Dodaj do ulubionych

Che Guevara

IP: 80.51.11.* 24.07.03, 13:14
oryginalna koszulka z Che Guevarą www.arteno.pl
Obserwuj wątek
    • alfalfa Re: Che Guevara 24.07.03, 14:37
      A z Hitlerem, Stalinem albo Mao nie ma?
      • Gość: obi. Re: Che Guevara IP: *.brzeziny.rdi.pl / 192.168.0.* 24.07.03, 16:15
        Alfalfa, z ust mi to wyjąłeś/wyjęłaś. Szału dostaję na widok "modnych" koszulek
        ze zbrodniarzami (Guevara, Lenin)

        Pozdr,
        obi.
        • Gość: sztylet Re: Che Guevara=zbrodniarz IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 24.07.03, 18:52
          Ludzie,po co wy nosicie koszulki z che albo z napisem CCCP albo z
          sierpem i mlotem??
          Na Kubie (takie popierdolone panstewko rzadzone przez satrape)
          pokazuja z duma fort,gdzie Che rozwalal "kontrrewolucjonistow"
          strzelajac w tyl glowy.
          • Gość: Vara Re: Che Guevara=zbrodniarz IP: *.blueyonder.co.uk 25.07.03, 13:50
            Ale jestes ostry sztylet!Wara od Che,bo facet jest "zimny"a o zmarlych sie zle
            nie mowi!!!Moze zastanow,kto dzisiaj jest bandziorem,o ktorym bedzie sie jutro
            mowilo?!Bardziej sie ich obawiam,bo oni nadal morduja;wysilisz sie to zrozumiesz
            • Gość: obi. Re: Che Guevara=zbrodniarz IP: *.brzeziny.rdi.pl / 192.168.0.* 25.07.03, 14:33
              Gość portalu: Vara napisał(a):

              > o zmarlych sie zle
              > nie mowi!!!

              Chyba żartujesz. O postaciach historycznych nie wolno mówić źle? Czyli co - ani
              złego słowa o Hitlerze, Stalinie, Robespierre, Neronie, Atylli itd. itp.?
            • Gość: Doki Re: Che Guevara=zbrodniarz! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 25.07.03, 16:46
              Gość portalu: Vara napisał(a):

              > Ale jestes ostry sztylet!Wara od Che,bo facet jest
              "zimny"a o zmarlych sie zle
              > nie mowi!!!

              Mozna sie powstrzymac od mowienia zle o zmarlej babci,
              ktora dokarmiala wroble zatrutym ziarnem, jesli ktos
              chce. Ale sa granice dranstwa. Che je przekroczyl i po
              wieki wiekow trzeba przypominac o jego zbrodniach,
              zupelnie tak samo, jak trzeba przypominac o zbrodniach
              Hitlera, Stalina, Lenina, Pol Pota... I o zbrodniczych
              ideologiach, ktore ich do tego pchnely.
              • yagnieszka Re: Che Guevara=zbrodniarz??? 25.07.03, 17:04
                A ja mam sentyment do Che i nawet sporo sympatii. Szczegolnie po wizytach na
                Kubie, w Boliwii, Peru, Meksyku, Chile. No i po milionach rozmow z kims, z kim
                mieszkam a kto pochodzi z Ameryki Lacinskiej i do tego ma zawod wyuczony:
                historyk. Pewne odpowiedzi i rozwiazania nigdy nie sa czarno-biale i Che, Fidel
                czy nawet Robespierre nie dadza sie jednoznacznie zaszufladkowac. Z Hitlerem,
                Stalinem czy Pol Potem mam zdecydowanie mniej problemow jesli chodzi o ocene
                ich "dzialalnosci politycznej", choc przeciez sa i tacy, ktorzy i dla nich
                znajduja usprawiedliwienie. Sa i tacy, ktorzy usprawiedliwiaja zyjacego wciaz
                Pinocheta, czego ja z kolei zrozumiec nie moge. Ta ocena HISTORII tez wciaz
                podejrzanie indywidualna i wzgledna, co?
                • Gość: Doki Re: Che Guevara=zbrodniarz??? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 25.07.03, 17:44
                  Dla mnie to proste; Che to komunista, a ze komunizm jako
                  system jest zbrodniczy, to Che jest zbrodniarzem. W
                  Ameryce Lacinskiej wiecej jest ludzi oglupionych
                  komunistycznym pojmowaniem sprawiedliwosci, nawet
                  gloryfikowaniem terroryzmu i wiem, jakie sa tego
                  korzenie. Ale daleko jeszcze do usprawiedlwienia.
                  • jot-23 Re: Che Guevara=zbrodniarz??? 25.07.03, 17:48
                    Gość portalu: Doki napisał(a):

                    > Dla mnie to proste; Che to komunista, a ze komunizm jako
                    > system jest zbrodniczy, to Che jest zbrodniarzem. W
                    > Ameryce Lacinskiej wiecej jest ludzi oglupionych
                    > komunistycznym pojmowaniem sprawiedliwosci, nawet
                    > gloryfikowaniem terroryzmu i wiem, jakie sa tego
                    > korzenie. Ale daleko jeszcze do usprawiedlwienia.

                    no ale taki przystojny byl!!!
                    • yagnieszka Re: Che Guevara=zbrodniarz??? 25.07.03, 18:07
                      Prawde mowiac nie odpowiada mi przemowa z wysokiego konia kogos, kto w Ameryce
                      Lacinskiej nie zyl i nie zyje ale przemawia dumnie, ze czyms tam inni
                      sa "oglupieni". Ilez to jednak trzeba przejsc w czyichs butach zeby cos tam
                      zrozumiec i wydawac sady. My, Polacy, tez nie zylismy w najstraszniejszej
                      formie komunizmu a nawet jesli masz 35 lat, to nie zaznales i stalinizmu wiec
                      wszystko, co wiesz/wiemy to wylacznie z ksiazek i opowiadan. Wydawanie
                      jednoznacznych sadow tylko na takiej podstawie wydaje mi sie cokolwiek malo-
                      skromne ale jak juz wspomnialam, mam wrodzona niechec do osadow czarno-bialych,
                      czy jak w tym przypadku - bialo-czerwonych.
                      • Gość: Doki Re: Che Guevara=zbrodniarz??? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 25.07.03, 18:31
                        Trudno. Mysle o komunizmie to, co mysle. Nie odpowiada mi
                        retoryka, ze skoro ktos tam jest (jego zdaniem)
                        "uciskany", to znaczy, ze ma prawo mordowac
                        "uciskajacych" i jeszcze sie tym chlubic.

                        Lepiej bedzie, jak kazde z nas zostanie przy swoim zdaniu.

                        PZDR
                        • sztylet69 Re: Che Guevara=zbrodniarz???zbrodniarz na maksa!! 25.07.03, 21:18
                          Kazdy kto sluzyl zbrodniczenu rezimowi,ba-nawet go wspoltworzyl,
                          jest zbrodniarzem.
                          Nie widze wiekszej roznicy miedzy Stalinem, Hitlerem, Mao,
                          PolPotem, Kim Ir Senem, Castro,afrykanskimi satrapami. Che to
                          moze nie Hitler, ale dorownuje takim "rewolucjonistom" jak Beria,
                          Jezow,Jagoda-strzelal ludziom w tyl glowy i usilowal taki porzadek
                          wprowadzic w innych, bogu ducha winnych krajach. Chyba nikt z nas
                          nie chcialby zyc w chorym swiecie Che,z obozami,egzekucjami,
                          nedza w imie "rownosci klasowej".
                          • Gość: Winnetou Ale z ciebie gupek-dupek ! IP: *.rasserver.net 25.07.03, 21:39
                            Zapomniales zaliczyc do zbrodniarzy swego idola Bushowatego ktory
                            zbombardowal wiecej krajow i ludzi niz cala reszta.
                            Wysil sie troche z mysleniem idioto.
                            Vive Che i jego legenda nigdy nie zgasnie!
                            Precz z dupkami zydowato-hamerykanskimi.
                            • Gość: sztylet Re: Ale z Winetou gupek-dupek ! IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 26.07.03, 11:26
                              Takiemu debilowi jak ty zalecam smierc przez szurumburum,w
                              wykonaniu ukochanych towarzyszy z lokalnej jaczejki
                              komunistycznej. Przyjemne z pozytecznym!!!
                        • Gość: Gosia żaden zbrodniarz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.03, 15:28
                          Proponuję, abyś lepiej zapoznał się z życiem /tudzież jego zakończeniem/ Ch.G.
                          A tak na marginesie - komunizm w założeniu aż taki zły nie był ;)
                          A takie koszulki za moich czasów nosili festyniarze i pozerzy ;))
                          • Gość: tempus Re: żaden zbrodniarz IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.07.03, 16:46
                            Gość portalu: Gosia napisał(a):

                            > Proponuję, abyś lepiej zapoznał się z życiem /tudzież jego zakończeniem/
                            Ch.G.
                            > A tak na marginesie - komunizm w założeniu aż taki zły nie był ;)
                            > A takie koszulki za moich czasów nosili festyniarze i pozerzy ;))

                            Komunizm w założeniu nie był zły. Ale sposób jego wprowadzania w wielu krajach
                            (m.in. na Kubie) był zbrodniczy. Che skończył marnie, zastrzelili go (rannego,
                            bezbronnego) jak psa. To nie jest dobre, ale metody walki z przeciwnikami
                            jakie wprowadził na Kubie też nie były OK!!!
                          • Gość: sztylet69 Re: żaden zbrodniarz IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 28.07.03, 21:59
                            Gość portalu: Gosia napisał(a):

                            > Proponuję, abyś lepiej zapoznał się z życiem /tudzież jego
                            zakończeniem/ Ch.G.
                            > A tak na marginesie - komunizm w założeniu aż taki zły nie był ;)
                            > A takie koszulki za moich czasów nosili festyniarze i pozerzy ;))

                            Pewnie, faszyzm tez nie byl zly w zalozeniach, stalinizm nie byl zly w
                            zalozeniach. I co z tego?
                            Rajzuje cie zabijanie w imie jakiejs oblednej ideologii?? A to robil
                            Ch.G i jego kumple. Skad ostatnie,opisywane przez "Rzeczpospolita"
                            wyroki smierci i dozywocia na kubanskich opozycjonistach.
                          • Gość: Doki Re: żaden zbrodniarz IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 29.07.03, 09:36
                            Gość portalu: Gosia napisał(a):


                            > A tak na marginesie - komunizm w założeniu aż taki zły
                            nie był ;)

                            Uprzejmie prosze o podanie tych "zalozen" komunizmu,
                            ktore byly dobre, albo przynajmniej lepsze od zalozen
                            systemow, ktore komunizm zwalczal. Prosze przy tym liczyc
                            sie nie tylko z retoryka, ale praktycznymi konsekwencjami
                            wprowadzenia "zalozen" w czyn.
                            • alfalfa Re: żaden zbrodniarz 29.07.03, 12:07
                              A może prościej Doki? Może ktos wskazałby jakies państwo komunistyczne (lub "w
                              drodze do") ogólnej szczęsliwości?
                            • Gość: neo-komuch Re: żaden zbrodniarz - pewnie ze tak IP: *.*.*.* 29.07.03, 18:38
                              Gość portalu: Doki napisał(a):

                              > Gość portalu: Gosia napisał(a):
                              >
                              >
                              > > A tak na marginesie - komunizm w założeniu aż taki zły
                              > nie był ;)
                              >
                              > Uprzejmie prosze o podanie tych "zalozen" komunizmu,
                              > ktore byly dobre, albo przynajmniej lepsze od zalozen
                              > systemow, ktore komunizm zwalczal. Prosze przy tym liczyc
                              > sie nie tylko z retoryka, ale praktycznymi konsekwencjami
                              > wprowadzenia "zalozen" w czyn.

                              Prosze bardzo.
                              Sprawiedliwosc spoleczna(brak klasy super-trylionerow jak
                              w usaofa),powszechnosc dostepu do oswiaty
                              i sluzby zdrowia(w usofa placisz grube pieniadze z te
                              rzeczy), brak bezrobocia(a nawet przymus pracy),
                              subsydiowanie rodzin nisko zarabiajcych(w usofa umierasz
                              na ulicy), mieszkania dla wszystkich(versus bezdomni w
                              usofa),darmowe wakacje dla dzieci i mlodziezy,brak
                              analfabetyzmu(miliony w usa nie umieja czytac i pisac),
                              itp itd.
                              • Gość: Doki oj, jaki dobry ten komunizm! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 29.07.03, 19:02
                                Pytalem o to, co jest w komunizmie dobrego.

                                Gość portalu: neo-komuch napisał(a):


                                > Sprawiedliwosc spoleczna

                                Rozumiem, ze sprawiedliwosc spoleczna tak sie ma do
                                sprawiedliwosci w ogole jak krzeslo elektryczne do
                                zwyklego, tak? Sprawiedliwe traktowanie przeciwnikow
                                politycznych, paradne...

                                (brak klasy super-trylionerow jak
                                > w usaofa)

                                Nie widze zwiazku miedzy sprawiedliwoscia, a istnieniem
                                bogatych ludzi. Powiedzialbym wrecz, ze niesprawiedliwe
                                jest, jesli zadna miara nie mozesz sie wzbogacic.

                                ,powszechnosc dostepu do oswiaty
                                > i sluzby zdrowia(w usofa placisz grube pieniadze z te
                                > rzeczy)

                                Ale za to masz dostep. A powszechny dostep do oswiaty i
                                sluzby zdrowia na poziomie polskim lub nizszym...

                                > brak bezrobocia(a nawet przymus pracy),

                                Za to spore bezrobocie ukryte, bumelanctwo i praca pozorna.

                                > subsydiowanie rodzin nisko zarabiajcych(w usofa
                                umierasz na ulicy)

                                Propagandowe bzdury.

                                , mieszkania dla wszystkich(versus bezdomni w
                                > usofa)

                                Po 25 latach oczekiwania 2 pokoje z ciemna kuchnia.

                                ,darmowe wakacje dla dzieci i mlodziezy,brak
                                > analfabetyzmu(miliony w usa nie umieja czytac i pisac),

                                A w komunizmie wprawdzie umiesz czytac, ale za to ci nie
                                wolno, bo cenzura.
                                Darmowe wakacje- przy zbieraniu kartofli.

                                Roznimy sie bardzo, moj drogi. Co raz powtarzasz
                                "darmowy", "bezplatny"... Nie ma nic za darmo. Osobiscie
                                wole placic za siebie niz za tego, ktoremu nie chce sie o
                                siebie zadbac, albo nasluchal sie od Che czy podobnego
                                bandyty, ze nie ma strachu i w razie czego zrowna sie w
                                dol. O, wlasnie, komunizm propaguje jeszcze jedna bzdure:
                                o powszechnej rownosci.

                                Z Twojego zestawienia wylania sie komunizm jako swiat
                                marazmu, biernego czekania, az panstwo da i niewychylania
                                sie. Dla wszystkich, takze dla tych, ktorzy sa za glupi,
                                by zyc. Jesli to jest dobre, to chyba dalsza dyskusja
                                jest bezcelowa.
                                Kiedys byly lagry, ktore niektorych leczyly z takich
                                debilnych pogladow. Dzis... moze tylko przypominac, ze
                                gadasz straszne bzdury. Tylko ze czasem rece opadaja.

                                PZDR
                                • Gość: neo-komuch Re:oj, jaki dobry ten komunizm! - wlasnie TAK IP: *.*.*.* 29.07.03, 20:12
                                  Gość portalu: Doki napisał(a):

                                  > Pytalem o to, co jest w komunizmie dobrego.
                                  >
                                  > Gość portalu: neo-komuch napisał(a):
                                  >
                                  >
                                  > > Sprawiedliwosc spoleczna
                                  >
                                  > Rozumiem, ze sprawiedliwosc spoleczna tak sie ma do
                                  > sprawiedliwosci w ogole jak krzeslo elektryczne do
                                  > zwyklego, tak? Sprawiedliwe traktowanie przeciwnikow
                                  > politycznych, paradne...
                                  wprawdzie w zadnym kraju nie bylo jescze autentycznego
                                  komunizmu ale bazujac na przykladzie Polski moznaby
                                  rzec ze wowczas nie skazywano przeciwnkow politycznych
                                  smierc tak jak np Pinocheta oprawcy, tylko najwyzej na
                                  dlugoletnie wiezienia. Kare smierci dostawalo sie
                                  podobnie jak na wspanialym Zachodzie glownie za sziegowstwo.
                                  >
                                  > (brak klasy super-trylionerow jak
                                  > > w usaofa)
                                  >
                                  > Nie widze zwiazku miedzy sprawiedliwoscia, a istnieniem
                                  > bogatych ludzi. Powiedzialbym wrecz, ze niesprawiedliwe
                                  > jest, jesli zadna miara nie mozesz sie wzbogacic.

                                  No to powiedz mi gosciu po co takiemu Gatesowi $100 mld.
                                  na koncie?? To jest wiecej niz budzet Polski.
                                  Te 100 mld moglyby wyzywic pol Afryki przez kilka lat!
                                  Ten pieniadze leza na koncie i obracaja nimi banki robiac
                                  fortuny z samych odsetek. 5% mieszkancow usofa ma 90%
                                  dochodu narodowego USA. Rozumiem ze jako czlowiek
                                  dynamiczny i z ambicjami masz nadzieje pewnego dnia
                                  zalapac sie do tych 5%.Tak zeby czuc sie panem swiata i z
                                  gory patrzec na biedakow i nawet czasem rzucic im jakich
                                  ochlap tak by twoje sumienie mialo swoj field day.
                                  Nie mam nic przeciwko bogaceniu sie do pewnego poziomu
                                  ROZSADNEGO - gdyz 100 mld gnijace na koncie nie ma nic
                                  wspolnego z rozsadkiem.

                                  >
                                  > ,powszechnosc dostepu do oswiaty
                                  > > i sluzby zdrowia(w usofa placisz grube pieniadze z te
                                  > > rzeczy)
                                  >
                                  > Ale za to masz dostep. A powszechny dostep do oswiaty i
                                  > sluzby zdrowia na poziomie polskim lub nizszym...
                                  Poczytaj sobie statystki za okres PRL. Mielismy jedne z
                                  najnizszych wskaznikow umieralnosci niemowlat, dlugosci
                                  zycia itp. Cbyba wiec sluzba zdrowia nie byla taka zla.
                                  O oswiacie juz nie wspomne bo to byl jeden z
                                  najmocniejszych punktow PRLu. Za porownywalna edukacje na
                                  renomonwanych uczelniach Zachodu zadluzasz sie na cale zycie.

                                  >
                                  > > brak bezrobocia(a nawet przymus pracy),
                                  > Za to spore bezrobocie ukryte, bumelanctwo i praca pozorna.
                                  Bezrobocie ukryte i falszowanie statystkami odchodzi w
                                  najlepsze na twoim Zachodzie .
                                  Zgadzam sie niekiedy ta praca za czasow PRLu to bylo
                                  bumelanctwo i brak motywacji ale praca byla dla kazdego i
                                  kazdy kto chcial pracowac nie umieral z glodu tak jak to
                                  ma miejsce w 'wolnej',rozkradzoniej i rzuconej na kolana
                                  przez zachodnie koncerny obecnej Polsce.
                                  >
                                  > > subsydiowanie rodzin nisko zarabiajcych(w usofa
                                  > umierasz na ulicy)
                                  > Propagandowe bzdury.

                                  Czyzby? Wszystkie obecnie tzw. shelters w usofa sa
                                  przepelnione. Wiele ludzi spi na ulicy lub w samochodach
                                  bo ich tam nie przyjmuja. Mnoza sie napady na banki przez
                                  zdesperowanych ludzi. Wiele ludzi stracilo prawo do
                                  jakiegolwiek zasilku i zyja na kredyt zadluzajac sie u
                                  znajomych i krewnych. Mnoza sie bankructwa personalne.
                                  Sam znam wiele takich przypadkow.

                                  >
                                  > , mieszkania dla wszystkich(versus bezdomni w
                                  > > usofa)
                                  >
                                  > Po 25 latach oczekiwania 2 pokoje z ciemna kuchnia.

                                  Zgadza sie ze to byla pieta achillesowa PRLu.
                                  Tym niemniej nikt nie spal na ulicy.

                                  >
                                  > ,darmowe wakacje dla dzieci i mlodziezy,brak
                                  > > analfabetyzmu(miliony w usa nie umieja czytac i pisac),
                                  >
                                  > A w komunizmie wprawdzie umiesz czytac, ale za to ci
                                  nie wolno, bo cenzura.

                                  Pieprzysz kolego. Jak nie byles w ciemie bity mogles
                                  sobie z latwoscia wyrobic wlasne spojrzenie na swiat.
                                  Czytac przeciez juz umiales.

                                  > Darmowe wakacje- przy zbieraniu kartofli.

                                  No prosze jaki wyszukany sarkazm. Mamy do czynienia z
                                  miastowym czlowiekiem zapewne.

                                  >
                                  > Roznimy sie bardzo, moj drogi. Co raz powtarzasz
                                  > "darmowy", "bezplatny"... Nie ma nic za darmo.

                                  To dziki kapitalizm nauczyl Cie ze nie ma nic za darmo.
                                  Wyobraz sobie ze komuznizm w zalozeniu rozdawal pewne
                                  rzeczy za darmo. 'How unusual' dla czlowieka uwiklanego
                                  przez cale zycie w tzw 'rat race'.

                                  Osobiscie wole placic za siebie niz za tego, ktoremu nie
                                  chce sie o siebie zadbac, albo nasluchal sie od Che czy
                                  podobnego
                                  > bandyty, ze nie ma strachu i w razie czego zrowna sie w
                                  > dol. O, wlasnie, komunizm propaguje jeszcze jedna bzdure:
                                  > o powszechnej rownosci.

                                  No gosciu jesli uwazasz sie za lepszego od inych to nie
                                  mamy o czym rozmawiac.

                                  >
                                  > Z Twojego zestawienia wylania sie komunizm jako swiat
                                  > marazmu, biernego czekania, az panstwo da i niewychylania
                                  > sie. Dla wszystkich, takze dla tych, ktorzy sa za glupi,
                                  > by zyc. Jesli to jest dobre, to chyba dalsza dyskusja
                                  > jest bezcelowa.
                                  > Kiedys byly lagry, ktore niektorych leczyly z takich
                                  > debilnych pogladow. Dzis... moze tylko przypominac, ze
                                  > gadasz straszne bzdury. Tylko ze czasem rece opadaja.

                                  To co mial miejsce w 2 polowie XX wieku to niebyl
                                  komuznim. To byl tzw. early stages socjalizmu.
                                  Nie mialo sie to nijak do komunizmu. W dodatku dzialaly
                                  caly czas czynniku zewnetrzne - walka o przetrwanie z
                                  ugruntowanymi juz formacjami kapitalistycznymi wsciekle
                                  atakujacymi smiertelne zagrozenie jakim byl socjalizm
                                  i system rownosci spolecznej z zalozenia. Nie bede sie
                                  nadtym rozwodzil - poczytaj sobie klasykow.

                                  > PZDR

                                  PZPR
                                  • Gość: Doki Re:oj, jaki dobry ten komunizm! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 29.07.03, 20:54

                                    > wprawdzie w zadnym kraju nie bylo jescze autentycznego
                                    > komunizmu

                                    O, to moj ulubiony argument, ktorego uzywaja
                                    budowniczowie komunizmu: "to, co widzieliscie, to jeszcze
                                    nie bylo naprawde, jeszcze nie pokazalismy jak to bedzie,
                                    gdy skonczymy". Skora cierpnie. Ale dlatego prosilem,
                                    zeby liczyc sie z praktycznym wdrozeniem idei komunizmu w
                                    zycie. Idea, chocby szlachetna, moze sie nie nadawac do
                                    zastosowania. Tak, mniemam, jest w przypadku komunizmu.

                                    > Kare smierci dostawalo sie
                                    > podobnie jak na wspanialym Zachodzie glownie za
                                    sziegowstwo.

                                    Bywalo, ze kare smierci ferowano w Polsce za tzw
                                    "niegospodarnosc". Zabijano tez bez wyroku sadu...

                                    > No to powiedz mi gosciu po co takiemu Gatesowi $100
                                    mld. na koncie??

                                    Nie moje pieniadze, nie moja sprawa. Poza tym: Gates nie
                                    ma wcale na koncie 100 mld dolarow- to kolejna demagogia.
                                    Tyle warte sa jego aktywa, w tym firma, nieruchomosci
                                    itp. To nie sa pieniadze, ktore mozna wydac. Zdziwilbym
                                    sie, gdyby Gates trzymal na koncie wiecej niz pare
                                    nedznych milionow dolarow i w ten sposob nie rozni sie
                                    tak bardzo od wielu milionow ludzi w swiecie
                                    niekomunistycznym. Ja tez chce miec milion na koncie i
                                    bede mial, a wtedy od Gatesa bedzie mnie odroznialo to,
                                    ze nie mam udzialow w Microsofcie.

                                    > To jest wiecej niz budzet Polski.

                                    Polacy powinni sie zatem lepiej starac.

                                    > Te 100 mld moglyby wyzywic pol Afryki przez kilka lat!

                                    Tak sie sklada, ze akurat Gates przeznacza OGROMNE kwoty
                                    na pomoc Afryce i innym potrzebujacym pomocy obszarom.
                                    Poczytaj sobie o jego fundacji. Gates przeznacza na ten
                                    cel wiecej niz wszystkier komunistyczne kraje razem
                                    wziete. A wiesz, dlaczego? Bo go na to stac. Najpierw
                                    trzeba miec, a potem pomagac.
                                    Nawiasem mowiac, to komunizm kreuje takich "biedakow" jak
                                    F. Castro, M. Szczepanski, rodzina Gierkow grosso modo,
                                    oligarchia spod znaku KPZR... przyklady mozna mnozyc,
                                    albo zacytowac batiuszke Stalina: "u nas wsio. No nie dla
                                    wsiech"

                                    > Poczytaj sobie statystki za okres PRL.

                                    Wiarygodnosc statystyk w PRL to osobny temat.

                                    Mielismy jedne z
                                    > najnizszych wskaznikow umieralnosci niemowlat,

                                    Przede wszystkim dlatego, ze inaczej niz na calym swiecie
                                    definiowano okres niemowlecy i smiertelnosc ta nie byla
                                    ujmowana w statystyce.

                                    > dlugosci
                                    > zycia itp.

                                    To juz nieprawda. Dlugosc zycia wzrosla wyraznie od czasu
                                    upadku PRL.

                                    > Cbyba wiec sluzba zdrowia nie byla taka zla.

                                    W porownaniu z tym, co jest dzisiaj, moze i tak.

                                    > Za porownywalna edukacje na
                                    > renomonwanych uczelniach Zachodu zadluzasz sie na cale
                                    zycie.

                                    Moje czesne na zachodniej uczelni wynosilo raptem 350
                                    euro rocznie.

                                    > Bezrobocie ukryte i falszowanie statystkami odchodzi w
                                    > najlepsze na twoim Zachodzie .

                                    Tylko w panstwowych przedsiebiorstwach, gdzie silna
                                    pozycje maja zwiazki zawodowe, podobnie jak Ty otumanione
                                    komunizmem.

                                    > kazdy kto chcial pracowac nie umieral z glodu

                                    Ale malo kto chcial, bo i po co? W tym wlasnie rzecz, ze
                                    komunizm to "chcenie" niszczy.

                                    > tak jak to ma miejsce w 'wolnej',rozkradzoniej i
                                    > rzuconej na kolana przez zachodnie koncerny obecnej
                                    > Polsce.

                                    To sa slogany, nie fakty. Poki co, najbardziej kradna
                                    byli i obecni komunisci, a nie zachodnie koncerny.

                                    > Czyzby? Wszystkie obecnie tzw. shelters w usofa sa
                                    > przepelnione. Wiele ludzi spi na ulicy lub w samochodach
                                    > bo ich tam nie przyjmuja. Mnoza sie napady na banki przez
                                    > zdesperowanych ludzi. Wiele ludzi stracilo prawo do
                                    > jakiegolwiek zasilku i zyja na kredyt zadluzajac sie u
                                    > znajomych i krewnych. Mnoza sie bankructwa personalne.
                                    > Sam znam wiele takich przypadkow.

                                    Bankructwa personalne sa potrzebne: w spoleczenstwie
                                    zdarzaja sie nieudacznicy i trzeba ich jakos odsiac, a
                                    nie wiecznie podpierac. Co do tych shelters: wiekszosc
                                    ich mieszkancow jest tam na wlasna prosbe, bo np nie umie
                                    sobie poradzic z alkoholem albo lenistwem. A o
                                    weryfikacje Twoich rewelacji (mnozace sie napady na banki
                                    i inne) poprosze kogos, kto mieszka blizej USA. Tu w
                                    Belgii w shelters mieszkaja azylanci i nielegalni.

                                    > Zgadza sie ze to byla pieta achillesowa PRLu.
                                    > Tym niemniej nikt nie spal na ulicy.

                                    Boby go zwineli!

                                    > Pieprzysz kolego. Jak nie byles w ciemie bity mogles
                                    > sobie z latwoscia wyrobic wlasne spojrzenie na swiat.

                                    Tu poniekad masz racje. Ja sobie to spojrzenie wyrobilem.
                                    Ale Tobie sie nie udalo...

                                    > No prosze jaki wyszukany sarkazm. Mamy do czynienia z
                                    > miastowym czlowiekiem zapewne.

                                    Nawet, nie chwalac sie, bylem na takich "wakacjach".

                                    > To dziki kapitalizm nauczyl Cie ze nie ma nic za darmo.

                                    Niestety, to jest, poki co prawda jak najbardziej obiektywna.

                                    > Wyobraz sobie ze komuznizm w zalozeniu rozdawal pewne
                                    > rzeczy za darmo.

                                    I skad to bral? Jesli nie kupowal, to mogl brac tylko z
                                    grabiezy, prawda? A moze ludzie "dobrowolnie" oddawali?

                                    > No gosciu jesli uwazasz sie za lepszego od inych to nie
                                    > mamy o czym rozmawiac.

                                    Nie za lepszego od wszystkich innych. Ale odmawiam
                                    rownania mnie z niektorymi. To po prostu nieprawda i mnie
                                    to obraza. Lepszy jako obywatel: na pewno jestem lepszy
                                    np. od lumpa, ktorego glos mozna kupic za flaszke.

                                    > To co mial miejsce w 2 polowie XX wieku to niebyl
                                    > komuznim. To byl tzw. early stages socjalizmu.
                                    > Nie mialo sie to nijak do komunizmu. W dodatku dzialaly
                                    > caly czas czynniku zewnetrzne - walka o przetrwanie z
                                    > ugruntowanymi juz formacjami kapitalistycznymi wsciekle
                                    > atakujacymi smiertelne zagrozenie jakim byl socjalizm
                                    > i system rownosci spolecznej z zalozenia. Nie bede sie
                                    > nadtym rozwodzil - poczytaj sobie klasykow.

                                    Ostatni raz taka nowomowe widzialem drukowanymi literami
                                    zapisana jeszcze przed matura... Lza sie w oku kreci.
                                    Wczesne stadia socjalizmu...
                                    Twoj klasyk twierdzi, ze byt ksztaltuje swiadomosc. Zatem
                                    byt jest pierwotny w stosunku do swiadomosci. Zeby miec
                                    wysoka swiadomosc, trzeba zabezpieczyc byt. Najpierw
                                    miec, potem byc. tego komunizm nie potrafi i nie bedzie
                                    potrafil, bo nie bierze pod uwage, ze silniejsza jeszcze
                                    od checi wspolpracy jest u ludzi chec wspolzawodnictwa.

                                    Za komuny za moje poglady dostalbym pala, albo gorzej.
                                    Teraz nie ma komuny i Ty swoje poglady mozesz
                                    prezentowac, narazajac sie co najwyzej na posmiewisko lub
                                    wzruszenie ramion. I juz samo to wystarczy, zeby caly ten
                                    komunizm przywalic najwiekszym kamieniem, jaki uda sie
                                    znalezc na tej planecie.
                                    • Gość: neo-komuch Re:oj, jaki dobry ten komunizm! IP: *.*.*.* 31.07.03, 01:24
                                      Gość portalu: Doki napisał(a):

                                      > O, to moj ulubiony argument, ktorego uzywaja
                                      > budowniczowie komunizmu: "to, co widzieliscie, to jeszcze
                                      > nie bylo naprawde, jeszcze nie pokazalismy jak to bedzie,
                                      > gdy skonczymy". Skora cierpnie. Ale dlatego prosilem,
                                      > zeby liczyc sie z praktycznym wdrozeniem idei komunizmu w
                                      > zycie. Idea, chocby szlachetna, moze sie nie nadawac do
                                      > zastosowania. Tak, mniemam, jest w przypadku komunizmu.
                                      ---------
                                      No wlasnie idea jest szlachetna. Wiec skad te ataki na
                                      najlepszy w zalozeniu ustroj spoleczny, deprecjonowanie.
                                      Przeciez nawet wierchuszka sojcalistyczna twierdzila ze
                                      swiat jeszcze nie dorosl do komunizmu. Jak wiadomo dewiza
                                      komunizmu jest 'kazdemu wg potrzeb' co jest niemozliwe do
                                      realizcji we wspolczesnym swiecie.
                                      I tak bedzie jeszcze przez dobrych kilka stuleci.
                                      Duze nadzieje wiaze sie z nanotechnologia ale to piesn
                                      dalekiej przyszlosci.

                                      > > No to powiedz mi gosciu po co takiemu Gatesowi $100
                                      > mld. na koncie??
                                      >
                                      > Nie moje pieniadze, nie moja sprawa. Poza tym: Gates nie
                                      > ma wcale na koncie 100 mld dolarow- to kolejna demagogia.
                                      > Tyle warte sa jego aktywa, w tym firma, nieruchomosci
                                      > itp. To nie sa pieniadze, ktore mozna wydac. Zdziwilbym
                                      > sie, gdyby Gates trzymal na koncie wiecej niz pare
                                      > nedznych milionow dolarow i w ten sposob nie rozni sie
                                      > tak bardzo od wielu milionow ludzi w swiecie
                                      > niekomunistycznym. Ja tez chce miec milion na koncie i
                                      > bede mial, a wtedy od Gatesa bedzie mnie odroznialo to,
                                      > ze nie mam udzialow w Microsofcie.
                                      ----------
                                      E, chrzanisz znowu. Jak Gates bedzie chcial to moze
                                      spieniezyc swoje assets w kazdej chwili i kupic miliony
                                      takich 'milionerow' jak Ty. Ty mozesz byc najwyzej upper
                                      middle class z domkiem za milion dolarow.
                                      >
                                      > > To jest wiecej niz budzet Polski.
                                      >
                                      > Polacy powinni sie zatem lepiej starac.
                                      -----------
                                      Powiedz to milionom bezrobotnych w Polsce i przmierajacym
                                      glodem ze Gates jakby chcial to moglby im wszystkim
                                      uratowac zycie,zdrowie i nadzieje. Spytaj co sadza o
                                      tym podziale dobr na naszej malutkiej planecie.
                                      I jak to ma sie do humanizmu i zdrowego rozsadku.
                                      >
                                      > > Te 100 mld moglyby wyzywic pol Afryki przez kilka lat!
                                      >
                                      > Tak sie sklada, ze akurat Gates przeznacza OGROMNE kwoty
                                      > na pomoc Afryce i innym potrzebujacym pomocy obszarom.
                                      > Poczytaj sobie o jego fundacji. Gates przeznacza na ten
                                      > cel wiecej niz wszystkier komunistyczne kraje razem
                                      > wziete. A wiesz, dlaczego? Bo go na to stac.
                                      ---------
                                      Zastanow sie chlopie wpierw dlaczego tak sie dzieje ze
                                      jeden czlowiek ma wiekszy majatek niz 'wszystkie
                                      komonistyczne kraje razem wziete'? Jak blad tu tkwi w
                                      zalozeniach.? Jak uzyskal te pienadze? Czy uzyskal je
                                      wlasna ciezka praca(rhetoric question;)) czy tez system
                                      ahumnitarny,gleboko niemoralny,troszczacy sie tylko o
                                      tych przy korycie, premiujacy cwaniactwo i bezwzglednosc
                                      - mu to umozliwil?
                                      Marny z ciebie lekarz jesli nie rozumiesz takich prostych
                                      kwestii. Podejrzewam ze pomagasz ludziom w zaleznosci ile
                                      Ci zaplaca. Jak ich nie stac na zaplate to wykopujesz ich
                                      za drzwi?

                                      > Najpierw trzeba miec, a potem pomagac.
                                      ----------
                                      Czy wiesz skad wzial sie relatywnie bogaty zachod.?
                                      Najpierw zrodlem bogactwo bylo niewolnictwo,rabunkowa
                                      gopspodarka w bylych koloniach a dzisiaj jest to
                                      protekcjonistyczna polityka handlowa wzgledem biednych
                                      krajow, lichwiarskie pozyczki ktore wpedzaja te kraje
                                      w niekonczaca sie petle zadluzenia,czy wprost sankcje
                                      handlowe.Anything zeby utrzymac tzw. status quo.

                                      > Nawiasem mowiac, to komunizm kreuje takich "biedakow"
                                      jak F. Castro, M. Szczepanski, rodzina Gierkow grosso
                                      modo, oligarchia spod znaku KPZR... przyklady mozna mnozyc,
                                      -----------
                                      Ich wszytkich wspomniany Gates moglby kupic za drobne i
                                      pare centow by mu zostalo by dorwac twoja dusze wraz ze
                                      slynnym milionem na koncie.

                                      > > tak jak to ma miejsce w 'wolnej',rozkradzoniej i
                                      > > rzuconej na kolana przez zachodnie koncerny obecnej
                                      > > Polsce.
                                      >
                                      > To sa slogany, nie fakty. Poki co, najbardziej kradna
                                      > byli i obecni komunisci, a nie zachodnie koncerny.
                                      ----------
                                      Znow nieznajomosc faktow zwiazanych z tzw 'transformacja'
                                      ustrojowa Polski i inych krajow.
                                      Ludzi rzadzacy Polska sprzedawali za bezcen cale zaklady,
                                      niekiedy dobrze prosperujace ktore kupowaly zach.koncerny
                                      po to by je natychmiast zamknac, tak aby pozbyc sie
                                      konkurencji dla swoich towarow i w to miejsce postawic
                                      supermarket z ichnimi towarami.
                                      Sa regiony gdzie tam gdzie byly cale zaglebia robotnicze
                                      nie ma ani jednego zakladu przemyslowego a bezrobocie
                                      siega grubo ponad 50%. Wiem ze niektorzy liberalowie
                                      zaraz wyciagna armate o wolnej konkurencji, ale to tak
                                      jakby stawiac Goliata naprzeciw Dawidowi i wymagac fair
                                      walki.

                                      > Ostatni raz taka nowomowe widzialem drukowanymi literami
                                      > zapisana jeszcze przed matura... Lza sie w oku kreci.
                                      > Wczesne stadia socjalizmu...
                                      > Twoj klasyk twierdzi, ze byt ksztaltuje swiadomosc. Zatem
                                      > byt jest pierwotny w stosunku do swiadomosci. Zeby miec
                                      > wysoka swiadomosc, trzeba zabezpieczyc byt. Najpierw
                                      > miec, potem byc. tego komunizm nie potrafi i nie bedzie
                                      > potrafil, bo nie bierze pod uwage, ze silniejsza jeszcze
                                      > od checi wspolpracy jest u ludzi chec wspolzawodnictwa.
                                      ----------
                                      Chec wspolzawodnictwa jest daleko w hierarchii
                                      instynktow. Chyba sie nie myle ze wyzej stoja jedzenia,
                                      rozmnazania,matrchiarny,opiekunczy itp.

                                      >
                                      > Za komuny za moje poglady dostalbym pala, albo gorzej.
                                      > Teraz nie ma komuny i Ty swoje poglady mozesz
                                      > prezentowac, narazajac sie co najwyzej na posmiewisko lub
                                      > wzruszenie ramion. I juz samo to wystarczy, zeby caly ten
                                      > komunizm przywalic najwiekszym kamieniem, jaki uda sie
                                      > znalezc na tej planecie.
                                      -----------
                                      Przywalic kamieniem to mozesz swoje marzenia o byciu
                                      milionerem. Komunizm wroci czy Ci sie to podoba czy nie.
                                      Po prostu ma racje .
                                      • alfalfa Re:nie 31.07.03, 20:50
                                        Nie ma nic szlachetnego w idei komunizmu. To kłamstwo (choćby wspomniane
                                        hasło "każdemu...", ktoś zapomniał dodać, że partia określi co to "potrzeba") i
                                        zapowiedź zbrodni i niewolenia (rewolucja), to niszcząca jednostkę i
                                        społeczeństwo ideologia (walka klas) to tyrania (dyktatura proletariatu).
                                        Komunizm=faszyzm.
                                      • Gość: Doki oj, jaki durny ten neo-komuch IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 06.08.03, 18:37
                                        Gość portalu: neo-komuch napisał(a):


                                        > No wlasnie idea jest szlachetna.

                                        To Ty tak twierdzisz. Przeslanka jest szlachetna:
                                        eliminacja glodu. Realizacja jest kryminalna.

                                        > I tak bedzie jeszcze przez dobrych kilka stuleci.

                                        To po co propagujesz komunizm? Nie dotyczy cie on...
                                        Ale wplywy komunizmu widac juz dzis golym okiem, np
                                        organizacje przestepcze zwane zwiazkami zawodowymi,
                                        rozbuchane prawa socjalne bez pokrycia w budzecie,
                                        regulowanie i koncesjonowanie czego sie da.

                                        > Duze nadzieje wiaze sie z nanotechnologia ale to piesn
                                        > dalekiej przyszlosci.

                                        Zadna technologia, w tym nanotechnologia, nie ma szans
                                        rozwinac sie w komunizmie, bo do rozwoju technologii
                                        potrzebna jest konkurencja i mozliwosc swobodnej wymiany
                                        idei, a do tego najlepiej jeszcze wolny rynek.

                                        > E, chrzanisz znowu. Jak Gates bedzie chcial to moze
                                        > spieniezyc swoje assets w kazdej chwili i kupic miliony
                                        > takich 'milionerow' jak Ty.

                                        Ale wtedy, wskutek nadwyzki podazy, kurs jego udzialow
                                        poleci na twarz.

                                        Ty mozesz byc najwyzej upper
                                        > middle class z domkiem za milion dolarow.

                                        To mi wystarczy. Gatesowi nie.

                                        > Powiedz to milionom bezrobotnych w Polsce i przmierajacym
                                        > glodem ze Gates jakby chcial to moglby im wszystkim
                                        > uratowac zycie,zdrowie i nadzieje.

                                        A dlaczego mialby cos takiego robic? Ci bezrobotni w
                                        Polsce w sporej czesci nie pracuja, bo nie chca, albo im
                                        sie nie oplaca. To kolejne wynaturzenie spowodowane
                                        wplywami ideologii komunistycznej.

                                        > Spytaj co sadza o
                                        > tym podziale dobr na naszej malutkiej planecie.

                                        Znam ich poglad i wiem, ze ten poglad jest bledny.

                                        > I jak to ma sie do humanizmu i zdrowego rozsadku.

                                        Tak, ze w gospodarce kapitalistycznej kazdy ma szanse
                                        wydobyc sie z mizerii, a w komunie nie.

                                        > Zastanow sie chlopie wpierw dlaczego tak sie dzieje ze
                                        > jeden czlowiek ma wiekszy majatek niz 'wszystkie
                                        > komonistyczne kraje razem wziete'? Jak blad tu tkwi w
                                        > zalozeniach.?

                                        Zadnego bledu nie ma. Co Ci przeszkadza czyjs majatek?
                                        Martw sie o swoj.

                                        Jak uzyskal te pienadze? Czy uzyskal je
                                        > wlasna ciezka praca(rhetoric question;)) czy tez system
                                        > ahumnitarny,gleboko niemoralny,troszczacy sie tylko o
                                        > tych przy korycie, premiujacy cwaniactwo i
                                        bezwzglednosc - mu to umozliwil?

                                        Otoz uzyskal to praca i zrecznoscia. Gates dostrzegal
                                        szanse wczesniej od innych, a potem juz samo sie krecilo.
                                        Uczyc sie od takich. Zaden ahumanitarny system mu w tym
                                        nie pomagal- wystarczylo, ze system nie przeszkadzal. To
                                        w Polsce masz system, ktory zbudowany zostal przez ludzi
                                        wladzy i dla ludzi wladzy- na bazie doswiadczen komunizmu.
                                        Ciezka praca to nie tylko, nawet nie przede wszystkim
                                        machanie lopata. To raczej glowkowanie. A Gates glowkuje...

                                        > Podejrzewam ze pomagasz ludziom w zaleznosci ile
                                        > Ci zaplaca. Jak ich nie stac na zaplate to wykopujesz
                                        ich za drzwi?

                                        Nie, a wiesz dlaczego? Bo dzieki temu, ze jednak
                                        wiekszosc placi, stac mnie na taki gest. Ale gdyby nagle
                                        przestali placic, nie bawilbym sie w dobroczynnosc. Ja
                                        mam zone i dziecko.

                                        > Czy wiesz skad wzial sie relatywnie bogaty zachod.?
                                        > Najpierw zrodlem bogactwo bylo niewolnictwo,rabunkowa
                                        > gopspodarka w bylych koloniach a dzisiaj jest to
                                        > protekcjonistyczna polityka handlowa wzgledem biednych
                                        > krajow, lichwiarskie pozyczki ktore wpedzaja te kraje
                                        > w niekonczaca sie petle zadluzenia,czy wprost sankcje
                                        > handlowe.Anything zeby utrzymac tzw. status quo.

                                        No i co z tego? Kazda bron jest dobra w wojnie
                                        cywilizacji. A teraz islam zyskuje przewage nad bogatym
                                        zachodem prosta metoda: niepohamowanym rozrodem.

                                        > Ludzi rzadzacy Polska sprzedawali za bezcen cale zaklady,

                                        To kolejny mit, ktory pokutuje w Polsce. Te "cale
                                        zaklady" nie sa warte tyle, ile zaplacono za ich
                                        zbudowanie, tylko tyle, ile ktos chce za nie dac. Dlatego
                                        niewiele uzyskano z ich sprzedazy. Podstawowa zasada
                                        kazdego handlu sie klania.

                                        > niekiedy dobrze prosperujace ktore kupowaly zach.koncerny
                                        > po to by je natychmiast zamknac, tak aby pozbyc sie
                                        > konkurencji dla swoich towarow i w to miejsce postawic
                                        > supermarket z ichnimi towarami.

                                        I uwazasz, ze z ich punktu widzenia takie postepowanie
                                        nie ma sensu?

                                        Wiem ze niektorzy liberalowie
                                        > zaraz wyciagna armate o wolnej konkurencji, ale to tak
                                        > jakby stawiac Goliata naprzeciw Dawidowi i wymagac fair
                                        > walki.

                                        Bo nie chodzi o to, by Dawid zabil Goliata, ale zeby
                                        jeden przenosil glazy, a drugi zamiatal kurz. Jest
                                        miejsce dla duzych i dla malych, problem tkwi raczej w
                                        tym, ze robotnicy nie sa juz, dzieki Bogu, pieszczochami
                                        i to ich boli.

                                        > Chec wspolzawodnictwa jest daleko w hierarchii
                                        > instynktow. Chyba sie nie myle ze wyzej stoja jedzenia,
                                        > rozmnazania,matrchiarny,opiekunczy itp.

                                        Glod i bol to potezni nauczyciele. Jesli pojmiesz, ze
                                        wziecie udzialu we wspolzawodnictwie skutecznie pomaga
                                        zaspokajac potrzebe jedzenia i rozmnazania,
                                        wspolzawodnictwo podjedzie w gore w Twojej hierarchii.

                                        > Komunizm wroci czy Ci sie to podoba czy nie.
                                        > Po prostu ma racje .

                                        Racji nie ma, ale niewykluczone, ze wroci, a to dlatego,
                                        ze wiekszosc ludzi jest, jak ty, zbyt leniwa, by
                                        logicznie myslec. Na szczescie panowanie komunizmu
                                        skonczy sie, gdy ten "szlachetny ustroj" doprowadzi do
                                        marazmu, glodu, posunie sie do bestialstwa (wszystko to
                                        juz bylo w historii), moze zmiane wymusi jakas naturalna
                                        katastrofa, ktorej nieruchawy i zbiurokratyzowany ustroj
                                        nie bedzie sie umial przeciwstawic. I cykl sie powtorzy.
                                        Mam nadzieje, ze nie bede musial tego ogladac.
                                        • Gość: neo-komuch bezduszny glupek ten Doki IP: *.*.*.* 08.08.03, 23:07
                                          nawet nie chce mi sie komentowac tego steku bzdur
                                          zamiast odpowiedzi plus inwektywy.
                                          Wyraze tylko zdziwienie ze gosc z takimi
                                          ultrakonserwatywnymi pogladami zostal lekarzem,zawodu
                                          tak bardzo humanitarnego,polegajacego czasami na
                                          bezinteresownej pomocy bliznim nawet tym ktorych na
                                          to nie stac. Ten doktor zdaje sie zapomnial ze zycie
                                          nie zna ceny i zycie kloszarda jest tyle samo warte
                                          co zycie miliardera Gatesa.I to nie tylko przed Bogiem.
                                          Takze zacznij lepiej handlowac sprzetem medycznym skoro
                                          juz jestes w temacie - tam znajdziesz wiekszy profit.
                                          Bez odbioru.
                                          • Gość: Doki Re: bezduszny glupek ten Doki IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 09.08.03, 07:28
                                            Jak sobie zyczysz. Na uzytek innych, ktorzy moze jeszcze
                                            czytaja, odpowiem.
                                            Przeczytalem jeszcze raz swoja wypowiedz i nie znalazlem
                                            w niej "inwektyw" poza tytulem, za ktory przepraszam.
                                            Wyszedlem z nerw, bo widac i ja mam granice
                                            niedorzecznosci, ktore potrafie zniesc. Ale masz
                                            slusznosc, ze epitet byl naruszeniem zasad prowadzenia
                                            dyskusji.
                                            Wracajac do meritum:
                                            1. zapewniam Cie, ze moje poglady nie sa
                                            ultrakonserwatywne, raczej umiarkowanie konserwatywne.
                                            Dopuszczam np istnienie publicznie finansowanych
                                            ubezpieczen spolecznych w ograniczonym zakresie, a w
                                            dodatku jestem generalnie raczej zwolennikiem slabego i
                                            zanikajacego panstwa. Jesli przekonanie o wyzszosci,
                                            wrecz nieuchronnosci gospodarki wolnorynkowej to juz
                                            ultrakonserwatyzm...
                                            2. konserwatyzm pogladow nijak ma sie do zawodu lekarza,
                                            ktory jest zawodem jak kazdy inny. O kwestii lekarz:
                                            zawod vs powolanie pisalem juz kiedys na innym forum, jak
                                            Cie to ciekawi, odsylam do archiwum.
                                            3. Jest bledem przekonanie, ze tylko biedak zrozumie
                                            biedaka i dlatego najlepiej jak ci, ktorzy miewaja do
                                            czynienia z biedakami, tez powinni byc biedni. Poza tym
                                            sam piszesz: "zawodu tak bardzo humanitarnego,
                                            polegajacego czasami na bezinteresownej pomocy bliznim
                                            nawet tym ktorych na to nie stac" i wszystko tu jest w
                                            porzadku. Slowem kluczowym jest tu "czasami". Moim
                                            swiadomym wyborem bylo, ze nie pracuje tam, gdzie
                                            przewaznie zglaszaja sie ludzie, ktorych nie stac na
                                            lekarza, choc takie miejsca moge znalezc pare ulic stad.
                                            Byloby bezsensem zmuszac wszystkich lekarzy do
                                            filantropii. Zrobiono tak np w Polsce i sam widzisz do
                                            czego to prowadzi. No, ale to juz zupelnie inna kwestia.
                                            4. nieprawda jest, ze zycie nie zna ceny. Juz dawno
                                            odszedl w niepamiec poglad, ze zycie trzeba ratowac za
                                            wszelka cene, a to z tego prostego wzgledu, ze nikogo na
                                            to nie stac. Zdaje sobie sprawe, ze powyzsze zdanie to
                                            ogromne uproszczenie, ale znowu: juz o tym gdzie indziej
                                            pisalem, i to o wiele bardziej rozwlekle. A to jest temat
                                            na traktat o etyce lekarskiej. Tu wystarczy stwierdzic,
                                            ze bezcenne zycie to nic wiecej jak slogan, niestety.
                                            Tylko ze szanowna publika tego nie wie.
                                            Faktem jest, ze lekarze nie maja prawa dyskryminowac
                                            nikogo z uwagi na stan majatkowy. Mysle, ze tego nie
                                            robia. To stan majatkowy dyskryminuje, bez pomocy
                                            lekarza- np dla ubozszych pacjentow niektore metody
                                            leczenia czy rehabilitacji sa po prostu nieosiagalne.
                                            Uprzedzajac Twoje pytanie, czy uwazam, ze to jest w
                                            porzadku: tak, pod warunkiem, ze jakas pomoc
                                            (niekoniecznie najwyzszej klasy) zostanie jednak udzielona.
                                            5. "neokomunista" powolujacy sie na Boga zamiast
                                            "ultrakonserwatysty" to ciekawy zwrot w dziejach.
                                            6. Mysle, ze nie do konca jestes zorientowany o profitach
                                            do osiagniecia we wzmiankowanych branzach.
                                            7. co do "steku bzdur": bez argumentow mnie nie przekonasz.
                              • Gość: sztylet Re: żaden zbrodniarz - pewnie ze tak IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 29.07.03, 19:36
                                > Prosze bardzo.
                                > Sprawiedliwosc spoleczna(brak klasy super-trylionerow jak
                                > w usaofa),powszechnosc dostepu do oswiaty
                                > i sluzby zdrowia(w usofa placisz grube pieniadze z te
                                > rzeczy), brak bezrobocia(a nawet przymus pracy),
                                > subsydiowanie rodzin nisko zarabiajcych(w usofa umierasz
                                > na ulicy), mieszkania dla wszystkich(versus bezdomni w
                                > usofa),darmowe wakacje dla dzieci i mlodziezy,brak
                                > analfabetyzmu(miliony w usa nie umieja czytac i pisac),
                                > itp itd.

                                Ha ha ha!! Co to jest sprawiedliwosc spoleczna? Nie ma czegos
                                takiego, jak ktos pracuje i ktos cos od niego kupuje to jego sprawa.

                                Bezrobocie, sypiaca sie sl zdrowia, brak mieszkan, analfabetyzm
                                wtorny- to wlasnie bolaczki panstw pokomunistycznych.

                                Panstwa zachodnie nie mialy komuny i gdzie teraz sa, debilu??
                                Oczywiscie w komunie byly rozwiazane problemy socjalne, bo z tym
                                musi radzic sobie kazde panstwo. Zachod nie mial komuny,i pod
                                kazdym z wymienionych aspektow stoi sto razy lepiej.

                                Krytykujesz USA. No to porownaj je z Kuba, Korea Pn (ostatnio nie
                                chowaja zmarlych zeby ich zjesc-patrz artykul w "Rzeczpospolitej"),
                                Chinami w Tybecie. Komunizm to tez obozy koncentracyjne, brak
                                praw czlowieka, zacofanie gospodarcze, glod, nedza. Raczej zaden
                                narod na swiecie nie wszedl w komunizm z wlasnej woli. Raczej
                                zawsze ludzie uciekali z krajow komunistycznych,nawet z
                                narazeniem wlasnego zycia. Idz sobie do muzeum przy Chceckpoint
                                Charlie w Berlinie, bylem tam pare razy. Zobacz sobie, jak ludzie
                                gineli bo chcieli przebic sie na zachodnia strone granicy zeby
                                normalnie zyc. A jak ktos uciekl,to zaraz zabijali jego rodzine (nawet
                                daleka). To jest twoj komunizm. Mam nadzieje ze piszesz z Bialorusi
                                albo Wietnamu, bo wtedy nie musialbym ci pisac gdzie twoje
                                miejsce.
                              • alfalfa Re: żaden zbrodniarz - pewnie ze tak 29.07.03, 22:27
                                Gość portalu: neo-komuch napisał(a):

                                > Prosze bardzo.
                                > Sprawiedliwosc spoleczna(brak klasy super-trylionerow jak
                                > w usaofa),

                                Straszne bzdury. Ale podyskutujmy: sprawiedliwość społeczna polega na tym że
                                nie ma bogatych? Sami średniacy i biedaki? To jest sprawiedliwe? Może dla
                                pozbawionego umiejętności i chęci do pracy. Dla człowieka przedsiębiorczego to
                                więzienie.

                                powszechnosc dostepu do oswiaty
                                > i sluzby zdrowia(w usofa placisz grube pieniadze z te
                                > rzeczy),

                                Taaak. Za prl ilością studentów przewyższaliśmy Albanię (tylko)? Służba zdrowia
                                beznadziejna była, ludzie umierali na choroby które 300km dalej śmiertelne już
                                niekoniecznie były (choćby choroby serca, znałem Polaka który mieszkał w
                                Berlinie Zach. z jego problemami w Polsce z pewnością by nie dożył swoich lat).

                                brak bezrobocia(a nawet przymus pracy),


                                I to jest po prostu piękne: niebieskie ptaki na Żuławy, przydziały pracy po
                                studiach - komunistyczna wolność. Karierę zaczynało się w partii, wiedza
                                merytoryczna nieistotna, mierny, bierny ale wierny:)) I efekty są. Popracujemy
                                nad nimi jeszcze 30lat.

                                > subsydiowanie rodzin nisko zarabiajcych(w usofa umierasz
                                > na ulicy),

                                Totalna bzdura. Biedni byli za komuny tylko ich w statystykach nie było.
                                Srednio do dupy - tak było.

                                mieszkania dla wszystkich(versus bezdomni w
                                > usofa),

                                Jakie mieszkania? Ile Ty masz lat? 18?

                                darmowe wakacje dla dzieci i mlodziezy,brak
                                > analfabetyzmu(miliony w usa nie umieja czytac i pisac),
                                > itp itd.

                                W Polsce 50% społeczeństwa to funkcjonalni analfabeci. Podziękuj komunie.
                                Darmowych wakacji nie było, to bzdura. Były dofinansowane ale nie darmowe.
                                Nawet na te dofinansowane nie wszystkich było stać a na te fajniejsze dziwnym
                                trafem dostawali się tylko synowie i córki partyjnych. Sprawiedliwość
                                społeczna?
                                • Gość: Gosia Re: żaden zbrodniarz - pewnie ze tak IP: derwisz:* / 10.5.6.* 10.08.03, 17:39
                                  Żałuję, że nie zajrzałam tu wcześniej i nie miałam szansy odpowiedzieć na
                                  zarzuty kolegów. Teraz to już bez sensu - napisaliście już wiele, a może i za
                                  wiele....
                                  Pozdrawiam.
    • Gość: Winnetou Che Guevara - legenda bohatera nigdy nie zgasnie. IP: *.rasserver.net 25.07.03, 21:44
      na przekor zydowskim zionistom-byznesmenom krzywdy ludzkiej i
      hamerykanskim zloczyncom-specjalistom od masowych i indyskryminacyjnych
      bombardowan,vide barano-kretyn Bush.

      Czesc jego pamieci.
      Winnetou-inny szlachetna postac oddaje Ci pelen honor.
      • alfalfa Re: Otóż to - legenda /nt 25.07.03, 23:20
    • maly.ksiaze A nie macie innych koszulek? 26.07.03, 06:04
      Widzialem na jednym gosciu w Krakowie koszulke, prawie
      taka jak te z Che G., tylko ze twarz byla troche inna. I
      napis - Lepewara. Taka chce!

      Pozdrawiam,

      mk.
      • mr_watchman Re: A nie macie innych koszulek? 29.07.03, 09:23
        Miłośnikom tego rodzaju koszulek proponowałbym noszenie drugiej na zmianę - z
        wizerunkiem mózgu i cytatem z piosenki Rudiego Schubertha: "I tylko mi ciebie
        brak..."
        • Gość: kronopio cze i idea pop IP: *.com / 192.168.1.* 31.07.03, 12:59
          heh.jak kiedys zwrocil uwage skiba, nie bylo by koszulki z cze gdyby fotograf
          nie zrobil udanego ujecia mlodego, przystojnego mezczyzny, ktory umarl mlodo.
          zmienic jeden z tych szczegolow i nie byloby kultu cze i rzeczywiscie: reklamy
          z cze, kultura cze, koszulki cze.... kazdy kto nosi koszulki z cze to albo
          glupek, albo snob, albo ignorant........ i szczerze mowiac, cze to
          przestepca,idealista.... jego idealy tez zbrukane...globalisci wykorzystuja
          cze,ktorym podniecaja sie gowniarze... nawet niewiedzac jak ostro sa od tylu
          (.........)
          • Gość: kronopio Re: cze i idea pop IP: *.com / 192.168.1.* 31.07.03, 13:03
            a poza tym na pewno fajnie jest zalozyc lewackiego cze na piersi,i isc zjesc
            chessburgera popijanego cola w macdonaldzie... smacznego.... zycze troche
            wiecej rozumku........
    • Gość: czapskii Re: Che Guevara IP: utp.:* / 10.10.9.* 04.08.03, 14:44
      ja juz nie moge nie moge z ta dzieciarnia, daliscie sie omamic komercyjnej
      modzie i nosicie koszulki bo tak wypada
      • yagnieszka Re: Che Guevara 05.08.03, 03:40
        Czy ktos zna takie powiedzonko o wpadaniu z desczu pod rynne? No i to jest
        wlasnie problem wiekszosci krajow Ameryki Lacinskiej - albo skur___syny z CIA
        i innych rownie dziwnych instytucji, albo debilizm komunizmu. Poki co, drogi
        posrodku konczyly sie zawsze mniejsza lub wieksza tragedia (vide: Argentyna,
        Chile, Brazylia, Colombia). Na tym tle, Che nie wyroznia sie ani na plus, ani
        na minus - miesci sie w sredniej przepychanek doswiadczanych przez wiekszosc
        krajow tego kontynentu od prawie wieku. Nie ma sie co tak na niego rzucac
        zanim sie doglebnie nie pozna historii poszczegolnych krajow i nie zobaczy jak
        wygladaja niektore z nich bez wplywu komunizmu - nedza na Kubie czy nedza w
        Meksyku, Peru, El Salvadore sa rownie tragiczne i doprawdy trudno czasem
        dyskutowac na temat kto jest glodniejszy!
        Zamiast tracic czas na dyskredytowanie Che, poczytajcie troche o naprawde
        SKOMPLIKOWANEJ historii Ameryki Lacinskiej. Z powtarzania banalow i komunalow
        niewiele jeszcze wynika!
        • Gość: sztylet Re: Che Guevara IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.03, 20:43
          Ty lepiej powiedz,co masz z tym laptopem. A co do Ameryki Pd i Sr-
          ten problem znakomicie wykracza poza ten kontynent i sprowadza
          sie do tego, ze ideologie lewicowe zazwyczaj prowadzily do
          systemow opartych na terrorze i biedzie,i to w kazdym zakatku
          globu (Ameryki, Azja, Afryka, Europa). Wiesz, ze po 1989 r
          komunizm zostal obalony nawet na malej wyspie Mauritius. Biedny
          kraj oparty na trzcinie cukrowej i innym zielsku zostal sprowadzony
          do jeszcze wiekszej nedzy przez komunistow.
          • yagnieszka Re: Che Guevara 06.08.03, 21:59
            Laptop wciaz pewniejszy od komunizmu ;o)
            Dziala wlasciewie okey procz tego pieprzo... Worda. Jak ja nienawidze PC-tow!
            Nastepny laptop na pewno bedzie Mac.
            Polecam wszystkim wycieczki do Latin America - najlepiej zobaczyc wszystko na
            wlasne oczy a jak sie czlowiek poduczy hiszpanskiego, to wycieczka z
            krajoznawczej przemieni sie w prawdziwie poznawcza. Juz nawet Peru jest
            ostatnio bezpieczniejsze wiec warto sie wybrac.
            Co to gadac o Che jak dla wielu ludzi to tylko teoretyzowanie z pozycji lezaka
            w resorcie z all inclusive.
            • Gość: UBek Re: Che Guevara IP: *.club.galaxy.pl 06.08.03, 23:10
              Masz racje,wielu z tych ludzi wyraza opinie o rzeczach o ktorych nie ma
              pojecia!!!Che byl lekarzem i wierzyl w idee i chcial polepszyc zycie biedocie w
              Ameryce itd,nie jestem nauczycielem to nie bede tlumaczyl.
              Co robia Amerykanie z ludzmi w "Camp Ray"na Kubie i gdzie sa ich prawa
              czlowieka tamtych ludzi i kto sie o nich upomina?Kto sciga UB ekow i ZOMO ze
              mordowali Polakow ?swoich?po wojnie i gdzie byla pomoc Calego swiata wtedy?
              Gdybym mial wybor:kula w leb czy bieda w III Rzeczpospolitej to wybralbym
              kule,bo szybciej sie umiera!
              Co nas obchodzi Korea,Kuba i inne rzady,my jestesmy za biedni zeby te kraje
              kolonizowac i otwierac tam Mc Donaldy.Za komuny nie bylo bezdomnych,takiej
              prostytucji itd,a teraz wielu ludzi nie ma innego wyboru jak kosciol i
              prostytucja,znacie inne rozrywki?
            • Gość: sztylet laptop-tylko Macintosh!!! IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.03, 16:41
              Ja mam laptopa Macintosha Powerbooka. Cudo, ma wszystko na
              pokladzie,prawdziwa rakieta. Wlasnie z niego pisze. Pare dni temu
              zalalem skurczybyka, ale dziala!!
              Wczoraj ogladalem Toshiby i to jakas zenada,zeby nowy laptop
              dzialal z baterii "do 2.5 godziny". Moj laptop ma 3 lata, kupilem mu
              nowa baterie i ciagnie ok 5 godzin na jednej baterii,ale wyciagam
              DVD i wkladam tam druga,starsza baterie i jade godzinami. Ostatnio
              siedzialem na hamaku i napisalem artykul do gazety. Office to moje
              narzedzie pracy.
              Stacjonara tez kupilem Macintosha i praktycznie zniknely mi
              problemy z systemem (uzywam Jaguara-windows to jakas porazka
              przy tym systemie). Zreszta, zwroc uwage ze na forum
              komputerowym czesto pisze o Macintoshach. Kupuj tylko
              Macintosha.!!! Word wersja X jest tylko na Maca, i podobnie jak caly
              Office nowa wersja wychodzi zawsze szybciej na Maca niz na pieca...
              A jak zobaczylabys Excella na Macu z cieniowaniem podswietlonych
              komorek... Rewelka!!!
              pozdrawiam
        • Gość: czapski Re: Che Guevara IP: utp.:* / 10.10.9.* 08.08.03, 11:31
          yagnieszka napisała:

          > Czy ktos zna takie powiedzonko o wpadaniu z desczu pod rynne? No i to jest
          > wlasnie problem wiekszosci krajow Ameryki Lacinskiej - albo skur___syny z CIA
          > i innych rownie dziwnych instytucji, albo debilizm komunizmu. Poki co, drogi
          > posrodku konczyly sie zawsze mniejsza lub wieksza tragedia (vide: Argentyna,
          > Chile, Brazylia, Colombia). Na tym tle, Che nie wyroznia sie ani na plus, ani
          > na minus - miesci sie w sredniej przepychanek doswiadczanych przez wiekszosc
          > krajow tego kontynentu od prawie wieku. Nie ma sie co tak na niego rzucac
          > zanim sie doglebnie nie pozna historii poszczegolnych krajow i nie zobaczy
          jak
          > wygladaja niektore z nich bez wplywu komunizmu - nedza na Kubie czy nedza w
          > Meksyku, Peru, El Salvadore sa rownie tragiczne i doprawdy trudno czasem
          > dyskutowac na temat kto jest glodniejszy!
          > Zamiast tracic czas na dyskredytowanie Che, poczytajcie troche o naprawde
          > SKOMPLIKOWANEJ historii Ameryki Lacinskiej. Z powtarzania banalow i komunalow
          > niewiele jeszcze wynika!

          chyba nie zrozumialas o czym toczy sie dyskusja, nie mowiac ze stosujesz
          manipulacje w dyskusji. Co z tego ze Che nie wyroznia sie na plus ani na minus
          na tle latynoskich liderow, to troche tak samo jak bym powiedzials ze Goring
          nie byl taki zly bo na tle kolegow z NSDAP na pewno nie wyroznial sie in minus.
          Co wiecej dyskusja nie toczyla sie na temat- czy Che Guevara byl najgorszym
          przywodca XX wiecznej Ameryki Poludniowej, tylko czy zasluguje na bycie
          wspolczesnym idolem, naczelna postacia na sztandarach i koszulkach wielu
          mlodych ludzi. ja jestem gleboko przekonany ze na uwielbienie nie zasluzyl
          • yagnieszka Re: Che Guevara 08.08.03, 13:05
            Gość portalu: czapski napisał(a):

            czy zasluguje na bycie
            > wspolczesnym idolem, naczelna postacia na sztandarach i koszulkach wielu
            > mlodych ludzi. ja jestem gleboko przekonany ze na uwielbienie nie zasluzyl

            Tak uwazasz i wolno ci. Ja natomiast uwazam, ze nikt nie ma monopolu na
            ustalanie kto zaluguje a kto nie zasluguje na uwielbienie. A juz na pewno nie
            ci, ktorych dzialalnosc owego "wielbionego" nie dotyczyla/nie dotyczy w ZADNYM
            stopniu. Teoretyzowanie jest swietne z odleglosci kilku tysiecy kilometrow
            przez ocean, sprawa sie komplikuje, gdy widzi sie to, co widzial "wielbiony" i
            trzeba zrewidowac wlasne poglady, opowiedziec sie po ktorejs ze stron.
            Osobiscie uwazam, ze lepiej aby idolem dla mlodych ludzi byl ktos zaangazowany
            politycznie i walczacy o jakies tam idealy niz piosenkarz/piosenkarka/modelka,
            ktorych glownym celem w zyciu jest zarobic jak najwiecej w jak najkrtoszym
            czasie i zaliczyc jak najwiecej odmladzajacyh operacji aby zyskac jak
            najwiecje poklasku. Pomijajac wszystko inne, Che nie zyje wiec "wyrok
            historii" sie dokonal na czlowieku, idealy jednak pozostaly i to o nie
            najczesciej chodzi mlodym ludziom wkladajacym koszulki z jego portretem. Jesli
            ty tego nie rozumiesz, to tez szkoda.
            • Gość: Doki Re: Che Guevara IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 08.08.03, 14:33
              yagnieszka, spojrz na to zagadnienie tak:

              Czy okolicznosci usprawiedliwiaja wielka zbrodnie? Z
              Twoich slow wynika, ze tak. Tylko ze to jest linia nie do
              obrony- zapytaj swojego historyka co sadzi o kodeksie
              norymberskim.
              Z jakiej racji mamy rozgrzeszac Che za strzelanie do
              ludzi, a odmawiac tego samego Pinochetowi?
              Nie pozuje tu na moralnego rycerza bez skazy. Moge
              wynalezc okolicznosci usprawiedliwiajace jednostkowa
              zbrodnie, np zabicie zlodzieja, ktory grozi nozem mojej
              zonie. To sa jednak sytuacje ekstremalne i rzadkie.
              Trudniej usprawiedliwic przywodce, ktory z terroru czyni
              system- a taki jest wlasnie komunizm i jego odmiana,
              faszyzm. I okolicznosci moga byc okolicznoscia lagodzaca,
              ale nie usprawiedliwieniem.
              Drugie pytanie to takie czy w ogole komunizm jako
              ideologia ma jakas pozytywna wartosc, ktora
              usprawiedliwia dzialanie w jego imie i na ten temat jest
              dyskusja powyzej w tym watku.
              Czy Che mogl nie wiedziec co czyni, gdy podejmowal
              dzialalnosc? Czy wypuscil dzinna z butelki, ktory potem
              wymknal sie sie spod kontroli? Moze i tak, ale jesli tak,
              to do konca swoich dni Che nie zrozumial swojego bledu.
              Nie potrzeba do takiego rozumowania znac skomplikowanych
              uwarunkowan spolecznych Ameryki Lacinskiej. Che
              spowodowal co najmniej tylez cierpien co usunal, jesli w
              ogole udalo mu sie jakies usunac. Chcial zastapic jedna
              oligarchie inna, w moim rozumieniu bardziej zbrodnicza i
              jeszcze bardziej bez przyszlosci. I to, moim zdaniem,
              czyni go niegodnym popularnosci, jaka cieszy sie wsrod
              naiwnych mlodych ludzi.

              PZDR
              • yagnieszka Re: Che Guevara 08.08.03, 15:41
                Doki, spojrz na to tak -
                wkolo nedza, analfabetyzm, choroby i wszechmocny rezim wspomagany przez
                Amerykanow z calym ich arsenalem wiedzy, technologii, pieniedzy, propagandy.
                Mnie i Tobie wygodnie jest oceniac komunizm majac adresy w demokratycznie
                (mniej lub bardzie ale zawsze) rzadzonych krajach, gdy nie grozi ani nam ani
                naszym bliskim nic procz np. pijanego kierowcy na drodze, diagnozy raka czy
                zbuntowanego nastolatka w sasiednim pokoju. Bron boze nie bronie komunizmu. Tez
                uwazam, ze nie tedy droga. Ale ja tak uwazam dzis - 8 sierpnia 2003. Tak samo
                zreszta uwazam, ze panszczyzna, niewolnictwo, faszyzm, anarchia, krolestwo,
                cesarstwo, panstwo religijne - sa ZLYMI rozwiazaniami spolecznymi. Moge tak
                uwazac, bo mam komfort wiedzy zdobytej w tym zakresie przez pokolenia naszych
                poprzednikow, ktorzy popelnili miliony bledow, zbrodni i dopuscili sie wielkich
                krzywd przy okazji budujac to i owo ;o) Problem Che polegal zapewne czesciowo
                na tym, co sam napisales - DOBRYMI CHECIAMI PIEKLO WYBRUKOWANE - nie wiedzial
                (przynajmniej na poczatku) jakiego potwora budzi. Jakkolwiek negatywnie by
                jednak nie oceniac ideologii komustycznej, pozostaje jednak zawsze pytanie "co
                w zamian?" I to jest kolejny (NIEROZWIAZANY!) problem, przed jakim stal Che,
                Castro czy nawet Pinochet choc z innej flanki. Bo to "w zamian" jest rownie,
                lub bardziej, zbrodnicze niz bledy naiwnego, populistycznego komunizmu
                gloszonego przez Che i reszte.
                Dlatego bronie Che (nie komunizmu!). Jestem zdania, ze ten sie nie myli, kto
                nic nie robi. Nie mam powodu watpic w szczerosc intencji Che - gdyby mu
                chodzilo o wladze, zostalby na Kubie. Zakladam, ze wiem wiecej niz wiedzial on
                wiec nie moge jego postepowania osadzac wylacznie z pozycji mojej obecnej
                wiedzy. Moge jedynie rozwazac, jakie byly inne opcje gdy on mial pole do
                dzialania. A wedlug mnie, tych opcji wlasciwie nie bylo - jak juz napisalam
                wczesniej - z deszczu pod rynne!
                A tak ogolniej to jeszcze dodam, ze wole widziec ludzi bladzacych ale
                poszukujacych lepszych rozwiazan niz takich, ktorzy zyja w przekonaniu, ze i
                tak nic sie nie da zrobic wiec nie warto nawet probowac.
                Che - jak James Dean - buntownik bez powodu albo raczej buntownik "z powodem"
                ale bez szansy na happy end tak czy tak.
                • Gość: Doki Re: Che Guevara IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 08.08.03, 15:56
                  I tu dochodzimy do jeszcze innego problemu. Che, a
                  szerzej komunisci, socjalisci, idealisci itp, chca
                  wszystkim zrobic dobrze, i to najlepiej od razu. A tak
                  sie nie da.
                  Co by sie stalo z Kuba gdyby Batisty nie obalono? Smiem
                  twierdzic, ze bylaby kurortem podobnym do chociazby
                  Dominikany. Moze Ci sie to nie podobac, ze pelno tam
                  hoteli, ale przynajmniej nie jest to zapyziale miasto ze
                  zdezelowanymi samochodami i widoczna golym okiem bieda,
                  jak Hawana. Smiem twierdzic, ze nawet ten wspierany przez
                  Amerykanow rezim pokazalby ludzka twarz- w swoim czasie.
                  Podobnie jestem przekonany, ze i w Polsce bedzie
                  dobrobyt, ale nie od razu, przypuszczalnie nawet nie za
                  mojego zycia. Czy to jest powod do robienia rewolucji?
                  Moim zdaniem nie.
                  Jesli bedziemy rozwazac to zagadnienie w kategoriach
                  idealizm kontra pragmatyzm, to tez bede sie upieral, ze
                  nie chce przywodcy idealistycznego, tylko pragmatycznego.
                  Niezmienne sa zasady ekonomii, musza ich sluchac nawet
                  bogowie. Dopiero te ramy wypelniamy trescia. Z tych
                  samych zasad ekonomii wynika, ze nie mozna eksploatowac
                  ludnosci ponad miare. Rozsadek i chec maksymalizacji
                  zwyciezylaby tak czy inaczej. Tylko ze to nie staloby sie
                  z dnia na dzien.
                  Jesli juz mam wybrac jakiegos wielkiego idealiste, wole
                  raczej M. Gandhiego.
                  • yagnieszka Re: Che Guevara 08.08.03, 16:19
                    Doki - byles na Dominikanie? Naprawde odpowiadaja Ci wakacje w resorcie
                    strzezonym przez uzbrojona po zeby policje i plaze dla nas - turystow
                    odgrodzone od "brudnej i biednej" reszty? Odpowiada Ci kompletna izolacja
                    jednego swiata od drugiego z obawy przed tym, ze biedni odbiora/ukradna cos
                    bogatym albo co gorsza bogaci powiedza cos o swoim swiecie tym biednym? Mnie
                    nie odpowiada - bylam na Dominikanie 2 razy - raz z ciekawosci, raz jako "osoba
                    towarzyszaca" komus wyslanemu w delegacje sluzbowa. Wiecej sie nie wybieram -
                    tego typu "lepszy swiat" dziala na mnie bardzo stresujaco i depresyjnie.
                    Kuba to co innego - wspaniali, weseli ludzie, cudowne zabawy na plazy, podle
                    jedzenie ale jak sie wie, gdzie isc to i najesc sie mozna. Oczywiscie - jest to
                    swiat pelen komunistycznych idiotyzmow i ograniczen ale nikt nikomu nie broni
                    kontaktow z "lepszym swiatem", jest bezpiecznie i swojsko. Tylko prosze nie
                    przyjmij tego jako pochwaly komuny. To jest tylko i wylacznie porownanie dwoch
                    swiatow widzianych oczami turysty i tego, co wiem po pogawedkach z ludzmi. Na
                    Dominikanie gadac sie nie da - rezim i zamordyzm, na Kubie pogadasz z kazdym i
                    o wszystkim - bez cenzury i bez oporow.
                    Tak wiec jesli mnie pytasz "co wole" - to ja na Kube pojade anytime, na
                    Dominikane nie, zanim sie tam cos nie zmieni na lepsze. Ale to moj bardzo
                    prywatny wybor.
                    Problem w tym, Doki, ze nie ma prostych rozwiazan w skomplikowanych sprawach. I
                    tak samo jak przyjecie komunizmu jest bledem, tak i totalne odrzucenie pewnych
                    (!!!) jego zalozen np. "sprawiedliwosci podzialu dobr" tez bywa fatalne w
                    skutkach.
                    Jeszcze raz zachecam do podrozy - nie bez kozery przodkowie mowili, ze ksztalca.
                    • Gość: Doki Re: Che Guevara IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 08.08.03, 18:39
                      yagnieszka napisała:

                      > Naprawde odpowiadaja Ci wakacje w resorcie
                      > strzezonym przez uzbrojona po zeby policje i plaze dla
                      nas - turystow
                      > odgrodzone od "brudnej i biednej" reszty?

                      Tak, zdecydowanie tak. Chociaz jeszcze wiecej bym dal za
                      wakacje w miejscu, gdzie nie wpuszczaja Niemcow. No, ale
                      to juz zupelnie nie nalezy do tematu, podobnie jak te
                      wakacyjne rozwazania. Poki co, Twoja rada o podrozach, co
                      ksztalca, nie jest dla mnie niczym nowym, ale jej nie
                      zastosuje, bo mam przed soba inny cel, ktory mnie
                      kompletnie absorbuje: czasowo i finansowo.
                      Co do Twoich wrazen z Dominikany i Kuby, nie mam co
                      dyskutowac, bylas i widzialas, to wiesz. Tylko ze mnie
                      sie to jakos dziwnie nie zgadza z opowiesciami moich
                      podrozujacych kolegow. Nikt nie meldowal zamordyzmu na
                      Dominikanie, za to glod, smrod i ubostwo na Kubie. I to z
                      uciekinierami z Kuby, a nie z Dominikany amerykanska
                      Coast Guard ma robote. Taki raj?

                      > Odpowiada Ci kompletna izolacja
                      > jednego swiata od drugiego z obawy przed tym, ze biedni
                      odbiora/ukradna cos
                      > bogatym albo co gorsza bogaci powiedza cos o swoim
                      swiecie tym biednym?

                      Tak. Bogaci zreszta nie musza opowiadac- kazdy ma oczy,
                      biedni tez. Tylko ze bogactwo to jeszcze nie jest
                      usprawiedliwienie kradziezy.

                      > Kuba to co innego - wspaniali, weseli ludzie, cudowne
                      zabawy na plazy, podle
                      > jedzenie ale jak sie wie, gdzie isc to i najesc sie mozna.

                      Coz, jako ojciec rodziny, oddam wszystkie zabawy na plazy
                      za porzadnie zaopatrzony supermarket i kase, za ktora
                      bede mogl kupic co trzeba.

                      nikt nikomu nie broni
                      > kontaktow z "lepszym swiatem",

                      I policji politycznej tez nie ma?

                      > To jest tylko i wylacznie porownanie dwoch
                      > swiatow widzianych oczami turysty i tego, co wiem po
                      pogawedkach z ludzmi.

                      Bardzo celna uwaga. Niedawno zarzucalas mnie i innym
                      ferowanie wyrokow na podstawie zbyt powierzchownej
                      wiedzy. Coz, JA wiem, czy wolalbym zamieszkac na Kubie,
                      czy na Dominikanie, gdyby przyszlo co do czego.

                      > na Kubie pogadasz z kazdym i
                      > o wszystkim - bez cenzury i bez oporow.

                      Ja mam inne dane.

                      > totalne odrzucenie pewnych
                      > (!!!) jego zalozen np. "sprawiedliwosci podzialu dobr"

                      A co to jest wg komunizmu? To jest tak, ze Jan pracuje, a
                      Pawel nie, zatem Jan powinien utrzymywac Pawla. Dla
                      Ciebie to sprawiedliwosc, dla mnie zlodziejstwo.

                      Odprez sie. Ekonomii nie przeskoczysz i ludzkiej natury
                      tez nie. Z moich podrozniczych doswiadczen, gdy tak
                      czytam Twoje slowa, przypomina sie Rumunia. Bywalem tam
                      prawie co roku w latach 1971-1988. Z poczatku bylo tak,
                      jak piszesz- przyjazni, otwarci ludzie itp. Pod koniec:
                      rzucanie kamieniami, zlodziejstwo i bieda, wyciskajaca
                      lzy z oczu. "Traiasca si infloreasca Partidul Comunist
                      Roman cu frontu si secretarul sau general tovarasul
                      Nicolae Ceausescu!"
                      Gospodarka rynkowa wyrosla na bazie ludzkiej natury,
                      jakby zaprzegla ja w sluzbe spolecznosci. Nie
                      zlikwidujesz kapitalizmu, jesli nie zmienisz calej
                      ludzkosci wedle slow juz wspomnianego Gandhiego: "On this
                      world there is enough for everyone's needs, but not
                      enough for everyone's greed." Poniewaz nie zanosi sie na
                      to jeszcze dlugo, kazde z nas gdzie indziej bedzie
                      spedzac wakacje. Moze i szkoda- mozna by ciekawie
                      podyskutowac. :-)
                    • Gość: sztylet Re: Che Guevara BEZ BZDUR O KUBIE!!! IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.03, 18:45
                      Ciekawe,co bedzie na Kubie po Castro... Ostatnio Fidel zamknal
                      kilkadziesiat osob, bardzo wyrokie wyroki z dozywociem i kara
                      smierci wlacznie. Moj krewny byl na Kubie,jeszcze ok 1988 roku, tak
                      ze nie wiem jak jest teraz(on tam byl w ramach pomocy technicznej
                      dla wojska). Wtedy to byl straszny zamordyzm, z obozem
                      koncentracyjnym w Matanzas. Mozna bylo z kazdym
                      porozmawiac,pod warunkiem ze byl czlonkiem Comite para Defensa
                      de la Revolution,czyli kapusiem. Na Kubie siedza oni w kazdej
                      dzielnicy i kontroluja czy ktos z kims gada,czy ktos sie zbiera w
                      wieksza grupe, czy nie pali za dlugo swiatla itd.A poniewaz na Kubie
                      nie wolno zmieniac miejsca zamieszkania bez zgody wladz,to nikt
                      sie nie wymknie rzadowym kapusiom.
                      Przsykro mi Yagnieszko,ale wg mnie pieprzysz bzdury. Oczywisce,ze
                      nie wyjdziesz poza dzielnice dla turystow. A Dominikana to zaden
                      argument. Przypomina to troche takich popierdolencow z mojego
                      miasta,aktywistow ZSMP ktorzy pojechali na Kube (pare lat temu,juz
                      po upadku komuny u nas) i nawet twierdzili ze na Kubie panuje
                      demokracja i wolnosc!!! Albo Olivera Stone albo debili z Maniac
                      Street Preachers-oczywiscie nikt ich nie oprowadzal po obozie
                      koncentracyjnym,siedzieli sobie w luksusach. Nie da sie tego obejsc,
                      Castro to dyktator i despota, za cene niezaleznosci doprowadzil kraj
                      do humanitarnej i gospodarczej ruiny. Nikt nie ucieka na Kube,
                      gdzie ostatnio zaczeli dawkowac jajka na kartki (dwa jajka na
                      tydzien)-tylko odwrotnie. Mysle,ze dni komunistycznej Kuby sa juz
                      policzone.
                      Ciekawe jest jeszcze jedno: Castro pochodzi z bardzo bogatej
                      rodziny, skonczyl studia w cieplarnianych warunkach. Batista byl
                      zwyklym wiesniakiem bez szkoly podstawowej...
                      • yagnieszka Kuba 08.08.03, 19:44
                        Objechalam Kube samochodem, mieszkalam w resortach i u "prywatnych " ludzi.
                        Pierwszy raz bylam tam w 1991 roku, ostatni - w tym roku na Wielkanoc. Masz
                        pytania, odpowiem. Jezeli uwazasz, ze wiesz lepiej, bo znajomy Ci doniosl - no
                        comments.
                        Doki - przysiegam Ci na glowy moich i Twoich dzieci - wolalbys mieszkac na
                        Kubie niz na Dominikanie! Naprawde, bez demagogii.
                        • Gość: Doki Re: Kuba IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 08.08.03, 20:07
                          yagnieszka napisała:

                          > Doki - przysiegam Ci na glowy moich i Twoich dzieci -
                          wolalbys mieszkac na
                          > Kubie niz na Dominikanie! Naprawde, bez demagogii.

                          Po pierwsze, nie ma co przysiegac, po drugie, wolalbym,
                          zebys zostawila glowy moich dzieci w spokoju, po trzecie
                          wreszcie: na pewno nie, i to nie tylko ze wzgledu na
                          polityke.
                        • sztylet69 Re: Kuba 09.08.03, 09:46
                          Yagnieszka, ja mam podejrzenia ze ty jestes jakas lewicowa, no bo
                          chyba tam normalnych ludzi nie puszczaja po calej wyspie.
                          Objechalas, a benzyne kupowalas normalnie z Kubanczykami, na
                          specjalne kartki??
                          Wiesz co, chyba zostanmy przy rozmowie o laptopach. Ja nienawidze
                          komunizmu w kazdej postaci bo to system nieludzki, okrutny,
                          oparty na terrorze i kradziezy wlasnosci i praw czlowieka. Nie jest ci
                          glupio tak bronic ustroju kubanskeigo pare tygodni po masowym
                          aresztowaniach,po karach smierci i dozywocia dla niezaleznych
                          dziennikarzy i dzialaczy religijnych?? Nawet lewicowi intelektualisci z
                          Ameryki PD i Europy wreszcie zrzuclili klapki z oczu i odwrocili sie
                          od Castro. Aha, niedawno trzy osoby ktore porwaly samolot zeby
                          uciec do USA zostaly skazane na smierc na Kubie i pewnie juz
                          wykonano. Oprocz takich chorych kar (smierc,dozywocie za
                          redagowanie niezaleznego pisemka na ksero), dziennikarzy
                          najbardziej poruszyl fakt, ze oskarzeni mogli spotkac sie ze swoimi
                          adwokatami dopiero 30 min przed "procesem". Oczywiscie wyroki
                          byly juz wydane, obroncy z urzedu wrecz dokladali jeszcze swoim
                          "klientom". Szczytem chamstwa bylo skazanie na dozywocie goscia
                          ktoru ma 78 lat. Rajcuje cie taka Kuba?? Lubisz wyroki smierci dla
                          ludzi o innych pogladach?? Jak ci nie wstyd bronic
                          paranoicznego ustroju-dyktatury??
                          • yagnieszka Sztylet :-) 10.08.03, 19:32
                            Wiesz co, Sztylet, wejdz sobie na Forum Turystyczne i poszukaj starych watkow
                            o Kubie albo zaloz wlasny z pytaniem do tych, ktorzy podrozowali i podrozuja.
                            Po co masz polegac na moim zdaniu albo na wlasnych wyobrazeniach - jest sporo
                            ludzi podrozujacych na Kube wiec mozesz porownac opinie i doswiadczenia.
                            Co zas do mojej lewicowosci, to powiem tak - wole mieszkac w Kanadzie niz w
                            Stanach i to zapewne dowodzi, ze niespecjalnie kocham "bezwzgledny" kapitalizm
                            choc doceniam(!) wiele jego osiagniec. Mieszkalam w Kanadzie, potem w Stanach,
                            teraz znow jestem w Kanadzie i tu planuje zostac, bo choc place wysokie
                            podatki (bolesne!), system (z Twojego punktu widzenia zapewne) "bardziej na
                            lewo" odpowiada mi bardziej niz ten "bardziej na prawo".
                            A tak w ogole to mysle, ze dobrze jest duzo czytac, bywac w wielu miejscach
                            swiata i sluchac roznych ludzi (uczmy sie jezykow!!!) - to najczesciej pozwala
                            unikac skrajnosci w ocenach choc uswiadamia tez (z bolem!), ze nic nie jest
                            idealne - ani zaden system spoleczny, ani zaden czlowiek, nic zreszta tez nie
                            jest kompletnie zle (przewrotnie przypomne, ze Hitlerowi zawdzieczamy np. VW
                            Garbusa).
                            Podrozowanie jednak po resortach nie jest rozwiazaniem, bo to nie ma wlasciwie
                            zadnego znaczenia czy sie czas spedza w resorcie w Cancun, Varaderro, Puerto
                            Plata, na Margartita Island czy na Florydzie - resort wszedzie jest taki sam i
                            jesli ktos twierdzi, ze zna Dominikane, Kube, Meksyk, Wenezuele czy Stany
                            wylacznie na podstawie pobytu w resorcie, to sam nie wie czego nie wie :o)
                            Zycze dalekich podrozy, Sztylet - jak odwiedzisz Kube, odezwij sie, wymienimy
                            doswiadczenia.
                            • Gość: sztylet Yagnieszka" IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.03, 21:42
                              No jednak tak myslalem,nie przekonamy sie nawzajem. Troche
                              fetyszyzujesz pobyt na wyspie. Aha, to nie byl moj znajomy tylko
                              krewny,pisalem wyraznie. Facet zakladal tam instalacje
                              radiolokacyjna (teraz to juz chyba nie tajemnica wojskowa). Potem
                              jeszcze byl tam kilkakrotnie, ale zdolowal sie i wyleczyl z komuny.
                              Zaden turysta nie mial tam takiej wolnej reki jak on, a ma te
                              przewage ze wyspe zjezdzil przed i po 1989 roku. Traktowali go jak
                              swojaka, w koncu towarzysza z obozu socjalistycznego. Tak tez nie
                              opieram sie na "wyobrazeniach".
                              Jak mam wierzyc tobie to moge
                              spokojnie i jemu. Na razie na Kube sie nie wybieram,ale za pare dni
                              bede na Wschodzie (to dopiero moze byc..) -:)
                              Jednak zostanmy przy tematach neutralnych:laptop,motoryzacja itp.
                              pozdr
                            • Gość: sztylet Yagnieszka:-) IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.03, 21:44
                              No jednak tak myslalem,nie przekonamy sie nawzajem. Troche
                              fetyszyzujesz pobyt na wyspie. Aha, to nie byl moj znajomy tylko
                              krewny,pisalem wyraznie. Facet zakladal tam instalacje
                              radiolokacyjna (teraz to juz chyba nie tajemnica wojskowa). Potem
                              jeszcze byl tam kilkakrotnie, ale zdolowal sie i wyleczyl z komuny.
                              Zaden turysta nie mial tam takiej wolnej reki jak on, a ma te
                              przewage ze wyspe zjezdzil przed i po 1989 roku. Traktowali go jak
                              swojaka, w koncu towarzysza z obozu socjalistycznego. Tak tez nie
                              opieram sie na "wyobrazeniach".
                              Jak mam wierzyc tobie to moge
                              spokojnie i jemu. Na razie na Kube sie nie wybieram,ale za pare dni
                              bede na Wschodzie (to dopiero moze byc..) -:)
                              Jednak zostanmy przy tematach neutralnych:laptop,motoryzacja itp.
                              pozdr
                              • yagnieszka Sztylet - specjalnie dla Ciebie 10.08.03, 22:20
                                Znaj moje dobre serce ;o)
                                Poszukalam i znalazlam specjalnie z mysla o Tobie - poczytaj sobie, nie tylko
                                pierwszy wpis ale caly watek. A potem pogadaj z krewnym. Najlepiej ze
                                szklaneczka rumu z cola - nie ma to jak Cuba libre na gorace popoludnie ;o)
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=193&w=6046710
                                • Gość: sztylet Re: Sztylet - specjalnie dla Ciebie IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.03, 10:37
                                  Dzieki,ale juz koncze temat. I tak nikt nikogo nie przekona. Zamiast
                                  grzac tylek w Kanadzie przeprowadz sie na Kube, Bialorus czy Koree
                                  Pn. Fajne kraje, sprawiedliwosc spoleczna az huczy...
                                  Tylko laptop i motoryzacja!!!!
                    • alfalfa Re: Che Guevara 08.08.03, 22:57
                      Ty masz ewidentnie lewicowy punkt widzenia - "odebrać/ukraść"????? Domyslam się
                      tylko, że w imię "sprawiedliwości społecznej"? Nie chcę obrażać ale skomuszała
                      jesteś. Będziesz bronić komunizmu "bez wypaczeń" jak, nie przymierzając,
                      Rakowski. Zresztą wszyscy komunistyczni "reformatorzy" tak mówili - socjalizm
                      tak, wypaczenia nie:))) To teraz jak się pisze nawet śmieszne się wydaje.
                      Cholerni kłamcy.
            • Gość: czapski Re: Che Guevara IP: utp.:* / 10.10.9.* 12.08.03, 23:13
              1. dzialalnosc Guevary nie dotyczyla tych tysiecy mlodych europejczykow, a ci
              paraduja z jego twarza na koszulce, "teoretyzujac" sobie jaki to z niego bohater
              2. no i znowu wraca Hitler- zaangazowany politycznie, o kase mu nie chodzil,
              szkoda tylko ze drakonskie wspolczesne panstwa uznaly ze maja "monopol" na
              uznawanie kto jest godny uwielbienia, a kto nie i bezczelnie zakazaly
              obnoszenia sie z symbolami nazizmu
    • Gość: Janekw Re: Che Guevara IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.03, 22:13
      Ten sukinsyn nie żyje. Jego twarz z cygarem w gębie, powinna zostać zakazana.
      Każdy komunizm kończy się klęską.
      • Gość: bb Re: Che Guevara IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.03, 12:41
        Relatywizm niektórych mnie przeraża. Można dyskutować godzinami i ważyć dobre
        (?) i złe uczynki Che. Jedno nie podlega kwestii. Był zwykłym watażką i
        mordercą. Cokolwiek mówić o jego intencjach - jego czyny mówią same za siebie.
        Zastanówmy się, jaki sygnał dajemy społeczeństwu nosząc koszulki z jego
        podobizną. Jaki sygnał dajemy rodzinom ofiar Che? Wiem, że są one daleko, ale
        są. Co byście powiedzieli, gdyby młodzież kubańska ubierała się w koszulki z
        podobizną Hitlera? Przecież oni nie doświadczyli jego działania i dla nich
        mógł to być jakiś romnantyczny bohater walczący o pracę dla wszystkich. A
        zresztą po co nosić koszulki z Che? Mamy swoich bohaterów. Podobną działalność
        prowadzili np. oficerowie UB w czasach stalinowskich. Albo przywódcy gangów z
        Pruszkowa i Wołomina. A może twarz zabójcy gen. Papały na koszulce? to byłby
        hit. Albo twarz matki, która zabiła czwórkę swoich dzieci i zwłoki trzymała w
        beczkach. Prawda, że romantyczne?
        • Gość: lelo Re: Che Guevara IP: *.dialsprint.net 12.08.03, 05:28
          ludzie sa wszedzie rozni, w Stanach tez nie brak zyczliwych, a komunizm to, jak
          powiedzial pewien men=drzec: 'opium dla mas'.
    • hobbes1 Re: Che Guevara 16.08.03, 11:44
      toz to morderca- idealista- ale czerwony morderca- ja tam nie nosiłbym go-
      obrósł w legendę nie był jak fidel-a gdyby nie zginął byłby taki sam- p
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka