Dodaj do ulubionych

wypadek samochodowy

19.07.06, 03:59
Potrzebuje prawnika , adwokata zajmujacego sie wypadkami samochodowymi. CZY
ktos zna jakiegos , godnego polecenia z chicago lub okolic? Bede wdzieczna i
prosze tylko o powazne rady.
Obserwuj wątek
    • cuski Asiu 19.07.06, 04:03
      Adwokatow zajmujacych sie wypadkami samochodowymi jest jak na peczki.
      • m4verick Rokacz 19.07.06, 04:32
        Ja mam sprawe u tego John Rokacz, sprawa ciagnie sie juz 2 rok, no ale to w
        wypadkach samochodowych 3-5 lat to standard.
        tel. 312-726-3751 on mowi po Polsku ja na Zyda przystalo
        • cuski M4v 19.07.06, 04:52
          Czemu ten Twoj adwokat nie dogadal sie bez sadu ???

          PS. Moj brat mial wypadek, ale kase dostal w pol roku.
        • speranzaa Re: Rokacz 19.07.06, 05:12
          Czy ten adwokat pomaga ci spr. odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu?
        • speranzaa Re: Rokacz 20.07.06, 18:25
          WArt polecenia ten adwokat, ze wyciagnie kase na pewno od tego , ktory
          spowodowal wypadek?
          • cuski Asiu 21.07.06, 02:35
            Jezeli wina nie lezala po Twojej stronie, to kazdy adwokat wydrze kase.
            Pytanie jest tylko:
            - Ile tej kasy dostaniesz ? smile
            • speranzaa Re: Asiu 21.07.06, 05:26
              NA razie czekam az adjuster z ubezpeieczenia wyceni moj samochod tz. czy jest
              do kasacji czy do naprawy, wg mnie i goscia z towingu, z ambulansu ,copow i
              tych , ktorzy widzieli auto jest do kasacji, bo zniszczony jest silnik ,
              wszystkie czesci, caly przod. No ale zobaczymy czy t a agencja ubezpieczeniowa
              jest rzetelna. Poa tym rozmawialam z tym adwokatem i musze tylko poczakac jak
              wycenia i jak bedzie malo to trzeba zaczac sprawe. Masz Toek doswiadczenia z
              tym, ile sie to moze ciagnac? na razie wyrentowalo mi to ubezpieczenie auto i
              jak wsiadlam to lzy mi zaczely plynac jaka roznica miedzy tym moim rozbitym a
              tym, choc moj byl 2003 a to 2005. Nie moge sie pozbierac po tym wypadku, trace
              glowecrying(((
              • cuski Re: Asiu 21.07.06, 05:47
                Powiem Ci tylko tyle, ze jesli samochod pojdzie do tzw. kasacji,
                to napewno Ci sie to oplaci - znam to z autopsji.
                • speranzaa re: Tomek 22.07.06, 01:05
                  Tz. ze jezeli pojdzie do kasacji to zaplaca mi wg blue book czy black book? i
                  jak zaplaca dobrze, tz na tyle bym mogla kupic drugi samochod to wtedy nie
                  kierowac sprawy na droge prawna do sadu? juz nie wiem co mam zrobic
                  • cuski Asia 22.07.06, 02:01
                    Adwokat jest Ci niezbedny tylko wowczas, gdy odnioslas jakies obrazenia
                    podczas wypadku. Wtedy otrzymujesz kase za rozbity samochod i za Twoje
                    cierpienie, jak rowniez za koszty leczenia z tym zwiazane.

                    PS. Ja nie mialem zadnych obrazen, wiec nie bralem adwokata, a ubezpieczenie
                    tamtego goscia zaplacilo mi tyle za kasacje samochodu, ze napewno nigdzie
                    i nikomu nie sprzedalbym tego samochodu za sume, ktora oni mi zaoferowali.
                    • speranzaa Re: Asia 22.07.06, 21:01
                      Tomek, ja znow z tym wypadkiem, ile czasu zajelo zanim dostales piebiadze od
                      tego ubezpieczenia? Mi to sen spedza z oczu, jesc nie moge, juz chyba nerwice
                      mam.
                      • cuski Asiu 23.07.06, 00:23
                        Zanim dostalem pieniadze minelo jakies 3 miechy, ale ja mialem bardzo
                        skomplikowana sytuacje, bo policjanci spiepszyli raport wypadkowy
                        i pozniej musialem wszystko prostowac, jak rowniez szukac firmy
                        ubezpieczeniowej tego goscia.
      • speranzaa Re: Asiu 19.07.06, 05:11
        O , ze jest na peczki to ja wiem, stad moje pytanie bylo godnego polecenia.
        Jutro bede wiedziec na czym stoje, nie moja wina, samochod przod skasowany,
        najwazniejsze, ze zyje. Gosc mial zepsute hamulce i nie wyhamowal na czerwonym
        swietle, uderzajac mnie i jeszcze jedno auto. Zobacze jutro co jego
        ubezpieczeni emi powie i ile pokryje, adwokat mi potrzebny w razie jak ni ebeda
        chcieli placic albo niewystarczajaco.
        • cuski Aska 19.07.06, 05:28
          A bylas u lekarza ?
        • tadeuszx Kurna... Aska, jak sie czujesz?? 19.07.06, 08:52
          O! I nie trzeba byc w Polsce, zeby nadziac sie na debila! A tak sie chwalili, ze
          w Ameryce to jezdzi sie bezpiecznie i straaaasznie krytykowali, jacy to w kraju
          "szalency" ... Chromole takie "bezpieczne", wole juz to polskie, niebezpieczne.
          • cuski Powiem tak: 19.07.06, 11:53
            W Polsce nie mialem zadnego wypadku samochodowego,
            a tutaj za okres 4 lat az dwa mnie spotkaly.
            • aga309 Wszędzie... 19.07.06, 13:37
              ...można spotkać jakiegoś "nawiedzonego wariata".
              Ale czasem wypadek wynika ze złego stanu technicznego pojazdu,
              lub przypadku..
              Najważniejsze jest, żeby nikt nie ucierpiał .

              Ostatnimi czasy, w ciągu dwóch miesięcy pięć razy miałam skasowany samochód-
              przerąbane !
              • tadeuszx Aga!!!!? Jak Ty jezdzisz, lomatkobosko, 19.07.06, 13:47
                dziewczyna... piec raz w dwa miesiace???! Kurna, uwazaj Agus na siebie, bierz
                pod uwage mozliwosc dziwacznych zachowan innych kierujacych. Dobrze ze Ci sie
                nic nie stalo! Pozdrowink
                • aga309 Re: Aga!!!!? Jak Ty jezdzisz, lomatkobosko, 19.07.06, 14:07
                  I właśnie chyba ta Matka boska mnie chroniła smile
                  Nic mi się nie stało, ale samochód mocno ucierpiał.
                • cuski Tak tak Aga... 20.07.06, 02:20
                  Tak tak Aga, sluchaj Tadeusza smile
              • cuski Ostatni moj wypadek wynikal z... 20.07.06, 02:19
                Ostatni moj wypadek wynikal z mojego zbytniego przepracowania.
          • speranzaa Re: Kurna... Aska, jak sie czujesz?? 19.07.06, 17:01
            Nie weim jak sie czuje, w nocy jakies koszmary mi sie snily, znow jak ten
            truck pojawil sie nagle i uderzyl. Siedze i czekam na wiesci z ubezpieczenia i
            skreca mi z nerwow zoladek. Nikomu tego nie zycze.
            • aga309 Asiu 19.07.06, 20:59
              Asiu wiem coś o tym !
              Cały się człowiek wtedy trzęsie z nerwów.
            • tadeuszx Re: Kurna... Aska, jak sie czujesz?? 19.07.06, 22:10
              Asiu, wspolczuje... Trzymaj sie dzielnie. Ufffff, Aska, bylem w niedziele z
              wizyta i dowiedzialem sie, ze moj dobry znajomy Jasiu K. zginąl w wypadku.
              Jechali busem do pracy, staneli na poboczu, przywalil w nich TIR i final! Jasiu
              sam byl kierowca, ale jak ktos prowadzil, to mial pietra i zawsze siadal z tylu.
              Bo tam mialo byc bezpieczniej... niestety nie tym razem.
              • cuski Straszne ! 20.07.06, 02:22
                Straszne !
                • 8dziadek Re: Straszne ! 27.04.15, 15:18
                  Powiem tak jestem straszony ,noszę różaniec kamienie w kieszeni sól na sznurku modlę się do Boga Jezusa taką o to modlitwą zdjąłem sobie drzwi w pokoju, przestałem być dźgany strasznie mi dokuczali chodzę do kościoła w niedzielę spowiadam się co jakiś czas i modlę się chwała ojcu i synowi i duchowi świętemu jak było na pociotku teraz i zawsze i na wieki wieków amen modlę się ogólnie w myślach nowsze kolarki pod jeżykiem kiedy śmie trzymam krzyże Chrystusa i czuję częsienia ziemi nie widzialnie dla innych róchy domem widzę jak gwiazdy się poruszają byłem kiedyś zgwałcony po pigulce gwałtu Pozdrawiam
            • cuski Asia 20.07.06, 02:21
              Na pocieszenie Ci powiem, ze tez przez takie rzeczy przechodzilem.
              • m4verick chodzi o uszczerbek na zdrowiu 20.07.06, 03:21
                Tak, sprawa dotyczy powaznego uszczerbku na zdrowiu (zlamana miednica w 3
                miejscach i lezenie w lozku bez ruchu przez 6 tygodni).
                Taki spraw nie mozna zalatwic bez sadu, polubownie. Bo to chodzi o gruba kase.
                • cuski M4v 20.07.06, 03:27
                  Rozumiem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka