Dodaj do ulubionych

Czy posiadacie służących?

07.11.07, 11:15
Jeli tak, to jakiego rodzaju. Pokojówkę, kamerdynera, lokaja,
chłopca stajennego czy szofera a może cały komplet? Ile im płacicie,
mówicie im po imieniu czy "proszę pana", "proszę pani"?
Obserwuj wątek
    • Gość: jasniepanicz Tak, dla poprawienia materiału genetycznego plebsu IP: 195.117.232.* 07.11.07, 11:19
      • supaari Re: Tak, dla poprawienia materiału genetycznego p 07.11.07, 11:25
        Jaśniepaniczu, a nie boicie się wstydliwych chorób? Czyżby dobre
        referencje eliminowały taką możliwość?
        • yoma Re: Tak, dla poprawienia materiału genetycznego p 07.11.07, 11:37
          Bez ksiązeczki Sanepidu, badań na nosicielstwo i kwita z poradni W nawet się
          człek do służby nie najmie, takie czasy ;)
          • supaari Re: Tak, dla poprawienia materiału genetycznego p 07.11.07, 11:41
            yoma napisała:

            > Bez ksiązeczki Sanepidu, badań na nosicielstwo i kwita z poradni W
            nawet się
            > człek do służby nie najmie, takie czasy ;)

            Nająć to się może i najmie, ale o "poprawieniu materiału
            genetycznego" przez jaśniepanicza może zapomnieć!
            • yoma Re: Tak, dla poprawienia materiału genetycznego p 07.11.07, 11:42
              No nie wiem... Celibat ślubować łatwo, dochować trudniej :P
              • tarura Mam pokojówkę, ale co do posiadania 08.11.07, 13:52
                to tak nie za bardzo
          • Gość: malina od kiedy stajenny szy szofr to sluzący??? IP: 81.210.48.* 08.11.07, 13:28
            dla mnie to PRACOWNIK
            znajoma ma stajnie z szescioma konmi, zatrudnia stajennego. mowi do
            niego "panie Marku", tak jak i wszyscy uzytkownicy stajni.
            przedziwne pytanie, musze przyznac:D:D
        • Gość: jasniepanicz Re: Tak, dla poprawienia materiału genetycznego p IP: 195.117.232.* 07.11.07, 13:49
          supaari napisał:

          > Jaśniepaniczu, a nie boicie się wstydliwych chorób? Czyżby dobre
          > referencje eliminowały taką możliwość?

          Trochę socjalizuję i uważam, że nalezy poświęcać się, a nawet
          ryzykować dla maluczkich.
          • supaari Re: Tak, dla poprawienia materiału genetycznego p 10.11.07, 14:28
            Gość portalu: jasniepanicz napisał(a):

            > Trochę socjalizuję i uważam, że nalezy poświęcać się, a nawet
            > ryzykować dla maluczkich.

            Czyli "poprawiasz" materiał genetyczny maluczkich dając im własny
            zestaw genów i w promocji dodatkowo krętka bladego? Poświęcenie jak
            się patrzy!
      • Gość: realista Chyba ci się coś popier....ło!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.07, 14:38
        Przypuszczam, że twoim biologicznym ojcem jest jakiś Jasiek z dwojaków, bo
        tatulek nie mógł stanąć na wysokości zadania wobec obowiązkowo o 40 lat młodszej
        małżonki. Zresztą u was występuje chów wsobny i tylko domieszka zdrowej
        wiejskiej krwi ratuje was przed wyginięciem.
        • Gość: Wasza Wysokość Re: Chyba ci się coś popier....ło!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.07, 23:37
          Zabawny jesteś
        • Gość: jaśniepanicz Re: Chyba ci się coś popier....ło!!! IP: 195.117.232.* 09.11.07, 14:19
          No i widzisz, jak by ci się przydała odrobina uszlachcenia.
    • ibelin26 Re: Czy posiadacie służących? 07.11.07, 11:24
      Taa.. całe mnósto służacych i jeszcze nadzorcę, który goni ich z
      batogiem, żeby pracowali
      • supaari Re: Czy posiadacie służących? 07.11.07, 11:26
        ibelin26 napisała:

        > Taa.. całe mnósto służacych i jeszcze nadzorcę, który goni ich z
        > batogiem, żeby pracowali
        >

        Czy jest może wolny etat dla kontrolera nadzorcy? Ze służbowym
        kałachem? ;-)
        • gringo68 tak na poważnie, to mamy panią do sprzątania 07.11.07, 12:29
          oboje z żoną pracujemy cięzko i długo, a przy dwójce małych dzieci
          trzeba raz w tygodniu porządnie posprzątać, co przy 270 m2 zajmuje
          trochę czasu...

          dostaje 50 zł za 8 godzin i mówimy jej po imieniu...

          dzięki temu wieczory i weekendy mamy dla siebie i dzieci zamiast
          zasuwać ze szczotą i odkurzaczem...

          BTW, kupiłeś już mieszkanko w Korei Płn???
          • sojuz1 Re: tak na poważnie, to mamy panią do sprzątania 08.11.07, 08:55
            gringo68 napisał:

            > BTW, kupiłeś już mieszkanko w Korei Płn???
            Nie kupiłem, ale dostałem za darmo.
          • Gość: jola do gringo 68 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.11.07, 08:19
            50 zlotych za 8 godzin? To jestes niezlym sku..elem...
            • Gość: Jolka Re: do gringo 68 IP: *.4web.pl 09.11.07, 11:20
              A co ci sie Jolu tak nie podoba?
              Uwazasz, ze 6,25 zł na lape za prosta fizyczna robote to malo?
              Zapytaj ile za godzine pracy ma nauczyciel!
              • Gość: bella Re: do gringo 68 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.07, 17:50
                Teraz stawka za godz tej prostej pracy fizycznej wynosi od 12 do 15pln,Ty dajesz połowę i myślisz żeś burzuj? nie, wyzysliwacz.
                /płacisz połowe/
                • Gość: dyabel Re: do gringo 68 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.07, 15:47
                  zaden wyzysk, nikt nie zmusza tez kobiety do sprzatania za te pieniadze
          • kewah do gringo 68 09.11.07, 08:22
            50 zlotych za 8 godzin? To jestes niezlym gnojkiem...No i mozna powiedziec, ze
            zeczywiscie masz sluzaca.
          • Gość: nieskorzanka Re: tak na poważnie, to mamy panią do sprzątania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.07, 08:49
            toż to wyzysk!
            • Gość: dyabel Re: tak na poważnie, to mamy panią do sprzątania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.07, 15:47
              zaden wyzysk, nikt nie zmusza tez kobiety do sprzatania za te pieniadze
              • Gość: bella Re: tak na poważnie, to mamy panią do sprzątania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.07, 16:22
                może mało operatywna,dlatego wyzyskiwana,może się przyzwyczaiła,rózne moga być aspekty dlaczego jeszcze tam pracuje,ale PAN skoro już wie jakie są stawki to może trochę podniesie?he...
                • Gość: dyabel Re: tak na poważnie, to mamy panią do sprzątania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.07, 03:05
                  a dlaczego ma podnosic? instytucja charytatywna, czy PAN w koncu :)
    • Gość: misa Re: Czy posiadacie służących? IP: *.aster.pl 07.11.07, 12:54
      Po pierwsze "komplet" jest zawsze "cały", więc pisanie "cały
      komplet" to masło maślane. A teraz do rzeczy. Nie mam służby, ale
      mają takową moi sąsiedzi. Mają "panią do wszystkiego", która
      sprząta, podaje do stołu, pierze, prasuje itd. Mają kucharza, a w
      sezonie wegetacyjnym - ogrodnika. Do służby mówią "panie
      Marku", "pani Wando"... Służący zwracają się do nich tak samo, czyli
      pani, panie + imię. Pani do wszystkiego mieszka u nich na stałe.
      Kucharz i ogrodnik są dochodzący. Jakie mają pensje - nie wiem.
      Sąsiedzi są bardzo mili, ale nie ośmieliłabym się pytać ich o sprawy
      finansowe. Myślę, że nieźle, bo służący są ciągle ci sami :-).
      • gosc1978 Re: Czy posiadacie służących? 08.11.07, 14:59
        Gość portalu: misa napisał(a):

        > Po pierwsze "komplet" jest zawsze "cały",
        hmmm, ja mam komplet (filizanek) od babci. z szesciu filizanek
        stluklem 3 - to co mam komplet? caly komplet czy pol kompletu ;))
        • Gość: kawosz Re: Czy posiadacie służących? IP: 212.160.172.* 09.11.07, 11:41
          gosc1978 napisał:
          >hmmm, ja mam komplet (filizanek) od babci

          Nie komplet, ale serwis do kawy, co też uważam, że słowo serwis
          jakoś nie za bardzo pasuje do kawy, no chyba że ktoś świadczy usługi
          związane z kawą. Bo jak wiadomo serwis = usługa. Ale są dziwniejsze
          jeszcze wyrazy i uważam, ze zmaiast uzywać jednego słowa w wielu
          znaczeniach słowotwórcy powinni wymyslić jakieś nowe.
          • Gość: Lena Re: Czy posiadacie służących? IP: 83.136.224.* 10.11.07, 00:36
            Czyli gość ma zdekompletowny serwis :))
    • niedo-wiarek Re: Czy posiadacie służących? 07.11.07, 12:59
      Jestem kawalerem, więc ta przyjemność na razie mnie omija ;(
      • yoma Re: Czy posiadacie służących? 07.11.07, 13:04
        A jak się ożenisz, to tym bardziej? :P
        • niedo-wiarek Re: Czy posiadacie służących? 07.11.07, 13:06
          yoma napisała:

          > A jak się ożenisz, to tym bardziej? :P

          Też tak przypuszczam. Dlatego się nie ożenię :P
    • piwi77 Żadnego, głupio mi, bo znów wyszło, że należę do 07.11.07, 13:26
      mniejszości.
    • Gość: Raul moj nazywa sie IRS IP: 200.65.0.* 07.11.07, 16:26
      kosztuje bardzo dużo, aż wstyd się przyznać. On twierdzi,ze muszę mu płacić i
      ze jest dla mnie niezbędny. Triki z niepłaceniem kończą się zawsze tak samo -
      więcej płacenia. Okłamywanie go kończy się czasem pudłem. Nikomu nie zazdroszczę
      służby - ja muszę z tym żyć.
    • yoma Re: Czy posiadacie służących? 07.11.07, 16:32
      A jak się robi, zeby posiadać służących? Się podpisuje jakiś akt własności, czy
      trzeba ich posiąść siłą?
      • zielona.gumka Re: Czy posiadacie służących? 07.11.07, 20:06
        No właśnie.
        "czy posiadacie służących?" to chyba miało znaczyć "Czy zatrudniacie
        osobę do sprzątania?" (gotowania, pomocy w domu itp)
        • exotique Re: Czy posiadacie służących? 08.11.07, 13:00
          OD CZASU DO CZASU MAM DZIEWCZYNE DO PRASOWANIA.
          20 na godzine, mowimy sobie po imieniu.
          • gringo68 Re: Czy posiadacie służących? 08.11.07, 13:21
            No, za 20 zł/h to chyba nie tylko prasuje, tyle bierze za półtorej
            godziny ukraińska masażystka mojej żony...a jesli nawet, po powiedz,
            gdzie mieszkaśz, że za prasowanie tyle biorą, może się
            pzekwalifikuję, hehe...
            • Gość: Albin Siwak Re: Czy posiadacie służących? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.07, 19:20
              Najpierw się naucz prasować. Ja płacę 50 zł za koszyk prasowania i to nie jest dużo.
          • Gość: wyksztalciuch Re: Czy posiadacie służących? IP: *.adsl.wanadoo.nl 08.11.07, 13:32
            Mam pania od sprzatania, raz w tygodniu wpada na 3 godziny, place jej 40 zl za
            godzine. Mowimy sobie po imieniu, kupuje jej drobne upominki, pamietam o
            urodzinach itd, ma klucze z domu i jak nas nie ma to podlewa kwiaty i karmi koty.
    • Gość: pilot72 Re: Czy posiadacie służących? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.07, 13:19
      mam pracownika( jest zatrudniony u mnie na etacie) na reke dostaje
      850pln. do jego obowiazkow nalezy utrzymanie ogrodu, wszelkie sprawy
      techniczne w domu, zima odsniezanie (pracy nie ma wiecej niz 3h
      dziennie). co jakis czas zawozi mnie na impre do centrum. jego zona
      sprzata i prasuje- 10pln/h.
      do pracy maja blisko bo sa sasiadami.
      jezeli stac Cie na zatrudnienie kogos takiego to radze szukac w
      najblizszym otoczeniu np. sasiedzi. czasami lepiej zaplacic 200pln
      wiecej ale miec zaufanego i dyspozycyjnego pracownika bo po jakims
      czasie bedziesz Go traktowal jak przyjaciela rodziny- a tak jest
      lepiej.
      • yoma Re: Czy posiadacie służących? 08.11.07, 13:37
        Utrzymanie ogrodu - 3 h dziennie, nie licząc innych obowiązków?
      • Gość: malina Re: Czy posiadacie służących? IP: 81.210.48.* 08.11.07, 13:37
        szukanie wsrod sasiadow nie zawsze jest dobrym pomyslem.
        moi rodzice(mieszkaja w innym niz ja miescie) z racji wieku nie sa w
        stanie sami zajmowac sie koszeniem trawy na duzej dzialce.
        zaproponowali sasiadom konkretna kase za regularne koszenie trawy -
        sasiad ma 40 lat, dwoch nastoletnich synow i generalnie malo
        pieniedzy.
        i co? smiertelna obraza. ze ich sasiedzi(moi rodzice) potraktowali
        jako "slugusow". choc pieniedzy nie maja, to u sasiada pracowac nie
        beda. ech, ta polska "honornosc"....
        • Gość: Marcin Re: Czy posiadacie służących? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.07, 01:56
          Mój ojciec wielokrotnie dawał prace mało przyjemne sąsiadom, ale ma łeb na karku
          i poza normalnym wynagrodzeniem zawsze ich jakoś dowartościowywał, że sam by nie
          dał rady, nie umie, a oni to na pewno potrafią itp. itd. (mimo że czasem szło o
          kopwanie rowów, albo pielenie strasznej ilości ogrodu) i wszyscy byli zawsze
          zadowoleni.

          Ze "sprzątaczką" też trzeba utrzymywać półzażyłe/miłe stosunki, żeby nie czuła
          się sprzątaczką...

          Co kraj to obyczaj, przynajmniej nikt nas nie okradnie.
    • Gość: lorl Re: Czy posiadacie służących? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.07, 13:48
      Osobiście nie odważyłbym się nazwać ludzi pt. gosposia, ninia,
      ogrodnik, itp służącymi ale rozumiem że chodzi o ludzi pomagających
      nam za kase w domu.

      Wydaje mi się to całkiem naturalne, że w pewnych wypadkach chce
      się "kupić" trochć czasu dla siebie.
      Kiedyś żona "kupowała" w ten sposób trochę czasu zatrudniając
      kobietę do opieki nad dzieckiem, prasowania i sprzątania (coś koło
      400-500 zł/miesiąc) ale teraz córa dorosła.
      Teraz przychodzi do nas student robiąc drobne naprawy w domu
      (malowanie itp).Ok 10 zł/h.
      Aha. Służący mojej mamy wrzuca węgiel do piwnicy. Przychodzi dwa
      razy w roku. Każdorazowo umawiają się na określoną kwotę (ok 30 zł).
      Najcześciej ci ludzie to bliżsi lub dalsi znajomi wiąc mówimy sobie
      po imieniu, a w wypadku dużej różnicy wieku dodajemy zwyczajowe
      pan/pani (było, że dużo starsza niania mówiła mi po imieniu, a ja
      jej pani)
      • Gość: kaz Re: Czy posiadacie służących? IP: 80.48.187.* 08.11.07, 14:06
        Nie wiem jak dzis ludzi świadczących pracę najemną można nazywać służącymi.
        Nie wiem też jak można ich tak wykorzystywać płacąc 50 zł za cały dzień
        sprzątania. To naprawdę ciężka robota. Sam sprzątam nasze mieszkanie i myję okna
        i wiem co to jest.
        Współczuję tym którzy dla tych paru groszy tak ciężko pracują. Co można zwojować
        za 50 zł tygodniowo?
        Nowobogaccy podzielcie się trochę swoim bogactwem nie bądżcie takie sknery.
        • Gość: kaska Re: Czy posiadacie służących? IP: *.icpnet.pl 08.11.07, 23:29
          przeciez taka osoba, która pracuje jeden dzien i dostaje 50 zł, moze w pozostale
          dni pracowac gdzie indziej, 250 zł nieopodatkowane tygodniowo to juz normalna
          podstawowa pensja. A pracy tez nie brakuje.
          • Gość: kaz Re: Czy posiadacie służących? IP: 80.48.187.* 09.11.07, 10:59
            Jak tygodniowo jeśli tylko w weekendy?
            Gratuluję realizmu. Sprobuj Ty codziennie sprzątać przez 8godzin za nawet 1000
            zł miesięcznie.
      • Gość: maryśka Re: Czy posiadacie służących? IP: *.rtr.bait.pl 08.11.07, 16:18
        > Osobiście nie odważyłbym się nazwać ludzi pt. gosposia, ninia,
        > ogrodnik, itp służącymi ale rozumiem że chodzi o ludzi pomagających
        > nam za kase w domu.

        > Aha. Służący mojej mamy wrzuca węgiel do piwnicy.....

        Piękne chłopie, po prostu piękne :)
        Tak chciałeś sie wykazać i tak sam spier...łeś :)
        • Gość: kk Re: Czy posiadacie służących? IP: *.aster.pl 08.11.07, 20:11
          zwariowałaś???? przeczytaj to jeszcze raz
          • Gość: maryśka Re: Czy posiadacie służących? IP: *.rtr.bait.pl 09.11.07, 15:06
            Ja zwariowałam? Chyba Ty masz problemy z rozumieniem tekstu czytanego. Gościu
            mówi że 'on osobiście' nie mógłby nazwać pomocy domowej służącą, a o pomagierze
            mamuńci mówi per służący mojej mamy.
    • bahmat Re: Czy posiadacie służących? 08.11.07, 13:50
      Moja rodzina ma służącego jestem nim ja czyli mąż, reaguje na dżozef
      gerbaty, chodzę po zakupy, robię kolacje, obiady, myj samochod,
      grabie liście, pocinam drewa, podlewam ogród, wyrzucam i segreguje
      śmiecie, zmywam, myję okna, drzwi, schody, wychodzę na spacer psa,
      bawię żonę, dostarczam jej dużo atrakcji, a w sobotę i niedzielę
      przynoszę do łóżka śniadanko, - nie dostaje ekstra wynagrodzenia
      tylko to, co dostaje chłop od kobiety - i jest mi z tym bardzo dobrze
      • bechemot.0 Re: Czy posiadacie służących? 08.11.07, 23:14
        A ja jestem sam dla siebie służącym - to najlepszy na świecie układ,
        jako pracodawca nie muszę płacić, a jako pracownik pracuję kiedy mam
        na to ochotę.
        Drodzy Nowoboaccy,Pracusie na etatach w porąbanych korporacjach i
        zwyczajne snoby - jeśli macie zdrowie i siły, żeby sprzątnać
        mieszkanie albo porąbać drewno na opał to wstyd wysługiwać się
        innymi za marne grosze. Umiar, umiar i jeszcze raz umiar - świat się
        nie zawali jak wyjdziesz na spacer w nieuprasowanych jeansach he
        he ;-))))))))) a trochę głupio jak chce się "posiadać służącego" a
        jakoś nie za bardzo stać na godziwą zapłatę... chociaż rozumiem, że
        nie dla każdego "służącego" nadrzędnym celem są "kokosy". Czasem
        zlecając jakieś prace można komuś pomóc nie tylko finansowo na
        przykład bardzo samotnej starszej nikomu niepotrzebnej pani lubiącej
        dzieci...:)Poza tym ludzie czyż prawie wszyscy nie jesteśmy
        służącymi ? i to nie tylko samych siebie... my gryzipiórki,
        obsługujący klientów, zarządzający dla obrzydliwie bogatych wielkich
        kapitałowców... Czym różni się pikuś zasuwający w nadgodzinach przy
        kompie w biurze od "służącego", który rąbie drwa ? Niczym - no może
        ten drugi ma świeże powietrze i brak Nieustającego Gęgającego Bossa
        nad głową...
    • Gość: karola12341 Re: Czy posiadacie służących? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.07, 13:57
      Rodzice mojego chlopaka mają "pomoc domową" tak ją przynajmniej
      określają, ale do niej zwracaja sie pani krysiu, owa pani zajmuje
      sie domem jeden dzień w tygodniu tylko na ok 3 godz, umyje podłogi,
      kurze ,czasem coś wyprasyje, od czasu do czasu okna, za tą prace
      dostaje 60 zł czyli miesięcznie 240, ale jak jest więcej pracy to
      wyższa kasa, mieszkają w małym mieście (do 30 tyś),
    • fastul Re: Czy posiadacie służących? 08.11.07, 14:40
      można tak powiedzieć. Sprząta, gotuje, pierze i prasuje - my z mężem nie robimy
      nic ( czasami sama sobie poprasuję albo zetrę kurze ). Nie płacę nic, a mówię do
      niej: MAMO ...
      • ulves Re: Czy posiadacie służących? 08.11.07, 15:29
        Tak, posiadamy. Opiekunkę do dziecka, sprzątaczkę.
        • gringo68 no i zepsuliście sojuzowi1 cały wątek 09.11.07, 13:06
          sojuz1 to jaskiniowy komunista/stalinista, który ostatnio chciał
          emigrować do oazy wolności i dobrobytu jaką jest Korea Płn.
          uciekając przed watykańskim terrorem i nędzą szalejącymi w Polsce...

          liczył chłopina na mrożące krew w żyłach opisy ucisku i wyzysku,
          świst pejczy, gwałcenie dziewek służebnych, wątłe dzieci dzwigające
          w lektykach tłustych burżujów, a tu nic, tylko w ogronnej większości
          opisy normalnych stosunków pracownik/pracodawca, wynagrodzenia,
          kilkugodzine prace przy sprzataniu...

          zawiedliście sojuza, wstydźcie się...
    • borsalino44 Re: Czy posiadacie służących? 08.11.07, 16:04
      w dziecinstwie mieli rodzice sluzace, do mnie mowily "paniczu"
    • Gość: chuda Re: Czy posiadacie służących? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.11.07, 16:56
      Mój facet robi za pokojówka, kamerdynera, lokaja,
      chłopca stajennego i szofera a właściwie za cały komplet.
    • the.gypsy Re: Czy posiadacie służących? 08.11.07, 17:05
      tak mam gosposie. moze inaczej, pracuje u mnie. zarabia 3,5 tys. ja
      mowie pani ona do mnie na ty. opekuje sie mna od zawsze. jest
      wspaniela.
    • Gość: Kasia Re: Czy posiadacie służących? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.07, 17:18
      U mnie moje koty maja sluzbe, a wlasciwie niewolnikow, bo tylko
      grymasza i miny robia, a nieraz i reke z pazurkiem podniosa. Rano kaza
      sobie podawac sniadanie, potem lunch, kolacyjke, zabawiac, rozrywki
      dostarczac. W chwilach wolnych polerowac futerka. Ale to juz Kafka
      opisal, z tym ze u niego piesek rzadzil.
      • Gość: gotta Re: Czy posiadacie służących? IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.11.07, 09:04
        Dobre!!! Bardzo mi się podoba ten tekst :-) Też jestem służącą w swoim własnym
        domu dla jednego sierściucha.
    • dubnobasswithmyheadman Re: Czy posiadacie służących? 08.11.07, 17:19
      Mój szef ma dość duży dom + ogromny ogród.
      Do obsługi tego wszystkiego zatrudnieni są:
      2-3 panie od "domu", 2 osoby od ogrodu i jeszcze jedna osoba, która sprawuje
      pieczę i dowodzi całą resztą.
      Nie wiem ile dokładnie wynoszą ich zarobki, wiem że za godzinę pracy panie
      "domowe" jeszcze niedawno otrzymywały więcej niż wykształciuchy / biurwy z
      naszego biura.

      Oczywiście, czasem jest zbyt wiele brudnej roboty - wtedy telefonicznie zostaje
      ściągnięty ktoś z naszych pracowników fizycznych i zabiera od szefa śmieci...za
      friko, of course.
      • Gość: Rangheros Jam Pan Dobrotliwy IP: 65.197.200.* 08.11.07, 18:48
        Jam Panicz bogaty i mam pod soba 3 powiaty, czwarty malutki.
        Obowiazuje umnie prawo pierwszej nocy ( w niektorych wypadkach nie
        obowiazuje, chyba, ze piwa za duzo bylo...).
        Zwracja sie do mnie o Paniczu, Sloneczko Tatr, itp. Padniecie na
        pysk obowizkowe
        Ja zwyaczjnie sie zracaam: niech ona/on...itd.
        Jestyem bardzo dobrym Panem, chlopskie pola tratuje tylko raz w
        miesiacu, a egzekucje lub batozenie to bardzo rzadko, gora raz
        dziennnie.
        • bechemot.0 Re: Jam Pan Dobrotliwy 08.11.07, 23:26
          Mieszkasz w akademiku czy prowadzisz bar ze striptisem ?
          :-))))))))
    • Gość: yukka Re: Czy posiadacie służących? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.07, 19:01
      Ja mam własnego kierowcę - jak mam dobry humor mówię do niego kochanie, a jak
      nie to tylko panie...mężu ;)
    • Gość: skrzat waldek Re: Czy posiadacie służących? IP: 65.219.223.* 08.11.07, 20:56
      nie posiadam slugi ale chcialbym posiadac takiego pacholka.
    • Gość: Ilona Lauer Re: Czy posiadacie służących? IP: *.fbx.proxad.net 08.11.07, 21:38
      Tego rodzaju dyskusje olokajach , sluzacych itp smierdza trzecim
      swiatem iprzypominaja atmosfere Libanu Izraela czy Brazylii nie
      wyobrazam sobie tego typu dyskusji w ktoryms kraju Europy Zachodniej
      wstyd mi za koltunstwo rodakow
      • Gość: Rangheros Re: Czy posiadacie służących? IP: 65.197.200.* 08.11.07, 21:58
        Odpowiadasz na:
        Gość portalu: Ilona Lauer napisał(a):

        > Tego rodzaju dyskusje olokajach , sluzacych itp smierdza trzecim
        > swiatem iprzypominaja atmosfere Libanu Izraela czy Brazylii nie
        > wyobrazam sobie tego typu dyskusji w ktoryms kraju Europy
        Zachodniej
        > wstyd mi za koltunstwo rodakow

        No niech ona sie nie denerwuje i moglaby ona w czeladnej pozostac,
        gdy Panstwo dyskutowac racza. A Panstwo jak beda chcieli to dupie
        Maryni, beda sobie dyskutowali. No niech ona juz nie pisze wiecej,
        bo sie spocic moze, a Panstwo nie lubia "zapaszkow" pfuuj.
      • Gość: yunan Re: Czy posiadacie służących? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.07, 01:09
        "wstyd mi za kołtuństwo rodaków" - czy Lauer to jest polskie
        nazwisko ?
    • Gość: Madame Re: Czy posiadacie służących? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.07, 21:58
      Posiadać mogę majatek ale nie człowieka! Wstydź się zadawać w taki
      sposób pytania.Nie, nie zatrudniam służących.
      • Gość: Rangheros Re: Czy posiadacie służących? IP: 65.197.200.* 08.11.07, 22:07
        Alez sluzacy to majatek.
        A majatek w akcjach zatrudniam do pracy na gieldzie...
        Sluzacych posiadam tak jak p o s i a a d a m wielu przyjaciol...co
        nie znaczy, ze sa moija wlasnoscia. Znaczenia wyrazow jej sie
        popiprzyly, coz wielu p o s i a d a taka wade.
        Nie ona se odpocznie.
        • bechemot.0 Re: Czy posiadacie służących? 08.11.07, 23:37
          Madame ma rację - wyrażenie: "posiadać kogoś" jest nieprawidłowe
          gramatycznie - jest rażącym błędem frazeologicznym.
          Ja osobiście mam przyjaciół, mam psa, mam narzeczoną/narzeczonego,
          mam męża/żonę...
          To Ty jesteś w błędzie pisząc "posiadam przyjaciół"...
          Mam nadzieję, że czujesz różnicę... Diabeł tkwi w niuansach
          językowych z czego doskonale zdają sobie sprawę nawet "spece od
          reklamy" :)
          • Gość: gg Re: Czy posiadacie służących? IP: *.e-wro.net.pl 09.11.07, 04:18
            bechemot.0 napisała:

            > Madame ma rację - wyrażenie: "posiadać kogoś" jest nieprawidłowe
            > gramatycznie - jest rażącym błędem frazeologicznym.
            > Ja osobiście mam przyjaciół, mam psa, mam narzeczoną/narzeczonego,
            > mam męża/żonę...

            "Ja osobiście" a co to za potworek gramatyczny. Może jeszcze
            będzie "moja osoba". Jak już pouczać innych, to się najpierwej
            samemu po polskiemu gadać nauczyć.
    • Gość: diabla Re: Czy posiadacie służących? IP: *.4web.pl 08.11.07, 23:38
      Tak, 460. Selekcję zrobiłam 21 października. Odwalają za mnie brudną i nudną robotę, bo nie chce mi się bawić w rządzenie państwem. Jestem stworzona do rzeczy większych :P
    • Gość: DSD Ja jak zwykle dowcipy.... IP: 144.92.199.* 09.11.07, 00:37
      -Janie! Chce mi sie du...c.
      Kamerdyner sciaga spodnie:
      -Ozenilby sie pan w koncu, panie hrabio, bo to juz obraza boska...

      ---------------------------------------

      -Janie! Czy cytryna ma nozki?
      -Nie, panie hrabio, nie ma.
      -No to wycisnalem kanarka do herbaty...
    • Gość: DSD A na powaznie... IP: 144.92.199.* 09.11.07, 00:43
      ... to moja babcia przed wojna byla sluzaca. Pracowala m.in. u
      Ciolkoszow, przywodcow PPS. Podobno Cyrankiewicz, bywajacy tam
      czasem w goscinie, chwalil babcina kasze. Po II wojnie Ciolkoszowie
      zostali w Londynie i korespondowali z nasza rodzina do smierci babci
      w 1989 (Adam Ciolkosz juz wtedy tez nie zyl), czasem wysylali
      paczki. Zdazylem jeszcze wymienic dwa listy z jego malzonka, Lidia
      Ciolkosz, ktora zmarla jakis czas temu majac kolo 100 lat (byl
      kiedys o niej spory material w GWyborczej). Zyczyla mi powodzenia na
      studiach na UJocie - ja zaczynalem w 1992, ona w 1920... Mozecie
      sobie wyobrazic ze obecny nowobogacki wysle kartke do wnuka sluzacej
      sprzed ponad pol wieku? Teraz takich panow juz nie ma...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka