Gość: a-z
IP: *.home.aster.pl
10.07.11, 17:53
z okazji niedzieli postanowiłam zabrać psa na spacer ciut dłuższy niż "sikaj pies i wracamy". przeszliśmy sobie przez mały kawałek Bemowa - tak od rogu Powstańców Śl. i Wrocławskiej do okolic poczty na Piastów Śl. (albo inaczej "lewą stroną od Makdonalna do Karfura"). chodzi mi o to osiedle z blokami w kształcie podkówek.
jedno zjawisko mnie poważnie zaintrygowało i postanowiłam poszukać odpowiedzi na forum.
mianowicie:
o co chodzi z tymi płotami?
co drugi blok jest ogrodzony, w przejściach pomiędzy klatkami (blogi są długaśne), które powstały zapewne po to, żeby bloku-giganta nie trzeba było mijać dookoła, zainstalowane są furtki (pozamykane na klucz), podwórka bloków są ogrodzone i zamknięte. miejsca parkingowe mają założone blokady (wersja mniej przerażająca) lub przed wjazdem na parking ustawiony jest szlaban. 2 kolejne bloki się własnie grodzą.
w niektórych miejscach wygląda to przerażająco: płot, płot, płot, szlaban, płot. trawę można oglądać tylko przez kraty, przejście przez osiedle jest jak labirynt, bo bloki trzeba obejść dookoła (przejścia pozamykane).
są miejsca (np. przy pawilonach na Morcinka, między płotem nowego bloku a nowym płotem starego bloku) gdzie ogólnodostępny jest tylko wąski chodniczek, którym idzie się między dwoma wysokimi płotami. dziś właśnie zauważyłam, ze z drugiej strony pawilonów grodzi się kolejny blok.
wrażenie jest straszne, jak w klatce albo na więziennym spacerniaku.
do tego te puste podwórka... (bo, żeby wejść i np. zagrać w piłkę trzeba mieć kumpla z tego bloku, inaczej trzeba polować na otwartą furtkę i ryzykować, że zostanie się przypadków zamkniętym przez kogoś wychodzącego z podwórka).
o co chodzi? jaka jest idea tych płotów? to coś w stylu "nie chcemy, żeby sąsiedzi nie weszli na nasza drogocenną trawkę, nawet za cenę braku możliwości wejścia na ich boisko"? czy raczej "chcemy się poczuć jak na strzeżonym osiedlu - czyli apartamentowiec wersja zrób to sam"?
proszę, niech ktoś mi wyjaśni jaki jest cel tego szatkowania przestrzeni.
pozdrawiam