Dodaj do ulubionych

PiS, antybiotyki i ich wpływ na zmianę barwy nosa

13.03.09, 10:12
oraz zmiany w korze mózgowej jednego z wysokich dygnitarzy Partii inaczej
sprawnych.
No i wyjątkowo piękny zyciorys.
O "układzie" ze wschodu nie wspomną , bo to za śmieszne i mozna by pĘc ze śmiechu.
I tylko takie małe pytanko.
Skoro Ci z najwyższej półki tej partii tak mają to jak mają Ci z dołu, zwykli,
szeregowi członkowie?
www.dziennik.pl/opinie/article285761/Karski_Nie_mam_prawa_jazdy_na_meleksy.html
Obserwuj wątek
    • bu2m Re: PiS, antybiotyki i ich wpływ na zmianę barwy 13.03.09, 10:27
      Brał antybiotyki? Mało przekonywujące. Gdyby powiedział że ma wszyty esperal, no
      to wtedy bym uwierzył że wtedy nie pił.
      • zapijaczony_ryj No i prawnik z niego jak z koziej d. trąba 13.03.09, 10:36
        skoro nie wie, ze melex jest pojazdem samochodowym i do prowadzenia jego
        wystarczy prawo jazdy kat B.
      • wanda43 Re: PiS, antybiotyki i ich wpływ na zmianę barwy 13.03.09, 10:41
        Strasznie biedak musi byc chory skoro te antybiotyki bierze co najmniej od
        1988r. kiedy to z listy ZSP wszedl do rady Zoliborza. Juz wtedy wygladal, jak
        wyglada.
        • zapijaczony_ryj Re: PiS, antybiotyki i ich wpływ na zmianę barwy 13.03.09, 10:48
          wanda43 napisała:

          > Strasznie biedak musi byc chory skoro te antybiotyki bierze co najmniej od
          > 1988r. kiedy to z listy ZSP wszedl do rady Zoliborza. Juz wtedy wygladal, jak
          > wyglada.

          Wtedy były gorsze bardziej szkodliwe antybiotyki np byłm taki pod nazwą Wistula
          tylko raz destylowany.
          No i ludzie sami też produkowali w domu własnej roboty antybiotyki za pomocą
          cukru drożdzy i destylacji. Te to właśnie zawierały tzw frakcje wyzsze które
          były ponoć szkodliwe.
          • bagatella Re: PiS, antybiotyki i ich wpływ na zmianę barwy 13.03.09, 10:55
            do dzis to sie nazywa antybiotykiem grunwaldzkim, 1410:)
            czyli kilo cukru, 4 litry wody i 10 dkg drozdzy
            • zapijaczony_ryj Re: PiS, antybiotyki i ich wpływ na zmianę barwy 13.03.09, 15:25
              bagatella napisała:

              > do dzis to sie nazywa antybiotykiem grunwaldzkim, 1410:)
              > czyli kilo cukru, 4 litry wody i 10 dkg drozdzy

              Cena gorzały tak rośnie iż obawiam się , ze Polacy powrócą do dawnych starych
              sposobów wzorowanych na Bitwie pod Grunwaldem
        • dupetek Zaskoczyłaś mnie. 13.03.09, 10:55
          Byłem święcie przekonany, że to melex kichawę mu przygniótł i stąd przebarwienie:)

          wanda43 napisała:

          > Strasznie biedak musi byc chory skoro te antybiotyki bierze co najmniej od
          > 1988r. kiedy to z listy ZSP wszedl do rady Zoliborza. Juz wtedy wygladal, jak
          > wyglada.<
          • zapijaczony-ryj Re: Zaskoczyłaś mnie. 13.03.09, 12:11
            dupetek napisał:

            > Byłem święcie przekonany, że to melex kichawę mu przygniótł i stąd przebarwien
            > ie:)
            >
            > wanda43 napisała:
            >
            > > Strasznie biedak musi byc chory skoro te antybiotyki bierze co najmniej o
            > d
            > > 1988r. kiedy to z listy ZSP wszedl do rady Zoliborza. Juz wtedy wygladal,
            > jak
            > > wyglada.<

            kichawę ma taką od dawna. Widać wcześnie zaczął brać antybiotyki
    • bagatella Re: PiS, antybiotyki i ich wpływ na zmianę barwy 13.03.09, 10:33
      jakby mu tak na ta jego truskawe nacisnac to calkiem niezla beka
      gorzaly by se byla wyplynela, ale to podobno od zimnych zakasek efekt
      • the.idiota.pl Re: PiS, antybiotyki i ich wpływ na zmianę barwy 13.03.09, 19:43
        bagatella napisała:

        > jakby mu tak na ta jego truskawe nacisnac to calkiem niezla beka
        > gorzaly by se byla wyplynela, ale to podobno od zimnych zakasek efekt

        Fakt, zimne zakąski fioletu truskawy nie odbarwiają, od tego jest puder
      • moszegiertych Re: PiS, antybiotyki i ich wpływ na zmianę barwy 13.03.09, 22:30
        bagatella napisała:

        > jakby mu tak na ta jego truskawe nacisnac to calkiem niezla beka
        > gorzaly by se byla wyplynela, ale to podobno od zimnych zakasek efekt

        W synagodze mu tego nie wybaczą
    • sisius.monachomachijski to jest dobre... 13.03.09, 11:13
      ...kwać, chyba na Bałtyku wtedy jechał, wygląda i pisdoli jak
      bałwan...

      '...Ja tam trafiłem trochę przez przypadek, bo kiedyś poszedłem do
      rady uczelnianej ZSP i ktoś wypełniał formularze dotyczące
      kandydowania. No to spytałem, czy też mógłbym się zgłosić i
      powiedzieli: "To wypełnij". Byłem pewien, że mnie odrzucą, lecz po
      jakimś czasie zaproszono mnie na spotkanie z mieszkańcami. Jako
      radny raz zabrałem głos, pytając komendanta milicji, dlaczego są tak
      wielkie kolejki przed urzędem paszportowym, za co mnie zganiono, że
      to nie nasza sprawa, ale komendant coś tam obiecał...'
      • zapijaczony.ryj Re: to jest dobre... 13.03.09, 11:25
        to nie gorsze
        "I świadkowie kłamią? Tylu gości, a właśnie was wrabiają?
        Nie mam w tej sprawie nic więcej do powiedzenia."

        I tak się zastanawiam jak to możliwe, zeby TACY ludzie zaszli TAK wysoko?
        • pies_na_czarnych W 1972 ZSP zostalo przeksztalcone w ZSSP. 13.03.09, 15:33
          Matolstwo. W 1972 ZSP zostalo przeksztalcone w ZSSP. I to byla
          organizacja pôlityczna.

          Dorosły człowiek, warszawiak z Żoliborza, mieszkający koło kościoła
          ks. Popiełuszki, nie rozróżniał w 1985 r. organizacji studenckich…
          Zrzeszenie Studentów Polskich nie było wówczas organizacją o
          charakterze politycznym. Jeśli ktoś chciał robić karierę polityczną,
          to miał inne możliwości.
          • wanda43 Re: W 1972 ZSP zostalo przeksztalcone w ZSSP. 13.03.09, 15:48
            O ile mnie pamiec nie myli, to on z Ochoty, a tylko radnego z niego nieboszczka
            pzprrr zrobili na Zoliborzu.
          • gollum.z.kremla "Podczas stanu wojennego SZSP została rozwiązana.. 13.03.09, 15:54

            ...W roku 1982 zostaje reaktywowana ZSP"



            To tyle w temacie matolstwa ;->
    • m.c.hrabia Re: PiS, antybiotyki i ich wpływ na zmianę barwy 13.03.09, 20:01
      jeśli prochy nazywasz antybiotykami to masz rację
      • jurek_siurek PIS-dogłowi nie muszą zażywać 13.03.09, 21:35
        m.c.hrabia napisał:

        > jeśli prochy nazywasz antybiotykami to masz rację
    • witek.bis Re: PiS, antybiotyki i ich wpływ na zmianę barwy 13.03.09, 23:17
      Czytałem kiedyś ciekawszy wywiad z tym pronowsko-zsypowskim zaradnym radnym.


      Cudowne przypadki prawnika
      KARIERY. Karol Karski
      [podpis] JAN FUSIECKI, IWONA SZPALA
      Gazeta Stołeczna nr 238, wydanie waw z dnia 11/10/1999 , str. 20
      Czy można pracować na dwóch etatach i tak angażować się w pracę gminnej rady, by
      zebrać miesięcznie nawet 9,8 tys. zł diety? Czy można w jednym miejscu pracować,
      a gdzie indziej brać zasiłek chorobowy? Czy można zaczynać działalność
      polityczną pod szyldem Patriotycznego Ruchu Odrodzenia Narodowego, a potem
      odpowiadać w Porozumieniu Centrum za czystość ideologiczną partii?

      Można. Dowodzi tego kariera Karola Karskiego (AWS-PC), radnego gminy Centrum. To
      jedna z najbarwniejszych biografii politycznych w warszawskim samorządzie.


      Całość tutaj:
      hgw-watch.pl/2007/02/pis-pani-prezydent-moga-popeni.html?showComment=1170599460000
      • witek.bis Re: PiS, antybiotyki i ich wpływ na zmianę barwy 13.03.09, 23:44
        No i jak tam, panie Karski? Na jaki cel charytatywny przeznaczył pan te
        wyszarpane z publicznej kasy pieniądze? To zdaje się 139.930,30 złotych. Po
        mieście chodzą słuchy, że 139.930 złotych poszło na Narodowy Fundusz Odbudowy
        Kieszeni Karola, a 30 groszy na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. No pochwal
        się pan. Nie bądź pan taki skromny.

        orka.sejm.gov.pl/osw6.nsf/($All)/88AB5680856141D4C125738E007762B3/$File/OSWP_149.pdf?OpenElement
        • witek.bis No i z przykrością wygrał :-( 14.03.09, 00:01
          Dla tych ,którzy nie byli w stanie przebrnąć przez cały artykuł o Karskim i w
          związku z tym nie mają pojęcia, o co biega, wklejam odpowiedni fragment:

          "Jednak pod koniec roku było jasne, że wpływy prawicy w samorządzie wojewódzkim
          skończą się lada dzień. Koalicja PS-SLD szykowała się do przejęcia władzy. Mimo
          to Lech Isakiewicz (polityk prawicy, pełnomocnik ds. tworzenia urzędu
          marszałkowskiego) postanowił obsadzić stanowiska w managemencie nowego urzędu.

          - Zatrudnił siedem osób: sześciu dyrektorów nie istniejących departamentów oraz
          jednego doradcę ds. polityki międzynarodowej województwa - mówi Zbigniew Kuźmiuk
          (PSL), marszałek województwa mazowieckiego. - Wykładnia MSWiA mówi jasno, że
          pełnomocnik nie powinien podejmować działań o charakterze władczym. Miał
          przygotować statuty, znaleźć pomieszczenia dla nowego urzędu, ale nie zatrudniać
          ludzi.

          Okazuje się, że owym doradcą ds. polityki międzynarodowej (ale z pensją
          dyrektora, czyli ok. 5 tys. zł brutto) jest właśnie Karol Karski. - Na
          stanowisku szefa departamentu współpracy międzynarodowej zatrudnił Krzysztofa
          Głąba. Nie było miejsca dla dyrektora, znalazło się dla doradcy - komentuje
          marszałek Kuźmiuk.

          W pierwszych dniach roku doszło do spięcia. Marszałek Kuźmiuk nie chciał
          rozmawiać z dyrektorami zatrudnionymi przez Lecha Isakiewicza. Ci rozjechali się
          do domu.

          Okazało się jednak, że zignorowanie "papierowych" dyrektorów może mieć poważne
          konsekwencje dla publicznej kasy. Pełnomocnik Lech Isakiewicz podpisał bowiem z
          dyrektorami osobliwe kontrakty gwarantujące w razie zwolnienia odprawę w
          wysokości sumy rocznego wynagrodzenia. Teoretycznie mają więc prawo do odpraw
          wynoszących (z odsetkami) ok. 100 tys. złotych dla każdego.

          - Tak niekorzystnych dla pracodawcy umów nigdy wcześniej nie widziałem - mówi
          Waldemar Kuliński, dyrektor generalny urzędu marszałkowskiego. Pięciu z siedmiu
          "papierowych" dyrektorów zdecydowało się dochodzić rekompensaty przed sądem.
          Wśród nich jest Karol Karski.

          "Gazeta": W sejmiku rządzi SLD i PSL. Dlaczego Pan - osoba z PC - nie chce się z
          tym pogodzić?

          Karol Karski: Bo mnie - podobnie jak innych osób - nie zatrudniono na
          stanowiskach politycznych. Ale mimo wszystko odejdę. Niech marszałek Kuźmiuk
          poprosi mnie do siebie i powie, że mnie nie chce.

          "Gazeta": Chodzi o elegancję?

          - Tak.

          Nie daje się przekonać, że dla elegancji nie warto narażać tysięcy z publicznej
          kasy. Mówi twardo, że chodzi mu o zasadę - wygrana będzie oznaczać, że on i jego
          koledzy dyrektorzy mieli rację.

          Karol Karski: Nie wykluczam też, że kwotę, którą z przykrością wygram w tym
          procesie, przeznaczę na cele charytatywne. Ostatecznych deklaracji w tym
          momencie nie składam, bo byłoby to demoralizujące dla urzędu marszałkowskiego."
        • witek.bis A jednak się kręci! 14.03.09, 00:32
          I jeszcze jedno. Temu Lechowi Isakiewiczowi, który obdarował pana Karskiego
          pokaźną kwotą blisko 140 tysięcy złotych, należy się chyba jakaś działka. A tak
          na marginesie - czy to ten sam Lech Isakiewicz, który w latach 70 hurtowo
          donosił na kolegów literatów i którego prezydent Warszawy Lech Kaczyński
          dopieścił stanowiskiem prezesa PKiN?

          www.wirtualna.warszawa.pl/w/070420/ipn-oskar%C5%BCa-prezesa-pkin
          Jeśli tak, to znaczy, że pronowsko-zsypowsko-esbecko-pisowski interes kręci się
          w najlepsze. Tak trzymać, towarzysze patrioci!
          • iza.bella.iza Kręci się, kręci. 14.03.09, 00:51
            Dla pisdziocha dobry komuch to swój komuch. Ze złodziejami i prostytutkami u
            nich podobnie. I dlatego ciągle drą mordy "łapaj złodzieja".

            pa!
        • zapijaczony_ryj Re: PiS, antybiotyki i ich wpływ na zmianę barwy 14.03.09, 15:03
          witek.bis napisał:

          > No i jak tam, panie Karski? Na jaki cel charytatywny przeznaczył pan te
          > wyszarpane z publicznej kasy pieniądze? To zdaje się 139.930,30 złotych. Po
          > mieście chodzą słuchy, że 139.930 złotych poszło na Narodowy Fundusz Odbudowy
          > Kieszeni Karola, a 30 groszy na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. No pochwal
          > się pan. Nie bądź pan taki skromny.
          >
          > orka.sejm.gov.pl/osw6.nsf/($All)/88AB5680856141D4C125738E007762B3/$File/OSWP_149.pdf?OpenElement

          Bardzo szlachetny ten Karski jak na PiS_dogłowego
      • rozdziawiona-japa Radny, zaradny? 14.03.09, 10:13
        witek.bis napisał:

        > Czytałem kiedyś ciekawszy wywiad z tym pronowsko-zsypowskim zaradnym radnym.
        >
        >
        > Cudowne przypadki prawnika
        > KARIERY. Karol Karski
        > [podpis] JAN FUSIECKI, IWONA SZPALA
        > Gazeta Stołeczna nr 238, wydanie waw z dnia 11/10/1999 , str. 20
        > Czy można pracować na dwóch etatach i tak angażować się w pracę gminnej rady, b
        > y
        > zebrać miesięcznie nawet 9,8 tys. zł diety? Czy można w jednym miejscu pracować
        > ,
        > a gdzie indziej brać zasiłek chorobowy? Czy można zaczynać działalność
        > polityczną pod szyldem Patriotycznego Ruchu Odrodzenia Narodowego, a potem
        > odpowiadać w Porozumieniu Centrum za czystość ideologiczną partii?
        >
        > Można. Dowodzi tego kariera Karola Karskiego (AWS-PC), radnego gminy Centrum. T
        > o
        > jedna z najbarwniejszych biografii politycznych w warszawskim samorządzie.
        >
        >

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka