watto
22.12.01, 08:05
Czynie przypomina to dziejów Polaków i Zydów ? Czy to proroctwo?
Z Ksiegi Pielgrzymstwa Polskiego - Mickiewicza:
"Pewien chrześcijanin mieszkał pod lasem, będąc gajowym. Ten ujrzał, iż zbójca
wykrada się z lasu i dąży ku karczmie, w której mieszkali Żydzi, aby ich pobił
i odarł. Rozbójnik rzekł do gajowego: Pójdźmy razem na Żydy, a podzielim się
łupem ich.
Gajowy miał w ręku strzelbę, ale tylko nabitą śrutem na ptaszki, przecież
rzucił się na rozbójnika i ranił go, sam zaś był mocniej zraniony, i porwali
się za barki, i bili się długo, aż rozbójnik obalił gajowego i podeptał, i
myślił, iż go zabił. Ale sam będąc zraniona nie mógł dla ujścia krwi iść na
rozbój i wrócił do lasu. Gajowy zaś zawlókł się do karczmy dla ratunku.
I rzekł Żydom: Oto spotkałem męża rozbójnika i odpędziłem go, i zraniłem, ale
skoro wyleczy się, wróci; a jeśli tu nie wróci, tedy pójdzie łupić inne Żydy po
karczmach. Wstańcie więc; pojmajcie go i zwiążcie; a jeśli boicie się, pomóżcie
mnie; rozbójnik jest mąż dużej ręki, ale iż osłabiony, pożyjem go.
Żydzi zaś widzieli z karczmy, co się stało, i wiedzieli, że ich obronił; ale
obawiali się, aby nie prosił zapłaty.
Więc udali wielkie zadziwienie, pytając, skąd przychodzi i czego żąda; starsi
dali mu wódki i chleba, a bachury płakały, niby z litości.
I rzekli wszyscy: Nie wierzymy, aby rozbójnik chciał nas zabijać; bywał tu u
nas dawniej i pił wódkę, a nic nam złego nie zrobił.
Odpowiedział im gajowy: Jeśli tu był, tym gorzej dla was, bo obejrzał dom wasz
i skrzynie wasze, i obaczył, że w domu mieszkają Żydzi, to jest lękliwego i
słabego serca naród.
Na to rzekli znowu Żydzi: Nie bluźń na naród nasz; alboż nie z niego, nie z
naszego narodu był Dawid, który zabił Goliata, i Samson, najmocniejszy z ludzi?
Odpowiedział im gajowy: Człowiek jestem w księgach nie uczony, słyszałem od
plebana, że ów Dawid i Samson pomarli i nie powstaną; radźcie więc o sobie.
Rzekli wiec Żydzi: Nie nasza rzecz lasy ze zbójców oczyszczać, jest na to urząd
i wojsko; idź, a powiedz im. Odpowiedział gajowy: Broniąc was, nie pytałem
urzędu i nie czekałem na wojsko.
Rzekli mu Żydzi: Broniłeś sam siebie.
Odpowiedział im gajowy: Mogłem wżdy pomagać rozbójnikowi łupu was albo iść z
daleka za nim i milczeć, a podzieliłby się ze mną dobrem waszym. Mogłem też z
domu nie wychodzić.
Rzekli mu Żydzi: Broniłeś nas, bo spodziewałeś się zapłaty. Jakoż daliśmy tobie
wódki i chleba, i opatrzyliśmy ranę, i damy ci jeszcze talar bity.
Odpowiedział im gajowy: Zapłaty waszej nie chcę, a za chleb i wódkę, i leki
odeszlę pieniądze, skoro wrócę do domu mego. Rzekli mu znowu Żydzi: Biłeś się
ze zbójcą, bo wiemy, żeś człowiek kłótliwy i lubisz bój, i szukasz po lesie
zwierza.
Odpowiedział im gajowy: Gdybym szedł na bój, uzbroiłbym się lepiej, wziąłbym
kule i tasak; wyszedłbym albo piewej, albo potem; a widzieliście, żem nie
wyszedł ani pierwej, ani potem, ale w tę samę chwilę, kiedy ujrzałem męża
rozbójnika idącego na was.
Więc Żydzi zadziwili się bardzo i rzekli: Powiedz tedy, . a przyznaj się,
dlaczegoś to zrobił, co zrobiłeś; i jakie były myśli twe, bo człowiek dziwny
jesteś!
Odpowiedział gajowy: Tego jednego wam nie powiem, a choćbym powiedział, nie
zrozumiecie, bo inny jest rozum żydowski, a inny chrześcijański; ale gdybyście
się nawrócili do Chrześcijaństwa, zrozumielibyście sami postępowanie moje, nie
potrzebując pytać się mnie. I to rzekłszy wyszedł od nich.
Idąc zaś jęczał dla ran.
A Żydzi mówili między sobą: Chlubi się, że jest mężny, a jęczy; rany jego nie
są ciężkie, i tylko jęczy, aby nam straszył dzieci.
Wiedzieli Żydowie, iż ciężko raniony był, ale czuli, iż źle zrobili, a chcieli
sami w siebie wmówić, że nic złego nie zrobili. I gadali głośno, aby sumnienie
swe zagłuszyć."