Dodaj do ulubionych

Wstydliwy problem...

16.02.15, 00:26
Chciałbym Wam zadać pytanie,które wielu wyda się dziwne. Niektórzy uznają mnie za trolla. Część wyśmieje. Ale problem jest niebłahy i wymaga społecznej dyskusji. Gdyż dotyka rzadziej lub częściej każdego z nas.
Chodzi o przykra sytuację gdy chcemy sobie ulżyć po obfitym posiłku i zamiast poczciwego bąka czujemy w majtkach coś mokrego i śliskiego czyli popularnego kleksa...

Jakie macie strategie radzenia sobie z problemem?
1. Siedzicie lub stoicie jak gdyby nigdy nic?
2. Jeśli siedzicie to siedzicie tak długo aż wszyscy z pomieszczenia wyjdą i dopiero dyskretnie się wycofujecie?
3. Jeśli stoicie, to stajecie tyłem do ściany i przesuwacie się powoli wzdłuż niej do wyjścia, a następnie ulatniacie się jak kamfora?

Czy na stojaka strategia "du...pa przy ścianie" jest najlepsza, czy może macie inne, jakie?
Obserwuj wątek
    • brum.pl1 Rzeczywiście wstydliwy problem 16.02.15, 06:38
      smie-chu napisał(a):

      > Ale problem jest niebłahy i wymaga społecznej dyskusji.

      Raczej wizyty u lekarza.
      • lobster_one Re: Rzeczywiście wstydliwy problem 16.02.15, 19:50
        Dokładnie! Poza tym sprawy fizjologiczne typu gazy powinno załatwiac się w toalecie.
    • sibeliuss Re: Wstydliwy problem... 16.02.15, 10:35
      forum.gazeta.pl/forum/w,12329,156644596,156644596,Wstydliwy_problem_.html
    • propanstwowiec Re: Wstydliwy problem... 16.02.15, 18:48
      smie-chu napisał(a):

      > Jakie macie strategie radzenia sobie z problemem?
      > 1. Siedzicie lub stoicie jak gdyby nigdy nic?
      > 2. Jeśli siedzicie to siedzicie tak długo aż wszyscy z pomieszczenia wyjdą i do
      > piero dyskretnie się wycofujecie?
      > 3. Jeśli stoicie, to stajecie tyłem do ściany i przesuwacie się powoli wzdłuż n
      > iej do wyjścia, a następnie ulatniacie się jak kamfora?
      >
      Ja bym po prostu wyszedł do ubikacji. No, ale nie pracuję w korporacji...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka