15.03.15, 16:46
Czy każdy z Was miał kołyskę ? Podobnież kołyska powoduje kształtowanie osobowości dziecka.
Obserwuj wątek
    • iryska2604 Re: Kołyska 15.03.15, 17:59
      Wybacz, ale tak daleko pamięcią nie sięgam.
      • amityr Re: Kołyska 15.03.15, 18:33
        To się wie z rozmów, no co ty?
        • iryska2604 Re: Kołyska 15.03.15, 18:55
          Nie pamiętam - natomiast pamiętam opowieści o pierwszej choince z jakiegos krzaczka burzanu (Kazachstan) Z czego by mi tam kołyskę wystrugali?
          • tamaryszek44 Re: Kołyska 15.03.15, 18:57
            Ja miałam jako niemowlę, bo tata był stolarzem, ale już moje dzieci nie.
            • alfredka1 Re: Kołyska 15.03.15, 19:07
              Miałam, potem długo stala na strychu.
              ciekawe, jak mi kształtowała osobowość ?
              --
              • aga-kosa Re: Kołyska 15.03.15, 19:19
                Podobno w babcinym domku była jakaś "kołyska" na sznurach przyczepiona do jakiejś belki na sznurach. Siostra go wywaliła i złamał sobie nos. Miał do końca życia nos taki jak Waldorf. wink
                Nam już kołyski nie fundował. smile aga
                • jaga_22 Re: Kołyska 15.03.15, 19:49
                  aga-kosa napisała:

                  > Podobno w babcinym domku była jakaś "kołyska" na sznurach przyczepiona do jakie
                  > jś belki na sznurach. Siostra go wywaliła i złamał sobie nos. Miał do końca ży
                  > cia nos taki jak Waldorf. wink
                  > Nam już kołyski nie fundował. smile aga

                  Aga wytłumacz,bo nic nie rozumiem,kogo siostra wywaliła
                  i kto miał złamany nos?
                  • aga-kosa Re: Kołyska 16.03.15, 08:51
                    Tata był włożony do kołyski na sznurach. Babcia kazała swojej starszej córce kołysać go. Myślę, że to było jak na huśtawce tylko, że dziecię huśtało się łagodnie. Podobno w nocy jakiś sznur od strony łóżka pozwalał na "kolebanie" dziecka. Siostra mojego ojca chciała chyba zrobić to szybko - zabawy z rówieśnikami były ciekawsze - i przedobrzyła. Mój ojciec wypadł i do końca życia miał garbaty nos.
                    Masz rację Jago, nie napisałam, że chodzi o mojego tatę. smile aga
                  • amityr Re: Kołyska 16.03.15, 09:31
                    Sistra agi prawdopodobnie weszła z chłopakiem na strych a on zaczął się do niej dobierać. W trakcie szarpaniny wywaliła go ze strychu( nie pisze , czy się połamał) a sama uderzyła się nosem o kołyskę i go złamała.Dobrze , że nosa nie złamał sobie ten jej chłopak.Hehehe
                • czuk1 Re: Kołyska 19.03.15, 12:45
                  U nas była kołyska, która kolysała 3 pokolenia rodziny.
                  • iryska2604 Re: Kołyska 19.03.15, 13:20
                    Alfredko , bój sie Boga co ty pleciesz??? http://s2.rimg.info/fdc7181462c11fd5fd865aa3045180d0.gif
                    Udałaś sie rodzicom pod kazdym względemhttp://s18.rimg.info/d6c53e7e1533e686bbda94d03a674727.gif
              • amityr Re: Kołyska 16.03.15, 09:34
                alfredka1 napisała:

                > Miałam, potem długo stala na strychu.
                > ciekawe, jak mi kształtowała osobowość ?

                Jako zapewne matka doskonale przecież wiesz , że w kołysce jest dalszy ciąg kołysania jak w brzuszku a więc mało stresu itd...
                • jaga_22 Re: Kołyska 16.03.15, 09:56
                  No to ja miałam dużo stresu,bo mama opowiadała,że tylko ganialiśmy ze mną w wózku od piwnicy do piwnicy ,na szczęście nie trafili.
                  • amityr Re: Kołyska 16.03.15, 19:36
                    Zgodnie z przysłowiem, że dobrego nigdzie nie chcą.
                    • alfredka1 Re: Kołyska 16.03.15, 20:59
                      Kołysało mnie krótko, gdy miałam dwa tygodnie zachorowałam na zapalenie opon mózgowych. W klinice byłam 5 miesięcy i nie wiem, czy potem polozono mnie znów do kołyski ... chyba nie.
                      --Lekarze przygotowali Mamę, że będę głucha, niedowidząca albo uposledzona na umyśle !!!
                      jedno trafili. Sami ocencie w co ????
                      • amityr Re: Kołyska 17.03.15, 09:25
                        Ale co, w co ?
                        • alfredka1 Re: Kołyska 19.03.15, 16:33
                          zapalenie opon mózgowych uszkodziło mi oczka poważnie, a rozumek? sami oceńcie ...
                          na pewno cos tam się też poplatało.
                          pozdrawiam.
                          • iryska2604 Re: Kołyska 19.03.15, 18:24
                            Wg mnie rozumek to ty masz całkiem zdrowy, niejeden mógłby ci pozazdroscić.
                            • tamaryszek44 Re: Kołyska 19.03.15, 18:34
                              Też tak uważam, a nawet trochę zazdroszczęwink
                • ste.do Re: Kołyska 19.03.15, 14:14
                  "W brzuszku" może i przyjemnie kołysze.Właścicielka "brzuszka" wszak sama też czuje. Ale już poza, wszelkie kołysania mogą dawać mierne odczucia. Żal mi czasem tych maluchów gdy widzę jak opiekunki energicznie szarpią wózkami aby uciszyć zawartość. Staram się wczuć w to jakbym się ja czuła gdyby ktoś tak szarpał moją leżanką. Porzygać się możnawink)) Albo ta "trzęsawka" naręczna. Masakra!wink)
                  P.S. Zbliża się pora ciepła. Już widzę te spocone, zgrzane maluchy okutane w ciepłe czapki i śpiwory i jeszcze przykryte kocykami, podczas gdy ich opiekunki w letnich kieckach, a na dworze 20kilka stopni. Zawsze mam ochotę zaproponować im by same tak się "ociepliły".
                  • estella50 Re: Kołyska 19.03.15, 14:25
                    A w dodatku w głębokim wózku, pod budką, to nawet lekki wiaterek nie ma szans maluszka ochłodzić. Gorąco, duszno i jeszcze szarpią tym wózkiem!
                    • jaga_22 Re: Kołyska 19.03.15, 14:41
                      Coś takiego...teraz to mają luksusy.

                      http://i62.tinypic.com/i44fgl.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka