wslizg
28.06.06, 14:55
Zadziwiajace,że robotnicy najpierw uwolnili z więzienia 270 kryminalistow i
walczyli o prace , ktorej wtedy nie brakowało. Jezeli chcieli chleba to mogli
zdobywac piekarnie a nie UB gdzie chleba nie pieczono. Nie wiem czy walczyli
z ustrojem, bo wiekszosc nie wiedziała co to jest ustroj. Było raptem 11 lat
po wojnie i wszyscy chcieli dobrobytu. Dzis 61 lat po wojnie ludzie nie mają
pracy, uciekają za granicę, a desperaci strajkuja myśląc, że to coś da.Teraz
władza nie strzela, bo kto by chciał strzelac wiedzac, że za 2-3 lata bedą go
ścigać przez 100 lat i dłużej. Obecna władza jest jak dziecko, której granica
posluchu to ... chce mi sie siusu. Te biskupy skompromitowane w Poznaniu,
premier z medalem ( Nie wiem jakim i za co) to tylko igrzyska w które ich
organizatorzy wierzą. Poznań 1956 to rozróba, bez celu, przywództwa.
Bijatyka pod knajpą o ile wzięlo by w niej tyle ludzi to to samo i z
dodatkiem za
napad na funkcjonariusza, nielegalnym użyciem broni, usilowanie zabójstwa z
użyciem niebezpiecznego narzędzia, zbrodnicze podpalenie itd.