maxwellka
22.02.07, 07:30
W jaki sposób, bez urażenia jej, skłonić ją do milczenia w pracy.
Nie chodzi o to, aby zamilkła zupełnie, ale o umiar.
Kłapie dziobem bez przerwy.
Opowiada rzeczy o swojej rodzinie. Są to sytuacje tak żenujące, że mi jest
wstyd tego słuchać.
Albo dokonuje "odkrycia Ameryki", czyli odkrywa coś, co od dawna jest
oczywiste.
Albo interpretuje przeczytane, lub zasłyszane wiadomości. Interpretuje je na
swój sposób. Nie rozumie tekstu czytanego i tworzy z tego cuda.
Generalnie jest to bardzo męczące.