Dodaj do ulubionych

nosidełko a dysplazja

01.12.07, 19:02
hej, chciałąbym poznać waszą opinię o nosidełkach w przypadku
dysplazji bioderka. Pisałam o tym w innym wątku, ale może tam jest
zbyt małow idoczne i nie dotarłyście do tego postu. Na wizycie
kontrolnej pytaliśmy ortopedę, czy możemy stosować u Gabi (4
miesiące) nosidełko, wiecie, zebym miała
wolne ręce i mogła coś zrobić, on zapytał, czy mocno trzyma głowę,
ja na to, ze tak, i powiedział, ze można, ale tak maks. do dwóch
godzin dziennie... nie powiem, to byłoby duże odciązenie, ale
słyszałam niezbyt pozytywne opinie o takich nosidłach... co prawda
lekarz pozwolił, ale jeszcze chciałabym poznać wasze opienie, jak
sądzicie? a moze same stosujecie? Bo w tych nosidłach nóżki dziecka
są właście szeroko odwiedzione, bo obejmują brzuch mamy. Dajcie
znać. Pozdrawiam! Aha, dzięki iniemamocna za odpowiedź!
Obserwuj wątek
    • tonieasy Re: nosidełko a dysplazja 01.12.07, 19:20
      witaj
      powiem ci tak :moja corka ma dysplazje ze zwichnieciem obecnie ma 11
      miesiecy i czekamy na operacje ale wracajac do watku tez chcialam
      moja mala nosic w nosidelku bo wygodniej wiadomo ale ...pytalam sie
      trzech lekarzy ortopedow jak to wyglada w przypadku mojej malej
      kategorycznie zabronili bo ma zabardzo zaawansowane zwichniecie wiec
      ja nie nosilam jej w nosidelku a co do was to skoro lekarz pozwolil
      przez pewien czas to czmu nie to chyba zalezy od rodzaju zwichniecia
      a nasza rechabilitantka tez byla przeciwna noszenia ale tu jej
      bardziej chodzilo o kregoslup bo u tak malych dzieci nie jest on
      jeszcze tak do konca stabilny i dziecko jest wiotkie i nie ma
      podparcia a nosidelka sa raczej niezbyt sztywne no i dziecko calym
      ciezarem obarcza wlasnie plecki i bioderka decyzja nalezy do ciebie
      pozdrawiam
    • iniemamocna to ja się jeszcze raz powtórzę... 01.12.07, 20:20
      wg mnie nosidełka się nie bardzo sprawdzają - pożyczyłam nawet
      kiedyś takie od koleżanki i po jednej próbie więcej do niego nie
      wróciłam. W tym nosidełku wcale to a wcale bioderka nie są szeroko
      odwiedzione. Takie było przynajmniej moje odczucie.
      Dlatego jak juz pisałam, jeśli chcesz odciążyć kręgosłup oraz nosić
      Gabi brzuchem do brzucha w szerokim odwiedzeniu nóżek to chusta
      wiązana jest the best. Również miałam okazję spróbować i jest bomba.
      Tylko najpierw człowiek musi się nieźle spocić, zanim pewnie opanuje
      sztukę wiązania.
    • exylia Re: nosidełko a dysplazja 02.12.07, 12:42
      W nosidełku wcale nogi nie są odwiedzone tak, jak powinny. Nam ortopeda pozwolił
      Małą nosić w nosidełku sporadycznie i dopiero wtedy, jak miała dysplazję 2b/1b -
      czyli miała skończone pół roku. A i tak nosząc ją w nosidełku podtrzymywałam jej
      nóżki, żeby obejmowały mnie w pasie, więc wolnych rąk raczej nie miałam.
      Nosidełka użyłam dosłownie kilka razy, kiedy musiałam wyskoczyć z Małą do
      pobliskiego sklepu.

      Tak jak napisała Iniemamocna, chusta jest o wiele lepsza.
      • skrzypczak Re: nosidełko a dysplazja 02.12.07, 19:47
        Dzięki dziewczyny za opinie, każda uwaga jest dla mnie cenna, choć
        musze przyznać, że jestem rozbita, bo z jednej strony lekarz
        dopuścił, a z drugiej strony wy móicie, ze lepiej nie i sama zresztą
        słyszałam, ze nosidełka nie są zbyt dobre, ze lepsze są chusty...
        kupiłam chudtę, a raczej taką torbę
        (www.allegro.pl/item272593190_nowa_chusta_carrycot_infant_od_n
        arodzin_kolory_hit.html)jak Gabi byłą neimowlakiem, ale użyłam jej
        dosłowie kilka razy, bo Gabi sie nie spodobała, a poza tym potem
        wyszła sprawa z bioderkami, a w tej torbie nóżki są złączone, wieć
        przy dysplazji niedobrze... a teraz sobie pomyślałam, ze kupie
        nosidełko z tej samej firmy, bo torba jest solidnie wykonana,
        spójrzcie na to nosidło:
        www.allegro.pl/item272593945_nosidelko_active_infant_5_pozycji_4_kolory_nowe_.html
        tak więc jeszcze sie zastanawiam, byłam przekonana, ze kupię, a
        teraz sama już nie wiem smile ale oczywiście jestem wdzieczna za wasze
        opinie i każdą traktuję poważnie, stąd moje wahanie smile Pozdrawiam!
        • exylia Re: nosidełko a dysplazja 02.12.07, 21:35
          W leczeniu dysplazji chodzi o to, żeby nóżki były ustawione pod odpowiednim
          kątem w pozycji odwiedzeniowo-zgięciowej (zgięte kolana). Żadne nosidełko nie
          ustawi tak nóżek. To da się osiągnąć tylko poprzez odpowiednie wiązanie chusty.
          Jednak jeżeli będziesz używać nosidełka naprawdę sporadycznie, to nie powinno
          mieć ono negatywnych skutków na bioderka.
        • iniemamocna Re: nosidełko a dysplazja 03.12.07, 16:43
          tą chustę możesz wyrzucić do śmieci - solidnie wykonana może i
          owszem, ale nic poza tym.
          Popatrz na tą stronę www.chustomania.pl/ - tu możesz zobaczyć
          na kilku zdjęciach, jak wygąda porządne wiązanie, gdzie dziecko
          rzeczywiście ma dobrze odwiedzione nóżki i przy okazji odpowiednio
          zabezpieczone plecy, główkę itd. Husta się nazywa hoppediz i ma ok.
          5 metrów - to o niej pisałam. Dobra też potem na hamak tongue_out
          • skrzypczak Re: nosidełko a dysplazja 03.12.07, 18:43
            hejka, weszłam na stronkę i faktycznie te chusty są inne niż
            nosideka czy torby ala chusty. Tamtą pierwszą mam głeboko w szafie i
            w ogóle do niej nie wracam. Wstrzymam sę jeszcze z zakupem, bo
            trochę ta chusta kosztuje, a nie wiem, czy Gabi by się w niej
            zaaklimatyzowała... Zresztą ja nie chcę Gabi nosić w nosidle cały
            dzień tylko sporadycznie, tak wiec nawet nie tyle, ile lekarz
            pozwolił. Jeszcze się zastanawiam, ale nawet gdybym się zdecydowała
            na nosidło, to i tak Gabi będzie w szelkach, więc nóżki będzie miała
            odwiedzione.
            • veronicae Re: nosidełko a dysplazja 06.12.07, 12:18
              żadne nosidełko czy chusta typu nosidełko nie będzie dobre, najlepsza byłaby
              chusta wiązana. Ja swoją mała Gabrysię (też miała dysplazję)właśnie w takiej
              nosiłam, nózki sa prawidłowo odwiedzione, mała siedzi w pozycji żabki, plecki sa
              prawidłowo wygięte.
              ja mam nati, polska chustę i jest ok.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka