Dodaj do ulubionych

Marcinkiewicz ustępuje kupcom

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 00:09
"Marcinkiewicz podlizuje się kupcom", taki tytuł powinien mieć ten artykuł.
Panie p.o. prezydenta! Nie ma pewności, że oni na pana zagłosują. Nawet pan
nie wie czy są z Warszawy, a jeśli się nie mylę to niegospodarność jest
przestępstwem karalnym.
Obserwuj wątek
    • Gość: Robert Re: Marcinkiewicz ustępuje kupcom IP: *.acn.waw.pl 17.11.06, 00:21
      Czyli teraz wszystko jest jasne, Marcinkiewicz będzie kontunułował polityke
      poprzedników i dawał kupcom co chcą. Czyli to nie jest prezydent dla mnie.
      • mdemo1 marcinkiewicz Spieprzaj DZIADU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.11.06, 15:51
        Kupcy i straganiarze to już mnie tak wkur****ą. Przecież nie można spokojnie
        przejść przez ulicę, ani stać na przystanku żeby jakaś baba cię nie walnęła
        oglądając płaszcz. Miasto powinno wprowadzić takie kary żeby się nie wypłacili,
        a nie 50 złotych. 50 złotych!!! Przecież to jest chore, kogoś kto sprzedaję
        ręczniki za 20 złotych nie ruszy kara 50 złotowa. Kary powinny wynosić 500 zł.
        Dlaczego w Wawie jest mnóstwo śmieci. Przecież nie każdy wyrzuca puszki na
        chodnik, a ci kupcy do mają w dupie to że naśmiecą. Inna sprawa jest taka że w
        większości handluję cudzoziemcy. Gruzini cyganie Rosjanie, chociaż polaków też
        jest mnóstwo. A gadanie że oni tak zarabiają jest żałosne, ja też nie mam dużo
        cholernego majątku, ale nie przyszło by mi do głowy stać na przystanku i
        sprzedawać staniki za 5 zł. Władze miasta muszę się zastanowić nad tym, bo jak
        tego nie zrobią to w warszawa nie wzrośnie liczba turystów. A jeszcze na dodatek
        wersal im budują. To już jest paranoja. Marcinkiewicz niech sprzeda swoją
        chałupę i odda teren kupcom a nie pozbawia warszawę najlepszej działki. Kupcy
        mówią że zbudują ładniejszy budynek od złotych tarasów, bardzo ciekawę skąd będą
        mieli 300 mln zł.
    • Gość: wawka Wara od naszych pieniędzy! IP: *.aster.pl 17.11.06, 00:28
      Wynocha do Gorzowa, złodzieju publicznej warszawskiej KASY!!!
    • Gość: 0815 Marcinkiewicz ustępuje kupcom IP: *.merinet.pl 17.11.06, 06:42
      niech nauczyciel fizyki dopłaci z własnej pensji ( jak już wyjedzie z warszawy )
      mam nadzieję , że urząd kamińskiego zbada tą sprawę .
    • jhbsk Marcinkiewicz ustępuje kupcom 17.11.06, 07:51
      Niech Marcinkiewicz pozwala na rządy handlarzy w Gorzowie. W Warszawie mamy
      dosyć szarogęszenia się bandy agresywnych krzykaczy.
    • Gość: stara lampucera Marcinkiewicz ustępuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 08:14
      Mam przekonanie, że to już jeden z ostatnich sukcesów komisarza Marcinkiewicza
      w Warszawie. Liczę też na to, że wracając do Gorzowa, zbierze ze sobą swojego
      najlepszego podwładnego "budowniczego metra" Jerzego L., a stację otworzy HGW.
      • Gość: Warszawski A może by tak..... IP: *.aster.pl 17.11.06, 08:28
        ... rozmowy zawiesić do rozstrzygnięcia wyborów???
        Jakby Kazio miał klasę właśnie tak by zrobił. Te kilka dni dłużej nikogo nie
        zbawi (oprócz Kazia).
      • Gość: Zadowolony z Rządu Re: Marcinkiewicz ustępuje IP: 62.111.173.* 17.11.06, 08:36
        Świetnie się podpisałaś, haha, idealnie dla zwolenników POpa..., hahaha.
        Wszyscy powinniście się tak podpisywać.
        Niedoczekanie Twoje, aby tą czy jakąkolwiek inną stację metra otwierała ta
        kiepsko wysławiająca się kobieta. Stację wybudował Pan Marcinkiewicz i on ją
        otworzy. Może jeszcze powiesz, że te świetne inwestycje (zwłaszcza drogowe),
        wiadukty itp. też odda kto inny. Hahaha, wszyscy się śmieją z takich jak Ty. W
        Warszawie jest jeden kandydat, najlepszy i wszyscy na niego oddamy głos.
        Pan Prezydent Warszawy - Kazimierz Marcinkiewicz.
        Nam nie są potrzbni inni, Pan Marcinkiewicz jest najlepszym politykiem i teraz
        będzie najlepszym zarządcą Warszawy. Wszyscy nam będą zazdrościć szybkości
        rozwoju 5 nowych mostów, 3 lini stacji metra, wspaniałych stadionów, pływalni
        olimpijskiej i wielu, wielu innych rzeczy. Wystarczy oglądać obiektywną TVP by
        zobaczyć kto jest patriotą i kto pracuje dla tego kraju, a kto go nieustannie
        rozwala. Pewnie tacy jak ty, hahah, jak to było "lampucera" hahaha oglądają
        tylko wrogą Polsce tvn i polsat, to skąd masz wiedzieć co się naprawdę dzieje w
        naszym ukochanym kraju.
        Z tobą nie będę więcej rozmawiał, bo trzeba mieć jakiś poziom.
        Do reszty - Kochani, nie dajcie się zmanipulować głosujmy wszyscy na świetnego
        kandydata, taki jest tylko jeden - Pan Marcinkiewicz
        • Gość: Warszawski Re: Marcinkiewicz ustępuje IP: *.aster.pl 17.11.06, 08:39
          do Zadowolony z Rządu: marniutka prowokacja....
        • Gość: małgosia Re: Marcinkiewicz ustępuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 15:05
          Wyjatkowy dupowłaz z tego Zadowolonego. Ciekawe jak pełniący obowiązki
          Prezydenta kandydat będzie się prezentował na przedwyborczych spotkaniach z
          Zadowolonym wystającym mu ze spodni.
    • Gość: Zadowolony z Rządu Prezydent Marcinkiewicz IP: 62.111.173.* 17.11.06, 08:26
      Sami jesteście karalni! Rany ilu tu obłąkanych ludzi! Przecież Pan Prezydent
      chce dla nas dobrze. Ratuje naszych kupców. Buduje na potęgę. Czyż nie
      rozwiązał jakiegokolwiek problemu? Wszystkim się zajmie, oczywiście potrzeba mu
      więcej czasu. Rozpoczął naprawę Pan Prezydent Kaczyński, dokończy to dzieło
      NAJLEPSZY PREZYDENT MIASTA STOŁECZNEGO WARSZAWY - PAN MARCINKIEWICZ. Tu nie ma
      innej opcji. Wszyscy normalni, zdrowi ludzie muszą na niego głosować. Przecież
      nie zagłosują na tych co tylko obiecują i nic nie robią. A przepraszam robią -
      źle się wyrażają o prawdziwych patriotach, robią same układy, wszystko pokrętne
      i doprowadzają ten kraj do ruiny.
      Brawo Panie Prezydencie, może Pan robić z pieniędzmi warszawskimi, co pan chce.
      Ja mam pełne zaufanie, że wyda Pan każdy grosik na to, aby żyło nam się
      wszystkim zdecydowanie lepiej. Inaczej niż opozycja, która wszystko wyda na
      swoich kolesi.
      Nawet wyborcy pana borowskiej, jak jeden zagłosują za najlepszą kandydaturą.
      Wiwat NASZ PREZYDENT
      Wszyscy oddajemy głos na Pana Marcinkiwicza.
      • Gość: w Re: Prezydent Marcinkiewicz IP: *.dcs.pl 17.11.06, 14:52
        Jak bym czytal agitke PZPR. Wstyd!

        Za www.skubi.net/

        Komisarz Marcinkiewicz
        Kazimierz Marcinkiewicz dostał w pierwszej turze wyborów samorządowych około
        38% głosów, o 6 punktów więcej, niż warszawska lista PiS (dane z północy po
        wyborach). A więc Marcinkiewicz jest popularny: wielu wyborców nie widzi w nim
        tych fatalnych wad, które rażą ich w PiS.

        Rzeczywiście, to nie Marcinkiewicz negocjował w nocy z Renatą Beger. To nie
        Marcinkiewicz użył “skrótu myślowego” i nazwał rosyjskimi szpiegami byłych
        ministrów spraw zagranicznych. To nie Marcinkiewicz porównał opozycję do ZOMO.
        I tak dalej.

        Ale ta popularność nie jest uzasadniona. Bo chociaż PiS i Kaczyńscy wyrządzili
        wiele szkód bez pomocy Marcinkiewicza, to jednak sporo złego zrobili właśnie z
        jego pomocą.

        Rządzenie z Lepperem i z Giertychem
        Andrzej Lepper jest wielokrotnym przestępcą, ma cztery prawomocne wyroki. Stoi
        na czele partii, w której roi się od przestępców. Organizował niszczenie zboża -
        jest więc wrogiem głęboko zakorzenionej w Polsce tradycji szacunku dla chleba.
        Ma destrukcyjny program ekonomiczny, na przykład bezterminowy zasiłek dla
        bezrobotnych równy najniższej pensji - a więc zasiłek taki, że żadnej osobie
        słabo wykwalifikowanej już by się nie opłaciło pracować.

        Roman Giertych jest wierny tradycji endeckiej, nasyconej nienawiścią
        do “innych”, a więc antychrześcijańskiej. Przypomnijmy, że Roman Dmowski,
        twórca tej tradycji, nie wierzył w Boga. Giertych jest przywódcą Młodzieży
        Wszechpolskiej, organizacji nawiązującej do nazizmu. W wyborach prezydenckich
        Giertych popierał swojego ojca Macieja, zwolennika stanu wojennego i
        przeciwnika teorii ewolucji (Maciej Giertych obala teorię ewolucji faktem, że
        dinozaury były współczesne ludziom; jednym z tych dinozaurów był według niego
        smok wawelski).

        Kazimierz Marcinkiewicz zrobił Leppera i Giertycha wicepremierami, czyli swoimi
        zastępcami i najbliższymi współpracownikami. Mianując ich wicepremierami i
        powierzając im ministerstwa, otworzył im drogę do wprowadzania do administracji
        państwowej ludzi podobnego pokroju. A więc Marcinkiewiczowi zawdzięczamy nie
        tylko Leppera i Giertycha w rządzie, ale też całą masę mniejszych giertyszków i
        lepperków na różnych szczeblach aparatu państwowego. Czyli psucie Polski, i to
        na dużą skalę. Aby użyć języka PiS: budowanie układu.

        Marcinkiewicz nie dokonał tych nominacji z własnej woli. Dokonał ich, bo mu
        kazał Kaczyński (o tym za chwilę). Ale to nie ratuje jego honoru. Bo na
        wnioskach o nominacje są podpisy Marcinkiewicza. Gdyby Marcinkiewicz miał
        jakieś resztki honoru lub troski o Polskę, to by tych wniosków nie podpisał.
        Oczywiście, spotkałyby go wtedy takie czy inne nieprzyjemne konsekwencje,
        łącznie z dymisją rządu.

        Ale od polityka mamy prawo żądać, aby odmówił posłuszeństwa przywódcy czy nawet
        stracił stanowisko, zamiast zrobić coś, co niszczy Polskę. Przypomnijmy, że
        minister Stefan Meller odszedł z rządu gdy Lepper został wicepremierem. Meller
        zrobił to, chociaż jego ministerstwo (sprawy zagraniczne) nie ma nic wspólnego
        z Lepperem i chociaż nikt się od Mellera nie domagał poparcia dla Leppera. Po
        prostu Meller nie chciał być w jednym rządzie z Lepperem, czyli uczestniczyć w
        przedsięwzięciu niszczenia Polski. A Marcinkiewicz w tym przedsięwzięciu
        uczestniczył, a nawet, będąc oficjalnie premierem, kierował nim.

        Udawanie premiera
        W roku 2005 bracia Kaczyńscy chcieli objąć urzędy prezydenta Rzeczypospolitej i
        premiera. Ale pojawiła się trudność: sondaże pokazały, że ten pomysł nie podoba
        się Polakom. I dlatego Jarosław Kaczyński obiecał, że nie będzie premierem.
        Wyborcy mu uwierzyli, Lech Kaczyński wygrał wybory prezydenckie, a następnie
        Marcinkiewicz, a nie Jarosław Kaczyński, został premierem.

        A więc wszystko wyglądało ładnie, obietnica została spełniona. Ale tylko z
        pozoru: natychmiast po swym wyborze Lech Kaczyński wypowiedział słynne
        słowa “Panie prezesie, zadanie wykonane”. A więc Prezydent Rzeczypospolitej,
        pierwsza osoba w państwie, ogłosił swoją podległość “panu prezesowi”, czyli
        ustanowił swego brata nadprezydentem. Od tego momentu było jasne, że
        Marcinkiewicz nie będzie niczym więcej, niż wykonawcą woli Jarosława
        Kaczyńskiego - bo chyba trudno sobie wyobrazić autonomicznego premiera, skoro
        nawet prezydent podlega nadprezydentowi.

        I rzeczywiście: gdy negocjowano “pakt stabilizacyjny” (poparcie Samoobrony i
        LPR dla rządu), negocjacje prowadził Jarosław Kaczyński, i to dwukrotnie: w
        czasie tworzenia paktu, a potem w czasie kryzysu, który omal nie doprowadził do
        jego rozpadu. Podobnie było w tym smutnym dla Polski momencie, gdy Lepper i
        Giertych zostali wicepremierami. Przyjęcie Zyty Gilowskiej do rządu też było
        negocjowane przez Kaczyńskiego. Marcinkiewicz tylko podpisywał papiery, gdy
        wszystko już było ustalone.

        W tych sprawach, kluczowych dla rządu, Kaczyński był faktycznie premierem - bo
        szukanie poparcia politycznego dla rządu, dobór członków rządu, to podstawowe
        zadania premiera. Marcinkiewicz zachowywał się wtedy jak sekretarka, która
        wypisuje dokumenty premierowi Kaczyńskiemu.

        Minister skarbu Wojciech Jasiński, zaufany człowiek Jarosława Kaczyńskiego,
        mianował różnych niewłaściwych ludzi prezesami państwowych spółek. W
        szczególności mianował prezesem PZU Jaromira Netzela, na którym ciążą poważne
        oskarżenia o ciemne interesy. Ta nominacja wywołała serię artykułów w prasie i
        ostrą polemikę, która rządowi bardzo zaszkodziła. Marcinkiewicz miał tego dość
        i chciał Jasińskiego odwołać… ale skończyło się na utworzeniu komisji przy
        premierze, która miała kontrolować działania Jasińskiego. Innymi słowy,
        Marcinkiewicz zdezawuowanego przez siebie ministra próbował ubezwłasnowolnić
        przy pomocy komisji, zamiast go usunąć. Tym samym okazał się prawie-premierem:
        prawdziwy premier swoich ministrów mianuje i usuwa, prawie-premier takiej
        władzy nie ma, ale za to może powołać komisję.

        Udając premiera, którym faktycznie nie był (czy też, którym “prawie był”), a
        tym samym pozwalając Kaczyńskiemu na złamanie jasnej obietnicy i na faktyczne
        sprawowanie funkcji premiera, Marcinkiewicz oszukał wyborców.

        W Polsce przyjęło się bardzo ostro krytykować niektóre rodzaje nieuczciwości
        polityków. Potępia się szczególnie korupcję i współpracę z SB (czy ewentualnie
        z WSI). I słusznie. Ale powinniśmy potępiać wszelkie rodzaje nieuczciwości, a
        nie tylko niektóre z nich. Udawanie premiera jest działaniem nietypowym i nie
        należy do kategorii nadużyć często potępianych. Ale jest to nieuczciwość bardzo
        poważna, szczególnie, gdy celem jest oszukanie wyborców.

        Bezprawne przejęcie Warszawy
        Kazimierz Marcinkiewicz jest dziś komisarzem Warszawy: sprawuje funkcję
        prezydenta chociaż, wbrew prawu, nie został na nią wybrany. Dlaczego tak jest?
        Przecież w momencie, gdy poprzedni prezydent Lech Kaczyński został Prezydentem
        Rzeczypospolitej, prawo było jasne: powinny były zostać rozpisane wybory na
        nowego prezydenta Warszawy.

        Ale PiS złamał prawo na tyle sprytnie, że wyborów uniknął. Manewr opierał się
        na kruczku prawnym: gdy 22 grudnia 2005 Lech Kaczyński złożył dymisję z funkcji
        prezydenta Warszawy, dymisja wymagała przyjęcia przez Radę Warszawy. Dopiero po
        przyjęciu dymisji można było rozpisać wybory nowego prezydenta.

        Rada Warszawy miała obowiązek przyjąć dymisję w maksymalnym terminie miesiąca.
        Termin ten był absurdalnie długi, gdyż w międzyczasie zarządzanie Warszawą było
        sparaliżowane: Lech Kaczyński, będąc Prezydentem Rzeczypospolitej, ani nie mógł
        ani nie chciał zarządzać Warszawą, a póki jego dymisja nie była przyjęta,
        miasto nie miało żadnego innego zwierzchnika. A więc, gdyby Rada Warszawy
        kierowała się potrzebami miasta, przyjęłaby dymisję natychmiast.

        Ale stało się
    • arahat1 jezeli to podpisze bedzie kapitalny donos do 17.11.06, 08:39
      prokuratury!!!! emeryci, bezdomni zdychaja w facet ma przekazac za friko ziemie
      kupczacym????
    • Gość: Tomek Marcinkiewicz ustępuje kupcom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.06, 09:20
      Kaziu, lepiej do Gorzowa zabierz sobie ten caly bajzel!
    • scibor3 Marcinkiewicz ustępuje kupcom 17.11.06, 09:33
      Kupiec w odniesieniu do właściciela 5 m2 obskurnej budy to brzmi jak dyrektor
      generalny budki z piwem. Taki człowiek nazywa się _handlarz_ a nie kupiec.
    • polsmol To po prostu skandal 17.11.06, 10:01
      To po prostu skandal. Dlaczego niby ci ludzie maj a mieć jakiekolwiek
      przywileje? Inni ciężko pracują żeby zapłacić czynsz. Po czymś takim miałbym
      spory dylemat czy głosować na Kazimierza. Miałbym gdyby Hania nie była
      prostaczką i idiotką. Ehh... Ta nasza polityka.
      • Gość: Antykaczy To więcej niż bezczelność ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 11:19
        Ten gładki, prowincjonalny karierowicz z kaczej teczki wie jednak co robi.
        Przez cztery lata ma szanse uchować się w mieście, w którym nie odróżnia
        Ursynowa od Ursusa !! A na posadzie w Orlenie nie ma tak pewnie - Jarek obudzi
        się w złym humorze, zmieni zdanie i trzeba będzie wracać z podkulonym ogonem do
        Gorzowa. Taki wstyd.
    • Gość: mika Re: Marcinkiewicz ustępuje kupcom IP: *.eranet.pl 17.11.06, 11:37
      a widzieliscie wczoraj jego wystep w Co z ta Polska? koles nawet nie umie sie
      wyslowic. tylko miny robil kretynskie. nie chce zeby ktos taki prezentowal moje
      misto. tzreba zrobic wszystko zeby ta kacza marioneta nie wygrala
    • Gość: mika:) zwykla kielbasa przed wyborcza IP: *.eranet.pl 17.11.06, 11:38
      zapomialam dodac, oby kupcy odwdzieczyli sie tak samo kaziowi jak wloszczowa
      edgarowi
    • bstep Marcinkiewicz ustępuje kupcom 17.11.06, 12:04
      No szlag czlowieka trafia, 30 lat z tymi blachami w centrum - to dopiero
      swiatowy wyglad stolicy, ale czego nie robi sie dla glosów przed wyborami. To
      jest dranstwo i nic wiecej
    • d_ost To łamanie prawa i niegospodarność 17.11.06, 13:00
      Jak można takie super grunty oddawać bez przetargu, narażać w związku z tym
      miasto na utratę wyższych wpływów, jakie by się w przetargu uzyskało??? I
      jeszcze wciągać miasto w jakieś gwarancje bankowe?? Na całym świecie centra
      miast są drogie i przeznaczone dla drogich sklepów. Chińszczyznę sprzedaje się
      w mniej atrakcyjnych lokalizacjach...

      Poza tym czemu nie dać tego terenu innym kupcom? skąd akurat ci z blaszaka mają
      mieć lepsze prawa do tych terenów niż inni? A już najśmieszniejszy jest
      argument o wspieraniu POLSKIEJ przedsiębiorczości, kiedy w co drugim boksie w
      halach sprzedaje Azjata, który może i firmę ma na jakiegoś Polaka,żeby łatwiej
      było, ale biznes jest jego...
    • Gość: echo Co oni sobie myślą? IP: 193.0.125.* 17.11.06, 14:36
      Bezczelni kupcy. Jakim prawem dostają ziemię za darmo? Do tego jeszcze stawiają
      kolejne żądania. Obywateli traktuje się nierówno - inni muszą płacić za kupno.
      Burak z Gorzowa tworzy przywileje jak za komuny. Spieprzaj dziadu!
    • Gość: akuku Marcinkiewicz ustępuje kupcom IP: *.chello.pl 17.11.06, 15:09
      ciekawe co zrobi , jeżeli wygra wybory :))
    • dorsai68 Panie Marcinkiewicz 17.11.06, 18:29
      jak pan taki szczodry jesteś, to jeszcze długi Gesslerowi (ok. 17 mln PLN) i Kawiarni "Nowy Świat" (ok. 5 mln PLN) możesz darować.
      W końcu to drobne w porównaniu do żądań handlarzy z blaszaka.

      Skandal panie Marcinkiewicz! Takie działanie to niegospodarność na miarę tak przez pańskiego pryncypała rozgłoszonego "układu mostowego"! Jeśli ta umoaw dojdzie do skutku, powinna się nią zająć prokuratura.
    • Gość: ??? Marcinkiewicz ustępuje kupcom IP: 81.210.22.* 08.12.06, 14:08
      czy można donieść do prokuratury o działanie na szkode miasta? bo mr komisarz działał w interesie kuców nie miasta
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka