semperignotus
22.06.08, 11:15
Gdzie byli Kaczyńscy w marcu 1968? Co wiadomo na ten temat? Pałowało ich ZOMO?
Wylecieli może ze studiów albo wcielono ich za karę do wojska? Można się tylko
domyślać, że bali się wyściubić nosa z domu i że jeszcze przez długie tygodnie
po zajściach robili w portki, kiedy Michnik dawno już siedział w pudle, a po
ulicach Warszawy chodziły patrole ZOMO z psami.
Co wiemy o późniejszych aktach "bohaterstwa" bliźniaków? W 1976, 1980, 1981, w
stanie wojennym? Nic i jeszcze raz nic. Na scenie politycznej objawili się
dopiero, kiedy dobijane niskimi cenami ropy (9 US Dollar za baryłkę), jeszcze
niższym kursem dolara i rozpaczliwymi reformami Gorbaczowa imperium waliło się
w gruzy - przy okrągłym stole.
Już jako strzeżony przez ośmiu borowików prezydent RP Kaczyński dał dowód
swojego tchórzostwa (ktoś może nazwać to wyrachowaniem, choć cechy te zawsze
są nieodłączne) nie reagując na wyzwiska Rydzyka, który publicznie znieważał
honor jego i jego żony. Brak odwagi cywilnej determinuje postawy bliźniaków, z
których jeden, mimo że dawno już utracił urząd premiera, nie chce zrezygnować
z ochrony osobistej ze wzgledu na podobieństwo do swojego brata.
A jeśli chodzi o słynne zdanie o tych, co stoją tam, gdzie stało ZOMO, to
pozwolę sobie przypomnieć, że nie kto inny jak właśnie ów brat podobny do
brata przyjął poklepując po plecach byłego zomowca Leppera do rządu.
To tyle a propos Michnika, ZOMO i Kaczyńskich - ostatniego bastionu PRL.
2008-03-07 12:37wartburg01452