camille_pissarro
02.02.08, 22:58
Bo czyż nie ma racji pisząc w dzisiejszej "Rzepie" - oto wyimek ,
ale jakże wymowny:
"...
Grono wychowawcze pod dyrekcją Michnika nauczało Polaków, że w
swojej historii powinni zajmować się głównie sprawami godnymi
potępienia i rozliczać się za nie. To samobiczowanie miało
zablokować w nich poczucie dumy, która mogłaby stać się zaczynem
narodowej pychy. Gdyż Polacy zdaniem Adama Michnika et consortes
skłonni są do popadania w samouwielbienie, w którym rodzą się demony
nacjonalizmu. Egzorcyzmować je należy poprzez poczucie narodowej
winy i kompleks niższości. Wpędzeni w ten stan Polacy pokornie, pod
kuratelą oświeconych elit wskazanych im przez “Wyborczą”, dadzą się
wyprowadzić z zaścianka polskości do cywilizowanej Europy. A tam
warunki sprawowania kurateli będą jeszcze lepsze.
...
"
Bronisław Wildstein, dobitnie oddając intencje nadredaktora z
Czerskiej.
==>
A tu jak na złość, wszystko dookoła wskazuje , że nowe pokolenia
Polaków i Polek mają gdzieś moralizatorstwo ikony polskiej opozycji.
W najnowszym sondażu jeśli chodzi o najsilniejsze marki w Polsce -
Polska ( jako kraj) jest na pierwszym miejscu.Polacy już przestali
się wstydzić polskości, ba nawet Ci , którzy mają polskie
pochodzenie za punkt honoru stawiają na gre w polskiej
reprezentacji - vide casus Sebastiana Boenischa :
www.sport.pl/pilka/1,65046,4892506.html
Inny naturalizowany Nigeryjczyk Emmanuel Olisadebe bez
ceregielioświadcza , że praktycznie Polsce zawdzięcza wszystko.
I bynajmniej nie ma mowy o swego rodzaju nacjonaliźmie, Polacy mają
dość nawoływania do ciągłej pokuty za winy swych przodków.
Oczywista, że należy wyjaśniać te białe plamy naszej historii, ale
niech to robią rzetelnie nasi historycy w oparciu o solidne źródła.
Te bolesne dla naszego narodu sprawy trzeba wyjaśnić i poddać
publicznej cezurze.Ale nie na zasadzie opinii i spojrzenia li tylko
jednej strony konfliktu. Spektrum jest znacznie szersze niźli się to
wydaje tym , którzy ferują wyroki o zakorzenionym polskim
antysemityzmie.
==>
Dziś na całe szczęscie dozyliśmy czasó gdy kreatywnym medium, które
przedstawia opinie zananych na całym świecie politologów,
socjologów, naukowców i wreszcie samych polityków nie jest
monopolistyczny organ z Czerskiej ale swego rodzaju już instytucja
jaka jest "Europa" - dziś dodatek do weekendowego wydania
Dziennika , bez którego nie moge sie obyć - bo po jego lekturze
pewne rzeczy natury filozoficznej, egzystencjalnej, ekonomicznej ale
także spraw ogniskujących się na współczesnej globalnej polityce
staje sie jasnieszych.To na spotkania organizowane przez "EUROPĘ"
przyjeżdżaja takie tuzy jak Peter Sloterdijk, Guy Sorman, Podhoretz
a nawet ludzie lewicowej proweniencji jak chociazby Slavoj Żiżek (
nota bene , nawet L.Kołakowski wyraża sie o nim dość pobłażliwie)
nie trafiają na imprezy socjałiberałów z Czerskiej tylko do Colegium
Civitas z palnszą "EUROPA" w tle ;-))
==>
Reasumując bardzo dobrze , że młodzi Polacy/Polki nie czytają tych
tekstów nienawiści - jest juz bardzo szeroki rynek dzienników ,
periodyków - młodzi ludzie optując za PO wcale nie mieli na myśli
wspierania środowiska z Czerskiej z jej naczelnym guru jakby sie tym
ostatnim wydawało ( teraz może juz przejrzeli na oczy ). Chcą
normalnego kraju, w którym można normalnie żyć a nie wracać do
wydarzeń sprzed ponad pół wieku i być znowu w nakazowym stylu
stawianym pod pręgierzem opinii oraz tej narzucanej ekspiacji przez
jedną ze stron wiadomego konfliktu...