Dodaj do ulubionych

Moja gadatliwa koleżanka

22.02.07, 07:30
W jaki sposób, bez urażenia jej, skłonić ją do milczenia w pracy.
Nie chodzi o to, aby zamilkła zupełnie, ale o umiar.
Kłapie dziobem bez przerwy.
Opowiada rzeczy o swojej rodzinie. Są to sytuacje tak żenujące, że mi jest
wstyd tego słuchać.
Albo dokonuje "odkrycia Ameryki", czyli odkrywa coś, co od dawna jest
oczywiste.
Albo interpretuje przeczytane, lub zasłyszane wiadomości. Interpretuje je na
swój sposób. Nie rozumie tekstu czytanego i tworzy z tego cuda.
Generalnie jest to bardzo męczące.
Obserwuj wątek
    • mola11 Re: Moja gadatliwa koleżanka 22.02.07, 07:44
      Maxuello, na takie tematy fajnie się dyskutuje na babskim foru.
      www.forum.kobieta50plus.pl - nawet jak nie masz pięćdziesiątli
      • Gość: basia Re: Moja gadatliwa koleżanka IP: *.160.unknown.vectranet.pl 22.02.07, 10:12
        Możesz napisać,jak znależć to forum?
        • Gość: mola11 Re: Moja gadatliwa koleżanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 17:01
          wpisz kobieta50plus i znajdziesz
        • Gość: mola11 Re: Moja gadatliwa koleżanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 17:07
          Basiu,
          nie weszłzm na podane hasło, musi być kobieta50plus.pl.
    • Gość: Gość Re: Moja gadatliwa koleżanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 08:24
      Sama mam taka trąbę w swoim otoczeniu,kłapie dziobem,trzaska szczęką jakby jej
      za to płacili.Nie da się nic zrobić,powiesz jej taktownie to do niej nie dotrze
      a powiesz ostro to się obrazi.Ja się wyłączam i jej nie słucham,albo czasami
      mówię;-Słuchaj bardzo mnie boli głowa, może opowiesz mi o tym przy innej okazji.
      Skutkuje na jakieś 20 minut.
    • Gość: Dorota Re: Moja gadatliwa koleżanka IP: 89.171.161.* 22.02.07, 09:18
      U nas też taka jest, rany ależ ona kłapie jadaczką cały dzien i najgorsze,że
      jej praca to w 60% właśnie to gadanie, bo jak gada to nic już wtedy nie robi,
      bo za bardzo sie skupia na użalaniu sie and sobą, że........ma DUŻO pracy,
      heheheheheh!
    • euforyjka Re: Moja gadatliwa koleżanka 22.02.07, 10:33
      masakra, wspólczuję, ciężko zmienic taki typ osoby, pozostaje tylko zmienić
      pracę. pozdrawiam
    • Gość: Magdunia Re: Moja gadatliwa koleżanka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.07, 14:34
      Droga maxwellko,
      twoja gadatliwa koleżanka na pewno sama nie zdaje sobie sprawy, że przez swój
      długi język wyrządza krzywdę samej sobie i przy okazji zniechęca się do innych
      osób, w tym przypadku Ciebie. Najlepiej jeśli delikatnie zasugerowałabyś jej, że
      fajnie byłoby z nią pogadać o czymś innym. Ona pewnie nie wie o czym można
      byłoby rozmawiać, dlatego opowiada różne historie z swojego życia i życia swojej
      rodziny. Szuka sposobu żeby się pokazać ludziom, zwrócić ich zainteresowanie.
      Pogadaj z nią, że jeśli chce czymś zaimponować to sposób , w jaki chciała tego
      osiągnąć nie jest właściwy.
      Pozdrawiam :)
    • Gość: Matylda Re: Moja gadatliwa koleżanka IP: 85.112.196.* 22.02.07, 14:40
      Powiedz jej o istnieniu tego Forum. Jak się tu "wygada" to potem sama będziesz
      ją prosiła żeby coś powiedziala.
    • Gość: jaija Re: Moja gadatliwa koleżanka IP: *.elblag.dialog.net.pl 22.02.07, 15:53
      Chyba każdy z nas zna taką osobę. Skąd się one biorą, to nie mam pojęcia.
      Najgorzej, że nie dość, że mielą jęzorem, to jeszcze często zmyślają, są
      mitomanami. Normalnie rozstrzelać bez sądu ;)
    • yoma Re: Moja gadatliwa koleżanka 22.02.07, 16:16
      Stopery :)
    • Gość: Aneta Re: Moja gadatliwa koleżanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 16:30
      Też mam taką!
      Opowiada historie ze swojego życia, rodziny, swoich znajomych bliższych,
      dalszych i tych których "zna" tylko ze słyszenia...
      Są to rzeczy błahe, na które normalna osoba nie strzępiłaby języka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka