Dodaj do ulubionych

light my fire

08.05.03, 12:36
witam rowerzystów moze macie preferencje co do przedniego światła w rowerze
co jest lepsze ksenon krypton czy halogen. dzięki za podpowiedz.pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: gawel2 Re: light my fire IP: *.polkomtel.com.pl 08.05.03, 13:51
      Witam, halogen daje białe światło i dosyć mocno się grzeje, żarówki kryptonowe
      maja nieco większą żywotność od halogenowych, a ksenon wymaga podniesienia
      napiecia zasilania przy uzyciu przetwornicy napięcia, za to ładnie świeci ale
      też grzeje sie jak diabli.

      Osobiscie zrezygnowałem z tzw. dymana (pradnicy rowerowej) i wszelkich
      krótkoterminowych źródeł zasilania jak małe akumulatorki i baterie.
      Dość często śmigam po nocy więc zastosowałem nieduży akumulatorek żelowy (4Ah)
      i przy standardowych żarówkach dwa-trzy ładowania na sezon wystarczają.

      Pozdr.
      • Gość: drZbuszu Re: light my fire IP: *.cors.gov.pl 08.05.03, 14:10
        Gość portalu: gawel2 napisał(a):


        > Dość często śmigam po nocy więc zastosowałem nieduży akumulatorek żelowy
        (4Ah) i przy standardowych żarówkach dwa-trzy ładowania na sezon wystarczają.

        a mogłbys napisac cos wiecej co to za cudo ten zelowy nieduzy akumulatorek
        gdzie sie go kupuje ile kosztuje jak mocuje jak wyglada

        pozdr
        dr

        • Gość: gaweł2 Re: light my fire IP: *.polkomtel.com.pl 08.05.03, 16:45
          Witam ponownie i odpowiadam: akumulator żelowy 6V pojemności 4Ah daje około 12
          do 15 godzin świecenia lampy z zarówą 2,5 W. Ja używam standardowego
          reflektorka rowerowego z żarówką podobno kryptonową 6V 2,5 W (to taka sama
          żarówka jak do prądnicy rowerowej). Na pewno nie wygląda to zbyt efektownie i
          szpanersko, za to złodziej z kulawą nogą się nie zainteresuje...
          Akumulator: jest to typowa żelówka używana w malutkich UPSikach i domowych
          instalacjach alarmowych, kupuje się to w sklepach z osprzętem alarmowym
          np."VOLTA" na Służewcu, jest jeszcze sklep na przedłużeniu Żurawiej (za kruczą
          idąc od marszałkowskiej)po lewej. Swój akumulator kupiłem za 50 - 60 pln, ale
          to było 2 sezony temu, więc ceny mogą być inne.
          Akumulator mocowany jest w miejscu gdzie wozi sie dyżurną puszkę piwa, czyli w
          mocowaniu do bidonu (nawet nic nie przerabiałem, wlazło samo). Oczywiście
          trzeba jeszcze wykonać połączenia przewodami i zastosować jakiś pstryczek, ale
          najważniejsze jest to by zastosować BEZPIECZNIK SAMOCHODOWY !!. Zwarcie
          wyprowadzeń takiego akumulatora może doprowadzić do pożaru a nawet do
          rozerwania obudowy akumulatora.

          Moje ustrojstwo można spotkać w Lesie kabackim, wzdłuż Puławskiej, lub na
          trasie do Zalesia Górnego i w okolicach. Na zadane pytanie co to jest to coś w
          miejcu bidonu odpowiadam że bomba :-)

          Pozdrawiam


          • Gość: drZbuszu Re: light my fire IP: *.cors.gov.pl 09.05.03, 10:31
            Gość portalu: gaweł2 napisał(a):

            > Oczywiście trzeba jeszcze wykonać połączenia przewodami i zastosować jakiś
            pstryczek, ale najważniejsze jest to by zastosować BEZPIECZNIK SAMOCHODOWY

            no to ja odpadam - bezpieczniki, przewody, pstryczki, podlaczenia - nic takiego
            nie potrafilbym samodzielnie zdzialac; zostaje przy tym co mam...

            pozdr
            dr
          • ljpc Re: light my fire 09.05.03, 12:51
            Dziękuje za opis.zadko jeżdze po puławskiej ale jak zobaczę
            szanownego "Terotyste" to się lepej przyjże tej "bombie" na razie wybiore coś
            mniejszego pozdrawiam.
      • Gość: ljpc Re: light my fire IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 08.05.03, 16:11
        Myślałem raczej o krótkoterminowym żródla zasilania ale to co piszesz jest
        ciekawe.Prosze o więcej informacji jak duży jest ten akumulator i do czego go
        podłączasz.Gdzie mozna nabyc taki cudo i jaki jest koszt.Nie potrzebuje bardzo
        mocnego światła bo raczej jeżdzę po mieście ale interesująca jest efektywność
        tego urządzeia.pozdrawiam
    • Gość: drZbuszu Re: light my fire IP: *.cors.gov.pl 08.05.03, 13:58
      ljpc napisał:

      > witam rowerzystów moze macie preferencje co do przedniego światła w rowerze
      > co jest lepsze ksenon krypton czy halogen. dzięki za podpowiedz.pozdrawiam

      noje preferencje sa zdecydowane: sigma mirage (mam taka i jestem cholernie
      zadowolony - poszedlem do sklepu kupic kask a kupilem lampe ;-) - idealna np do
      nocnej jazdy w lesie 25-30 km/h kosztuje chyba ok 200 zł, rownie dobrym wyborem
      zdaje sie byc diodowy katejek (trzy lub piecio diodowy)100 -120 zł - dobrze
      daje i na dlugo starcza (i dlatego jak bede mial jakies wolne pieniadze to tez
      go sobie kupie, a poza tym mryga a sigma nie) i na tym moja wiedza sie
      aktualnie konczy

      pozdr
      dr
    • migro Re: light my fire 08.05.03, 20:40
      Jeśli do jazdy tylko po mieście, gdzie ulice i chodniki są w zasadzie
      wystarczająco oświetlone do jazdy - to najlepsza moim zdaniem jest
      jednodiodowa lamka z gatunku superjasnych.

      Jeśli potrzebna jest nie tylko sygnalizacja, ale też oświetlenie drogi przed
      rowerem, to chyba można spróbować pojeździć z pięciodiodową lampką z tego
      samego gatunku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka