Gość: Pak IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.07.04, 22:36 Zrobiono dla rowerzystów piękną ścieżkę rowerową z Lasek do Izabelina, dlaczego rowerzyści uparcie jeżdżą wąską szosą blokując cały ruch, zamiast ścieżką? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: bassPL Re: Dlaczego ulicą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 14:29 jazda po asfalcie jest znacznie przyjemniejsza: mniejsze opory toczenia brak wibracji przenoszonych na rece, powodowanych kostka brukowa Ciekawy jest upór władz by kłaść znacznie droższą kostkę zamiast gładkiej nawierzchni. proponuję samemu wykonać próbę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szosowiec Re: Dlaczego ulicą? IP: *.acn.waw.pl 05.07.04, 17:58 Jeżeli ścieżka jest asfaltowa, jadę zawsze ścieżką. Jeżeli jest kostkowa, to 2 razy się zastanowię, czy warto nią jechać - jeżdżę głównie rowerem szosowym wyposażonym w cieniusieńkie opony, kiepsko sprawdzające się na kostce. Odpowiedz Link Zgłoś
alendz Re: Dlaczego ulicą? 06.07.04, 23:11 ja jezdze goralem i jak wjezdzam na te "piekne" sciezki to nerwicy dostaje wolal bym by usypali je z piasku Odpowiedz Link Zgłoś
roweroraffi Re: Dlaczego ulicą? 07.07.04, 11:08 alendz napisał: > ja jezdze goralem i jak wjezdzam na te "piekne" sciezki to nerwicy dostaje > wolal bym by usypali je z piasku Lepiej tak nie mów, bo znając ZDM niedługo po takich możemy jeździć. Dziwne jest to, że choć nikt z ZDM kompletnie się na ścieżkach i ruchu rowerowym nie zna uparcie odmawiają darmowych szkoleń w tej dziedzinie prowadzących przez fachowców z ruchu 'Miast dla rowerów'. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pak Re: Dlaczego ulicą? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.07.04, 07:07 Ok rozumiem - kostka, wczoraj na mostku nad Kanałkiem Żerańskim na Modlińskiej musiałem wyprzedzać dwóch "profesjonalnie" ubranych rowerzystów. Co jest złego w asfaltowej ścieżce rowerowej na tym odcinku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magdi Dlaczegp forum "Rowerzyści" IP: 81.15.170.* 07.07.04, 14:36 Zrobiono dla rowerzystów forum "Rowerzyści" dla wymiany doświadczeń, itp. Dlaczego kierowcy uparcie wypisuja wyzwiska i wzniecają kłótnie, blokując twórcze dyskusje, zamiast stworzyć sobie swoje forum "Antyrowerzystów". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pak Re: Dlaczegp forum "Rowerzyści" IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.07.04, 22:40 Teraz uśmiałem się do łez. Oczekujesz, że będę kierowców pytał dlaczego rowerzyści jeżdżą szosą mimo, że obok jest piękna ścieżka rowerowa? O ile wcześniej przeczytałem kilka satyfakcjonujących mnie odpowiedzi, to to co napisałaś świadczy o tym, że świat nie jest podzielony na złych i głupich kierowców i dobrych i mądrych rowerzystów. Przecież właśnie taka wypowiedź jak Twoja rozpoczyna kłótnie, wyzwiska i te tam inne blokowania twórczych dyskusji LOL!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piort Re: Dlaczego ulicą? IP: *.com.pl 07.07.04, 15:09 Wypowiedzi cyklistów dobitnie świadczą o tym, że nie liczą się oni z nikim. Najważniejsza jest własna wygoda, a to że ciągną za sobą z prędkością 10-15 km/h, sznur samochodów wogóle ich nie obchodzi. A teraz co do meritrum: Kostka Bauma schnie bardzo szybko i nie robią się na niej kałuże, tak jak na asfalcie. Gdyby na tej ścieżce rowerowej położono asfalt, to też okazałoby się że z powodu kałuż wygodniej blokować ruch na szosie. A kysz pedalarze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SHP Re: Dlaczego ulicą? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.04, 16:39 >A kysz pedalarze! Co raz bardziej mnie rozbawiasz. A Ty czym w samochodzie "sterujesz"? Gałkami i pokrętłami? ;-> Odpowiedz Link Zgłoś
roweroraffi Re: Dlaczego ulicą? 08.07.04, 00:35 Gość portalu: SHP napisał(a): > >A kysz pedalarze! > > Co raz bardziej mnie rozbawiasz. > A Ty czym w samochodzie "sterujesz"? Gałkami i pokrętłami? ;-> > Nie słyszałeś o autach dla niepełnosprawnych? Można jeździć mając wszystkie potrzebne do jazdy przyrządy 'pod ręką'...i gaz, i hamulec a skrzynia automatyczna, więc pedał sprzęgła zbędny też :-) Oczywiście nikomu nie życzę, by mógł jeździć tylko takim pojazdem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SHP Re: Dlaczego ulicą? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.04, 01:08 > Nie słyszałeś o autach dla niepełnosprawnych? Słyszałem i widziałem. Ale kierowcami byli ludzie niepełnosprawni fizycznie, a nie psychicznie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
roweroraffi Re: Dlaczego ulicą? 08.07.04, 10:49 Gość portalu: SHP napisał(a): > > Nie słyszałeś o autach dla niepełnosprawnych? > > Słyszałem i widziałem. Ale kierowcami byli ludzie niepełnosprawni fizycznie, a > nie psychicznie ;-) A potem się dziwisz, że niektórzy nie lubią rowerzystów... pokaż, że jesteś lepszy (czytaj: bardziej kulturalny) i nie rzucaj takimi tekstami do Nich... spokój, tylko spokój może nas uratować :-) Odpowiedz Link Zgłoś
roweroraffi Re: Dlaczego ulicą? 08.07.04, 00:33 Gość portalu: Piort napisał(a): > Wypowiedzi cyklistów dobitnie świadczą o tym, że nie liczą się oni z nikim. Oczywiście a w nocy dla sportu rojeżdżamy staruszki na chodnikach i podpalamy samochody. Lol :-) > Najważniejsza jest własna wygoda, a to że ciągną za sobą z prędkością 10-15 > km/h, sznur samochodów wogóle ich nie obchodzi. Nie no oczywiście, że nie... zwłaszcza jak czuję na sobie oddech kierowcy 40- stotonowego TIRa jestem spokojny i zrelaksowany mając Go w poważaniu :-) Z takim założeniem to nie powinieneś na ulicę wychodzić, bo 'ci beszczelni rowerzyści' przecież mogą Ci krzywdę zrobić swoimi chamskimi numerami... ot choćby lakier zarysować w Twoim 'red sports car' :-) Więcej tolerancji na drodze i forum dla innych pojazdów, bo kierowcy nie dzielą się na kierowcó aut i rowerów (ja jeżdżę oboma zależnie od potrzeb) ino na głupich samobójców i tych, którzy pewnie dożyją starości o ile nie trafią na tych pierszych. > A teraz co do meritrum: Kostka > Bauma schnie bardzo szybko i nie robią się na niej kałuże, tak jak na asfalcie. > > Gdyby na tej ścieżce rowerowej położono asfalt, to też okazałoby się że z > powodu kałuż wygodniej blokować ruch na szosie. A kysz pedalarze! A słyszałeś Wesoły Ludku o stosowaniu profilu jezdni, który umożliwiałby spłynięcie wody ze ścieżki poza nią (np na trawnik, albo do studzienki kanalizacyjnej). Niewielkie nachylenie wzdłużne ścieżki rozwiązałoby problem wody, gdyby ktoś tylko wpadł na pomysł, ze tak można zrobić. A co do ścieżek z baumy... woda spływająca pomiędzy poszczególne kostki podmywa podbudowę ścieżki (zazwyczaj z łątwego do wypłukania piachu) i po roku powoduje takie nierówności, że żaden rowerzysta nią nie jeździ, więc promując takie rozwiązania (w dodatku droższe od asfaltu, mniej równe, przyczepne i o większych oporach toczenia) promujesz ruch rowerowy na ulicach blokujący jak to sam napisałeś 'całe sznury aut'. Gratuluję hipokryzji i zaprzeczania sobie :-) Co do kałuż na Kostce...z apraszam na Trasę Siekierkowską po większej ulewie... na jednym fragmencie tam będziesz miał wodę po kostki albo po pas jak dobry deszcz był i cudowna kostka jakoś nie pomaga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piort Re: Dlaczego ulicą? IP: *.com.pl 08.07.04, 08:22 ... zwłaszcza jak czuję na sobie oddech kierowcy 40- > stotonowego TIRa jestem spokojny i zrelaksowany. No właśnie! Taki pedalarz musi albo mieć stalowe nerwy, albo być pozbawiony zupełnie wyobraźni, gdy jedzie sobie po jezdni, po której pędzą samochody. Ani się nie obejrzy, ani nie zjedzie na prawo, widać nie chce wiedzieć co go spotka. Ja, prowadząc samochód, często spoglądam w lusterko, bo lubię wiedzieć czy i kto zamierza mnie wyprzedzić, a taki rowerzysta ani nie musi, ani nie chce, bo to WSZYSCY inni użytkownicy drogi muszą na niego uważać. Piesi muszą się pilnować, bo taki rozpędzony rower może zrobić krzywdę, a kierowcy samochodów, bo kości rowerzysty mogą porysować lakier. Odpowiedz Link Zgłoś
roweroraffi Re: Dlaczego ulicą? 08.07.04, 10:47 Gość portalu: Piort napisał(a): > ... zwłaszcza jak czuję na sobie oddech kierowcy 40- > > stotonowego TIRa jestem spokojny i zrelaksowany. > No właśnie! Taki pedalarz musi albo mieć stalowe nerwy, albo być pozbawiony > zupełnie wyobraźni, gdy jedzie sobie po jezdni, po której pędzą samochody. LOL!!! Te samochody takie straszne... tak pęęęędzą... powinniście się wszyscy bać! Bać!!! Słyszycie pedalarze wstrętni?!! Bać się macie i tyle :-) > Ani > się nie obejrzy, ani nie zjedzie na prawo, widać nie chce wiedzieć co go > spotka. Co do zjazdu w prawo to dość ciekawa rzecz jest... mianowicie większość kierowców chciałaby zmieścić się na jednym pasie z rowerzystą jadąc równolegle (podczas wyprzedzania). Jest to nie możliwe o ile chcemy zachować bezpieczny dystans pomiędzy tymi pojazdami uniemożliwiający zahaczenie jednego pojazdu o drugi (zarysowanie lakieru, urwanie lusterka lub efektowną glebę rowerzysty), więc większość rowerzystów wiedzących o tym, że 'wyprzedzanie na grubość lakieru' jest niebezpieczne uniemożliwia ten manewr jadąc 1/3 a czasem nawet połową pasa. Jest to chamskie, beszczelne i niezbyt zgodne z przepisami, ale ratuje życie po 10 razy dziennie, więc mogę chyba śmiało powiedzieć, ze jest porządane i raczej nie będzie zmienione. Lekarstwem byłby prawy pas szerszy o metr od pozostałych gdyż wtedy rowerzysta i samochód swobodnie by się mieścił na nim bez stważania wzajemnego zagrożenia i tak jest np na pasie RUCHU LOKALNEGO na ul. Modlińskiej. Tylko, kto bierze pod uwagę projektując ulicę potrzeby rowerzystów i innych jednośladowców (skutery, motorowery, motory)? > Ja, prowadząc samochód, często spoglądam w lusterko, bo lubię wiedzieć > czy i kto zamierza mnie wyprzedzić, a taki rowerzysta ani nie musi, ani nie > chce, bo to WSZYSCY inni użytkownicy drogi muszą na niego uważać. Ciekawa teza... przyjżę się bo przyznam szczerze nie zwracałem uwagi jak często rowerzyści oglądają się do tyłu podczas jazdy ulicą na wprost. Jednak ciekawi mnie bardziej co z takiego oglądania się może wyniknąć... rowerzysta w zasadzie nie ma zbytniej możliwości po obejżeniu się jakoś zareagowac na to co dzieje się z tyłu... nie przyśpieszy o 40km/h, gdy z tyłu szybko ktoś się zbliża i widać, ze nie wyhamuje, nie zmieni pasa na lewy by uciec, a o ucieczce w prawo też raczej mowy nie ma (albo parkingi są na chodnikach, albo słupki uniemożliwiające wskoczenie na chodnik, albo wysokie krawężniki niemożliwe do pokonania pod kątem 30 stopni). Natomiast myślę, ze przy zmianach pasa i skręcie w lewo nie ma takich kamikadze co by się nie oglądali za siebie. > Piesi muszą > się pilnować, bo taki rozpędzony rower może zrobić krzywdę Zgadzam się i rowerzyści jadący po 30-40km/h na chodnikach też mnie wkurzają, gdyż nie mają za grosz wyobraźni ile krzywdy mogą zrobić pieszemu. Z taką prędkością swobodnie można jeździć po ulicach Warszawy (głównie problem chodnikowców dotyczy Centrum i okolic, gdzie ruch samochodowy i tak jest wolny w porównaniu z wylotówkami). Takich powinno się surowo karać! Choć też z rozwagą, bo jak widziałem sytuację, gdy dziadek jechał chodnikiem mostu Śląsko- Dąbrowskiego na Wigry3 ledwo trzymając równowagę i chwiejąc się, a Policjant zmusił Go do jazdy rowerem to pierwsze co mi przyszło na myśl to: 'Szkoda dziadka, kolejny krzyż przy drodze'. Konkludując: Wzorem np Niemiec dopuśić ruch rowerów na chodnikach (ten powolny ruch osób, któe na jezdni wprowadzałyby tylko chaos i niebezpieczne sytuacje), a piratów rowerowych karać z równą surowością co pirató w innych pojazdach. P.s. Widzę argumenty o "kostce szybkocchnącej" odpadły przez 'ciche przyznanie racji'. Cieszy mnie to :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piort Re: Dlaczego ulicą? IP: *.com.pl 08.07.04, 14:10 > Widzę argumenty o "kostce szybkocchnącej" odpadły przez 'ciche przyznanie > racji'. Cieszy mnie to :-) Nie! Po prostu trudno dyskuytowć gdy interlokutor zaprzecza oczywistym faktom. W dawnych czasach, gdy większość dróg była brukowana, a tylko niewielkie odcinki (jak n.p. Wawelska na wysokości Instytutu Radowego) asfaltowe, widać było wyraźnie która jezdnia schnie szybciej. Zważ, że bruk czy kostka ułożona poprawnie, na odpowiednio przygotowanym podłożu, pozwala przenikać opadom do podłoża bez uszkadzania nawierzchni. Obejrzyj na Mazurach brukowane drogi przez niektóre wsie i lasy, wiele z nich ma ponad sto lat i życzę współcześnie budowanym szosom takiej trwałości >Te samochody takie straszne... tak pęęęędzą... powinniście się wszyscy >bać! Bać!!! . Ciekawe czy gdy nadjeżdża pociąg, a Ty idziesz torami, to mu ustępujesz z drogi? A gdy w czasie wichury trzeszczy drzewo, to oczywiście nie ustępujesz, bo ono nie ma prawa na Ciebie upaść. A gdy najeżdża samochód, to Ty nie musisz zwracać na niego uwagi, bo to kierowca musi na Ciebie uważać. I w ten sposób są powodowane wypadki, bo mimo różnych praw pouchwalanych są jeszcze prawa oczywiste, choć nieuchwalone. Takie n.p. że jak Cię walnie 40-to tonowa ciężarówa, choć nie miała prawa, to Cię zabije. O tym wiedzą dobrze zwierzęta i ludzie pierwotni, oni nie zadzierają z silniejszymi. Słabszy musi ustąpić, albo zginie. Mam nadzieję, że rowerzyści w trosce o swoje własne bezpieczeństwo zjadą z jezdni dla pojazdów mechnicznych. Tak będzie lepiej i dla samochodów i dla cyklistów. > po obejżeniu się Ja jestem z epoki, gdy ortografia była wymagana w szkole. Po prostu nie każdy musiał mieć maturę, a dyslektyków i dysgrafików nazywano tumanami. Jakoś świat się nie zawalił. Słowo "obejrzeć" pisze się przez "rz", a odmienia się na spozierać, a nie oglądać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SHP Re: Dlaczego ulicą? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.04, 18:28 > Nie! Po prostu trudno dyskuytowć gdy interlokutor zaprzecza oczywistym faktom. To może zacząć lobbować, by jezdnie były wykonywane z kostki, skoro ona jest taka fajna? > Ciekawe czy gdy nadjeżdża pociąg,...<ciach> I to pisze dorosły człowiek... To kolejny dowód na to, że inteligencja nie zależy od wieku...Że niby pociąg ma mnie ominąć? Że niby drzewo? Człowieku! Nie jesteś ani przyspawany do podłoża, ani nie jeździsz torami! Jakbyś nie pamiętał, to przypomnę, że w samochodzie, po lewej stronie masz takie kółko, co się nazywa kierownica. Obrót tym "przyrządem" powoduje obrót przednich kół samochodu w prawo lub w lewo. Dodatkowo pod nogami, na środku powinieneś mieć jeszcze jeden pedał. Nie wiem, może ci się zakurzył i go nie możesz znaleźć. Nazywają to hamulec. Sprawdź. Może go tam nie ma? Widzisz. Z Twojego opisu wyraźnie wynika, że jazda samochodem jest dla ciebie szalenie stresująca (notoryczne zerkanie w lusterko w obawie, czy komuś nie zawadzasz). > Mam nadzieję, że rowerzyści w trosce o swoje własne bezpieczeństwo > zjadą z jezdni dla pojazdów mechnicznych. Tylko się nie nadziej za bardzo. Bo rowerzyści nie zjadą z jezdni i będzie ich na nich co raz więcej. Bo tu jest miejsce pojazdów. Jeśli ci to przeszkadza zmień środek transportu. Odpowiedz Link Zgłoś