ukos
02.07.08, 08:35
Wybitny znawca rynków kapitałowych, niejaki Zbigniew Wassermann,
zajął się ostatnio analizą prywatyzacji tarnowskich Azotów.
Skarb Państwa uplasował tę spółkę na rynku grubo powyżej ceny
osiąganej przez nią w notowaniach giełdowych. Jest to bardzo
nieprzyjemne dla inwestorów kupujących w ofercie pierwotnej,
szczególnie dotkliwe dla osób korzystających z lewarów kredytowych.
Tym niemniej Skarb Państwa otrzymał więcej niż mógłby zebrać
sprzedając bezpośrednio na rynku.
To jednak nie przeszkadza debilowi wrzeszczeć, że skoro sprzedano za
drogo, to coś jest nie w porządku. Powiada, że trzeba sprawdzić, czy
spółka na tym nie straciła. I śledztwo przeprowadzić, czy Ciech
kupował akje Azotów dobrowolnie. Podejrzewa, że jego koleś
Kochalski, prezes Ciechu, to dupek bez mydła koniunkturalnie
ulegający naciskom Grada?
Propagandysta PiSu ma nas chyba za kompletnych durni. Czy on uważa,
że ludzie już zapomnieli jak jego duchowy i mentalny przewodnik,
niejaki Pęk wrzeszczał na cały Sejm, kiedy sprywatyzowano coś za
tanio?
Tej cynicznej PiSowskiej hołocie wszystko jedno - za tanio czy za
drogo, to zawsze jest pretekst do ataku. Dla nich pożądany jest
tylko stan bez żadnej prywatyzacji i obsiadanie przez nich
państwowych stołków, jak za tow. Jasińskiego. A propaganda zawsze do
kogoś trafi. SP sprzedał za drogo, to można napuszczać tych, którzy
stracili. Sprzedał za tanio, to już zazdrośnicy nadstawiają ucha.
Zawsze jednak bydło odwołuje się do złych uczuć.