wacatko
08.02.10, 09:00
Oddany z wielką pompą i szumnymi zapowiedziami (obwodnica
Grochowskiej(!) - koń by się uśmiał :)) w połowie grudnia nowy
fragment ulicy Makowskiej chyba już nadaje się do... remontu. Cały
nowy odcinek od Szaserów do Kresowej tak się "pofalował", że jedzie
się po nim jak łódka po jeziorze, nie mówiąc już o
takich "drobnostkach" jak studzienki osadzone 5 cm poniżej poziomu
jezdni (taka polska ciekawostka - czy naprawdę nie umiemy osadzać
studzienek równo z jezdnia?). Panowie urzędnicy! Przejeździe się po
Makowskiej, może jest jeszcze czas, żeby wykonawca naprawił to w
ramach gwarancji? Chyba, że tak powinno być, to wtedy przepraszam za
narzekanie :-). Może się jakiś drogowiec wypowie?