Gość: Młody Re: Spiritus movens sprawy Rywina IP: *.dab.katowice.supermedia.pl 28.10.03, 10:02 Taka Komisja musi trwać długo, bo jej członkom się to na pewno opłaca (w przeciwieństwie do reszty społeczeństwa), a poza tym to dla "duzych dzieci" świetna zabawa (przypominają się czasy zabaw w strażaka, lekarza, dom itd.)Kwota wydanej na to "śledztwo" kasy pewnie przekroczy tą z afery. Normalnie sponsor by się już wycofał, społeczeństwo nie bardzo może. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luca Leszk Miller Spiritusem ? IP: 82.160.7.* 28.10.03, 11:04 przypominają się czasy ZSMP. Spiritus, kaszanka,.... eeeech. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XY Od początku chodziło o spirytus! IP: *.lubin.dialog.net.pl 28.10.03, 11:10 Nawet Rywin mówił że był nachlany! Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: Kataryno, Kataryno 28.10.03, 11:47 Byl wwielki artykul w GW "Ustawa za lapowke", czy ten artykul nie mial przykryc tego, np. "Ustawa przez szantaz" Bo jezeli Michnik twierdzi, ze na kasecie nie bylo nic na Millera, a bylo to po co polazl z ta kaseta do Millera? Po co byl tam Rywin i z czego sie tlumaczyl, a wlasciwie to on sie nie tlumaczyl. Czy nie uwazasz, ze nagranie mialo potwierdzic wersje notatki Rapaczynskiej, bo sama notatka jest warta niewiele. Ale nagranie rozmowy, w ktorej pada i imie i nazwisko Millera to juz cos. Dlaczego od 18 =go Miller nie robilk nic przeciez juz z notatki Rapaczynskiej wiedzial, ze Rywin go w cos miesza. Dlaczego konfrontacja odbyla sie po nagraniu dopiero, czyli 22 07. Mam nadzieje, ze jakos mnie oswiecisz. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: Kataryno, Kataryno 28.10.03, 12:46 Ja juz musze wyjsc, mam nadzieje, ze odpowiesz na moj post. Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Kataryno, Kataryno 28.10.03, 14:07 gini napisała: > Byl wwielki artykul w GW "Ustawa za lapowke", czy ten artykul nie mial przykryc > > tego, np. > "Ustawa przez szantaz" Nie wiem czy coś miał przykryć ale z pewnością nie jest to artykuł śledczy. Zastanawiam się czy ten artykuł by się ukazał gdyby nie wyskok Wprost, skazujący Gazetę na opublikowanie tego co się absolutnie do publikacji nie nadawało. Bo o czym właściwie był ten artykuł? > Bo jezeli Michnik twierdzi, ze na kasecie nie bylo nic na Millera, a bylo to po > > co polazl z ta kaseta do Millera? Nie wiem po co takie kity Michnik wciska. Na kasecie jest wyraźnie o Millerze ("od Leszka ale on nie jest sam"), Rywin nawet tłumaczy powody ("Miller czuje się słaby") oraz kulisy (o tym, że to nie jest pomysł Millera, ktoś go namówił). Na tej kasecie jest wszystko. Nie wierzę, że z rozmowy Michnik nie wyłapał na kogo powołuje się Rywin (Miller, Czarzasty, Kwiatkowski), nie dosłyszał o Millerze czy też dosłyszał ale do wieczora zapomniał. Nie wierzę też, że Michnik taśmy nie przesłuchał, no po prostu nie wierzę, bo to jest to co każdy normalny człowiek by zrobił zaraz po wyjściu Rywina, choćby po to, żeby nie ryzykować zrobienia z siebie idioty u premiera (przypominam, że Michnik twierdził, że miał CD z nagraniem u premiera ale mu nie dał). Wierzysz w to, że jak ktoś to nagranie przegrywał na CD Michnik nie stał obok z wypiekami na twarzy? Bo wyobraźmy sobie, idzie z tym CD, nie wie czy coś tam w ogóle jest, jest konfrontacja, on mówi "Lew, nagrałem cię", tamci mówią "Pokaż dowód?" a Michnik wkłada do odtwarzacza płytę z szumami. No czy normalny człowiek nie sprawdziłby czy naprawdę ma dowód zanim pognał do premiera kompromitować przed nim znanego producenta filmowego? Zwłaszcza, że Michnik twierdził, że Rywina nagrał po to, żeby go nikt nie wyśmiał, a przecież idąc bez sprawdzenia czy się Rywina nagrał właśnie na takie wyśmianie się narażał. > Po co byl tam Rywin i z czego sie tlumaczyl, a wlasciwie to on sie nie > tlumaczyl. Nie wiem po co był tam Rywin. Dwaj panowie M usłyszeli, że jednak nie Miller wysyłał tylko Kwiatkowski, po czym Miller Rywina wyrzucił. Tak jakby żadnego z nich nie interesowało co poza tym ma Rywin do powiedzienia. Śmiem twierdzić, że gdyby go we dwóch wtedy przycisnęli wyspiewałby cały skład GTW ze szczegółami. Jak można mieć kluczowego świadka na talerzu i go wyprosić za drzwi zamiast wykorzystać to, że jest tak słaby, oni w przewadze liczebnej, na swoim terenie, mogli wyciągnąć od niego wszystko? W głowie się nie mieści! Wystarczyło, żeby któryś powiedział "słuchaj Rywin, albo wszystko nam tu mówisz jak na spowiedzi albo za chwilę będzie tu ABW i dziennikarze". I Rywin by im sprzedał wspólników jak nic. Widocznie z jakichś powodów nie byli zainteresowani. Dlaczego nie byli? Bo obaj dobrze znali nazwiska mocodawców Rywina. W rozmowie Rywin-Michnik uderzyło mnie, że jak Rywin mówił o warunkach "to co mówili ostatnio", Michni się nawet nie dopytał kto i co ostatnio mówił, tak jakby dobrze wiedział o kim Rywin mówi przez całą rozmowę. Wystarczy uważnie przeczytać stenogram nagrania, Michnik wcale nie próbuje wyciągnąć od Rywina kto go przysłał, chciał tylko usłyszeć jedno nazwisko (o którym juz wcześniej rzekomo wiedział, że niewinne). > Czy nie uwazasz, ze nagranie mialo potwierdzic wersje notatki Rapaczynskiej, bo > > sama notatka jest warta niewiele. Na to wygląda. > Ale nagranie rozmowy, w ktorej pada i imie i nazwisko Millera to juz cos. > Dlaczego od 18 =go Miller nie robilk nic przeciez juz z notatki Rapaczynskiej > wiedzial, ze Rywin go w cos miesza. Nie wiadomo czy nic nie robił ale rzeczywiście, dość dziwne, że nie wezwał Rywina wcześniej. Bo prawda jest taka, że jemu nie przeszkadzało, że Rywin chodzi w jego imieniu po łapówkę, przestraszył się dopiero jak się dowiedział, że Rywin dał się nagrać. > Dlaczego konfrontacja odbyla sie po nagraniu dopiero, czyli 22 07. Dlatego, że Miller miał już się czego bać i miał powód, żeby chcieć się wybielić. Wcześniej mu zwisało bo wiedział, że nikt na niego nic nie ma. > Mam nadzieje, ze jakos mnie oswiecisz. Niestety chyba nie, jak widzisz sama się już pogubiłam. > Pozdrawiam serdecznie Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: Kataryno, Kataryno 28.10.03, 14:44 kataryna.kataryna napisała: > gini napisała: > > > Byl wwielki artykul w GW "Ustawa za lapowke", czy ten artykul nie mial > przykryc > > > > tego, np. > > "Ustawa przez szantaz" > > > Nie wiem czy coś miał przykryć ale z pewnością nie jest to artykuł śledczy. > Zastanawiam się czy ten artykuł by się ukazał gdyby nie wyskok Wprost, > skazujący Gazetę na opublikowanie tego co się absolutnie do publikacji nie > nadawało. Bo o czym właściwie był ten artykuł? > > > > Bo jezeli Michnik twierdzi, ze na kasecie nie bylo nic na Millera, a bylo > to > po > > > > co polazl z ta kaseta do Millera? > > > > Nie wiem po co takie kity Michnik wciska. Na kasecie jest wyraźnie o Millerze > ("od Leszka ale on nie jest sam"), Rywin nawet tłumaczy powody ("Miller czuje > się słaby") oraz kulisy (o tym, że to nie jest pomysł Millera, ktoś go > namówił). Na tej kasecie jest wszystko. Nie wierzę, że z rozmowy Michnik nie > wyłapał na kogo powołuje się Rywin (Miller, Czarzasty, Kwiatkowski), nie > dosłyszał o Millerze czy też dosłyszał ale do wieczora zapomniał. Nie wierzę > też, że Michnik taśmy nie przesłuchał, no po prostu nie wierzę, bo to jest to > co każdy normalny człowiek by zrobił zaraz po wyjściu Rywina, choćby po to, > żeby nie ryzykować zrobienia z siebie idioty u premiera (przypominam, że > Michnik twierdził, że miał CD z nagraniem u premiera ale mu nie dał). Wierzysz > w to, że jak ktoś to nagranie przegrywał na CD Michnik nie stał obok z > wypiekami na twarzy? Bo wyobraźmy sobie, idzie z tym CD, nie wie czy coś tam w > ogóle jest, jest konfrontacja, on mówi "Lew, nagrałem cię", tamci mówią "Pokaż > dowód?" a Michnik wkłada do odtwarzacza płytę z szumami. No czy normalny > człowiek nie sprawdziłby czy naprawdę ma dowód zanim pognał do premiera > kompromitować przed nim znanego producenta filmowego? Zwłaszcza, że Michnik > twierdził, że Rywina nagrał po to, żeby go nikt nie wyśmiał, a przecież idąc > bez sprawdzenia czy się Rywina nagrał właśnie na takie wyśmianie się narażał. > > > > > Po co byl tam Rywin i z czego sie tlumaczyl, a wlasciwie to on sie nie > > tlumaczyl. > > > > Nie wiem po co był tam Rywin. Dwaj panowie M usłyszeli, że jednak nie Miller > wysyłał tylko Kwiatkowski, po czym Miller Rywina wyrzucił. ******Kataryna blad, uslyszeli cos jednak o Millerze.Jezeli juz to dlaczego ten zly Kwiatkowski nie zostal ruszony ze stanowiska. Tak jakby żadnego z > nich nie interesowało co poza tym ma Rywin do powiedzienia. Śmiem twierdzić, że > > gdyby go we dwóch wtedy przycisnęli wyspiewałby cały skład GTW ze szczegółami. >****Tez smiem twierdzic, ale pytam dlaczego tego nie zrobili, dlaczego nie naciskali. Jak można mieć kluczowego świadka na talerzu i go wyprosić za drzwi zamiast > wykorzystać to, że jest tak słaby, oni w przewadze liczebnej, na swoim terenie, > > mogli wyciągnąć od niego wszystko? W głowie się nie mieści! Wystarczyło, żeby > któryś powiedział "słuchaj Rywin, albo wszystko nam tu mówisz jak na spowiedzi > albo za chwilę będzie tu ABW i dziennikarze". I Rywin by im sprzedał wspólników > > jak nic. Widocznie z jakichś powodów nie byli zainteresowani. *****Michnik , ktory udaje, ze nazwisko Millera w ogole nie padlo , jaki mial interes? Bo Millera, ktorego nie lubie rozumiem po prostu sie bal, mieli na niego haka, a tym hakiem byla notatka Wandzi i pozniej nagranie. Dlaczego nie > byli? Bo obaj dobrze znali nazwiska mocodawców Rywina. W rozmowie Rywin- Michnik > > uderzyło mnie, że jak Rywin mówił o warunkach "to co mówili ostatnio", Michni > się nawet nie dopytał kto i co ostatnio mówił, tak jakby dobrze wiedział o kim > Rywin mówi przez całą rozmowę. Wystarczy uważnie przeczytać stenogram nagrania, >*****A roznica w stenogramach Cie nie uderza Kataryno? Ten pierwszy Smolenskiego spisywany bez skrutow i ten drugi z Rzepy. > Michnik wcale nie próbuje wyciągnąć od Rywina kto go przysłał, chciał tylko > usłyszeć jedno nazwisko (o którym juz wcześniej rzekomo wiedział, że niewinne). > ******No wlasnie chcial uslyszec jedno nazwisko, tylko po co? Czy nie po to by notatka Wandy Rapaczynskiej miala wieksza sile przebicia w negocjacjach. > > > Czy nie uwazasz, ze nagranie mialo potwierdzic wersje notatki Rapaczynskie > j, > bo > > > > sama notatka jest warta niewiele. > > > Na to wygląda. > ****A tu dziekuje. > > > Ale nagranie rozmowy, w ktorej pada i imie i nazwisko Millera to juz cos. > > Dlaczego od 18 =go Miller nie robilk nic przeciez juz z notatki Rapaczynsk > iej > > wiedzial, ze Rywin go w cos miesza. > > > > Nie wiadomo czy nic nie robił ale rzeczywiście, dość dziwne, że nie wezwał > Rywina wcześniej. Bo prawda jest taka, że jemu nie przeszkadzało, że Rywin > chodzi w jego imieniu po łapówkę, przestraszył się dopiero jak się dowiedział, > że Rywin dał się nagrać. > ******Wiesz ja sie zastanawiam, jak mu pokazali notatke i powiedzieli ale uwazaj mamy jeszcze cos...... A pozniej Rywin dal sie nagracd, i Rywin twierdzi, ze byl nachlany, dlaczego nie mowi nic na temat zleconiodawcow?W koncu sam jest trafiony zatopiony, ale co by bylo gdyby sie okazalo , ze chcial umoczyc Millera na prosbe Michnika i tytlko w tym celu zostala nagrana kaseta.Wildstein pisze o naciskach ja posune sie dalej bo santaz jest tez jakas forma nacisku. > > > Dlaczego konfrontacja odbyla sie po nagraniu dopiero, czyli 22 07. > > > > Dlatego, że Miller miał już się czego bać i miał powód, żeby chcieć się > wybielić. *****Czego sie bal Miller notatki Rapaczynskiej, ale wcale sie nie wybielal, nagranie zrobilo swoje. Wcześniej mu zwisało bo wiedział, że nikt na niego nic nie ma. > > Bo nikt nic nie mial , jedyne co jest na Millera w tej sprawie podkreslam .Bo do fan klunu Millera w przeciwienstwie do Adasia sie nie zaliczam, ale w tej sprawie przeciw Millerowi swiadczy notatka Wandzi i nagranie. > > Mam nadzieje, ze jakos mnie oswiecisz. > > > > Niestety chyba nie, jak widzisz sama się już pogubiłam. > > > > Pozdrawiam serdecznie > > > Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Kataryno, Kataryno 28.10.03, 14:59 kataryna.kataryna napisała: > gini napisała: > > > Byl wwielki artykul w GW "Ustawa za lapowke", czy ten artykul nie mial > przykryc > > > > tego, np. > > "Ustawa przez szantaz" > > > Nie wiem czy coś miał przykryć ale z pewnością nie jest to artykuł śledczy. > Zastanawiam się czy ten artykuł by się ukazał gdyby nie wyskok Wprost, > skazujący Gazetę na opublikowanie tego co się absolutnie do publikacji nie > nadawało. Bo o czym właściwie był ten artykuł? Michnik powiedział przed kś, że oni (Agora) się jesienią zorientowali, że zostali wykiwani a Ayran podał gdzieś niżej ciekawe kalendarium dotyczące przetargu w sprawie kupna WSiP, z którego wynika, że 16. grudnia Muza została sama na placu boju o WSiP. To może być ten moment - tego już było za wiele. Zostali podwójnie wykiwani no i zdecydowali pewnie, że nie będą ludzi denerwować przed świętami ale puszczą to zaraz po świętach. Tak że może wcale by się nie ukazał gdyby autopoprawaka była po ich myśli. Ale ktoś nie dostał pieniędzy i się mścił. Czy nie tak było? > > > > Bo jezeli Michnik twierdzi, ze na kasecie nie bylo nic na Millera, a bylo > to > po > > > > co polazl z ta kaseta do Millera? > > > > Nie wiem po co takie kity Michnik wciska. Na kasecie jest wyraźnie o Millerze > ("od Leszka ale on nie jest sam"), Rywin nawet tłumaczy powody ("Miller czuje > się słaby") oraz kulisy (o tym, że to nie jest pomysł Millera, ktoś go > namówił). Na tej kasecie jest wszystko. Nie wierzę, że z rozmowy Michnik nie > wyłapał na kogo powołuje się Rywin (Miller, Czarzasty, Kwiatkowski), nie > dosłyszał o Millerze czy też dosłyszał ale do wieczora zapomniał. Nie wierzę > też, że Michnik taśmy nie przesłuchał, no po prostu nie wierzę, bo to jest to > co każdy normalny człowiek by zrobił zaraz po wyjściu Rywina, choćby po to, > żeby nie ryzykować zrobienia z siebie idioty u premiera (przypominam, że > Michnik twierdził, że miał CD z nagraniem u premiera ale mu nie dał). Wierzysz > w to, że jak ktoś to nagranie przegrywał na CD Michnik nie stał obok z > wypiekami na twarzy? Bo wyobraźmy sobie, idzie z tym CD, nie wie czy coś tam w > ogóle jest, jest konfrontacja, on mówi "Lew, nagrałem cię", tamci mówią "Pokaż > dowód?" a Michnik wkłada do odtwarzacza płytę z szumami. No czy normalny > człowiek nie sprawdziłby czy naprawdę ma dowód zanim pognał do premiera > kompromitować przed nim znanego producenta filmowego? Zwłaszcza, że Michnik > twierdził, że Rywina nagrał po to, żeby go nikt nie wyśmiał, a przecież idąc > bez sprawdzenia czy się Rywina nagrał właśnie na takie wyśmianie się narażał. Też tak myślę. Pierwsza rzecz, którą zrobili to sprawdzili co się nagrało i czy wszystko się nagrało i jaka jest tego jakość. Powinni byli ponadto skrupulatnie to spisać, żeby móc badać poszczególne wątki tej rozmowy. Przecież tam jest mnósto tropów, którymi należało podążyć! Jeśli oni w gazecie przeprowadzili jakieś śledztwo to interesowało ich tylko to jedno, kto wymyślił, że premier chce pieniędzy dla sld. Nic więcej. > > > Po co byl tam Rywin i z czego sie tlumaczyl, a wlasciwie to on sie nie > > tlumaczyl. > > > > Nie wiem po co był tam Rywin. Dwaj panowie M usłyszeli, że jednak nie Miller > wysyłał tylko Kwiatkowski, po czym Miller Rywina wyrzucił. Tak jakby żadnego z > nich nie interesowało co poza tym ma Rywin do powiedzienia. Śmiem twierdzić, że > > gdyby go we dwóch wtedy przycisnęli wyspiewałby cały skład GTW ze szczegółami. No jasne! Od początku uważałam, że się obydwaj wtedy namówili co robić z tym fantem dalej i Michnik obiecał, że pary nie puści. > Jak można mieć kluczowego świadka na talerzu i go wyprosić za drzwi zamiast > wykorzystać to, że jest tak słaby, oni w przewadze liczebnej, na swoim terenie, > > mogli wyciągnąć od niego wszystko? W głowie się nie mieści! Mam nadzieję, że Rokita rozumuje tak jak Ty i jak przed komisją będą z Michnikiem analizować stenogram to go Rokita przyciśnie. Wystarczyło, żeby > któryś powiedział "słuchaj Rywin, albo wszystko nam tu mówisz jak na spowiedzi > albo za chwilę będzie tu ABW i dziennikarze". I Rywin by im sprzedał wspólników > > jak nic. To by dla niego było coś strasznego - znany producent, wkrótce po sukcesie "Pianisty" ląduje w kiciu! Powiedziałby wszystko! Widocznie z jakichś powodów nie byli zainteresowani. Dlaczego nie > byli? Bo obaj dobrze znali nazwiska mocodawców Rywina. W rozmowie Rywin- Michnik > > uderzyło mnie, że jak Rywin mówił o warunkach "to co mówili ostatnio", Michni > się nawet nie dopytał kto i co ostatnio mówił, tak jakby dobrze wiedział o kim > Rywin mówi przez całą rozmowę. Wystarczy uważnie przeczytać stenogram nagrania, > > Michnik wcale nie próbuje wyciągnąć od Rywina kto go przysłał, chciał tylko > usłyszeć jedno nazwisko (o którym juz wcześniej rzekomo wiedział, że niewinne). Może on dlatego udaje, że nigdy nie odsłuchał tego nagrania a w ogóle to ma kłopoty z pamięcią, że pewne rzeczy w tym nagraniu rzucają się w oczy. > > > > Czy nie uwazasz, ze nagranie mialo potwierdzic wersje notatki Rapaczynskie > j, > bo > > > > sama notatka jest warta niewiele. > > Na to wygląda. Rokita wykazał, że gtw była utrzymywana w przekonaniu, że Agora wejdzie w ten interes. Agora chciała mieć dowód, że Rywin powołał się na premiera. > > > Ale nagranie rozmowy, w ktorej pada i imie i nazwisko Millera to juz cos. > > Dlaczego od 18 =go Miller nie robilk nic przeciez juz z notatki Rapaczynsk > iej > > wiedzial, ze Rywin go w cos miesza. Gdyby był tylko ten papier to spokojnie mógłby powiedzieć, że to wierutne bzdury. Być może, że on naprawdę nie wierzył Rapaczyńskiej i Michnikowi. > > Nie wiadomo czy nic nie robił ale rzeczywiście, dość dziwne, że nie wezwał > Rywina wcześniej. Bo prawda jest taka, że jemu nie przeszkadzało, że Rywin > chodzi w jego imieniu po łapówkę, przestraszył się dopiero jak się dowiedział, > że Rywin dał się nagrać. > > > > Dlaczego konfrontacja odbyla sie po nagraniu dopiero, czyli 22 07. > > > > Dlatego, że Miller miał już się czego bać i miał powód, żeby chcieć się > wybielić. Wcześniej mu zwisało bo wiedział, że nikt na niego nic nie ma. > > > > Mam nadzieje, ze jakos mnie oswiecisz. > > > > Niestety chyba nie, jak widzisz sama się już pogubiłam. Jak to się pogubiłaś? Podeszłaś do sprawy psychologicznie i to wszystko kupy się trzyma, że tak powiem:) > > Pozdrawiam serdecznie > > > Pozdrawiam Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: papa Smerf Re: Kataryno, Kataryno IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.10.03, 17:35 kataryna.kataryna napisała: > Nie wierzę > też, że Michnik taśmy nie przesłuchał, no po prostu nie wierzę, bo to jest to > co każdy normalny człowiek by zrobił zaraz po wyjściu Rywina, choćby po to, > żeby nie ryzykować zrobienia z siebie idioty u premiera (przypominam, że > Michnik twierdził, że miał CD z nagraniem u premiera ale mu nie dał). Wierzysz > w to, że jak ktoś to nagranie przegrywał na CD Michnik nie stał obok z > wypiekami na twarzy? Brawo! Fragment przesłuchania pani redaktor Ł.: "Przepraszam, bo ja przeskoczyłam. Jeszcze samo nagranie przez Adama Michnika. Ja pamiętam dość mętnie, że w dniu tego nagrania, to było oczywiście przed konfrontacją u pana premiera, weszłam do pokoju Adama Michnika, ja nie pamiętam, on mnie chyba tam poprosił czy ktoś mnie zawołał. I pamiętam, że wzięłam tę kasetę i próbowałam ją przesłuchać kilka razy z różnymi osobami, ale to było dość źle wtedy słychać, i że przeczytałam to nagranie tego samego dnia. No i tyle pamiętam o samych tych wydarzeniach z lipca. I potem pamiętam też, żeśmy się bez przerwy zastanawiali, co mamy robić z tym wszystkim, czy mamy iść do prokuratora, czy też mamy sami się czegoś dowiadywać i publikować w gazecie. Przewodniczący: A kiedy pani się zapoznała z treścią tego nagrania? Pani Helena Łuczywo: Ja się po części zapoznałam, tak jak mówiłam, z treścią tego nagrania tego samego dnia, ale było bardzo źle słychać i tak naprawdę ja się zapoznałam z treścią tego nagrania czytając to, co zostało spisane. Przewodniczący: A kiedy to zostało spisane? Pani Helena Łuczywo: Tego samego dnia. Przewodniczący: I przez kogo to zostało spisane? Pani Helena Łuczywo: Wydaje mi się, że przez Pawła Smoleńskiego, ale nie jestem pewna. Przewodniczący: Pani redaktor, ale kiedy to zostało spisane - a mamy w aktach śledztwa stwierdzenia potwierdzające, że to zostało spisane tego samego dnia - rozumiem, że pani i pan redaktor Michnik żeście się w tych dniach bardzo często komunikowali? Przewodniczący: A ile zostało kopii zrobionych tej rozmowy spisanej przez redaktora Smoleńskiego jak tak? Pani Helena Łuczywo: Nie wiem. Przypuszczam, że kilka zostało zrobionych. Przewodniczący: Bo tutaj dotykamy pewnej może nie sprzeczności, ale pewnej niekonsekwencji w państwa zeznaniach. Wydawało mi się z zeznań pana prezesa Niemczyckiego, że treść tego nagrania była ściśle chronioną tajemnicą w redakcji. Nagranie było zamknięte w kasie pancernej, trzeba było specjalnej zgody Adama Michnika, żeby z treścią tego nagrania zapoznać osoby postronne. Z tego, co pani mówi, wynikałoby, że nie, że była nie wiadomo jaka liczba kopii tego nagrania i była pokazywana treść tego nagrania różnym osobom postronnym. Pani Helena Łuczywo: To chyba nieporozumienie. Zamknięte w sejfie były kasety, które uważaliśmy za istotny dowód. Ile tych kopii było zrobionych, nie wiem. No, na pewno ja sobie wzięłam jakąś kopię, gdzieś schowałam, żeby to spokojnie przeczytać. Jak znam życie, pan Smoleński sobie pewnie wziął. Myślę, że miał jakąś kopię pan Adam Michnik. To już ma pan przewodniczący trzy kopie." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mida Re: Rzad Millera tonie w swoich g........!!!!! IP: *.proxy.aol.com 28.10.03, 20:04 Wszyscy w Polsce wiedza ze Miller ma brudne rece i jest w ta afere zamieszany.Narobil brudu i teraz tonie w swoich gownach. Ja na jego miejscu bym uciekl na Kube.Ale on jest macho(maczo) mysli ze mu nikt nie podskoczy.Czasy komuny sie skonczyli,i takie czarne typy jak Miller musza odpowiadac za swoje czyny!!! Nawet falszowanie dowodow przez CBS nie uratuje Millera od dymisji.cZAS PRZYSZEDL ROZLICZEN ZA KORUPCJE I AFERY!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tyg... Nie strasz, bo nie nastraszysz, jeśli kochasz inac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.03, 22:31 Jeśli kochasz inaczej to ty jesteś SLDówa, czyli wystraszony wypłosz, któremu do d... się dobiorą wyborcy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babariba spiritus znam, lubie i rozumiem, a movens??? IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 28.10.03, 22:57 jak już wypity? Odpowiedz Link Zgłoś