haen1950
03.03.07, 08:25
Cuchnie wokół Caritasu coraz bardziej. Uprzywilejowanie i brak kontroli nad
koscielnymi fundacjami to okazja do gigantycznych i bezkarnych przekrętów.
Można ich dopaść tylko wtedy, gdy kradną forsę państwową.
"W październiku 2005 roku prokuratura w Ciechanowie wszczęła śledztwo
dotyczące rozliczeń Caritasu z Narodowym Funduszem Zdrowia. Kościelna
organizacja miała wyłudzić pieniądze za usługi pielęgniarskie.
Tygodnik "Wprost" ujawnił w piątek, że Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób
Niepełnosprawnych wykrył w płockim Caritasie nadużycia na sumę co najmniej
1,7 mln zł. Mają one dotyczyć wydatkowania pieniędzy z PFRON.
Do wyjaśnienia zarzutów w połowie ubiegłego roku płocka kuria powołała
specjalną komisję. - Wykryliśmy szereg nieprawidłowości - przyznaje jej
przewodniczący ks. Kazimierz Dziadak. Dlaczego więc dyrektora płockiego
Caritasu zdymisjonowano dopiero w ubiegłym tygodniu? Na to pytanie Dziadak
nie potrafił odpowiedzieć "Rzeczpospolitej".