mysz_polna5
16.09.06, 23:41
Dostalam emaila z Chicago. Polonia chicagowska owacyjnie powitala premiera
Jaroslawa Kaczynskiego. Witany byl chlebem i sola, kiedy wzial udzial we mszy
sw za ojczyzne w kosciele sw. Trojcy. Nie moglo sie to obyc tez, bez
przygrwania goralskiej kapeli!
Burzliwe oklaski, ktore sam musial przerywac, towarzyszyly mu kilkakrotnie.
Nie odbylo sie tez bez tradycyjnego sto lat. "Nigdy w zyciu mnie jeszcze nic
takiego nie spotakalo", powiedzial wzruszony premier.
Normalna Polska i ludzie normalnie myslacy i reagujacy!, jeszcze zyja! Dobra
wiadomosc, ktora sie z wami dziele. Ha!