Dodaj do ulubionych

Och Zyta....

08.09.06, 19:27
pamietam czas kiedy uwazalem ja za swietnego polityka- chociaz z natury
polityk to darmozjad- podobal mi sie jej ciety jezyk... potem jak zostala
ministrem to sie nawet cieszylem ale tylko przez chwile bo w sumie to tylko
na slowach sie skonczylo...

ale ostatnio zyta mnie rozbraja. ja na jej miejscu cieszylbym sie, ze sad ja
uniewinnil. szkoda gadac...
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka