lupus.lupus
11.09.03, 13:35
Poniżej fragment wstrząsającej rozmowy z Robertem Biedroniem-
dziennikarzem "Gazety Wyborczej" i jednocześnie prezesem Kampanii przeciw
Homofobii:
"Jakie są Wasze cele?
- Walczymy o pełne równouprawnienie osób homoseksualnych z
heteroseksualistami. Chodzi nam o taką rzeczywistość, w której
homoseksualiści będą mieli dokładnie takie same prawa jak heteroseksualiści.
Małżeństwa jednopłciowe, adopcja dzieci - to mają być te równe prawa?
- Oczywiście - mają je heteroseksualiści, więc i nam się one należą (sic!!!).
Powiem więcej: homoseksualiści jako mniejszość - w tak monokulturowym kraju,
jakim jest Polska - powinni zostać otoczeni szczególną ochroną, która pozwoli
im normalnie funkcjonować w naszym nietolerancyjnym społeczeństwie.
A więc przeszkadza Wam też Kościół i jego nauczanie odnośnie homoseksualizmu?
- Oczywiście. Definicja, która mówi, że homoseksualizm jest obiektywnym
nieuporządkowaniem, to bzdura.
(teraz rodzynek-uwaga własna lupus)
Jak chcecie zmienić nastawienie Kościoła?
- W najbliższej przyszłości nie zamierzamy z nim walczyć. Wynika to ze
specyfiki ruchu gejowskiego w Polsce, który dopiero się tworzy. Ma on tylko
dwa lata, trudno więc o porównanie z doświadczonym w walce z Kościołem
(sic!!!) ruchem amerykańskim.
Dlatego Kościół katolicki, niestety (podkreślam słowo "niestety"), może czuć
się bezpieczny. Ale ostrzegam, że Kampania Przeciw Homofobii będzie starała
się to zmienić."
Jak to będziecie zmieniać Biedroń? Razem z bojówkarzami z Lambdy stworzycie
coś na kształt Sztafet Ochronnych lub Odziałow Szturmowych? Bedziecie walczyć
o ulice? Może oblewanie kwasem homofobicznych biskupów i polityków? A może
wzorem homoseksualistów z Azji przeprowadzicie akcję bezpośrednią?
Wszyscy,którzy popierają ohydny projekt prof. Szyszkowskiej podkreślają,że
wcale nie chodzi o prawo adopcji dzieci. Bojówkarz Biedroń jednak wypaplał,że
taki jest prawdziwy cel tych działań.