Dodaj do ulubionych

oszpecona twarz

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.03.05, 12:55
Ja postrzegane są w społeczeństwie osoby z trądzikiem? Widzisz taką osobę i
co o niej myślisz? Pytam, bo mam mocno nasilony trądzik i chciałabym wiedzieć
co ludzie o mnie sądzą. Czasem wstydzę się wychodzić z domu, bo boję sie
wyśmiania. A nawet jak ktoś nie komentuje tego głośno to na pewno coś tam
sobie myśli. Więc jak? Proszę o szczere odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • 0golone_jajka Re: oszpecona twarz 27.03.05, 12:58
      Eeee, bez przesady. Co to znaczy że masz mocno nasilony? Miałem kumpla który miał CAŁĄ TWARZ w pryszczach. Ale to calutką. I to jeszcze mu się robiły takie wielkie, centymetrowej średnicy i wysokości kilku mm. Czerwone. Dosłownie jeden na drugim. Wyglądał fatalnie, to fakt. Co nie znaczy, że go wyśmiewaliśmy czy odsuwaliśmy się od niego. No ale Ty chyba aż tak nie masz? Rozumiem,że dziewczynie trudniej, ale nie martw się, prędzej czy później to minie. A tymczasem myj często twarz i stosuj środki dezynfekujące i złuszczające i odtłuszczające. Będzie dobrze.
      • Gość: pomocna DOBRA RADA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.03.05, 18:40
        JEDZ CODZIENNIE OWSIANKE A PO 1 MIESIACU BEDZIE WIDAC REZULTATY ALBO IDZ DO
        DERMATOLOGA ZEBY CI PRZEPISAŁ ANTYBIOTYK I BEDZIE GIT:)))
        • Gość: typowy_kark daj ci boze zdrowie... IP: *.com.pl / *.zetosa.com.pl 29.03.05, 18:48
          sama wymyslilas te rade? owsianka ma niewiele wspolnego z tradzikiem. jem codziennie i slabo pomaga.

          idz dziewczyno od razu do lekarza, a owsianke jedz jak masz ochote.
    • Gość: dfghsdfh Re: oszpecona twarz IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.03.05, 15:27
      Zalezy. Znam osoby, ktore maja okropny tradzik i nic z tym nie robia. Uznaja,
      ze samo przejdzie. Sa tez osoby, ktore staraja sie cos z tym robic - nacieraja
      twarz kremami, zsiadlym mlekiem, jakimis naturalnymi maseczkami i ich wyglad
      sie poprawia. Jesli ktos ma tradzik i nic z tym nie robi, to jest to wstretne.
      Zawsze mozna sie jakos pomalowac czy cos, zeby wygladac porzadniej niz ktos,
      komu sie nawet nie chce umyc twarzy.
      • anula36 Re: oszpecona twarz 27.03.05, 15:35
        tak..myc, pomalowac.. wielu sie sie wydaje ze to takie proste- umyjesz i
        zejdzie:)
        Ja odczuwam duza doze empatii bo sama mialam koszmarna skore a teraz wygladam
        dobrze tylko biorac hormony - wiec jak robie przerwe podwojny wysyp.
        To choroba jak kazda inna- trzeba ja zdiagnozowac i leczyc teraz juz mozna
        skutecznie i taniej niz do tej pory- byl na ten temat ciekawy artykul w zeszla
        sobote w Wysokich obcasach.
        Nie warto sie stresowac hodowac wypryski i kompleksy. Biegnij do lekarza i do
        leczenia.Ja teraz zaluje ze tak pozno sie za to zabralam ( po 20tce) i zostaly
        mi blizny i rozszerzone pory.Trzymam kciuki.
        • Gość: sight Re: oszpecona twarz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.03.05, 16:53
          Pewnie że się leczę. Już od dawna. Ale nic nie pomaga. Raz jest lepiej raz
          gorzej - częściej gorzej. Hormony nie pomogły.
          • anula36 Re: oszpecona twarz 27.03.05, 17:34
            a roaccutan,inne leki?
            teraz medycyna idzie do przodu z kazdym miesiacem.
            A nawet jesli sie nieuda zrobic cudu- to jakim jestes czlowiekiem nie zalezy od
            tego czy masz wypryski na twarzy :)
            W kazdym razie ja tak ludzi nie oceniam, bo wiec z doswiadczenia ze nie zawsze
            i nei w 100% wyglad zalezy od nas samych.
          • cop_ernic Re: oszpecona twarz 29.03.05, 09:52
            Roaccutane
            • Gość: Kubus Re: oszpecona twarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 12:25
              Tylko nie Roaccutane ! To jest smiertelna trucizna. Trądzik zwalcza to prawda
              ale parę osób zmarło na skutek żażywania tego specyfiku !
              • Gość: zazywalem roacutan Re: oszpecona twarz IP: *.ds1-k.us.edu.pl 29.03.05, 20:06
                hej kubus co wiesz o roacutan, tzn jak szkodzi, zazywalem to kilka lat temu
                przez pol roku, nie pomoglo....
                • Gość: roacutan Re: oszpecona twarz IP: *.ds1-k.us.edu.pl 29.03.05, 20:23
                  zazywalem roacutan, tez nie pomoglo, teraz boje sie ze kiedys po 40tce moge miec
                  problemy z watroba, zaluje... bylem mlody i glupi, ostrzegam wszystkich przed
                  tym swinstwem!!!
                  co do tradziku-jedna zasada: jest nieuleczalny, ale mozna go skutecznie
                  lagodzic, grunt to madry dermatolog, ja niestety nie mialem szczescia, blizny
                  zostana do konca zycia....
                  ale mam kochajaca dziewczyne ktorej to zupelnie nie przeszkadza i to jest
                  najwazniejsze:)
          • maga_prv Re: oszpecona twarz 29.03.05, 20:52
            nie wiem czy skorzystasz, ale na ul. chłodnej jest gabinet dr Chlebus, ona ma
            naprawdę dobre rezultaty w leczeniu trądziku,
            poza tym trzymam kciuki, sama przez to przeszłam, i nadal przechodzę...
            i tak sobie myślę, że może wizyta u pychologa to wcale nie jest zły pomysł.
            • Gość: kaja Re: oszpecona twarz IP: *.chello.pl 29.03.05, 22:17
              Tylko nie do tej ku.. Chlebus która aplikuje Roaccutan jak niektórzy witaminy--
              -jestem ofiarą tego leku nie mam połowy włosów uszkodzona skórę i bardzo
              powaznie oczy
        • agatx Re: oszpecona twarz 29.03.05, 17:23
          witaj
          moim koszmarem jest zanieczyczszona skóra, odwiedziłam wielu lekarzy i w
          zasadzie kończy się na tym, że każą mi to zaakceptować... poprawia mi się po
          lekach hormonalnych, ale po odstawieniu - dokładnie tak jak piszesz... czy
          Tobie udało się osiągnąć normalność?
    • Gość: kkk Re: oszpecona twarz IP: *.arsstudio.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.05, 15:49
      Witam !
      pomocne są tabletki antykoncepcyjne, zapytaj swojego lekarza

      pozdrawiam
    • Gość: agata Re: oszpecona twarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.05, 17:31
      wiesz,wg mnie to wcale nie jest duży problem,a przynajmniej nie powinien
      być.nie chce przez to banalizować tego co piszesz,ale niezależnie od tego jak
      banalnie to zabrzmi,liczy się przede wszystkim charakter człowieka,jego
      wnętrze.jasne,że najpierw patrzy się na kogoś,a dopiero pózniej można go
      poznać,ale prawda jest taka,że każdy normalny człowiek woli przebywać w
      towarzystwie inteligentnej,miłej, ciekawej osoby,i nieważne jak wygląda ,niż
      znosić obecność jakiejś/jakiegoś przesadnie zadbanej/zadbanego
      narcyza.tzn,oczywiście najlepiej być i pięknym i mądrym i bogatym,ale
      szczerze,ile osób spełnia te wszystkie warunki??może 1procent
      społeczeństwa.zresztą ,na upartego ,do każdego można się o coś przyczepić.nie
      ma ideałów.to takie hasło z durnych czasopism w stylu "elle",ale coś w tym jest-
      trzeba polubić siebie.mnie jest daleko do topmodelki,i może dlatego wychodzę z
      założenia,ze ludzi po wyglądzie nie należy oceniać,na tym można bardzo łatwo
      się "przejechać"-i zaskoczyć,zarówno pozytywnie jak i negatywnie.
      nie ma co się chować w domu,jak ktoś wyśmiewa drugą osobę,to zwykle sam ma
      kompleksy,a do tego jest na tyle prymitywny,że nie warto z nim gadać.głowa do
      góry:)
    • mxp4 Re: oszpecona twarz 27.03.05, 18:51
      Gość portalu: sight napisał(a):

      > Ja postrzegane są w społeczeństwie osoby z trądzikiem? Widzisz taką osobę i
      > co o niej myślisz? Pytam, bo mam mocno nasilony trądzik i chciałabym wiedzieć
      > co ludzie o mnie sądzą. Czasem wstydzę się wychodzić z domu, bo boję sie
      > wyśmiania. A nawet jak ktoś nie komentuje tego głośno to na pewno coś tam
      > sobie myśli. Więc jak? Proszę o szczere odpowiedzi.



      Z tradzikiem trzeba walczyc. Systematycznie chodzic do kosmetyczki bo te ropne
      pryszcze sa wstretne. Trzeba to powyciskac przysuszyc i wyglada sie lepiej.
      Zaniedbany tradzik niestety jest odpychajacy.
      • czesiekkk Re: oszpecona twarz 27.03.05, 19:09
        Czasami taki nasilony trądzik może wywoływać alergia więc warto byłoby się
        przebadać pod tym kątem czy nie jesteś na coś uczulony i czegoś nie powinieneś
        wyeliminować np. z diety.
        Przede wszystkim nie gnieć sam, ręce trzymaj z tyłu, bo tak pogarszasz sprawę
        wizyta u dobrego dermatologa.
        Oszpecenie, na studiach chyba na moim roku była dziewczyna ze zdeformowaną
        twarzą to jest oszpecenie a trądzik jest do wyleczenia.
      • crr Re: oszpecona twarz 28.03.05, 16:05
        bzdura!!! nie wolno wyciskac! nawet u kosmetyczki. wiem, bo sama chodzilam i
        bylo tylko gorzej. ja zylam z tym cholerstwem kilkanascie lat. nie pomagal
        dermatolog - bylo dobrze przez kilka miesiecy, potem tradzik wracal (i tak
        kilka razy). w pewnym stopniu pomogly piguly. a najbardziej to ze machnelam
        reka - pomyslalm ze mam dosc tego przejmowania sie i pogodzilam sie z klopotem.
        i to bylo to. zaczal po prostu znikac. dzis nie mam przepieknej cery, ale tez
        nie narzekam. powodzenia z olewaniem problemu!
      • Gość: Gosia Re: oszpecona twarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 19:16
        nie zgadzam sie !!!!! ja moze nie mam duzego tradziku, ale ropne jakies tam
        zawsze sa :) i wiecie co wam powiem ze to bzdura ze nie wyciskac!!! powiem na
        własnym przykładzie. ja zawsze wyciskam ropne pryszcze (oczywiscie czystymi
        rekami i przed i po wycisnieciu myje dokladnie twarz), czesto robi mi sie maly
        strupek w tym miejscu ale 2-3dni i znika i na jakis czas mam spokoj w tym
        miejscu z pryszczem!!

        czesto wszyscy mi mowili ze nie wolno wyciskac bo robia sie wiecej i wieksze....
        i tak zrobilam... nie wyciskalam przed 2 tyg (jezzu jak cierpialam widzac
        pryszcza i nie moc go wydusic) TO BYLY NAJGORSZE 2 TYG !!!! wyskakiwaly mi
        kolejne a tamte nie znikaly... moja twarz byla cala w pryszczach!!! zeby zniknal
        jeden musial z tydzien minac!!! STRASZNE!
    • bluevelvet22 Re: oszpecona twarz 27.03.05, 19:57
      To fakt czasami ludzie są okropni.Wejdz na forum Homeopatia tam są cudowni ludzie
      napewno Ci pomogą.Wejdż rownież na forum Zioła tam też otrzymasz pomoc.Życzę
      wyleczenia sama przez to przechodziłam.
      pozdrawiam
    • Gość: szamanka Re: oszpecona twarz IP: *.lodz.mm.pl 27.03.05, 21:14
      ja myśle, że to w pewnym okresie życie normalne,że to zmiany które się leczy i
      które miną, nie krytykuje nawet w myślach osób z trądzikiem, bo "nic co ludzkie
      nie jest mi obce" ale ciesze się, że mnie trądzik ominął.
      • Gość: dziuna Re: oszpecona twarz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.05, 22:22
        kiedy jest ten kiedyś. ja mam 32 lata, kosmetyczka co 3 miechy, dermatolog
        kiedyś często, a pryszczy jak nie ubyło tak nie ubyło. teraz podchodzę do
        kolejnego zabiegu, zwie on się Jadwiga, zobaczę, koleżance pomogło plus co dwa
        miechy oczyszczanie. Może to jest sposób. Dodam, że gospodarka hormonalna u
        mnie spoko, bo dzieci mam troje. Własne.
    • Gość: feja PORAŻKA ŻYCIOWA IP: *.attu.pl / 85.128.90.* 27.03.05, 21:18
      też jestem straszna i nie wychodze z chaty wstydze sie tego robie co sie da ale
      zawsze coś tam wyskoczy
    • Gość: ola Re: oszpecona twarz IP: *.l5.c1.dsl.pol.co.uk 27.03.05, 21:48
      tez mialam problem z tradzikiem i zle sie z tym czulam, wydawalo mi sie, ze
      kazdy patrzac na mnie widzi tylko te moje pryszcze. rozumiem wiec, jak sie
      czujesz. ale na pocieszenie dodam, ze minie ci to. zreszta istnieje wiele
      sposobow zredukowania tradziku. jednym z nich sa tabletki antykoncepcyjne,
      niektore oprocz tego, ze dzialaja zapobiegawczo na ciaze, zmniejszaja tez
      objawy tradziku. mnie bardzo pomogly. sa tez inne sposoby, jezeli nie chcesz
      uzywac srodkow antykoncepcyjnych.
    • Gość: Kasia_17 Re: oszpecona twarz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.05, 15:37
      hej :) ja mam lat 17 i od daaawna tradzik (gdzies ponad 7 lat)niestety zostaja
      mi blizny :/ ale szczerze mowiac nie dokonca sie przejmuje jush co o mnie mowia
      ludzie od ponad pol roku sie dopiero maluje i nie uwazam ze musze ale chce bo
      sama sie lepiej z tym czuje porozmawiaj z lekarzem na temat jakiegos
      naswietlania lampami leczniczymi moze to pomoze mi lekarz kazal nie jesc sezamu
      i czekolady ale czytalam o badaniach ze to nie ma roznicy w kazdym badz razie
      kiedys Ci to minie (ja sie tak pocieszam hehe) a najwazniejsze to zaakceptowac
      siebie bo to klucz do sukcesu:) pozdrawiam
      • Gość: savannach Re: oszpecona twarz IP: 80.50.251.* 28.03.05, 16:14
        Ja walczyłam pare lat z trądzikiem i byłam załamana, bo nic nie pomagało.
        Spytaj swojego lekarza o skierowanie na autoszczepionke. Lekarze zwykle
        zalecają to w ostateczności, ale to błąd, gdyż jest to najbezpieczniejsza
        terapia, przy tym koszty są niskie-do 200 zł (tyle wydawałam miesięcznie na
        leki przez pare lat). Na bazie twojej surowicy przygotowują szczepionke i
        podaje się ją dwa razy w tyg. przez dwa, czy trzy miesiące. Mnie przeszło i już
        nie wróciło. A na regeneracje zniszczonej cery świetny jest krem "perła inków",
        dostępny w sklepach zielarskich i internecie, dzięki któremu zagoiły mi się
        wszystkie blizny.
      • Gość: savannach Re: oszpecona twarz IP: 80.50.251.* 28.03.05, 16:14
        Ja walczyłam pare lat z trądzikiem i byłam załamana, bo nic nie pomagało.
        Spytaj swojego lekarza o skierowanie na autoszczepionke. Lekarze zwykle
        zalecają to w ostateczności, ale to błąd, gdyż jest to najbezpieczniejsza
        terapia, przy tym koszty są niskie-do 200 zł (tyle wydawałam miesięcznie na
        leki przez pare lat). Na bazie twojej surowicy przygotowują szczepionke i
        podaje się ją dwa razy w tyg. przez dwa, czy trzy miesiące. Mnie przeszło i już
        nie wróciło. A na regeneracje zniszczonej cery świetny jest krem "perła inków",
        dostępny w sklepach zielarskich i internecie, dzięki któremu zagoiły mi się
        wszystkie blizny.
    • didi83 Re: oszpecona twarz 28.03.05, 16:13
      Ja mam alergie... :[
      zwlaszca po truskawkach.. i co? mam ich sobie odmowic bo brzydko wygladam?
      NEVER :]
      Znajomi zawsze sie smieja bo widac od razu kiedy zjadalam owe zakazane owoce :]
      obcy... a co mnie obcy?
      sami maja kompleksy wiec niech sie zajma swoimi kompleksami, a nie moim
      wygladem :] ktory mi sie podoba nawet z plamkami :]
    • koaa Re: oszpecona twarz 28.03.05, 16:16
      wszelakie odstepstwa od normy mnie fascynuja
      wiec mam tendencje do gapienia - ale to takie podejscie naukowe podobnie jakbym
      ogladał jakis nowy okaz motyla:)
      • Gość: specjalista Re: oszpecona twarz IP: *.toya.net.pl 28.03.05, 20:09
        Aby zredukowac tradzik domowymi spodobami nalezy:
        -zaczac sie zdrowo odzywiac,BIALE PIECZYWO ZASTAPIC RAZOWYM,jesc duzo
        kielkow,mnostwo warzyw i pic zielona herbate,unikac wszelkiego typu tlustego
        jedzenia (hamburgery frytki itp) oraz watrobki ( co za tym idzie rowniez pasztetu)
        -przy cerze tradzikowej ,palenie tytoniu i wszelkich innych uzywek jest
        samobojstwem,jesli chcesz pozbyc sie syfow na twarzy,musisz przestac ! Nalezy
        rowniez minimalizowac spozycie alkocholu.
        -wysypiaj sie ,zdrowy i dlugi sen swietnie dziala na cere
        -z popularnych plynow polecam clear and clear do mycia twarzy i zel punktowy
        advantage
        To wszystko odmeni Twoja cere a przy okazji skorzysta tez zdrowie.Pozdrawiam
      • Gość: !@#$ Re: oszpecona twarz IP: *.lodz.dialog.net.pl 28.03.05, 20:23
        nie, juz nie moge czytac tego p i e r d o l e n i a ... skad wy niby wiecie, ze
        ktos ma tradzik i nic z tym nie robi?na jakiej podstawie tak twierdzicie??bo co?
        ze jak cala twarz w pryszczach czy ropnych naciekach to juz jakis brudas?albo
        ze skora jest przetluszczona?ja, do niedawna, po godzinie od umycia mialem cala
        tlusta twarz. ze niby ktos ma tluste wlosy?przy takim lojotoku rano sie myje a
        wieczorem sa tluste. swietnie, prawda?ale nie, twierdzicie, ze jak komus
        tradzik sie nasila, to pewnie nie dba o siebie. A dba zapewne ktos, komu
        wyskoczy raz na miesiac, kupil sobie krem, ktory reklamuja w TV, wiec dba o
        siebie.
        Po tych wypowiedziach od razu widac, jakie spoleczenstwo jest
        niedoinformowane.Czy wy rzeczywiscie wiecie jak wyglada tradzik? czy moze
        mowicie o tych kilku krostkach, ktore kazdy kiedys mial?
        >Zalezy. Znam osoby, ktore maja okropny tradzik i nic z tym nie robia. Uznaja,
        >ze samo przejdzie. Sa tez osoby, ktore staraja sie cos z tym robic - nacieraja
        >twarz kremami, zsiadlym mlekiem, jakimis naturalnymi maseczkami i ich wyglad
        >sie poprawia.
        tak tak, kremy, maseczki i .. poprawia sie.. jasne.. akeidy nic nie pomaga to
        co? niedbalstwo..tak?

        >wiesz,wg mnie to wcale nie jest duży problem,a przynajmniej nie powinien
        być
        widac, ze nigdy nie mialas zadnego tradziku. Za ta choroba kryja sie prawdziwe
        ludzkie tragedie. To bardzo obciaza psychike.Myslicie ze to nie jest wielki
        problem, dopoki was to nie dotyczy. MOwicie,ze wyglad sie nie liczy, nie badzmy
        smieszni. To na co niby zwracacie uwage, gdy kkogos nie znacie??Piszecie, ze
        niby wazne jest wnetrze, ale tak naprawde cieszycie sie z tego, ze jakostam
        wygladacie.Niby nikt idealny nie jest, ale lepiej jak sie od normy nie odstaje.
        a zwlaszcza w Polsce,gdzie sie scina wszystkie glowy wystajace zza polowy. Sam
        widze po sobie, zmienia sie stosunek ludzi do mnie po tym jak sie wyleczyelem.
        czemu? przeciez ja w swoim zachowaniu nie zmienilem nic. Zreszta co wy o tym
        wiecie..ile mozna byc pomijanym, ignorowanym,te spojrzenia, nie wiem czy z
        litosci, czy obrzydzenia,komentarze, docinki, ale nigdy prosto w oczy-te
        najbardziej bola.. czasami sie zastanawiam czy to tradzik, czy to trad. Wiem to
        z wlasnego doswiadczenia i jako obserwator. Patrzac z boku na inne osoby z
        tradzikiem widze, jak nie ma zrozumienia dla nich, chocizby tolerancji. Zawsze
        tylko mysla-wazne ze ja nie mam. Tak jest ze wszystkim w tym chorym kraju.

        Leczenie. I wy myslicie, ze da sie to wyleczyc??chyba nie rozmawiamy o tym
        samym.
        >Z tradzikiem trzeba walczyc. Systematycznie chodzic do kosmetyczki bo te ropne
        pryszcze sa wstretne
        kosmetyczka tu nic nie pomoze a zaszkodzi, robiac jedynie blizny, ktorych nigdy
        juz nie usuniecie.
        nie piszcie, ze trzeba sie myc, bo tradzik ma z tym niewiele wspolnego.
        Ja przeszedlem wszystkie etapy leczenia.zadne kremy i zadne antybiotyki nic wam
        nie pomoga.
        Pomaga tylko Roaccutane. chociaz nie wszystkim. Poza tym ma milion objawow
        ubocznych. I nie tylko tych zwiazanych ze skora.Ale tego nie napisali w
        Wysokich Obcasach. po skonczonej kuracji jestem wyleczony z
        tradziku ...huuura... ale mam uszkodzona watrobe.swietnie. Wiec lepiej
        rozwazcie wszystkie za i przeciw. Na ulotce nie na daremno sa otrzezenia.

        ps.siebie mozna zaakceptowac, ale choroby raczej nie...
        • Gość: Daisy-Dee Re: oszpecona twarz IP: *.icpnet.pl 28.03.05, 21:11
          Masz stuprocentową rację.Czuję się tak jakbym sama to
          napisała.Jest,niestety,drobna różnica - mnie roaccutan nie pomógł.Podobnie -
          mojej koleżance.teraz próbyje homeopatii i jest troche lepiej.Zobaczymy...
        • Gość: ksenia223 Re: oszpecona twarz IP: *.st.elpoinformatyka.pl / 80.51.14.* 28.03.05, 21:45
          Tez to wszystko przezylam. O malo nie wyladowalam w szpitalu bo pani dermatolog juz nie wiedziala co robic. Po antybiotykach wymiotowalam, bolal mnie brzuch, nic nie moglam jesc. To byl koszmar. Tysiace wizyt u lekarzy. Teraz jest w miare dobrze. Chociaz po swietach mam kolejna wizyte. Ale teraz juz moge wyjsc, w makijazu, na dwor. Marzy mi sie, zeby wreszcie w wakacje nie nakladac podkladu. Pozdrawiam walczacych
        • Gość: marcin Re: oszpecona twarz IP: *.escom.net.pl 28.03.05, 21:48
          czesc,
          ja mialem probemy z tradzikiem przez jakies 10 lat. probowalem b. wielu metod -
          naswietlen, antybiotykow. leczylem sie u kilku dermatologow. antybiotyki
          pomagaja - ale najwyzej na kilka miesiecy. slonce b. pomaga (wiosna idzie!).

          od pol roku biore roaccuane. efekty rewelacyjne. ale za miesiac zamierzam
          skonczyc terapie (chociaz lekarka mowi mi, ze przy aktualnej dziennej dawce
          powinienem brac jeszcze co najmniej 8 miesiecy). Dlaczego chce przerwac - boje
          sie ukrytych objawow ubocznych.

          moja rada - od obecnej dermatolog - nie przesuszac skory! Co innego to
          pozbywanie sie loju, a co innego nawilzanie skory!

          uwaga - wydaje mi sie, ze nie powinno sie mowic o tradziku, ze jest choroba!
          pozdrawiam i zycze powodzenia.
        • Gość: Kubus Roaccutane jest śmiertelne ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 12:30
          Roaccutane jest śmiertelne ! Trądzik zwalcza ale sporo osób poszło do grobu na
          skutek żażywania Roaccutane !
        • Gość: mike Re: oszpecona twarz IP: 213.25.91.* 29.03.05, 14:28
          oczywiście, że masz rację chłopie i tylko Ty z tego steku bzdur. po wyleczeniu
          tak po prawdzie zaczynasz życie na nowo i nie jest to żaden frazes. tak jest
          rzeczywiście. masz rację co do kwestii postrzegania przez innych. jest naprawdę
          inaczej, dużo lepiej rzecz jasna. roaccutane to rzecz, która mnie wyleczyła,
          choc tyle nasłuchałem się o strasznych skutkach ubocznych. nic mi nie dolega,
          co więcej wyniki badań mam lepsze niż przed kuracją, kiedy byłem obciążony
          wieloletnim leczeniem antybiotykami i innymi środkami. dobry dermatolog
          pokieruje starannie Twoję kuracją roaccutane. serio. częste badania kontrolne i
          odpowiednie dozowanie dawek pozwalają uniknąć skutków ubocznych. polecam Panią
          dr. Magdę Brajczewską z gabinetu przy ul. Kazimierzowskiej 72 w W-wie tel. 849
          84 28. Byłem u kikudziesięciu specjalistów i dopiero ona dała radę. świetny ,
          nowoczesny specjalista. jedyną wadą roaccutane były dla mnie koszta. wysokie,
          ale wydałbym jescze więcej, gdybym wiedział, że efekt jest tak skuteczny.
          uwierz, że zaświeci jeszcze dla ciebie słońce. pozdrawiam
          • Gość: lena Re: oszpecona twarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 21:24
            Z trądzikiem walczylam bezskutecznie przez ponad 10 lat. nic mi nie pomagalo!
            Dziesiątki antybiotyków, ktore zazywalam przez ten okres zabija mnie wczesniej
            niz roaccutane.
            W moim przypadku roaccutane zaczął dawać efekty po 2-3 tygodniach stosowania.
            Poprostu z kazdym dniem jest lepiej. Wlasnie koncze terapie moge i ja z cala
            stanowczoscia ja polecic.
            Oczywiscie caly czas pozostawalam pod kontrola lekarza, ktory indywidualnie
            ustala dawki leku ( stopniowo ja zmiejsza )
            Lek jest kosztowny dlatego z polska recepta wykupisz go w niemczech za polowe
            ceny.
    • Gość: Malgonka Re: oszpecona twarz IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.03.05, 20:12
      Jest mi żal. Czuję coś w rodzaju współczucia. Napewno nie rozśmiesza mnie to
      ani nic w tym rodzaju.
    • Gość: deyia chora skóra twarzy IP: *.brda.net 28.03.05, 22:31
      Od 17-go roku życia mam trądzik. Przechodziłam antybiotyki, hormony,
      szczepionkę (z Biomedu), środki utleniające, naświetlania, retinoidy i bywało
      raz lepiej, raz gorzej, ale nigdy nie idealnie. Po końskiej terapii
      antybiotykowej moja wątroba zastrajkowała, po innej terapii (tym razem
      dalacinem do wewnątrzn i T) miałam problemy z zapaleniem przełyku. Po
      retinoidach skóra wysuszyła się jak pergamin, i nawet w mglisty dzień nie
      mogłam wyjść na dwór aby nie doszło do odczynów zapalnych. Po Diane35... lepiej
      nie pisać.

      Wszystkie terapie były drogie lub koszmarnie drogie, uciążliwe, często bolesne
      (polecam złuszczanie kwasami owocowymi przy wrażliwej skórze), i bardzo mało
      skuteczne. O przepraszam, gdy karmiłam córkę piersią było ok :).

      Obecnie używam utleniającego kremu Brevoxyl na co drugą noc (za bardzo
      przesusza skórę, która pęka, łuszczy się - a zmiany ropne i tak się pojawiają),
      robię delikatne peelingi, stosuję mocne środki nawilżające (taki "płodozmian" z
      Brevoxylem świetnie mi robi), na dzień lekki makijaż dla cery tłustej, biorę
      suplementy diety. Nie jest źle, pewnie dlatego, ze się, cholibka, starzeję. Im
      zresztą jestem starsza, tym mniej się przejmuję pryszczem na brodzie czy
      plamami różowych i czerwowanych blizenek. Zaczynam się przejmować zmarszczkami
      mimicznymi :))))))) i cellulitem na ramionach (trzeba z tym powalczyć).
      Roaccutane nie mam ochoty brać, za wiele efektów ubocznych (no i absolutny
      zakaz zachodzenia w ciążę, akurat to mi nie pasuje wybitnie).

      Gdy widzę kogoś z trądzikiem odruchowo zastanawiam się, jaką ma terapię. I
      odruchowu takiej osobie współczuję (przecież to czasami cholernie boli..., i
      rozumiem możliwe kompleksy). No, może to nie jest dobre słowo. Uczę na wyższej
      uczelni i spotykam sporo dziewczyn z trądzikiem. Są to w 99% bardzo zadbane,
      zgrabne, potrafiące się wyeksponować, świetnie ubrane laski. No i nie mogę się
      solidaryzować się z taką dziewczyną :)))))) jakoś od razu robię się
      milsza :))))) i bardziej pobłażliwa.

      Osoby, które napisały o:
      - wyciskaniu u kosmetyczki (idiotyczna metoda sprzed 30 lat)
      - częstym myciu (taaa, najlepiej wysuszyć skórę na wiórek)
      - inne bzdury...

      już otrzymały odpowiedź od gościa o nicku !@#$ (czy jakoś podobnie), z którego
      wpisem zgadzam sie w zupełności.
    • Gość: bidulcia Re: oszpecona twarz IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.05, 22:51
      hmm, z pryszczami zmagam się gdzies od dwóch lat, teraz mam siedemnaście. u mnie
      nie jest źle, nie musze chodizc do dermatologA, ANI BRAC ZADNYCH ANTYBIOTYKÓW.
      MYJE TWARZ ZELEM I TONIKIEM, ROBIE maseczki i pillinngi, kremuje. i myslalam ze
      wsyztsko jest ok. co prawda mam troszke pryszczy na czole, ale nie zawsze sie
      pojawiaja, mam tez rozszerzone pory. jak bylam ostatnio u kosmetyczki to mnie
      wyzwala, ze mam przesuszona skórei ze mam isc na zabieg czysazczenia twarzy.
      powinno byc lepiej. uprzedzila mnie, ze te wszystkie reklamowane kozmetyki gó..
      daja. polecila mi specjalistycnze kremy. A apropos ludzi którzy maja trądzik.
      jak i ch spotykam to nie mysle o tym. mam koelge który ma cala wrz w pryszczach
      ogrromne czarne pory, i w ogole ropne strupy. na poczatku mi to przeszkadzalo ze
      wzgledów estetycznych. ale teraz sie jzu przyzwyczilam. w ogole nie zwracam na
      to uwagi. to super czlowiek. nie przejmujcie sie! ejzeli ktos was dobrze pozna
      to dowe sie jacy naprawde jestesci!
    • Gość: amlam Re: oszpecona twarz - P R O A C T I V IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 10:41
      ja nie mam tak wielkich problemów z pryszczami
      (sporo na czole troche na bokach ale nie ma tragedii -
      ja tak do tego podchodze).
      nie leczyłem sie antybiotykami więc moze nie wiem wszystkiego
      i nie moge sie do końca postawić w Waszej sytuacji (niektórych),
      ale uzywalem róznych srodkow oczyszczająyj itd.
      ale pomógł mi srodek o nazwie PROACTIV !
      cale USA do uzywają i bardzo pomaga
      bo tam ludzie z trądzikiem to są dopiero odpychani :/
      jeśli macie mozliwość kupienia
      (samemu bądź przez kogoś w usa - mi siostra kupiła) to polecam!
      nie jestem pewny czy nie mozna czasem go kupić w Mango
      czy czymś podobnym
      PROACTIV to jest peeling, tonik i bezbarwny żel
      (w tej kolejjości sie uzywa !!)
      koszt zestawu to jakieś 40$ czyli kolo 120 zeta
      czyli jak w Polsce
      a starcza na sporo w szczegółności żel który wnika
      i leczysz sie caly dzień !!
      mi pomogło to moze i Wam pomoże :)

      pozdrawim
    • Gość: jarek KOLAGEN TRANSDERMALNY IP: *.chello.pl 29.03.05, 11:00
      sprawdzony nowy kosmetyk, który radzi sobie z trądzikiem to kolagen opracowany
      przez polskich naukowców więcej - > jar.x @ wp.pl, To rewoelacyjny kosmetyk nie
      tylko na trądzik, ale również na łuszczycę i zmarszczki.
    • Gość: www.pl Re: oszpecona twarz IP: *.pfron.org.pl / 217.153.44.* 29.03.05, 12:13
      Dla mnie to bez znaczenia. Rozumiem, że osoba "zainteresowana" może mieć pewne
      opory, czy wątpliwości... Chyba zupełnie niepotrzebnie. Pozdrawiam.
      • Gość: marley'b Re: oszpecona twarz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.05, 13:57
        o rany!!

        ile leków!!
        ja moge powiedzieć że walcze juz kilka lat ale ostatniio, kiedy przeszłam na
        dietę bezwęglowodanowa (ograniczajacą cukry każdej postaci), poprawiała mi sie
        cera znacznie, i słońce i świeże powietrze...
        stosowałam juz tonę kosemtyków- niiiic, maseczki z drożdży jak i inne papki tez
        zero efektów..

        w zasadzie nie wiem jeszce co moge robić..bo niewiele rzeczy pomaga na dłużej,
        jak na razie moja nadzieja to zero czekolady i chleba....

        pozdro~!~!
        • Gość: typowy_kark Re: oszpecona twarz IP: *.com.pl / *.zetosa.com.pl 29.03.05, 18:58
          podobno wyrzuty insuliny do krwi spowodowane spozywaniem weglowodanow zaostrzaja przebieg tradziku, gdyz negatywnie oddzialuja na pory w skorze. warto sie zapoznac z zywieniem optymalnym i wyprobowac - efekt to na pewno szczuplejsza sylwetka i byc moze uporanie sie z problemem tradziku.
    • Gość: yola Re: oszpecona twarz IP: 10.30.41.* 29.03.05, 14:14
      ja z tradzikiem walcze od zawsze, a mam grubo po 20-ce. Niektorzy mowia, ze
      tradzik to choroba nie tylko mlodziencza. Tradzik moze wystapic nawet po 30-
      tce. Najlepszym lekarstwem na ta dolegliwosc test - i tu slowa kieruje do
      kobitek -urodzenie dziecka. Metod probowalam bardzo wiele, wszystkie pomogly mi
      na jakis czas, tj. antybiotyki, szczepionka, masci, papki, plyny do
      przemywania... Najbardziej skuteczne byly antybiotyki do leczenia wewnetrznego,
      ale ilez mozna faszerowac sie antybiotykiem, watroba i zoladek wysiadaja. usle,
      ze nasze srodowiskow polaczeniu z hormonami daja taki efekt, ze tradziku trudno
      jest sie pozbyc. W tym momencie mam od czasu do czasu jakies wykwity...
    • Gość: zetor Re: oszpecona twarz IP: *.dyn.iinet.net.au 29.03.05, 14:32
      Mam 65 lat i wystapil mi na twarzy tradzik.Czy mam sie cieszyc,ze mlodnieje,czy
      tez pojsc do wenerologa,a moze do psychiatry ? Prosze o szczere odpowiedzi-
      porady.
      • Gość: mumia25 Re: oszpecona twarz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.05, 16:27
        nie czytałam tych wypoiwedzi wczesniej i nie wiem czy ci ktoś coć takiego
        doradzał,ale ja miałam trądzik bardzo długo i leczyłam się
        hormonalnie ,antybiotykami i w ogóle róznymi specyfikami,za dużo by było
        pisania czym i w końcu się zdecydowałam podjąć leczenie ROACUTTANE(chyba tak
        się piszę).Może słyszałaś o tym leku juz duzo,ale mnie pomógł,a było to 3lata
        temu i żadnych skutków ubocznych nie miałam !!!!POLECAM!!!!POwodzenia.
        Aha-to jest dość drogi lek i kuracja trwa najkrócej 6 m-cy(mnie tyle
        wystarczyło)i trzeba to skonsultowac z lekarzem!!!!
    • Gość: zetor Re: oszpecona twarz IP: *.dyn.iinet.net.au 29.03.05, 16:11
      Sorry!Moze glupio zazartowalem,ale kiedy bylem nastolatkiem,mnie takze
      dotknelo.Mialem takie zmiany ropne,ze szczegolnie na jednym policzku balem
      sie,ze nigdy tego nie wylecze.Tak naprawde mam 50 lat,dolozylem sobie dla
      wyglupu.Wtedy,gdy ja sie z tym zmagalem,nie byly znane dzisiejsze metody.Ja
      eksperymentowalem dieta.Zero maki,czyli zadnego pieczywa,zadnych ostrych
      przypraw,zero soli i cukrow w sztucznej postaci.I tylko najchudsze
      miesa,najlepszy jest indyk(to wam powie kazdy chomeopata),a z owocow gruszki,
      (najbardziej neutralne).
      Po miesiacach zmudnej diety ujrzalem pozytywne efekty.A wielka blizna goila mi
      sie przez kilka lat.Na ziarninowanie blizny pomogla mi masc
      CONRACTUBEX.Produkuja to tylko Niemcy.Kliknijcie w internecie na te nazwe i
      znajdziecie.Podkreslam,ze mnie ta masc pomogla rewelacyjnie,ale o niej niech
      sie na tym forum wypowie ktos "siedzacy w tej dziedzinie"
      Jeszcze raz przepraszam za moj popszedni post,ale ja przez cale zycie bylem
      szajbusem,wszystko obracalem w zart(czasem zbyt glupi)i nie odkrylem Ameryki,ze
      to bardzo w zyciu pomaga.
      A teraz do dziewczyn z tradzikiem:wiem,ze dla Was jest to trudniejsze.Ale
      prawdziwe piekno,to to,co ukrywacie w sercu.Mnie osobiscie nigdy nie imponowaly
      sztuczne pieknosci z Hollywood`u,a przy tym prozne i puste jak najwieksza
      pustka.
    • Gość: aga mnie pomogły maseczka i okłady Dr. Nona IP: *.adyton.com.pl / *.crowley.pl 29.03.05, 17:20
      Jest taki sklep internetowy Dr.Nona( nie pamiętam adresu, ale wystarczy wpisać
      w gooogle np )sprzedają tam preparaty z minerałami z Morza Martwego. Męczyłam
      się z trądzikem przez 11 lat ,próbowałam wszystkiego i bez jakichś wielkich
      złudzeń dałam się namówić na kupno maseczki iłowej i okładów z wody morskiej.
      Drogie to paskudztwo, ale po dwóch tygodniach twarz była bez pryszczy, z
      bliznami walcze nadal. Od tej pory sporadycznie coś mi tylko wyskakuje głównie
      po czekoladzie, ale generalnie efekt jest oszałamiający. Polecam. Może komuś
      też pomoże.
      A co do głównego tematu to, przez te parę lat najbardziej krzywdzące wydawały
      mi się uwagi, albo opinie gdzieś zasłyszane, że trądzik bierze się z brudu i
      braku higieny, ogólnie niedbalstwa ( nikt mi tego na szczęście prosto w oczy
      nie powiedział, bo chyba bym udusiła).

      Zyczę zwycieskiej walki.

    • Gość: JA Re: oszpecona twarz IP: *.autocom.pl 29.03.05, 17:57
      JA TEZ MIAŁAM PROBLEMY Z TRĄDZIKIEM, PRZEZ DŁUGI OKRES CZASU. TERAZ NARESZCIE
      RUSZYŁO ALE POZOSTAŁY SPORE BLIZNY. OSOBY Z TRADZIKIEM POSTRZEGANE SA JAKO
      OSOBY NIE DBAJĄCE O CERE, A TO WCALE NIEPRAWDA, BA JA DBAŁAM ZDECYDOWANIE
      WIECEJ NIZ INNI, DIETY TEZ NIE MIAŁAM WYSOKOTŁUSZCZOWEJ.
    • Gość: Andrzej Re: oszpecona twarz IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.05, 19:10
      Ja też miałem tradzik, twarz moja była okropna, nialem blizny, moja twarz była
      sina. Nie był to tradik taki pospolity, bomble powstawały pod skórą. wygladałem
      okropnie tez nie wychodziłem z domu na dyskoteki, nie lubiłem byc w
      towarzystwie. postanowiłem to wyleczyć, bo zblizał sie studniówka!!. porady
      pierwszego dermatologa nie przynosiły skutku, poszłem do prywatnego dermatologa
      "dermatologia estetyczna", rok chodziłem do niej, faszerowała mnie tabletkami,
      leczyła laserem, zamiast mnie wyleczyc, jeszczxe bardziej to rozniosiała,.
      Poszłem do innego dermatologa, tez dermatologia estetyczna, u niej lecze sie
      od pazdiernika, efekty były widoczne juz po dwóch miesiacach. już nie mam
      zadnej blizny, tradzik został wyleczony,moje koleżanki zaczły mówić ze mam
      twarz jak pupe niemowlencia. polecam stronę internetowa pani dermatolog
      WWW.JUWENA.PL , poleciłem parom osobom którym też pomogła. ja powiem jedno pani
      dermatolog powiedziała" kazdy tradzik jest inny, i innaczej sie go leczy". jest
      duzo preparatów przeci tradzikowi. moja siostr tez miała i zaczeł jesć witaminy
      dla kobiet w ciazy, tez pomogło. decyzja nalezy do ciebie!.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka