arth1987
30.03.12, 18:06
Już od wielu lat na allegro panuje zwyczaj oszukiwania klientów na tzw. adoptowane dziecko z odległych części świata (Azja, Afryka itp). Kuzyn został tak oszukany. Sprzedawał Playstation 2 i w pewnym momencie dostał propozycję sprzedania sprzętu za sumę większą niż oczekiwał. Historia już wcześniej spotykana (w wiadomościach o tym trąbili) czyli: kupujący to biznesmen lub inny wysoko postawiony jegomość, który zaadoptował "dziecko na odległość" i chciał mu kupić PS2. Nie trzeba mówić, że wszystkie dane kupującego były fałszywe a pieniędzy za sprzęt mój kuzyn nie otrzymał. Można się kłócić czy to naiwność czy nie ale mimo wszystko można się na takie coś nabrać więc OSTROŻNOŚCI NIGDY ZA WIELE.