miastus
16.04.07, 08:20
kupujacy wylicytowal przedmiot za ok 30zl, sprzedajacy zeby ne zawyzac kosztow wyslal go pod wskazany adres prioytetowa przesylka listowa (nie polecona), po pewnym czasie kupujacy poinformowal ze przesylka nie dotarla...okazalo sie ze podajac adres, kupujacy zjadl literke w nazwie ulicy co kompletnie zmienilo jej znaczenie, czy w zwiazku z popelnionym przez siebie bledem ma prawo wnosic o zwrot wplaconej kwoty, czy ktokolwiek ma prawo wymagac od Poczty dostarczenia przesylki pod adres ktory w rzeczywistosci nie istnieje?