Dodaj do ulubionych

Spór o pałac Akademii Sztuk Pięknych

31.01.07, 12:37
Minister kultury ma zagwozdkę, bo to kolejny obiekt nadzorowany przez niego
chce wrócić do dawnych właścicieli. Także o siedzibę samego ministra przy
Krakowskim Przedmieściu toczą boje przedwojenni posiadacze. Postawa
prawicowego polityka powinna być tu jednoznaczna i stanowić przykład dbałości
o święte prawo własności.
Obserwuj wątek
    • Gość: Kruder76 Zwracać, zwracać, zwracać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 14:02
      Brak reprywatyzacji to największa granda. Nie rozumiem, jak wolne państwo
      polskie mogło nie rozliczyć się z obywatelami, których okradli komuniści.
    • Gość: Magdalena Spór o pałac Akademii Sztuk Pięknych IP: *.freedom2surf.net 31.01.07, 14:13
      Moim zdaniem, zamiast lamentowc, ASP powinna spojrzec na problem z pozytywnej
      strony.
      Przez cale lata swojego istnienia, obecna ASP funkcjonowala jako instytucja
      scisle elitarna, gdzie dostac sie mozna bylo tylko wtedy gdy sie mialo wybitny
      talent albo "bardzo szerokie plecy". Wszystko z powodu bardzo ograniczonej
      liczby miejsc. Teraz nadaza sie okazja zeby zazadac od panstwa budowy nowej,
      wiekszej i nowoczesniejszej uczelni (fundusze z Brukseli na to na pewno sie na
      to znajda), ktora bedzie mogla pomiescic o wiele wiecej studentow.
      Sztuka powinna byc dostepna dla wszystkich ktorzy chca ja uprawiac (naturalnie
      pewne predyspozycje i zdolnosci zawsze beda potrzebne), a nie dla garstki
      wybranych "szczesliwcow".
      • Gość: Zoya Re: Spór o pałac Akademii Sztuk Pięknych IP: 195.113.136.* 01.02.07, 02:26
        Czyżby zawiść przez Ciebie przemiawiała?
        Jak chcesz mieć kontak ze sztuka to zapisz się na zajcia w domu kultury a ASP
        jest nie dla "szczęśliwców" tylko dla ludzi, którzy chcą związać swoje życie
        (nie tylko zawodowe) ze sztuka albo projektowaniem a nie po prostu pomazać sobie
        farbą albo podłubać w glinie.
        A budynki mogą wybudować nowe, napewno nie będziemy płakali :)
        • Gość: Magdalena Re: Spór o pałac Akademii Sztuk Pięknych IP: *.freedom2surf.net 01.02.07, 14:22
          Zadna tam zawisc, kolego. Po prostu zdrowy rozsadek.
          Nie mam o co byc zazdrosna bo skonczylam studia artystyczne za granica.
          Mam zato wielu przyjaciol ktorzy sa po warszawskiej ASP i stad wiem
          ze roczny nabor studentow to zaledwie 25-40 na poszczegolny wydzial.
          W tej chwili, w tym jedynym w Warszawie bastionie artystycznej wyzszej
          edukacji, broni sie przed eksmisja nie wiecej niz 100 studentow
          i garstaka profesorow.
          Warszawa potrzebuje wiecej uczelni artystycznych! To tylko za komunizmu
          dyktowano ilu potrzeba nam plastykow, ilu architektow, itd., poniewaz
          panstwo mialo obowiazek dawac im zatrudnienie. Teraz czasy sie zmienily
          ale stare schematy dalej trwaja...
          • Gość: Stepo Re: Spór o pałac Akademii Sztuk Pięknych IP: *.freedom2surf.net 01.02.07, 17:32
            Zgadzam sie z Magdalena. ASP nie musi byc w tym wlasnie miejscu. Jestem pewien
            ze przeniesienie sie do wiekszego i widniejszego budynku wyjdzie im na zdrowie.
            Jezeli stary wlasciciel odzyska prawa do palacyku i otworzy tam galerie sztuki
            to bedzie to z wieksza korzyscia dla Warszawy niz w tej chwili.
    • ulti_x Bezczelnosc 31.01.07, 14:41

      • ulti_x Bezczelnosc !!! Dajcie im po lapach !!!! 31.01.07, 14:49
        To panstwo podnioslo ten budynek z grozow i podarowalo go Akademii i to nie jest jakas tam pierwsza
        lepsza kamienica.
        To zwykla bezczelnosc szczegolnie ze wszystkie trzy panie maja niewiele wspolnego z krajem a
        NIUZASADNIONE roszczenie sa tylko sposobem na zalatwienie problemow finansowych w Angli.

        Mozna sie krzywic ale to wlasnie Wladza Ludowa jednak potrafila obronic kraj przed takimi nikczmnymi
        poczynamiami i zrdowo dac po lapach wyciaganych po wspolne dobro !!!!






        • Gość: autor Re: Bezczelnosc !!! Dajcie im po lapach !!!! IP: 157.25.88.* 31.01.07, 15:10
          Wyobraz sobie teraz, ze panstwo daje twoje mieszkanie na potrzeby edukacyjne.
          Zadowolony?
          • Gość: oburzona Re: Bezczelnosc !!! Dajcie im po lapach !!!! IP: *.ip.netia.com.pl 25.05.09, 15:24
            tyle tylko, że to właśnie państwo to mieszkanie wybudowało, a Twoja jest jedynie
            ziemia, na której się znajduje
            nie wolno zapominać, ze po powstaniu warszawskim zostały tu jedynie zgliszcza,
            więc po rekompensatę za budynek należy zwróci się do rządu RFN,
            poza tym państwo polskie nie dość, że odbudowało pałacyk to utrzymywało go i
            remontowało przez wszystkie lata
            także jeśli rekompensata to jedynie za ziemię!!!
        • Gość: K0pytko Re: Bezczelnosc !!! Dajcie im po lapach !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 19:42
          Ale komuna narobiła ci bałaganu w głowie. Prywatna własność nie jest dobrym
          wspólnym. Własność musi być przywrócona - inaczej w tym kraju nigdy nie będzie
          porządku i ciągle wszystko będzie stało na głowie.
        • Gość: biuro do wynajęcia Re: Bezczelnosc !!! Dajcie im po lapach !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 16:16
          Kto wie co i dlaczego mieściło sie w tych gmachach przed 1939 r.?
    • Gość: as Re: Spór o pałac Akademii Sztuk Pięknych IP: *.nys.biz.rr.com 31.01.07, 16:07
      Kto placi odszkodowania ?
      Panstwo - z podatkow - czyli my wszyscy.
      Plac po domu moich dziadkow jest pod jezdnia Jana Pawla II.
      Zadalismy juz "odszkodowania", ale wielokrotnie bez skutku.
      Na "kancelarie adwokacka" nas nie stac.
      Jak tu jest z rownoscia praw ?
      A co mam zrobic z majatkami rodziny zabranymi po Powstaniu Listopadowym.
      To byly setki, o ile nie tysiace hektarow ?
      • Gość: r4gftr5gt Re: Spór o pałac Akademii Sztuk Pięknych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 22:01
        Ludzie o czym Wy mówicie!!!!! Kazdy prawicowiec potepia komune ale oddac to
        co "czerwoni" zabrali nei łaska bo tak wam pasuje?????? Typowa retoryka: cos
        jest złe jak my uznajemy to za złe!!!! Żałosne!!! Może i państwo to
        odbudowywało ale jakby ktoś przeczytał to Raczyński złozył wniosek prawie od
        razu po wojnie mogli oddac i sam by sobei odbudował!!!! a pisanie o Paniach co
        neimaja związku z krajem jest po prostu szczytem!!! co to ma do rzeczy dzięki
        tym Paniom i im podobnym masz co w Muzeach ogladac!!! Pałac ma właściciela i do
        niego powinien należeć
        Najbardziej jednak żałosne w tym wszystkim jest to że ASP (instytucja
        państwowa) jak i wspomniane w artykule organy Państwa licza na to że sprawy
        będą się ciągneły latami... po prostu granda
    • Gość: moj_email@wp.pl Kradzione oddać, bo się marnuje IP: *.chello.pl 01.02.07, 05:33
      Pałac trza oddać bo kradziony. Te "artysty" ponaklejały wlepki w oknach na
      parterze pałacu a ściany z zewnątrz już nawet po remoncie są brudne. Oni nie
      wiedzą co mają i jako państwowe zasyfiają. Poza tym, chyba dawno żadnego
      Canaletta ta "Akademia" nie wypuściła, a Polsce i Europie tera trza majstrów i
      malarzy pokojowych, a nie "współczesnych" co powieszą kartkę z kropką, usiądą
      pod nią obierać ziemniaki, i że to niby sztuka jest. No i Szczecinowi tego
      Franka czy tam Gienka na koniu trzeba oddać, bo to przecież z naszych Ziem
      Odzyskanych - to jest Piastowskich zabrane. Jakby który co ładnego namalował, ze
      perspektywą, fotograficzną dokładnością, na co by popatrzeć miło można, to może
      by i się miał człowiek nad czym zastanawiać, a tak: jak to albo PR-owo,
      reklamowa komercha, albo jakiś "off", czy inny "performerce" to o czym my w
      ogóle mówimy... nie należy im się i tyle. Oddać prawowitym właścicielom, co
      przez moskiewiskich agentów okradzeni byli! We końcu IV RP, niby krajem "prawa i
      sprawiedliowści" ma być... nie ?
      • Gość: w Re: Kradzione oddać, bo się marnuje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.09, 19:45
        Nie kradzione tylko znacjonalizowane. Bardzo dobrze, że odebrano pałac tym
        pseudoludziom. Kto wypłaci odszkodowania potomkom dawnych lokajów i chłopów
        pańszczyźnianych, dzięki wyzyskowi których te majątki powstawały?
    • japolak Spór o pałaca 01.02.07, 12:03
      Cholera - od tysiąca co najmniej lat na tych ziemiach władcy słusznie i
      niesłusznie zajmowali majątki (wcześniej wystarczyła jakaś pała lub kość udowa
      po sasiedzie)
      Robili tak polscy królowie, książęta i kardynałowie, car ruski, król pruski i
      cesarz austriacki, podobnie jak w innych częściach Europy
      W latach międzywojennych II RP nieudolnie próbowała zrobić reformę rolną,
      zapisaną potem w programie nie tylko PKWN ale i rzadu londyńskiego.
      No i co teraz? W ramach walki z postkomuną przywrócić pańszczyznę? Jeden mój
      dziadek był chłopem pod ruskim zaborem, drugi szlachetką w Wielkopolsce - więc
      należy mnie "reprywatyzować"?
      Na wszelki wypadek proszę o opinię, w której połowie mam być "pańsczyźniany" -
      od pasa w dół, czy w górę?
      Mimo stalinowskich szykan ludzie przed wojną zamożni i wykształceni niemal we
      wszystkich przypadkach przekazali taki "posag" swoim potomkom.
      Za to, iż mój dziadek po emigracji z kieleckiej wsi pracował kilkadziesiąt lat
      w kopalni (z wyjatkiem części okupacji, bo scigano go za dostarczanie żywności
      francuskim jeńcom) nikt mu nie dziękował. Jako "Polak-katolik" miał chyba z 7
      dzieci, jestem jedynym wnukiem, który skończył studia...
      Matka za 4 lata przymusowych robót w Niemczech, w tym pół roku w obozie,
      dostała "odszkodowanie" 3,5 tys zł (po protezowaniu obu bioder nie wychodzi z
      mieszkania) - ojciec na takich robotach spędził 6 lat (bo mój dziadek,
      szlachetka, pod Poznaniem pouczał 2 września 1939 roku niemieckich sasiadów, że
      to jeszcze nie "Raich") żadnych odszkodowań nie dożył.
      Warszawa dzieki Niemcom, Ruskim i organizatorom powstania rozwalona została do
      piwnic - więc ja mam się dokładać z moich podatków do odszkodowań, bo czyjś
      pradziadek...
      ... zbudował pałac, był kochankiem jakiejś carycy albo cara, zawisł w czasie
      powstania w XIX wieku jako zdrajca narodu albo dostał tytuł hrabiowski od
      cesarza wiedeńskiego lub paryskiego?
      by nie było niejasności - pisałem w ubiegłym roku przewodnik, wspominając
      Maciejowice - ze tamtejszy zamek Zamoyskich rozwalono w czasie bitwy
      Kościuszki, ale gdy ordynat wrócił, to odbudował co się da, zbudował cegielnię
      i inne fabryczki, założył słynną na całą Europę szkółkę drzew i krzewów
      ozdobnych, zniósł pańszczyznę...
      MIESZKAŃCY WIĘC MACIEJOWIC I WSZYSCY POLACY Z KOŚCIUSZKI MOGĄ BYĆ DUMNI, ZAŚ
      TAKIM JAK ZAMOYSKI - WDZIĘCZNI.
      a ci dziś kandydaci na właścicieli ASP itp. co zrobili dla kraju (ja
      zapieprzałem całe zycie na dwóch etatach),
      Który develouper ma już z nimi umowę przedwstepną, by tam zrobić hotel (ew.
      także na godziny)?
    • lorenzacio Spór o pałac Akademii Sztuk Pięknych 01.02.07, 16:49
      Bardzo ladnie odnowiona fasada i wydaje sie ze na tym zawsze sie w Polsce
      konczy, moze teraz kto inny powinien zadbac o wnetrza.
      Akademia na Tamce to swietny pomysl!
    • Gość: Krasicki Spór o pałac Akademii Sztuk Pięknych IP: *.freedom2surf.net 01.02.07, 22:18
      Szanowni Panowie i Panie!!

      Pora przyszla by oddac Lazienki rodzinie Poniatowskich. Obiady czwartkowe moga
      byc serwowane przez caly tydzien, z muzyka i inteligentna rozmowa z kelnerami/
      kelnerkami.
      A propos ASP. Sprawa sie rypla. Trzeba wynegocjowac sensowna rekompensate i
      napic sie wodki - gdanskiej!! (18-WIECZNA TRADYCJA). Nie dajmy sie zwariowac.
      Jesli ASP nie ma funduszy na nowy budynek to niech zostanie w obecnym miejscu.
      Moze najlepsi studenci podaruja kolekcje prac dla panienek za granica?
      Serdecznie pozdrawiam

      Ignacy
      • anmanika Odpowiedz p. Prof Rotfelda 05.03.07, 11:39
        Moze Panie R. zapoznaly by sie z tym:


        Rotfeld: Czuję dyskomfort, gdy słyszę o roszczeniach Żydów z USA
        Adam Rotfeld2007-03-01,
        O przedstawionych w środę w Warszawie żądaniach dwóch żydowskich i dwóch
        polskich organizacji, które domagają się 100 proc. odszkodowań za mienie
        przejęte przez państwo polskie w latach 1944-62, pisze prof. dr hab. Adam
        Rotfeld, były minister spraw zagranicznych
        Od zakończenia II wojny światowej minęło ponad 60 lat. Pierwszą i główną ofiarą
        hitlerowskiej polityki agresji i zbrodni ludobójstwa była Polska i jej
        obywatele. Miliony ludzi zamordowano, ich mienie zagrabiono, a domy zburzono.

        Kiedy widziałem Warszawę po raz pierwszy oczyma dziecka - wokoło były ruiny i
        zgliszcza. Może to ten widok i wspomnienia spalonych tysięcy wsi i zniszczonych
        miast sprawiły, że nigdy nie przyszło mi do głowy, by domagać się od państwa
        polskiego rekompensaty za nieruchomości należące do braci mego ojca w Warszawie
        lub za domy, sady, lasy i łąki należące do mojej rodziny na Kresach Wschodnich -
        w Równem i Przemyślanach. Jak wiadomo, tak zwane ustawy zabużańskie uprawniają
        do takiej rekompensaty.

        Odnoszę wrażenie, że podobne podejście do odszkodowań za utracone mienie mają
        te osoby, które przeżyły niemiecką okupację i pozostały w Polsce. Trudno mi
        pozbyć się uczucia moralnego dyskomfortu i zaskoczenia, ilekroć słyszę o
        roszczeniach amerykańskich organizacji żydowskich pod polskim adresem. Mam
        pełną świadomość, że "święte prawo własności" powinno być respektowane. A
        jednak...

        Myślę, że znajdujący się w Sejmie projekt ustawy reprywatyzacyjnej, który
        zakłada rekompensatę pieniężną w wysokości 15 proc. wartości utraconego mienia,
        jest uczciwą i rzetelną próbą sprawiedliwego i ostatecznego uregulowania tej
        sprawy na miarę możliwości państwa polskiego.

        Na Węgrzech, które były przecież nieporównanie mniej od Polski zniszczone,
        przyjęto znacznie niższą, bo 7-procentową rekompensatę. Rozwiązanie to, jak
        wiem, zadowoliło zainteresowane strony. Dojrzał czas, by również w Polsce
        zamknąć tę sprawę raz i na zawsze.
    • beata2802 Re: Spór o pałac Akademii Sztuk Pięknych 11.01.10, 21:10
      Kradzione zwrócić trzeba, a najwyżej rekompensatę za remonty ustalić. Proste jak
      konstrukcja cepa. :-)

      Poza tym Na Wybrzeżu Kościuszkowskim jest budynek specjalnie wybudowany dla
      Akademii S.P., i tam powinna siedziba Akademii być. Po rozbudowaniu oczywiście,
      bo nawet 2 wydziały tam sie ledwo mieszczą, a co dopiero jak dojdą 2 następne,
      zakład teorii sztuki, języki i rektorat.

      Ale pałac na Krakowskim jest beznadziejny od strony funkcjonalnej, jak na
      siedzibę Akademii. Studiuję tam to wiem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka