pafgen 03.04.07, 11:25 Tak sobie pomyślałem - do kiedy wypada uprawiać seks? Czy to normalne, że "babcia i dziadek" nadal to robią? A może dojrzały seks jest inny - lepszy, piękniejszy? Co Państwo o tym wszystkim myślicie? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
maria73 Re: seks po 60-tce 03.04.07, 11:29 wypada wszystko co nie przynosi krzywdy i bólu drugiej osobie. A jeżeli ludzie się kochają to jest bardzo piękne.... Odpowiedz Link
ira.mak Re: seks po 60-tce 03.04.07, 11:42 Przede wszystkim głupio zadane pytanie.Co to znaczy "wypada"? Nie rozumiem.Czy w tej materii sa jakies ograniczenia? Stąd - dotad? Dopóki żyjesz i jestes sprawny odczuwasz takie same potrzeby-i chyba nic nie stoi na przeszkodzie.U nas jednak temat seks to temat którego sie unika i stąd potem takie pytania. Odpowiedz Link
pafgen Re: seks po 60-tce 03.04.07, 11:52 tak wiem - powinnien tam być cudzysłów, nawet miałem zamiar go tam umieścić, ale w ferworze pisania mi umknął zgadzam się, że jest to temat tabu, dlatego też chciałem rozpocząć taki temat, jakąś dyskusję. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: seks po 60-tce 03.04.07, 12:36 Chęci są,ale nie zawsze wykonalne. Mówi się,że kobieta zawsze może.Praktycznie to prawda,ale mogą być problemy innej natury np.nie zawsze się ma na to ochotę. Inna sprawa to taka,że nie jesteśmy młodziakami i najczęściej na lekach od nadciśnienia.Spada nie tylko libido,ale u mężczyzn często jest to niewykonalne.To co ma zrobić kobieta? Przecież nie pójdzie w tango. Najlepiej mają single.Jeżeli mają możliwości i chęć,kochać się jak najczęściej, bo odmładza i przedłuża życie,nie wspomnę o przyjemności. Odpowiedz Link
framberg Re: seks po 60-tce 22.04.07, 16:47 maria73 napisała: > wypada wszystko co nie przynosi > ... bólu drugiej osobie. No niby tak. Ale moja jeśli już chce, to chce również żeby dać jej kilka klapsów (wcale nie delikatnych, i raczej kilkanaście a nie kilka) w ramach przygotowań. W trakcie też. I chętnie w formie zabawy z użyciem siły, przemocy. Kiedyś mnie to nawet trochę peszyło ale pięknie jest Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: seks po 60-tce/do Framberga:)) 22.04.07, 19:10 Rany Framberg Ty ''masochisto'')))))))Ale sie ucieszyłam jak zobaczyłam Twój wpis,gdzie Ty sie podziewasz co? co porabiasz? Pozdrawiam seredcznie Odpowiedz Link
kendo Re: seks po 60-tce/do Framberga:)) 22.04.07, 20:40 jak to mowia,dla niektorych,klapsik jest dopelnieniem aktu. milo poczytac framberg..pozdrowka Odpowiedz Link
maria73 Re: seks po 60-tce/do Framberga:)) 23.04.07, 07:35 nareszcie Framberg coś cię ściągnęło na naszą stronę!! Powiedz stary gdzieś ty był...?? No bo chyba nie te klapsy zajmowały cały twój czas ? Ale tak serio - witaj !! Odpowiedz Link
ira.mak Re: seks po 60-tce/do Framberga:)) 23.04.07, 07:45 No tak-zależy co kto lubi...Ja raczej nie chcę myśleć coby było gdybym zaliczyła takiego klapsa! Odpowiedz Link
jaga_22 Re: seks po 60-tce/do Framberga:)) 23.04.07, 10:42 ja też,pewnie bym się odwzajemniła. Odpowiedz Link
pafgen Re: seks po 60-tce 03.04.07, 13:12 a wy? jak u was z tymi sprawami w tym pieknym wieku? no przyznajcie sie Odpowiedz Link
jaga_22 Re: seks po 60-tce 03.04.07, 13:19 To jest nasza słodka tajemnica. Co życie warte bez tajemnic? Odpowiedz Link
pafgen Re: seks po 60-tce 03.04.07, 13:21 jaga_22 napisała: > To jest nasza słodka tajemnica. > Co życie warte bez tajemnic? och no tak pytam z czystej ciekawosci Odpowiedz Link
wierzba46 Re: seks po 60-tce 06.04.07, 12:47 przyznaję się zatem,dla mnie to czysta przyjemność a i temperamentu mi nie brakuje.A że jestem singielką od dłuższego czasu nie muszę mieć skrupułów czy mi wypada czy nie. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: seks po 60-tce 20.04.07, 11:28 Nie wszyscy sięgamy standardu 72-letniej Sophii Loren. Ale kiedy ona wydepcze ścieżki, wtedy kobietom w starszym wieku będzie dużo łatwiej . Rozmowa z psychoterapeutką Anną Dodziuk. www.gazetawyborcza.pl/1,75480,4059920.html Odpowiedz Link
komikos Re: seks po 60-tce 04.04.07, 11:27 a ja powiem krótko, opierajac się na własnym doswiadczeniu - życie zaczyna się po 60-tce! seks odmładza, pozdrawiam wszystkich milutko Odpowiedz Link
skrzydlate Re: seks po 60-tce 04.04.07, 12:47 tak coś czulam, ja strasznie smarkata, bo dopiero 50, ale nic a nic nie czuje zebym miala tyle Odpowiedz Link
ira.mak Re: seks po 60-tce 04.04.07, 18:26 ojej,to takie proste-zalezy od kondycji,temperamentu-poza tym dużo zaależy od psychiki.Dużo tez zalezy od środowiska w jakim sie żyje-bo jesli ktos ci ustawicznie wmawia ze cos jest be to mozna w to uwierzyc.Najgorsze jest to ze często nasze dzieci i wnuki wyobrazaja sobie ze rodzice i dziadkowie to już sa wolni od takich potrzeb a wręcz nie powinni.Skąd to sie bierze?Ja przykladowo nie czuję że mam tyle lat ,psychicznie jestem młoda.I tu przyznaje rację tej która napisala że singlom jest lepiej-w stałym zwiazku roznie bywa-a czasem "chciałaby dusza do raju" Odpowiedz Link
skrzydlate Re: seks po 60-tce 04.04.07, 21:40 jak moja corka zaczyna bębnic cos takiego, zaczynam jej unikac, w ten sposob ma okazje szybciej sie usamodzielnic.. ja sie normalnie obrażam ))) Odpowiedz Link
kendo Re: seks po 60-tce 20.04.07, 15:07 jezeli dwie strony sa w "kondycji" mozna seksic bez skrupolow ) Odpowiedz Link
ira.mak Re: seks po 60-tce 20.04.07, 17:58 Dowcip z naszego terenu: Złapał gornik złotą rybke i zgodnie z trescia bajki wyraził zyczenie:- oj,złota rybko,spraw zebym mógl do 80-tki!!!! A złota rybka na to:-a w której kopalni??? Odpowiedz Link
kendo Re: seks po 60-tce 20.04.07, 19:53 ))))))))))))biedacczysko, zle zostal zrozumiany przez rybke) Odpowiedz Link
kalesonyzony Re: szukam jedrnych cyckow 25.04.07, 18:13 nie dajmy sie inspirowac glupszym od siebie Odpowiedz Link
ira.mak Re: szukam jedrnych cyckow 25.04.07, 19:02 W necie? Jak pomacasz?Nie chwaląc sie mam takie! Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: szukam jedrnych cyckow 26.04.07, 09:34 A i pan Kalesonow nam sie pojawił,jak to tylko ''cyckow''szukasz? może coś w Sex-shopie dostaniesz ))))) Odpowiedz Link