Dodaj do ulubionych

nie rozumiem tego rwania szat i wyrywania sobie

06.07.06, 10:46
włosów z powodu karczemnie niskiego poziomu felietonu Petera Köhlera w "Die
Taz". Wypowiadają się na ten temat komentatorzy hipokryci, ktorzy znają jego
zawartość z bardzo, ale to bardzo nieudolnego tłumaczenia. Ośmieszają się,
kiedy wytykają Niemcom ich "prymitywne poczucie humoru".

Tymczasem artykulik zamieszczony w "Die Tageszeitung" nie różni się prawie
niczym od codziennej produkcji wyrobniczej panów Rybińskiego i Ziemkiewicza.
Ten sam styl i "poziom", te same jaja.

No i jeszcze jedno. "Die Tageszeitung" jest wszystkim, tylko nie dziennikiem
bulwarowym. To jest "ein Widerspruch an sich", sprzeczność zama w sobie. Jak
może być gazetą bulwarową pismo, w którym nie ma reklam i którego nakład nie
przekracza 60 tys. egzemplarzy?
Obserwuj wątek
    • bratek4 Re: nie rozumiem tego rwania szat i wyrywania sob 06.07.06, 13:12

      that's it. Ziemkiewicz, Rybinski, a do tego Michalkiewicz mogliby tam brylowac.
      • 9111951u Re: nie rozumiem tego rwania szat i wyrywania sob 06.07.06, 13:14
        zgadzam się ? o co ten krzyk ? o sraczkę ?
    • frank_drebin Ten tekst z TAZ ma sie tak do poziomu tego co 06.07.06, 13:25
      pisza RAZ i Rybinski jak jakosc samochodu, z ktorego wziales nick do jakosci
      mercedesa .....
    • nowytor3 Problem, że polskojęzyczna GW napuszcza Niemców 06.07.06, 13:28
      na demokratycznie wybrane władze polskie.
      • frank_drebin Problemem niestety jest to, ze kancelaria prezia 06.07.06, 13:30
        dala sie podpuscic GW w tej sprawie. Powinno byc krptkie oswiadczenie, ze nie
        zajmuja sie plotkami zamieszczanymi w GW i byloby po sprawie. GW najwyzej ze dwa
        dni by jeszcze toczyla piane i dzis nikt by juz o tym nie pamietal.
        nowytor3 napisał:

        > na demokratycznie wybrane władze polskie.
      • scoutek Re: Problem, że polskojęzyczna GW napuszcza Niem 06.07.06, 13:31
        nowytor3 napisał:

        > na demokratycznie wybrane władze polskie.


        hahahahahahahahahahahahaha
        zglupiales do szczetu
        NAPRAWDE myslisz, ze Niemcy daja sie napuszczac????
        • karbat Re: Problem, że polskojęzyczna GW napuszcza Niem 06.07.06, 13:34
          Prawdziw prasa bulwarowa po polsku szmatlawce beda dopiero pisac o Kaczynskim
          sam da im do tego powod


          TAZ jest gazeta niskonakladowa , niszowa jak na warunki niemieckie .
          Nie jest to, nigdy nie byla i nie bedzie gazeta opiniotworzca .

          Ten kto sie powola oficjalnie na TAZ w Niemczech uchodzilby za wymozdzonego
          oszoloma.
          Kazdy polityk ktory by cytowal TAZ w niemczech zdyskredytowal by sie
          politycznie ,dymisja bylaby by jego jedynym rozwiazaniem

          AMEN

          aha w Polsce wiecej dzis zna TAZ niz w Niemczech
          • wartburg4 die Tageszeitung 06.07.06, 13:51
            karbat napisał:

            > Prawdziw prasa bulwarowa po polsku szmatlawce beda dopiero pisac o Kaczynskim
            > sam da im do tego powod
            >
            >
            > TAZ jest gazeta niskonakladowa , niszowa jak na warunki niemieckie .
            > Nie jest to, nigdy nie byla i nie bedzie gazeta opiniotworzca .
            >
            > Ten kto sie powola oficjalnie na TAZ w Niemczech uchodzilby za wymozdzonego
            > oszoloma.

            Nie masz racji. Taz jest opiniotworczy i wbrew wyobrażeniom, jakie przetaczają
            się teraz w polskich mediach na jego temat dość ceniony i poważany. Łączy go
            wiele związków z francuską "Liberation".

            Pracują w nim głównie młodzi dziennikarze idealiści, często studenci, którzy
            godzą się na bardzo niskie zarobki. Są krytycznie nastawieni do niemieckiego
            establishmentu. W piśmie nie ma reklam i jest w związku z tym droższe od
            innych gazet codziennych. Wielokrotnie groziło mu bankructwo, ale ratuje się
            prenumeratą.

            Wielu znanych dziennikarzy niemieckich z górnej półki, ktorzy teraz piszą
            w "Spieglu", "Sternie" albo w "Die Zeit", swoje kariery zaczynało w Taz.
            • biedronka24 Buahahah 06.07.06, 14:06
              Czy GW tez juz ´ratuje sie prenumerata´ ? Bo wciskaczy na skrzyzowaniach
              widzialam....
              To pewno te korki powinny byc dla GW zbawieniem hi, hi.
              A opowiedz mi jeszcze o krytycznym nastawieniu do establishmentu tych pan co
              siedza w NY a wczesniej pracowaly w shiti banku ;)
              To juz rozumiem milosc Michnika do Taz- buahahahha.
    • jack20 Re: nie rozumiem tego rwania szat i wyrywania sob 06.07.06, 13:43
      Porownajmy tylko samo przetlumaczenie tytulu:
      Oryginal:
      Polens neue Kartoffel
      Schurken, die die Welt beherrschen wollen. Heute: Lech "Katsche" Kaczynski.
      Polskie tlumaczenie:
      Nowy polski kartofel. Złodziejaszki, co chcą zawładnąć światem

      Caly sens tytulu zostaje w tlumaczeniu znieksztalcony (celowo?)
      • wartburg4 Re: nie rozumiem tego rwania szat i wyrywania sob 06.07.06, 13:52
        Już wcześnie zwracałem uwagę, że tłumaczenie jest dyletanckie. Po prostu do d.
        • pozarski Re: nie rozumiem tego rwania szat i wyrywania sob 06.07.06, 13:58
          Kiedys Schroeder pozwal do sadu dziennikarza, ktory go oskarzyl o to, ze sobie
          farbuje wlosy. W ogole nie kapu tej calej awantury. Jesli Lechu sie czuje
          obrazony, po co laduje caly aparat wladzy w te smieszna historyjke, zemiast
          pozwac Taz do sadu? Moglby jeszcze cos na tym zarobic.
          • jack20 Re: nie rozumiem tego rwania szat i wyrywania sob 06.07.06, 14:08
            P.prezydent wbil sobie do glowy zostac prezydentem i...zostal.
            Gorzej z tym co dalej?
            Jego obraz dla obserwatorow z boku pozostanie na dzis jako nadety buc, bez
            manier i obycia na arenie miedzynarodowej i towarzyskim, inwalida jezykowy.
            Teraz dochodzi wyrazne maniakalne "poczucie godnosci", moze strach bycia
            wysmianym.
            Niestety przypomina swoim zachowaniem "aparatczykow" okresu minionego z tym
            tylko ze na miedzynarodowe imprezy wysyla w zastepstwie swa zone a nie jednego
            z towarzyszy. Prezydent nie musi a nawet nie powinien byc "lwem salonowym" ale
            maniery i jako taka klase winien sobie przyswoic.
            • mysz_polna5 Re: nie rozumiem tego rwania szat i wyrywania sob 06.07.06, 14:23
              jack20 napisał:

              .

              > Jego obraz dla obserwatorow z boku pozostanie na dzis jako nadety buc, bez
              > manier i obycia na arenie miedzynarodowej i towarzyskim, inwalida jezykowy.
              > Teraz dochodzi wyrazne maniakalne "poczucie godnosci", moze strach bycia
              > wysmianym.
              > Niestety przypomina swoim zachowaniem "aparatczykow" okresu minionego z tym
              > tylko ze na miedzynarodowe imprezy wysyla w zastepstwie swa zone a nie
              jednego
              > z towarzyszy. Prezydent nie musi a nawet nie powinien byc "lwem salonowym"
              ale
              > maniery i jako taka klase winien sobie przyswoic.


              *******************************************************************************


              Ty chyba naprawde masz 20 lat, wiec myslisz jak 'bullshit'.
              Polityka osle, polityka sie glownie liczy. I to polityka, ktora ma uwadze
              interes wlasnego kraju, a nie powszechna poprawnosc, wyglad i elegancje... Bo
              jak sie nie ma do czego doczepic, to sie doczepia do wygladu.

              Prezydent nie musi znac jezykow obcych. Od tego sa tlumacze.
              Czy wszyscy prezydenci innych krajow sa jezykoznawcam? Co?
              • wartburg4 Re: nie rozumiem tego rwania szat i wyrywania sob 06.07.06, 14:34
                mysz_polna5 napisała:

                > jack20 napisał:
                >
                >
                >
                >
                >
                > Prezydent nie musi znac jezykow obcych. Od tego sa tlumacze.
                > Czy wszyscy prezydenci innych krajow sa jezykoznawcam? Co?

                Czasem dobrze w czasie spotkania na szczycie porozmawiać bez tłumacza, nicht
                wahr? Przywódcy państw określanych mianem cywilizowanych znani są z tego, że
                kłopotów językowych na ogół nie mają.
              • jack20 Re: nie rozumiem tego rwania szat i wyrywania sob 06.07.06, 14:35
                Cymbale, jak nie jest anglikim, franzuzem czy niemcem to niestety musi bo
                wychodzi na durnia. (oczywiscie zaden z kolegow po fachu mu to nie powie, bo to
                niedyplomatyczne, ale prasa o tym nie zapomni.
        • biedronka24 To dawaj ten art. dziadku przekonamy sie 06.07.06, 14:10
          kartofel jest kartofel w kazdym jezyku. A Niemcy mistrzami subtelnosci ani
          aluzji nigdy nie byli i chyba juz nie beda :)
          • obraza.uczuc.religijnych A co obraźliwego jest w kartoflu? 06.07.06, 14:12

            • biedronka24 moze dla Niemcow nic- ja tam nie wiem 06.07.06, 14:18
              ale powiedz kotus Wlochowi ze kartofel.
              Ale co tam- tys najwyrazniej Niemiec...Nie wyczuwasz niuansow....
              Ja tam wole grecka tawerne od kartoffelhausow- ale panu szanownemu polecam to
              drugie. Koniecznie z kaszanka. W sam raz i w pogode.....
              I bede juz ze smutkiem i dyplomatycznie myslec o panskiej wizycie u lekarza....
              • obraza.uczuc.religijnych Nie jadam kaszanki. 06.07.06, 14:24
                Ale znam osoby co jadają i nie mają żadnych problemów.
                Włochowi powiem że makaron i co?
                • biedronka24 W Polsce jada sie ziemniaki, pyry 06.07.06, 14:30
                  ale koniecznie ze zsiadlym mlekiem. W najgorszym razie z maslanka.
                  Niemiecki kartofel jest dokladnie taka sama breja jaka tylko oni potrafia zrobic
                  z jarmuzu. Nie polecam.

                  Z ziemniaka mozna zrobic cuda- byle nie po niemiecku.
                  Wiem moj tata tez jadal czasem kaszanke. Ale to bylo pokolenie wojenne. I juz
                  nie zyje. Nie zdazyl nauczyc sie jesc normalnie. Choc byl szczuply- ale raz
                  jeszcze- to bylo pokolenie wojenne. A tata niestety spedzil wojne w Warszawie.
                  Powiedz Wlochowi tez cos o jego mamie.
                  Ciao Obrazo.
                  • obraza.uczuc.religijnych Naprawdę nie ma już osób jedzących kaszankę? 06.07.06, 14:36
                    Siedzę sobie czasami przy grillu i z obrzydzeniem patrzę jak ludzie ją wsuwają.
                    Na obiadek także niektórzy lubią ją wrzucić.
                    Co mam powiedziec Włochowi o jego mamie? Że mieszka z nią? No tak, to powód do
                    dania po gębie.
                    ciało!
                    • biedronka24 Sa tez i tacy co wlaza do toalety jak ktos tam jes 06.07.06, 14:42
                      To jest wspomnienie mojej mamy (bulgarki) z czasow gdy odwiedzala Berlin.
                      Pani sprzatajaca ktora wlamala sie do toalety gdy ona - bedac w ciazy ze mna
                      zreszta z niej probowala skorzystac.
                      Inne autentyczne- ostatnie wspomnienie- facet w HMie ladujacy sie
                      bezpretensjonalnie do przebieralni gdzie bylam z moja nastolatka...
                      Zyc nie umierac. Czegos takiego nie przezylam jeszcze w zadnym kraju z trzecim
                      swiatem wlacznie. Ot roznica? Cos w tym byc musi.
                      Jak kaszanke jedza z grilla to wspolczuje. To chyba u Michnika. W temp. 36
                      stopni w cieniu? Buahahaha...

                      Cialo, cialo.....i choroby serca tez...
          • jack20 Re: To dawaj ten art. dziadku przekonamy sie 06.07.06, 14:31
            Moze podam ci linki bo akurat chcialem ich tresc skonfrotowac:

            serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,3460382.html
            www.taz.de/pt/2006/06/26/a0248.1/text

            Co do tytulu schurken nigdy nie moze byc przetlumaczon jako zlodziejaski gdyz
            takiego znaczenia nie ma. Zblizone polskie to cos pomiedzy cwaniakiem a
            lobuzem. Wyglada, ze byla to seria artykulow w TAZ o takich ludziach gdyz potem
            po kropce pisze; dzis: "katsche" Kaczynski.
            Katsche nie jest negatywnym okresleniem ale dosc skomplikowanym w
            przetlumaczeniu bo o regionalnym znaczeniu (slask, bawaria). Uzywane czesto
            jako ksywka, np. mial taki przydomek Schwarzenbeck(kolega Beckenbauera z lini
            obrony)

            • biedronka24 Dzieki. A propos satyry 06.07.06, 15:39
              Vorbild der Kaczynskis ist der Erfinder Polens von 1919, Josef Pilsudski, der
              1926 die "gelenkte Demokratie" entdeckte und dem halbfaschistischen
              Militärregime von 1935 die Bahn schmierte.

              Napisz to samo o Heine. Np w wikipedii o tym ze byl komunista zapalencem i umarl
              na syfilis. A to bedzie tylko czysta prawda. To pierwsze- to jest tylko czyjs
              osobisty komentarz polityczny. Satyra? Satyra bywa zabawna. To jest komentarz.
              To o matce jest napisane tak bo dla biednych niemiaszkow u ktorych mieszkanie z
              kims innym niz partnerem jest nienormalne, podobnie jak zadsze niz 10 razy na
              dzien klocenie sie na caly glos i kamienice przyklad mieszkania z matka jest
              godny pogardy.
              Akurat ta aluzja jest w Niemczech oczywista. Tu w regionach katolickich rodzicow
              odwiedza sie raz do roku, albo wogole- np przyjezdza sie rewidowac dom po
              smierci. Rodzice zas jesli przyjezdzaja do dzieci to wymagaja pelnej obslugi bo
              przyjezdzaja w goscine.
              To wszystko w Polsce jest kompletnie nie do pomyslenia. Rodzina jest rodzina. W
              Niemczech to tylko formalnosc.
              • biedronka24 Powinnam dodac z partnerem seksualnym 06.07.06, 15:40
                a takze z psem.
                Rodzice z dziecmi nie mieszkaja.
              • kotek.filemon Re: Dzieki. A propos satyry 06.07.06, 15:44
                > To wszystko w Polsce jest kompletnie nie do pomyslenia. Rodzina jest rodzina. W
                > Niemczech to tylko formalnosc.

                Jak ty się tam musisz męczyć! Nie wyobrażam sobie tej dobrowolnej katorgi.
                Zupełnie jak ci looserzy z Greenpointu co opluwają amerykańską administrację.
                • biedronka24 ach jest mi bardzo dobrze 06.07.06, 15:45
                  bo jestem pasjonatem. Uwielbiam doswiadczenia i badanie rzeczywistosci przez owe.
                  Taka natura. Wyobrazam sobie ze nie potrafisz sobie tego wyobrazic ;)
                  • kotek.filemon Re: ach jest mi bardzo dobrze 06.07.06, 15:48
                    > Taka natura. Wyobrazam sobie ze nie potrafisz sobie tego wyobrazic ;)

                    Za dużo sobie wyobrażasz. Poza tym strasznie się cieszę, że w twoim szpitalu
                    zaleca się pacjentom w ramach terapii zajęciowej korzystanie z internetu. To
                    niezwykle cenna inicjatywa. Zanim jednak rzucisz swą myśl na głębokie wody, w
                    których możesz się utopić, polecam prostsze fora: o uprawie roślin doniczkowych,
                    szydełkowaniu czy filatelistyce...
                    • biedronka24 swietny komentarz michnikowski 06.07.06, 15:49
                      a moja mama i tak uwaza ze twoj ´patriarcha´ jest oberwancem.
                      I nic z tego nie zmienisz....
                      Ale ona nie korzysta z internetu...Ba nawet nie przepada za obecnym rzadem.
                      a twojego ´patriarche´ uwaza za oberwanca bo takim go zapamietala jak wysiadal
                      patafian z samolotu.


                      Takze mozesz sobie dalej blefowac....
                      • kotek.filemon Re: swietny komentarz michnikowski 06.07.06, 15:57
                        Nadal uważam, że terapeuci w twojej instytucji postępują zbyt pochopnie. Powinni
                        nadzorować terapię, choćby instalując "Beniamina" (zdaje się, że tenże ma
                        uczulenie na Michnika). Jeśli ukoi to twoje skołatane nerwy, zawsze mogę
                        napisać, że jestem dziesiątym awatarem Adama Michnika. Czegóż się nie robi by
                        pomoć w leczeniu bliźnich?
                        • biedronka24 kotus uczulenie to jest na meszki 06.07.06, 16:04
                          michnik to taka meszka jak ty. Nic poza tym.
                          Ja nie mam problemow z alergiami odzwierzecymi.
                          A teraz proponuje wroc do tematu ´satyry´ o bohaterach narodowych.
                          Czy wiesz ze w niejakim Magdeburgu byl akurat oddzial zajmujacy sie
                          przydzielaniem psow do wojska za IIW ? :).
                          No to sie ucz skarbus.
                          Ponoc naukowy - buahahaha- jestes.....
              • biedronka24 Ten biedny kraik za Odra 06.07.06, 15:44
                cierpi na to ze sie tu wszystko wypacza. Od sposobow rozwiazywania konfliktow,
                idealu rodziny, poprzez religie a nawet hodowle psow.
                Ale wybacz jest to tekst obrazliwy. Proba zlosliwej ironii z atakiem na cos, co
                dla innych ma wartosc bo dla kraju w ktorym idee narodowe wlasnie NIE mieszaja
                sie z faszyzmem, podobnie jak katolickosc nie miesza sie z ksenofobia.
                Tego Niemcy lokalnie nie sa w stanie pojac. Ale tym najbardziej osmieszaja siebie.
                Ktos w koncu powinien z nich sie posmiac. I bardzo dobrze ze zrobil to Rybinski.
                Choc ja moglabym nawet jeszcze lepiej bo dokladnie wiem gdzie lezy zrodlo tego
                bolu. Niestety- w prawdzie. A bolesnosc jest jej taka ze to Niemcy sa wlasnie
                nieudacznikami narodowymi.
                • jack20 Re: Ten biedny kraik za Odra 06.07.06, 16:06
                  Tak, ten tekst iest jadowicie ironiczny moze obrazliwy.
                  Ale tez prawda lezy w tym, ze oba narody sa pelne kompleksow i lecza je
                  podobnymi sposobami. Oba narody mentalnie sa swoimi przeciwienstwami i jako
                  takie "bieguny" nawzajem sie odpychaja i zaden za cholere nie zrozumie
                  drugiego. Maja rozne poczucie humoru.
                  Do perfekcji Polsce daleko jednak dalej niz Niemcom stad porazki z nimi sa
                  zaprogramowane.
                  A taka reakcja na bzdurny tekst i takie zachowanie prezydenta to porazka.
    • mysz_polna5 Re: nie rozumiem tego rwania szat i wyrywania sob 06.07.06, 14:04
      wartburg4 napisał:

      > włosów z powodu karczemnie niskiego poziomu felietonu Petera Köhlera w "Die
      > Taz". Wypowiadają się na ten temat komentatorzy hipokryci, ktorzy znają jego
      > zawartość z bardzo, ale to bardzo nieudolnego tłumaczenia. Ośmieszają się,
      > kiedy wytykają Niemcom ich "prymitywne poczucie humoru".

      > Tymczasem artykulik zamieszczony w "Die Tageszeitung" nie różni się prawie
      > niczym od codziennej produkcji wyrobniczej panów Rybińskiego i Ziemkiewicza.
      > Ten sam styl i "poziom", te same jaja.

      > No i jeszcze jedno. "Die Tageszeitung" jest wszystkim, tylko nie dziennikiem
      > bulwarowym. To jest "ein Widerspruch an sich", sprzeczność zama w sobie. Jak
      > może być gazetą bulwarową pismo, w którym nie ma reklam i którego nakład nie
      > przekracza 60 tys. egzemplarzy?



      *******************************************************************************


      Duzo juz slow wypowiedzialam na temat produktu "D.T", to znaczy 'tego
      artykulu'. Ale co mi tam, dorzuce jeszcze troche.

      Moze ten artykul byl zle przetlumaczony, ale sam jego tytul wystarczal za
      tresc. Tytul ten byl obrazliwy w stosunku do glowy panstwa, a zwlaszcza na
      kilka dni przed umowiona wizyta perezydenta w tym kraju.

      To teraz ta szmatlawa gazetla tlumaczy sie, ze Polacy nie maja poczucia humoru.
      Jak nie staniesz, to zawsze bedziesz mial doope z tylu, wiec to twoja wina!

      Taraz ja odpowiem za siebie. Wole miec wlasne poczucie humoru, niz niemieckie
      poczucie.

      Wracajac do naszych krajowych felietonistow. Niezaleznie, czy ktos ich lubi,
      czy nie ... oni uprawiaja poletko wlasne, we wlasnym kraju, w stosunku do tego,
      co rosnie na tym poletku. Nie uzywaja slow powszechnie uwazanych za obrazlie,
      np. slow dotyczacych PERSONALNIE rzdzacej Niemcami kanclerz. A do dokopania
      jej poprzednikowi bylyby naprawde powazne powody. Powody naruszajace nasza
      racje stanu. Ale swiat przelknal te zabe spokojnie! I co, i nic!
      Prawo Kalego, wyznacza etyke swiata!
      • wartburg4 Re: nie rozumiem tego rwania szat i wyrywania sob 06.07.06, 14:13
        Pisząc o nędzy i braku klasy naszych wiodących felietonistów Rybińskiego i
        Ziemkiewicza miałem na myśli ich głupawe komentarze na temat stosunków
        panujących w UE, o których wypisują dyrdymały.

        Nie szczędzą tuszu i atramentu na opluwanie wszystkiego, co im się nie podoba,
        w tym także na glowy państwa i mężów stanu. Powszechne oburzenie na "Die
        Tageszeitung" z powodu przekroczenia granic, które w polskich mediach są
        rzekomo nieprzekraczalne, jest hipokryzją.

        mysz_polna5 napisała:

        > Moze ten artykul byl zle przetlumaczony, ale sam jego tytul wystarczal za
        > tresc. Tytul ten byl obrazliwy w stosunku do glowy panstwa, a zwlaszcza na
        > kilka dni przed umowiona wizyta perezydenta w tym kraju.
        >
        > To teraz ta szmatlawa gazetla tlumaczy sie, ze Polacy nie maja poczucia
        humoru.
        > Jak nie staniesz, to zawsze bedziesz mial doope z tylu, wiec to twoja wina!
        >
    • homosovieticus Michnik posłużył sie tym samym trickiem co przy 06.07.06, 14:22
      sprawie polskiego antysemityzmu i szkodliwości "dzikiej lustracji".
      Media robią wielki szum i wraz z usłużnymi "salonowi" łże- elitami i
      politycznymi ignorantami staraja się wywołać antyprezydenckie nastroje .
      Wartburg 4 i bratek sa doskonałymi przykładami skutków taniej, medialnej
      prowokacji.
      • karbat Re: Michnik posłużył sie tym samym trickiem co pr 06.07.06, 14:33
        wartburg4 napisał:
        > Nie masz racji. Taz jest opiniotworczy i wbrew wyobrażeniom, jakie
        przetaczają
        się teraz w polskich mediach na jego temat dość ceniony i poważany. Łączy go
        > wiele związków z francuską "Liberation".
        > Pracują w nim głównie młodzi dziennikarze idealiści, często studenci, którzy
        > godzą się na bardzo niskie zarobki. Są krytycznie nastawieni do niemieckiego
        > establishmentu. W piśmie nie ma reklam i jest w związku z tym droższe od
        > innych gazet codziennych. Wielokrotnie groziło mu bankructwo, ale ratuje się
        > prenumeratą.

        Nie zupelnie sie zgodze jesli pozwolisz TAZ naprawde nie jest opiniotworczy
        o ile mozna uwazac ,ze gazeta o nalkladzie 55 000 egz ksztaltuje opinie w
        Niemczech .
        Jest to gazeta w ktorej mlodzi ludzie zdobywaja doswiadczenie dzinnikarskie w
        Niemczech bywa czasami kontrowersyjna .
        Jest w niej wiecej idealizmu niz pragmatyzmu i politycznego raealizmu
        • wartburg4 Re: Michnik posłużył sie tym samym trickiem co pr 06.07.06, 14:39
          Niemieckie media q tym także te najbardziej wpływowe ze stacjami telewizyjnymi
          na czele tej gazety z pewnością nie lekceważą. Bascha Mika jest częstym
          gościem 1. progamu telewizji ARD,. gdzie bierze udział w dyskusjach na aktualne
          tematy polityczne.

          Robienie z Taz brukowca jest nieporozumieniem.
          • wartburg4 P.S. 06.07.06, 14:47
            Po wprowadzeniu stanu wojennego "Taz" był jedną z najbardziej zaangażowanych
            gazet w Niemczech, które popierały opozycję demokratyczną w Polsce.
            • biedronka24 Cos takiego? 06.07.06, 14:54
              To dlaczego teraz nie zajal sie publicznym wyrazeniem zalu za mordy na polskiej
              inteligencji? Mordy dokonywane przez wlasnych rodakow? Wtedy bylo latwiej
              interesowac sie nie swoim? No to chodzi przeciez o swoje- he, he.,
              • biedronka24 I zabawne 06.07.06, 14:55
                biedacy dziennikarze. No to sie pewnie zmienili - buahaha.
                Bo jakby od stanu wojennego tez minelo pare lat. Podobnie jak minelo od tego
                morderstwa :(
      • bratek4 Re: Michnik posłużył sie tym samym trickiem co pr 06.07.06, 14:34
        antyprezydencki nastroj to ja mam od bardzo dawna :) Ale obiecuje poprawe, jak
        wreszcie rodacy wybiora kogos z klasą
        • homosovieticus Re: Michnik posłużył sie tym samym trickiem co pr 06.07.06, 14:38
          Tusk ma klasę. Brakuje Mu tylko głowy do polityki.
          • biedronka24 Mierzac pokrojem Michnika 06.07.06, 14:45
            ktory zawsze byl obszarpancem to Tusk sie ladnie ubiera.
            Ale do klasy nie zaliczam mowienia o sobie ze jest sie niedoksztalconym w taki
            sposob by przy okazji obslunic owo wyksztalcenie (jak mniemam jednak lepsze)
            innych- a przede wszystkim faktycznej mlodziezy a nie niemlodego juz p. Tuska...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka