Dodaj do ulubionych

O. Hejmo dla "La Repubblica": brałem pieniądze ...

    • Gość: oszołomobójca Dwa pytania IP: *.chello.pl 29.04.05, 16:22
      1. Czy naprawde nie zdajecie sobie sprawy, ze wiekszosc propozycji ubekow
      byla "propozycjami nie do odrzucenia"? Znamy bohaterow ktorzy wychodzili
      zwyciesko ze starcia z Systemem, ale podziwiamy wlasnie ich dlatego ze jest
      ich... malo, inaczej nie bylaby to zadna zasluga. Choc sadzac z wypowiedzi na
      forum, to mamy cale armie nieskazitelnych moralnie bohaterow.
      2. Czy ktos slyszal o choc jednej osobie ktora zostala skrzywdzona na skutek
      donosow o. Hejmo? Bo chyba dlatego zwalcza sie i lustruje ubekow, agentow itp.
      ze krzywdzili ludzi, lamali ich, donosami doprowadzali do szykan i aresztowan,
      sami aresztowali i przesluchiwali, ludzie tracili prace z powodu ich donosow,
      wyrzucano ich z uczelni za niesluszne poglady na ktore donoszono etc. etc. Samo
      zbieranie informacji o wszystkim i wszystkich mozna by traktowac jako najmniej
      szkodliwe dziwactwo zdychajacego Systemu :-))
      • Gość: tluszcz rozwsciecz Dwie odpowiedzi: IP: 81.185.90.* 29.04.05, 18:24
        Odpowiedz pierwsza:
        wlasnie tego chcielibysmy dowiedziec sie od o Hejmo ?
        co to znaczy "propozycja nie do odrzucenia" dla kogos,
        kto od 25 lat zyje i pelni posluge kaplanska poza Polska.
        Ale o Hejmo ma nas w nosie.
        Zaslania sie arcybiskupem Dziewiszem i
        zona szpiega niemieckiego podstawinego, jak twierdzi, przez Episkopat Niemiecki.
        Ma czelnosc powolywac sie na JPII.
        I zamiast nam to tutaj wszystko wyjasnic o Hejmo udziela na prawo i lewo
        wywiadow prasie wlaskiej nadajc swiatowy charaker przykremu dla polskiego
        duchowienstwa incydentowi mszczac sie w ten sposob na polskiej hierarchi
        koscielnej za to, ze nie zdolala go z tego wyciagnac.
        Miedzy normalnymi ludzmi ktorzy nie donosza i sa zdumieni zachowaniem o Hejmo
        a "nieskazitelnymi moralnie bohaterami" jest pewien obszar w ktorym znalazbym
        spokojnie swoje miejsce jak niemala czesc uczestnikow tego forum.


        Odpowiedz druga:
        Krzywda nie polega tylko na szkodach uczynionych konkretnym osobom.
        Jest rodzaj krzywdy, ktorej nic nie bedzie w stanie zamazac.
        To ta, na przyklad, jak cala ta sprawa odbije sie na obrazie Polski
        i polskiego KK w oczach tak wiernych w kraju jak i arenie miedzynarodowej.
        Zwiazlismy Panstwo Polskie z KK w naszej Konstytucji i mamy prawo i obowiazek
        wymagac od przedstawicieli duchownych reprezentujacych KK za granica by nie
        robili tego z uszczerbkiem dla Polski.
        A tak wlasnie obecnie zachowuje sie o Hejmo nie wspominajac o 700 stronach akt
        w MSW, kwitach za pobrane wynagrodzenie i tasmach z nagranymi "przekazami" .
        Uwaga natury ogolnej:
        To,ze do chwili obecnej nikt nie slyszal, to jeszcze nie znaczy, ze nie uslyszy.

        "zbieranie informacji o wszystkim i wszystkich mozna by traktowac jako
        najmniej szkodliwe dziwactwo zdychajacego Systemu"

        Jest to metoda "rozmydlania informacji" znana z mediow PRL
        i majaca na celu i umniejszanie wagi czynow o Hejmo.
        Donosicielstwo jest z punktu widzenia moralnego zawsze donosicielstwem
        niezaleznie od tresci przekazywanych informacji szczegolnie jesli dotyczy to
        ksiedza.
        I nie da sie usprawiedliwic "zdychajacym systemem"

        O Hejmo byl platnym donosicielem MSW,
        wedlug informacji przekazanych przez Kieresa,
        niezalenie od tego co przekazywal
        i w jakim stanie znajdowal sie system wladzy w Polsce


        • ar.co Re: Dwie odpowiedzi: 29.04.05, 18:26
          Na razie tylko słyszymy o tych 700 stronach. Może z wyrokami poczekajmy na ich
          opracowanie przez historyków? (historyków - a nie prawników, jak Kieres). I to
          opracowanie, a nie opublikowanie - bo to, że ktoś potrafi dokument przeczytać,
          nie znaczy, że go potrafi zinterpretować. Temu służy krytyka źródeł, i to
          potrafią robić właśnie historycy, a nie rozmaici domorośli "osądzacze".
          • Gość: tluszcz rozwsciecz do ar.co : poczekajmy: juz 15 lat czekamy IP: 81.185.90.* 29.04.05, 19:33
            Jeszcze raz :
            Kieres nie mial prawa ujawniac o Hejmo bez weryfikacji dokumentow:
            Weryfikacji technicznej : analiza grafologiczna podpisow, analiza tasm z
            nagraniami.
            Bedac na jego miejscu zrobilbym to przez dwa niezalezne organizmy (jeden
            zagraniczny)
            Weryfikacji merytorycznej: spojnosci historycznej tresci znajdujacek sie
            w tych dokumentach i jej wartosci jako materialu dla MSW.

            Stad wniosek, ze podpisy sa na 100% prwdziwe, podobnie glos i oryginalnosc tasm.
            Kieres ryzykuje cala swoja zawodowa kariera gdyby tak nie bylo.
            Musialby byc szalony.

            Ocena moralna donosicielstwa to jest zupelnie inna sprawa.
            Cokolwiek by sia tam nie zanjdowalo praca dominikania dla MSW
            w okresie PRL jest moralnie naganna i godna potepienia.

            Co potrafia robic z polskiej histori polscy historycy
            zdazylem sie juz przekoac i nie mam do nich takiego jak ty zaufania.
            Miedzy zinterpretowac a manipulowac roznice sa subtelne i czesto przez nich
            wykorzystywane niejednokrotnie w dobrej wierze.
            Demokracja charakteryzuje sie tym,ze wierzy w osad
            << domoroslych "osadzaczy">> i dlatego oddaje
            w ich rece wybor rzadzacych,
            nawet jesli zdarza sie, ze sie grubao pomylili
            (jak przy wyborze Hitlera).
            Prawo o IPN mowi o publikacji zweryfikowanych dokumentow i tak jest dobrze.
            Ten,ktory nie bedzie umial ich zinterpretowac poszuka sobie interpretacji.
            Mnie interpretacjie polskich historykow nie interesuja bo te, ktore znam
            sa wedlug mnie falszywe i skutecznie szkodza naszemu spoleczenstwu do dzisiaj.

            • ar.co Re: ar.co do tluszcz rozwsciecz: poczekajmy 29.04.05, 19:50
              Mimo wszystko wolę liczyć na osąd historyków (być może dlatego, że jestem
              historykiem - ale na szczęście zajmuje się epoką, która jest raczej niemedialna
              i nie wzbudza zainteresowania laików); co prawda nic lepszego od demokracji
              jeszcze nie wymyślono, ale skoro większość w naszym państwie już w 4 lata po
              upadku komuny oddała władzę z powrotem w jej ręce, by powtórzyć swój wybór w
              2001 - to jakoś trudno mi uwierzyć, że vox populi vos Dei. Czy gdyby w
              głosowaniu powszechnym stwierdzono, że 2+2 = 5 to też byś się z tym zgodził?
              Nikt nie usiłuje wchodzić w kompetencje np. fizyków czy inżynierów - za to co
              druga osoba uważa się za wystarczająco przygotowaną do interpretacji źródeł
              historycznych. Zapewniam cię, że nie wystarczy przeczytać źródło, zaś fakt że
              jest ono prawdziwe (przeszło pozytywnie rozmaite stopnie weryfikacji, czyli po
              prostu krytyki zewnętrznej), to niekoniecznie musi mówić prawdę.
              Czy o. Hejmo jest winny, czy nie - nie wiem. Ale póki winy mu nie udowodniono,
              uważam, że nie należy tak łatwo szermować określeniem judasz, ubek i
              pochodnymi. Fakt, że jest on osobą duchowną nie ma tu żadnego znaczenia,
              chociaż oczywiście ta grupa również nie powinna mieć pozycji świętych krów.
              Czy Kieres ryzykuje? Ryzykiem była już przyjęta w ostatnich miesiącach poza
              dzierżyciela wiedzy, której łaskawie udziela. Przez 4 lata potrafił trzymać się
              w miarę z daleka od polityki, teraz, obawiam się, trochę się w niej pogubił.
              • Gość: 1europejczyk Re: ar.co do tluszcz rozwsciecz: poczekajmy IP: 81.185.90.* 29.04.05, 20:34
                Napisalem zanim przeczytalem Twoja odpowiedz

                Zwlekanie z ujawnianieniami i pozostawienie tych dokumentow
                w rekach tylko historykow, by mogli zajac sie wlasnymi "interpretacjami",
                (ktore do tej pory, wedlug mnie, bardziej sluzyly rozbudzaniu w polskim
                spoleczenstwie szowinizmu i ksenofobi niz doszukiwaniu sie prawdy
                jakkolwiek gorzka by nie byla)
                skonczyc sie moze, podobnie jak w przypadku listy Wildstejna:
                opublikowaniem, przez osobe zdesperowana czekaniem, materialow
                niezweryfikowanych.

                Odpowiedz:
                Przyznasz jednak ze zachowanie o Hejmo, od momentu pierwszych wypowiedzi
                Kieresa ze posiada materialy, jest niezrozumiale.
                Przeciez te dziesiec dni to bylo dla niego, by mogl przyjechac i wyjasnic.
                Pisalem o tym tutaj wielokrotnie wiec jak chcesz to zerknij.

                O winie decyduje sad i wyrok!
                Kieres ujawnil ze o Hejmo jako osobe, ktora posiadala w MSW teczke, ktora
                zawiera 700 stron dokumentow, podpisane przez o Hejmo kwity zaswiadczajace
                odbior wynagrodzenia i oryginalne zapisy nagran glosu o Hejmo.
                Reszta zajal sie sam o Hejmo.
                Jest w Rzymie i udziela na prawo i lewo wywiady !
                To jest zdumiewajace

                Zobaczymy: jest procedura: jesli szum jest nieuzasadniony bedzie proces !

                PS Co do demokracji moglbym sie zgodzic gdyby wymyslono cos lepszego.
                Wszystkie dotychczasowe proby "z tym lepszym" zakonczyly sie tragicznie.
                • ar.co Re: ar.co do tluszcz rozwsciecz: poczekajmy 29.04.05, 21:27
                  Co do rozbudzania szowinizmu i ksenfobii częściowo masz, niestety, rację - ale
                  również niestety często przodują tu obecnie historycy IPN (zob. np artykuł
                  niejakiego Bogusława Kopki "Gra Katyniem" z GW). Tym niemniej - czy
                  rzeczywiście samo społeczeństwo potrafi lepiej oceniać historię? wątpię. To
                  właśnie społeczeństwo operuje stereotypami, a walka z nimi jest traktowana w
                  kategoriach szargania świętości, kalania własnego gniazda i zdrady narodowej.
                  Nie wierzę przy tym, żeby społeczeństwu naprawdę chodziło o prawdę; chodzi o
                  nazwiska, o wskazanie palcem winnego, a jeszcze lepiej o jego przykładne
                  ukaranie; syndrom kozła ofiarnego. Skutki tego ponosi zresztą sam IPN - kto tak
                  naprawdę interesuje się jego - niekiedy(chociaż oczywiście nie zawsze) naprawdę
                  wartościowymi publikacjami? Kogo obchodzą mechanizmy władzy, sposoby działania
                  bezpieki, metody łamania ludzi itp? Dlatego społeczeństwo nie czeka na poważne
                  opracowania naukowe, tylko na wygłoszone ex cathedra slowa typu: Donosicielem
                  był ...
                  Zachowanie o. Hejmo jest oczywiście bardzo podejrzane, a co najmniej głupie,
                  ale i sam ojciec do najmądrzejszych nie należy; co prawda na wyjaśnienie
                  czegokolwiek w IPN raczej trudno liczyć - jeśli (podkreślam: jeśli) jest
                  niewinny, to mógł w ogóle nie łączyć szumu medialnego z minionych dni z własną
                  osobą; jeśli jest winny - to powinien wiedzieć, że i tak nie otrzymałby wglądu
                  do teczki, bo wg wadliwej ustawy o IPN prawo do tego przysługuje wyłącznie
                  osobom poszkodowanym (no i historykom oraz dziennikarzom). Co więcej - nie
                  mógłby w takiej sytuacji wystąpić o przyznanie statusu pokrzywdzonego (aby ten
                  wgląd uzyskać), bo zgodnie z tąż ustawą, art. 54 jest to zagrożone karą
                  więzienia od pół roku do lat 3! Absolutnie nie pochwalając jego postępowania,
                  trudno jednak uważać za słuszne wystąpienie prof. Kieresa - poczynając od
                  podgrzewania atmosfery tajemniczymi wypowiedziami, aż do nagłego ogłoszenia
                  jednego nazwiska, czego mimo wszystko do tej pory IPN się wystrzegał; sprawia
                  przy tym wrażenie, jakby to rozwiązywało całą sprawę, donosiciel został
                  wykryty, honor kościoła polskiego uratowany.
                  A z procesem sądowym też może być problem, bo wszystko zależy od dobrej woli
                  sądu - czy zastosuje klauzulę, która pojawiła się już w przypadku Karkoszy, bo
                  przecież "z urzędu" o. Hejmo nie przysługuje proces przed sądem lustracyjnym -
                  nie zamierza kandydować na żadne stanowisko, wymagające oświadczenia
                  lustracyjnego, a zatem nie podlega ustawowej lustracji i nie można mu zarzucić
                  kłamstwa lustracyjnego. W dodatku sąd nie karze za donosicielstwo - orzeka
                  jedynie kłamstwo lustracyjne, a to (patrz wyżej) do o. Hejmo się nie odnosi.
                  Kółko się zamyka.
                  Wreszcie ostatni aspekt, oczywiście trochę nieuchwytny, ale w końcu już
                  Piłsudski mówił o imponderabiliach: jeżeli (znowu podkreślam - jeżeli) Hejmo
                  nie donosił i w jakiś sposób udowodni to przed sądem - czy sądzisz, że
                  przywróci mu to dobre imię?
                  Co do PS: niestety masz rację.
    • wsia Re: O. Hejmo dla "La Repubblica": brałem pieniądz 29.04.05, 16:38
      Jak łatwo ludzi wywieżć w pole. Tyle osób już dało się nabrać. Jakiż to powód
      pozwolił na odkrycie akt O. Konrada. Czy Pan Kieres ma takie prawo?! Ja wiem,
      że akta mogą być ujawnione na żądanie zainteresowanego i jego rodziny. Przecież
      O.Hejmo nie piastuje żadnego stanowiska, ani o nie się nie ubiega, ba nawet w
      kraju nie mieszka, a zatem nie podlega lustracji. Czemu ktoś i jakim prawem to
      robi. Mam jeszcze pytanie dlaczego dziś dzieli się tymi rewelacjami?

      Czy trudno dzisiaj spreparować takie dokumenty, gdy wiadomo, że O. Konrad był
      dziennikarzem i publicystą. Zarówno nagranie jak i materiały napisane zupełnie
      w innym celu i dla kogo innego mogą być "dostosowane" dla celów służb spec.
      Odsyłam do dziennika Jacka Fedorowicza. Technologia dzisiaj daje duże
      możliwości preparowania dokumentów, które wyglądają jak oryginalne.
      Jestem przekonana, że O. Konrad jest niewinną ofiarą tych, którzy mają wiele do
      ukrycia. Przez to, że są dowody na niewinną osobę będą sami chcieć się wybielić
      ze swoich niecnych czynów. Nawet gdy uznają, że to pomyłka, to swoje już
      osiągnęli - niszcząc człowieka.
      • Gość: vicioso Re: O. Hejmo dla "La Repubblica": brałem pieniądz IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.04.05, 17:00
        Nie odsyłaj nas do jakiegoś Fedorowicza,tylko puknij się w swoją łepetynę.
        • ar.co Re: O. Hejmo dla "La Repubblica": brałem pieniądz 29.04.05, 18:12
          Kolejny merytoryczny głos.
      • Gość: anna Re: Jacy ludzie? Toż to sfora Michnika ujada. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 22:30
        Tak jest. To swołocz Michnika jest taka liczna i głośna na forum GW.
    • himax UJAWNIC BANDZIOROW Z SB!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 29.04.05, 16:42
      Tych co robili "sciezki zdrowia". Bili, kopali, wybijali zeby ofiarom.
      Fizycznie lub psychicznie wymuszali na ofiarach podpisu pod wymuszonymi
      informacjami zwanymi dzisiaj donosami.
    • Gość: wawel Ojciec Hejmo szpiegowal szefa obcego panstwa. IP: *.sympatico.ca 29.04.05, 16:48
      Ojciec Hejmo i jego wspolpracownicy z wywiadu PRL szpiegowali Jana Pawla II,
      szefa obcego panstwa o nazwie Watykan. Panstwo to w owym czasie nie bylo zbyt
      przyjazne dla Polski. Dlaczego potepia sie ich prace dla dobra ojczyzny
      oraz ujawnia sie ich nazwiska? Cos tu jest nie tak. Jest to robota sil wrogich
      Polsce. Dlaczego nikt nie patrzy w ten sposob na te sprawe? Przeciez jest to
      tak oczywiste jak dwa razy dwa rowna sie cztery.
      • Gość: Ciemnogrodzianin Re: Ojciec Hejmo szpiegowal szefa obcego panstwa. IP: 195.47.201.* 29.04.05, 17:27
        Wybiorcza przejęta agentem SB?Mośki w te pogrywki to nawet naczelny rabbe nie
        uwierzy.
      • Gość: vice_versa Towarzyszu Wawel, mądryś na odwrót. IP: *.chello.pl 29.04.05, 17:50
        Gość portalu: wawel napisał(a):

        > Ojciec Hejmo i jego wspolpracownicy z wywiadu PRL szpiegowali Jana Pawla II,
        > szefa obcego panstwa o nazwie Watykan. Panstwo to w owym czasie nie bylo zbyt
        > przyjazne dla Polski.

        Z byka Towarzyszu spadłeś, bo to nie była żadna Polska, to był PRL, w którą
        rządziła junta wojskowa, na czele której stali marionetkowi kolaboranci,
        zdrajcy, którzy służyli obcemu mocarstwu nosząc polskie mundury, hańbiąc
        tradycję niepodległościową polskiego wojska i używając tego wojska przeciwko
        własnemu narodowi.
        > Dlaczego potepia sie ich prace dla dobra ojczyzny
        > oraz ujawnia sie ich nazwiska?

        Ich nazwiska są jawne: Jaruzelski, Kiszczak i cała masa innych miernot z KC i z
        Komitetów Wojewódzkich Partii, kapusiów, kolaborantów i tchórzy.
        Teraz ujawnia się jedynie tych którzy służyli tym miernotom, tyranom i
        oprawcom, wysługując się służbom okupowanego kraju, zniewolonego narodu,
        demoralizującym ten naród i pozwalającym miernotom na państwowy bandytyzm.
        Ludzie Ci wygłaszając wielkie słowa na temat godności ludzkiej donosili na
        swoich przyjaciół godząc się na ich więzienie, bicie i upodlenie na
        komisariatach MO.

        > Dlaczego nikt nie patrzy w ten sposob na te sprawe?

        Bo nikt nie ma w głowie tak n.a.p.i.e.p.r.z.o.n.e w głowie jak
        Towarzysz "Wawel". I nikomu nie przychodzi do głowy, że można moskiewskich
        kacyków sięgających po władzę z rąk tych którzy mordowali polskich oficerów w
        Katyniu, i podczas pokazowych procesach skazywali generałów dopuszczając się
        zbrodni sądowych, fałszowali wybory i okłamywali przez 50 lat społeczeństwo
        nazwać ludźmi honoru. To są Ludzie Bez Honoru, ludzie którzy honor oddali za
        chwilę władzy, a teraz obnoszą się swoim rozdarciem, rozterkami myśląc o sobie
        jako o bohaterach tragicznych. W d. mam taki tragizm ludzi którzy nie wiedzą
        kiedy władzy należy unikać bo jest podła niemoralna i gnębi własny naród
        zastraszając go, bijąc, strzelając w plecy, zakazując słuchania stacji
        radiowych, zabierając paszporty i tworząc społeczeństwo donosicieli. To się nie
        nazywa tragizm, to się nazywa upodlenie. I generalicja dobrze wie czym to
        upodlenie jest, ten ogrom niechęci, to odrzucenie i konieczność tłumaczenia się
        ze swoich czynów przez całe życie. To są ludzie przegrani, mali, skarlali i
        nieszczęśliwi. I na szczęście wszyscy możemy to zobaczyć jak muszą się
        tłumaczyć, bronić, usprawiedliwiać a i tak widać że żadnej ulgi i żadnego
        oczyszczenia im to nie przynosi.
        Ludzie którzy odejdą z hańbą wypisaną na twarzy.A Twoja obrona reżymu jest
        mierna, nędzna i bałamutna. I obie te rzeczy są jasne jak dwa plus dwa równa
        się cztery.

        • Gość: morgana_le_fay Brawo Vice Versa! Brawo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 20:16
          ...i dziękuję żeś to powiedział!
          • vice_versa Dziękuję.Masz ładny nick.Bardzo tymczasowy? n/t 29.04.05, 21:16

            • Gość: OPINIAPOLLPRESSAGE GW PRZECHODZI NA KATOLICYZM-WIARYGODNOSC"00" IP: *.sympatico.ca 29.04.05, 21:23
              Trzeba zachowac najwyzsza powage bo upiory z PRL-u, -UB,SB, IV DEP..nawet jak
              moralnie zdechly to staraja sie truc powietrze. Akademia MSW PRL przez lata
              wypuszczala nieudacznikow, ktorzy z piekielnym chichotem wydaja z siebie
              odglosy jak zgrzyt zelaza po szkle. Zgodnie z prawem Brzezinskiego bedzie to
              trwac tyle czasu, ile bylismy pograzeni w bagnie PRL. Upiory nie uszanuja
              jakiejkolwiek narodowej swietosci, lacznie z zaloba.
              BONAWENTURA
    • Gość: piotr Re: O. Hejmo dla "La Repubblica": brałem pieniądz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.05, 17:09
      to jest atak na Kościół i ośmieszenie nas na forum Europy> To tylko Palacy są
      tacy na świecie by pokazywać swoje brudy innym. Znów będa się z nas śmiać.
      Szkoda, że Kieres zapomniał, że swój stołek komuś zawdzięćza. Al Wielopolski
      powiedził, że dla Poslski można zrobić wiele. Z Polakami nic. Szkoda, że
      profesor zapomniał, że ten tytuł otrzymał w tak zwanym PRL-u i sam może coś ma
      na sumieniu. Bowiem, że wielu bez przynależności nie moło awansować. Dalej tak
      czynimy.
      • alwerian Re: O. Hejmo dla "La Repubblica": brałem pieniądz 29.04.05, 17:42
        piotr napisał(a):
        Wielopolski powiedział:"że dla Poslski można zrobić wiele. Z Polakami nic"

        A skąd wiesz że tą aferę jak i poprzednie (np bp Petza ) przeciwko nam i
        Kościołowi ...wysmażyli Polacy ?
        Heeeeę ?
        Czy aby jesteś tego pewien ?
        Przecież Kieres to ... a nie Polak !
    • Gość: opt POLSKIE SZAMBO IP: *.unregistered.media-com.com.pl 29.04.05, 17:37
      Ojciec Hejmo ,to tylko czubek przysłowiowej góry lodowej .Kto przekazywał
      władzom listy dzieci przystępujących do pierwszej komunii,treści przygotowanych
      kazań, listy dzieci biorących udział w katechezie i inne informacje z życia
      parafian.Informacje te były przetwarzane i wykorzystywane przez równie
      niegodziwych kacyków w polityce nie nagradzania ,nie awansowania takich wrogich
      elementów ,co to pozwoliły sobie posłać dziecko do chrztu ,komunii lub sami
      wzięli ślub lub uczestniczyli w pielgrzymce.Tych donosicieli nikt nie
      zmuszał,jak to obecnie się przedstawia.Sami lecieli jak pszczoły do miodu,za
      przydział na materiały budowlane,za skromny ale stały ryczłtowy dochód,za
      możliwość korzystania z 50% ulgi przy przejazdach PKP,PKS, za ułatwienia
      paszportowe itd. itp.Teraz niewinni ,nieświadomi lub złamani- bzdura.Czas na
      pełną jawność materiałów i to bez konsultacji z Episkopatem.Niech te czarne i
      czerwone kanalie się pozagryzają - będzie wreszcie spokój.
      • domk1 POPIERAM 29.04.05, 18:39
      • Gość: adolf Re: POLSKIE SZAMBO pod batutą żydokomuny ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 22:19
        Kilkadziesiąt lat rządów żydokomuny w Polsce, musiało doprowadzić do szamba.
    • Gość: domk JAK TERAZ UFAĆ LUDZIOM W SUTANNACH??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 17:38
      Odpowiadam: uff, uff, ufff....
      ;))))
      • Gość: alan [...] IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 29.04.05, 18:30
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: marek [...] IP: 83.249.23.* 29.04.05, 17:52
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: rafalchrost Re: O. Hejmo dla "La Repubblica": brałem pieniądz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 17:55
      Bylem zakonikiem i mnie to nie dziwi ze byli wsrod ksiezy agenci. Mnie przeraza
      dwulicowosc czesci ksiezy. Cierpienie papieza bylo dla mnie lekcja ze trzeba
      się modlic za ksiezy, ktorzy sa dwulicowi. Bedac w zakonie widzialem tez i
      Swietych ksiezy.Tylko nie stety o nich sie nie mowi. Pobyt w zakonie byl dla
      mnie takze lekcja że nalezy wierzyc w Boga ,tradycje Kosciola a nie czesc
      ksiezom. Jestem ciekaw co sie stanie z tym Ojcem. Pozdrawiam Paulinow.
    • Gość: Dominik Re: O. Hejmo dla "La Repubblica": brałem pieniądz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 17:59
      no tak - ciekawe
      www.dynamiczni.pl
    • Gość: 2MO Re: O. Hejmo dla "La Repubblica": brałem pieniądz IP: *.veranet.pl 29.04.05, 18:11
      Hola! Hola! Miler to nie taki pospolity tłumok, ma przecież kilka akademii
      pierwszomajowych a i lipcowych też.
    • Gość: 2MO Re: O. Hejmo dla "La Repubblica": brałem pieniądz IP: *.veranet.pl 29.04.05, 18:17
      Miller to nie taki pospolity tłumok, ma skończone parę akademii
      pierwszomajowych a i lipcowych też
    • Gość: zdrada Kto i po co nas karmi na sile tymi informacjami??? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 29.04.05, 18:24
      Identyczna sytuacja by nastapila gdyby szczesliwym malozonkom od 25 lat ktos na
      sile podawal informacje ilu seksualnych partnerow mial malzonka przed slubem.
      Plus album z 700 stronami dowodow i pikantnych zdjec.
      • kombinatorek Re: Kto i po co nas karmi na sile tymi informacjam 29.04.05, 22:56
        ateisci, ubecy, sbecy, bolszewicy, mniejszosc narodowa ale za to silna,
        satanisci i inna antypolska, antykoscielna swolocz.
        • Gość: Balboa Re: Kto i po co nas karmi na sile tymi informacja IP: *.glowno.sdi.tpnet.pl 29.04.05, 23:35
          Bedziesz musiał z tego co tutaj napisałes wyspowiadać sie
          i abys trafił do ksiedza kapusia a on złozy raport o twoich grzechach
    • Gość: antyagent J 23 winny jest Kieres IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 18:39
    • Gość: antyagent J 23 winny jest Kieres!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 18:47
      Kieres nie jest lepszy od kapusia,teraz to ogłosił bo boi się o swój tyłek
      przestanie mieć ciepłą posadkę w IPN,dlaczego nie robi zamieszania wokół innych
      bardzo niebezpiecznych donosicieli,napewno J.P II wiedział o tym że jest na
      tapecie S.B,a taki JUDASZ JAK HEJMO nie mógł zaszkodzić OJCU ŚW,bo był za
      słaby!!
      • Gość: diabelek Re: winny jest Kieres!!!! IP: 67.71.29.* 29.04.05, 21:46
        Cos mnie raciczka swierzbi, a to jest znak, ze IPN ma przygotowane jeszcze
        wieksze "sensacje". Tym razem teczka po glowie dostanie ktos z innej
        politycznej kanapy.
      • Gość: voltaire czy to Kieres byl agentem UB, idioto ? IP: *.dia.unisa.it 29.04.05, 21:56
        • Gość: adelaida Re: Kieres jest gorliwym sługą #ydokomuny ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 22:56
      • Gość: polonus3 Re: winny jest Kieres!!!! IP: *.wma.east.verizon.net 29.04.05, 23:45
        Kieres nie moze sie pokazac juz na Uniwersytecie Wroclawskim bo tam go beda
        odpowiednio traktowac jako agenta Mosadu. Jezeli "cialo pedagogiczne" bedzie
        go towarzysko ignorowac to ze strony braci zakowskiej moze miec niewybredne
        "przyjemnosci"
    • Gość: z Re: O. Hejmo dla "La Repubblica": brałem pieniądz IP: *.klc.vectranet.pl / 195.85.229.* 29.04.05, 19:10
      doprowadzić sprawę do końca,każdy musi ponieś karę,Hejmo i inni ks. też.
    • Gość: Weronika Ludzie!!!! IP: 217.153.80.* 29.04.05, 19:22
      Dlaczego nie możecie pisać o tym wszystkim z odrobiną kultury osobistej,
      obrazacie jeden drugiego że aż przykro czytać... Oburzacie sie na zło o.Hejmo
      i zlo panujące w Kościele, to może sami dla siebie postarajcie sie być choć
      odrobine dobrzy...:)
    • piotr7777 Re: prośba 29.04.05, 19:25
      Niech o. Hejmo przestanie podpierać się autorytetem zmarłego papieża.
      Winny czy nie - stosuje dość tandetne i demagogiczne chwyty.
      Coraz bardziej z dobrodusznego opiekuna pielgrzymów wychodzi prawdziwa natura.
      Przykre.
      • Gość: jurek Re: prośba IP: *.pomorzany.v.pl 29.04.05, 19:32
        zgadzam się. Hejmo powinien również przestać popisywać się przed włoską prasą.
        wrócić do kraju, do czego go wezwał jego przełożony O. Zięba.
        w tej chwili jest niewiarygodny, swoim działaniem kompromituje siebie i Kościół.
        być może jest ofiarą byłego systemu, ale to co robi jest karygodne.
    • belial13 Re: O. Hejmo dla "La Repubblica": brałem pieniądz 29.04.05, 19:39
      Niedługo Polacy zmienią zainteresowania,juz nie będzie pierwszym tematem klecha
      kapuś.Ostatnie dane MF to: zadłużenie państwa-444,1 miliarda zł co daje 50,3%
      PKB czyli do 60% juz niewiele.I hohoho,czeka nas lepsze tango jak
      argentyńskie.Podobno rządzący ci wcześniej i aktualnie juz sie pakuja i
      przypominają sobie w jakich krajach mają pozakładane konta.A my?My będziemy
      papie pomniki budować,kopce,łuki i modlić się.Bo tyle nam zostanie.
    • Gość: kierownik Bezczelny typ! Jasne, agent musial byc z Niemiec ! IP: 193.80.99.* 29.04.05, 20:10
      Pewnie jeszcze od Ratzingera ! Jak w piosence Salonu Niezaleznych: Zwyciezy
      socjalizm, a szpieg bedzie z Niemiec.
    • Gość: silesius Jestem "agentem" IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.04.05, 20:13
      W latach 80-tych pare razy staralem sie paszport. Wyjezdzalem do
      tzw. "wszytskich krajow swiata" (czyli nie-demoludow), tzn. Francji, RFN-u,
      Anglii czy Wloch. Za kazdym razem (przed i po wyjezdzie) mialem przyjemnosc byc
      zaproszonym na rozmowe z osobnikiem "oplacanym z pieniedzy podatnikow), ktory
      wypytywal o to i ow. Oczywiscie, wszyscy ronilismy tych palantow w "konia", i
      opowiadalismy rozne bzdety (baczac, zeby bron Boze nie wykorzystali to
      jako "haka" na bliskich i znajomych). I jaka mam teraz gwarancje, ze gosc nie
      sporzadzil ze tego nie wiadomo jakich notatek, tym bardziej, ze trzeba bylo
      podpisac ´kwit, ze taka rozmowe sie odbylo. Wiec pewnie tez jestem "agentem", i
      nalezy mnie skazac na smierc cywilna, jak o. Hejmo. A mordercow stoczniowcow na
      Wybrzezu, czy gornikow z "Wujak", ludzi honoru, typu Jaruzela czy Kiszczaka,
      nalezy czcic i obdarzac honorami. Przeciez w Polsce kazde dziecko wie, ze
      Kosciol (w tym i kardynalowie Wyszynski, Wojtyla czy Kominek) przesladowali
      pzpr, a nie odwrotnie.
      Dzieki Bogu, towarzyszu Kieres, ze zyje w Monachium, a nie np. w e Wroclawiu.
      Juz widze te pana gilotyne nad moja glowa, juz widze, jak mnie pan jedna
      konferencja prasowa skazuje na smierc cywilna. Gratuluja panu poczucia
      najzwyczajniejszej ludzkiej przyzwoitosci. Wybor na nastepna kadencje
      glosami "przesladowanych w przeszlosci" bylych aparatczykow pzrpr-u (obecnie,
      sld, sdpl, up i inne gady) ma pan murowany.
      Jak juz pan moja teczke znajdzie, to niech mi pan wczesniej da znac, zebym mogl
      sobie pana kolejna konferencje prasowa obejrzec. Bede dozgonnie wdzieczny.

      Bez pozdrowien

      Wierny syn Kosciola katolickiego (swiecki nie duchowny)

      Jozef Drewniok z Monachium
      • 1europejczyk Wiadomo ze rzeczywistosc nie byla 29.04.05, 22:57
        i nie jest czarno biala, ale zeby z tego tytulu uniewiniac osobe, ktora noszac
        dominikanski habit pobierala pobory w PRL-owskim MSW spelniajac jednoczesnie
        posluge kaplanska w Rzymie !
        Przyznasz ze jak sie to czyta to wlos sie jerzy na glowie !
        Czy za rozmowy na granicy (ja tez czesto jezdzilem) Tobie placono ?
        Bo mnie nie! Przez pewien czas mialem nawet na okolicznosc moich odpowiedzi
        zakaz paszportu !
        Porownania maja to do siebie ze mozna je roznie interpretowac.
        Czym innym sa uwiarygodnione (bo takie musialy byc zgodnie z prawem zanim
        Kieres mogl ujawnic nazwisko) dowody 25 letniej wspolpracy potwierdzone kwitami
        podpisanymi przez o Hejmo, tasmami z orginalnym potwierdzonym glosem o Hejmo a
        czym innym okazjonalne dowody na ujawnienie tej czy innej informacji.
        I nie pisze tego dlatego, ze ja kiedys gdzies ujawnilem, ale dlatego bys mogl
        zrozumiec roznice miedzy Twoim przykladem o przypadkiem o Hejmo.
        Bezpodstawne ataki na Kieresa wynikaja z postawy o Hejmo, ktory zamiast
        przyjechac do Polski na pierwsze sygnaly o zapowiadanym ujawnieniu i zrobic to
        samemu, pozostaje jak gwiazda w Rzymie udzielac wywiadow na lewo i prawo
        szodzac tym zarowno polskiemu KK jak i pozycji Polski na arenie miedzynarodowej.
        Kieres jest wysokim urzednikiem panstwowym i w swoim dzialaniu nie kieruje sie
        (a przynajmniej nie powinien sie kierowac) "poczuciem najzwyczajniejszej
        ludzkiej przyzwoitosci" tylko interesem Panstwa Polskiego, ktore jest nasza
        wspolna najwieksza wartoscia, a ktore gotowi jestesmy sprzedac jak tylko wladza
        nie dziala w mysl naszych niejednokrotnie bardzo przewrotnych kryterow.
    • Gość: meritum3 Re: O. Hejmo dla "La Repubblica": brałem pieniądz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.05, 20:16
      A może poszperać dokładniej w IPN to i na Dziwisza też coś się znajdzie - ten
      bliski przyjaciel Hejnała od b bawna nie wzbudza zaufania. Ciut za dorby on ci
      jest. może wreszce Ratzinger da mu kopa do .... klasztoru na zasłużony
      odpoczynek , Facet który przy Macharskim to ćwierć intelig. na jego miejsce-
      wstyd i srmota.
      • wsia Re: O. Hejmo dla "La Repubblica": brałem pieniądz 29.04.05, 20:41
        W ten sposób można każdego podejrzewać i na każdego coś przygotować, coś mu
        zarzucić. Na świecie jednak żyją ludzie dobrzy, sprawiedliwi i uczciwi. Może to
        kogoś dziwić ale ja nie spotkałam wśród księży świeckich i zakonników ludzi
        nieuczciwych, którym bym mogła cokolwiek zarzucić. A znam ich wielu. Czy to nie
        sposób widzenia świata decyduje jak innych oceniamy.
        Ks. abp Stanisłąw Dziwisz zawsze budził we mnie szacunek i uznanie. W ostatnich
        dniach jest dotknięty wielkim bólem z powodu śmierci najbliższej nam wszystkim
        Osoby O. Św. Wiem że najbardziej cierpią Ci którzy są najbliżej. Proszę sobie
        przypomnieć, że to Jego rękę trzymal O. Św. w chwili śmierci, że to On był O.
        Św. kapelanem i sekretarzem osobistym. Bez don Stanislawa O. Św. był bardzo
        niespokojny.
        Nie można zabierać głosu na każdy temat. Nie wolno oceniać innych, bo każdy
        człowiek ma swoją drogę i stara się ją pokonać na miarę swoich możliwości o
        których inni nic nie wiedzą. Człowiek jest tajemnicą nawet dla samego siebie.
        Proszę ostrożnie podchodzić do oceniania innych, rzucania kalumni, bez powodu.
    • Gość: silesius p.s. agent silesius IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.04.05, 20:23
      tow. kieres: dla ulatwienia tow. poszukiwan podaje, ze w latach 9ß-tych bylem
      studentem UJ w Krakowie, zas wnioski o paszport skladalem w urzedzie
      paszportowym w Gliwicach w latach: 1981, 1985, 1987 i 1988. Zycze owocnach
      poszukiwan i odkrycia nowych "rewelacji". Jestem pewien, ze szpiegowalem
      przeciwko papiezowi, kardynaliw Gulbinowiczowi we Wroclawiu, kard, Macharskiemu
      w Krakoiwe i arcybiskupowi Nossolowi w Opolu. Poza tym "nadawalem" na mojego
      wspanialego proboszcza i mentora wspieral mnie finansowo w studiach) S.P. x.
      Buczkowskiego w Gliwicach-Zernikach, na zakonnikow i siostry zakonne, a nawet i
      na Ducha Sw. Zasluguje wiec na najwyzsze potepienie, a towarzysz na najwyzsza
      chwale i uznanie w gronie prl-owskich swietych: bieruta, bermana, gierka,
      jaruzela, kiszczaka i wszytskich ichniejszych swietych.

      Jozef Drewniok z Monachium (raz jeszcze)
    • Gość: silesius "donosicielstwo" kiezy IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.04.05, 20:56
      Ktos tu wypominal ksiezom, ze donosili, kto chrzcil (i gdzie) dzieci, ze
      komuchy wiedzialy, czy i gdzie partyjny, milicjant czy wojskowy bral slub, etc.
      Otoz: ksieza niczego nie musieli donosic. Oto opowiastka rodzinna, dotyczaca
      mojego strszego rodzenstwa: siostry i brata. W latach 60-tych (bylem wtedy zbyt
      mlody, zeby to pamietac) komuchy organizowaly w siweto Bozego Ciala tzw.
      imprezy sportowe, zeby mlodziez nie chodzila na procesje. Moj brat ministrant
      szedl sobie w takiej procesji z kadzidlem przed baldachimem, a siostra niosla
      sztandar maryjny. I oto w drodze od jednego oltarza do drugiego spostrzegl na
      uboczu dyrektora swoje szkoly, ktory stal na uboczu, usmiechal sie i robil
      zdjecia (brata i siostry). Nazajutrz moj - zmarly juz - Tato zostal wezwany do
      dyrekcji huty 1 maja w Gliwicach, gdzie mu oswiadczono, ze zle wychowuje
      dzieci, bo nie chodza na komunistyczne imprezy sportowe, tylko na procesje.
      Nastepnego dnia do dyrekcji udala sie Mama i powiedzial, ze to ona wychowuje
      dzieci, i to w duchu katolickim, i ze to sie nie zmieni. Sprawa ucichla: Wiec
      zaden ksiadz donosic nie musial: oni sami wszytskich dokladnie szpiegowali.
      A tak na marginesie: wielu "pluje" na o. Hejmo. A czemu nie plujecie na waszych
      dziadkow, babcie, ojcow i matki: czlonkow pzpr-u (ponoc bylo ich kiedys 3
      miliony). Czemu nie plujecie na krewniakow milicjantow i oficerow LWP, ktorzy
      zwalczali Kosciol i religie. Stancie przed wyszym rodzinnym lusterm i spojrzcie
      w nie gleboko: przeciez ci wasi komunistyczni krewniacy tez "to" robili dla
      kasy (p. moj Tata mial 25 % nizsza emeryture jako mistrz wielkich piecow w
      hucie, bo nie bylpartyjny, i - o zgrozo - zapisal sie jako emeryt
      do "Solidarnosci" (za to skreslili go z listy osob, ktorym przyslugiwalo
      sanatprium). Jak to pisza w Ewangelii: "Kto jest bez grzechu, niech pierwszy
      rzuci kamieniem"; albo tez i to "Widzisz zdblo w oku brata swego, a belki w
      swoim oku nie widzisz?". I raz jeszcze pytam: Czy to Kosciol przesladowal
      komuchow, czy tez bylo owrotnie?

      Jozef Drewniok z Monachium
      • Gość: Belial13 [...] IP: *.asko / 82.177.161.* 29.04.05, 21:19
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: silesius dziekuje i gratuluje belial1 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.04.05, 21:28
          jednak "glebokie spojrzenie" w rodzinne lustro sie oplacilo! to naprawde
          cieszy! tylko tak trzymac
      • Gość: diabelek Jozef Drewniok asem wywiadu tez nie byl :-( IP: 67.71.29.* 29.04.05, 21:55

        "Posluchalem wypowiedzi czlowieka zupelnie nieporadnego. Jak na asa wywiadu to
        on nie wygladal, na wyznaczanie kogos kto ma sie przywitac z papiezem to on sie
        nadawal, ale do bardziej powaznych rzeczy chyba nie." zauwazyl Kazimierz Kakol
        byly urzednik w PRL.
        • filomena102 Re: Drewniok agentem wywiadu nie byl, kakol tak 30.04.05, 00:06
          U diabełka wierność ideom jest do pozazdroszczenia, nauczył się na pamięć słów
          kacyka kakola.
          Chyba nie możesz poradzić sobie z nostalgią za byłą epoką.

          Są tacy dla których myśli byłych towarzyszy stały się klasyką i widać że
          należysz do tych niszczęśników.

          Przy okazji: diabełk i kakol jak wy do siebie pasujecie.

          Pozdrawiam pana Drewnioka, nasi bohaterowie przypowieści, nie mieli tego
          szczęścia, by mieć tak wspaniałych rodziców i dla tego tak marnie skończyli.

          Nech Pan będzie dla nich wyrozumiły.
          • Gość: diabelek Re: Drewniok agentem wywiadu nie byl, kakol tak IP: 67.71.29.* 30.04.05, 00:25
            filomena102 napisała:

            > U diabełka wierność ideom jest do pozazdroszczenia, nauczył się na pamięć
            >słów kacyka kakola.
            > Chyba nie możesz poradzić sobie z nostalgią za byłą epoką.
            ================
            Prosze Pana/i.
            "Uczenie sie" na pamiec slow kacyka Kakala nie jest trudne.
            Wystarczy skopiowac zdanie naciskajac myszka funkcje "copy", a nastepnie
            wydukowac to zdanie naciskajac "paste".
            Sam Pan/i moze sprobowac. Tutaj ponizej zamieszczam "linka":
            serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2681841.html
            > Są tacy dla których myśli byłych towarzyszy stały się klasyką i widać że
            > należysz do tych niszczęśników.
            ===================
            Byc moze Kakal byl komunista, albo innym heretykiem, ale nie mozna odmowic mu
            zdrowego rozsadku, kiedy w sprawie o. Hejmo mowi, ze: " Ja nie wiem
            wlasnie, wydaje mi sie, ze sposób zaprezentowania tego, co odnosi sie do tej
            ofiary pomówien jest zupelnie irracjonalny, nie wiadomo, jakie stosy
            materialów. Nagle sie pojawily konkluzje i wyrok zapadl za nim jeszcze sie z
            czlowiekiem rozmawialo (...)"

            > Przy okazji: diabełk i kakol jak wy do siebie pasujecie.
            > Pozdrawiam pana Drewnioka, nasi bohaterowie przypowieści, nie mieli tego
            > szczęścia, by mieć tak wspaniałych rodziców i dla tego tak marnie skończyli.
            > Nech Pan będzie dla nich wyrozumiły.
            =======
            Rowniez pozdrawiam p. Drewnioka, a przy okazji "zapytowywuje" jak to bylo z tym
            ksiedzem proboszczem ;-)
          • Gość: silesius Do Filomeny: Dziekuje za pozdrowienia IP: *.intern.mad / *.61.104.19.host.de.colt.net 30.04.05, 00:30
            Dziekuej za pozdrowienia i ciesze sie, ze znajduje na tym formu bratnie dusze.
            Celna uwaga; jak zawsze i wszedzie duzo zalezy od wychowania przez naszych
            rodzicow. I chyba taka jakos jest, ze niektorzy takeigo szczescia nie zaznali.
            Choc czytalem kiedys wywiad z jaruzelem w GW: opowiadal, jakich to mial
            wspanialych rodzicow, etc. Kiedy zas zmarla jego Matka, to tow. general stal
            pod kosciolem (Matka zazyczyla sobie pogrzebu katolickiego), bo tak mu polecili
            przelozeni. Ponoc, gdyby wszedl do kosciola, to tym samym przekreslilby swoja
            kariere: Coz, jaki kon jest (i byl) kazdy widzi. Zreszta, od ludzi z tego
            srodowiska trudno sie czegos innego spodziewac, i - jak juz zaznaczylem -
            lepiej byloby, zeby tow. general po 9 maja pozostal juz na stale w moskwie: to
            jego prawdziwa ojczyzna.
    • Gość: meg niedlugo sie okaze ze Jan Pawel II tez byl tajnym IP: *.tju.edu 29.04.05, 20:58
      agentem SB
      • domk1 Pułkownik W.? TAK - TO NASZ CZŁOWIEK 29.04.05, 22:13
        Trwał na posterunku do końca.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka