orientman
10.09.06, 10:42
Wlasnie sie okazalo, ze w nocy ktos ukradl nam z samochodu kawalek ukladu paliwowego z
przeplywomierzem. Czy naprawde trzeba zatrudniac emeryta do pilnowania samochodu?
Najpierw na Pradze tablice rejestracyjne. Zona pojechala z tablicami do pracy, wrocila bez po 5h
spedzonych na komisariacie. Teraz na Wiktorskiej ktos sobie wymontowal kawalek autka.
Czy kur%^ w tym kraju bedzie normalnie kiedys? Czy naprawde ktos nie mogl sobie kupic tej czesci
za pare groszy na tzw. 'szrocie'? Czy jak ktos ma niewarszawskie tablice, to mozna go okrasc?
By to szlag!