Gość: Peppers
IP: *.pl
23.05.02, 15:03
Co to za beznadziejny pomysl aby na scianach domow umieszczac jakies dziwne
malowida? Miasto to nie cyrk ani teatr. Sa inne bardziej cywilizowane sposoby
na uzewnetrznianie sztuki. (wspanialym pomyslem bylo sniadanie na trawie w
parku Krolikarnia) Pozatym uwazam, ze wiekszosc ludzi promujacych ten pomysl to
zwykli pseudoartysci, ktorym nie chce sie zajac czym pozytecznym wiec wymyslili
sobie, ze beda mazac sobie po blokach. I to jeszcze za przyzwoleniem i na koszt
podatnikow. Czy was to nie przeraza? Dla mnie to jest jakis horror. Zrobmy cos
z tym bo niedlugo cale misto utonie w grafitti a nam wmowia, ze to sztuka
nowoczesna.