Gość: ::
IP: *.ipt.aol.com
11.04.03, 15:26
Otrzymaliśmy nieoficjalną informację, że wielce prawdopodobna jest zmiana na
stanowisku premiera rządu. Według naszego informatora, jeśli premier
Miller „da ciała 12 kwietnia, podczas przesłuchania przed komisją sejmową”,
tj. jeśli przed kamerami „nie wybroni się medialnie” z grzechu zaniechania
zawiadomienia prokuratury o sprawie Rywina – będzie musiał odejść. Wiemy, że
ostro szykują się na niego posłowie: PO – Jan Maria Rokita i PiS-u – Zbigniew
Ziobro. Przypomnijmy, że premier Leszek Miller – jak sam przyznał –
dowiedział sięo fakcie nagrania rozmowy Michnika z Rywinem już 22 lipca 2002
roku. Po ujawnieniu afery przez „Gazetę Wyborczą” osoba premiera przewijała
sięw mediach, a także w relacjach na żywo z przesłuchań komisji sejmowej,
jako prowodyr całej łapówkarskiej afery, czyli ten, który wysłał Rywina.
Wielokrotnie dowodziliśmy na naszych łamach, że tak nie jest, a cała intryga
została misternie utkana w pałacu prezydenckim. Stawką miała być głowa
premiera Millera, co właśnie staje się faktem.
Najbardziej prawdopodobnym kandydatem na stanowisko nowego szefa rządu jest –
zgodnie z naszymi ustaleniami – minister gospodarki, pracy i polityki
socjalnej Jerzy Hausner. W następnej kolejności – minister obrony narodowej
Jerzy Szmajdziński. Choćw kontekście wojny – raczej wątpliwe.
Obyśmy tylko zdrowi byli...
R.K.