reakcjonista1 08.11.06, 16:24 www.kapitalizm.org/?action=show_article&art_id=670 strzelec wyborowy pan JKM :-) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rpq Re: Lewactwu między oczy 08.11.06, 16:28 Polska - jedyny chyba kraj pod słońcem gdzie politycy łamią sobie głowy jak w najkrótszym czasie obrazić jak największą liczbę potencjalnych wyborców. Odpowiedz Link Zgłoś
durni Re: jak obrazić jak największą liczbę wyborców 08.11.06, 16:41 "W związku z tym w społeczeństwie istnieją różne kultury. Istnieje np. (może raczej: “istniała” - bo i tu wkradło się chamstwo?) kultura złodziejska. Przede wszystkim jednak istnieją osobne kultury niejako “klasowe”. Arystokrata dbał o wykształcenie – i o to, by rozwinąć w sobie zmysł sprawiedliwości. Natomiast nie musiał – a nawet: nie powinien! - być oszczędny, mógł być rozwiązły – byle, oczywiście, nie krzywdzić ludzi itd. Sądził go sąd jemu równych “parów”, lub sąd królewski - i często skazywał surowo za coś, co prostakowi uszłoby całkiem na sucho. I odwrotnie: arystokratom wolno było robić wiele rzeczy zakazanych pospólstwu. Inaczej z plutokratą, czyli burżujem: ten miał być oszczędny, uczciwy – i nie wtrącać się w sprawy zastrzeżone dla arystokracji. Tak był wychowywany od dziecka. Wreszcie pospólstwo miało umieć pracować, (“módl się i pracuj”), natomiast oszczędność, sprawiedliwość, itd. musiało posiadać w stopniu zaledwie umiarkowanym." Korwinowi zależy chyba wyłącznie na głosach arystokracji ;) Odpowiedz Link Zgłoś
reakcjonista1 Re: jak obrazić jak największą liczbę wyborców 08.11.06, 16:51 A to nikt ci nie powiedzial, ze Korwin nie pisuje felietonów pod wyborcę (l*d)? gdyby tak robil musialby zacząć kłamać :-) Odpowiedz Link Zgłoś
rpq Re: jak obrazić jak największą liczbę wyborców 08.11.06, 16:55 Nie Korwin pisze felietony dla swoich zwolenników. Około ćwiartki procenta. Skąd więc wziąłeś ten tytuł? Jeszcze nie spotkałem lewicowca, który uznałby polemikę z JKM za wartą zachodu. Odpowiedz Link Zgłoś
reakcjonista1 Ja równiez takiego nie spotkałem 08.11.06, 16:58 ciezko na lewicy spotkac kogos kto wytrzymalby 5 minutową dyskusję na argumenty z Korwinem. Odpowiedz Link Zgłoś
rpq Re: Ja równiez takiego nie spotkałem 08.11.06, 17:04 Cieżko rozmawiać o czymś co nigdy nie miało miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
marcus_crassus ciezko wytrzymac 5 minut z korwinem :) 08.11.06, 17:10 to czy mowi czy nie nie ma w tym momencie znaczenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
marcus_crassus zgadzam sie po raz pierwszy z mikke 08.11.06, 16:36 Arystokrata dbał o wykształcenie – i o to, by rozwinąć w sobie zmysł sprawiedliwości. Natomiast nie musiał – a nawet: nie powinien! - być oszczędny, mógł być rozwiązły – byle, oczywiście, nie krzywdzić ludzi itd. Sądził go sąd jemu równych “parów”, lub sąd królewski - i często skazywał surowo za coś, co prostakowi uszłoby całkiem na sucho. I odwrotnie: arystokratom wolno było robić wiele rzeczy zakazanych pospólstwu. Inaczej z plutokratą, czyli burżujem: ten miał być oszczędny, uczciwy – i nie wtrącać się w sprawy zastrzeżone dla arystokracji. Tak był wychowywany od dziecka. Wreszcie pospólstwo miało umieć pracować, (“módl się i pracuj”), natomiast oszczędność, sprawiedliwość, itd. musiało posiadać w stopniu zaledwie umiarkowanym. Te kultury były potrzebne. Były głęboko zakorzenione – bo społeczeństwo potrzebuje tych wyspecjalizowanych warstw ludzi ******************************************************************************** casus pewnego osobnika zostal jednak przez mikke zapomniany. spoleczenstwo potrzebuje tez blazna miejsce blazna jest na arenie. niekoniecznie w polityce Odpowiedz Link Zgłoś