Dodaj do ulubionych

Problem z jazdą samochodem.

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.02, 13:39
Otóż, chciałabym Was się zapytać co zrobić żeby przestać bać się wyjazdów
samochodem w trasę. Oczywiście gdy ja kieruję. Mam potworny lęk i przeżywam
taki stres jaki sobie trudno wyobrazić. Dziwne jest to, że po mieście jeżdżę
swobodnie i "odpukać" bezkolizyjnie. A gdy mam pokonać 200 km boli mnie brzuch
i robi mi się niedobrze. Najgorsze jest to, że jutro muszę jechać.
Obserwuj wątek
    • d.z Re: Problem z jazdą samochodem. 28.02.02, 13:47
      Wszystko zależy od tego gdzie i jaką trasą będziesz jechała...
      Jeśli ją dobrze znasz, to nie trzeba się bać tylko uważać na innych kierowców.
      Jeśli to trasa "nowa" no cóż mogę tylko polecić rozwagę - lepiej dojechać później
      jadąc wolniej, niechaj inni "szaleją"...
    • qubacz Re: Problem z jazdą samochodem. 28.02.02, 14:20
      Gość portalu: opoint napisał(a):

      > Otóż, chciałabym Was się zapytać co zrobić żeby przestać bać się wyjazdów
      > samochodem w trasę. Oczywiście gdy ja kieruję. Mam potworny lęk i przeżywam
      > taki stres jaki sobie trudno wyobrazić. Dziwne jest to, że po mieście jeżdżę
      > swobodnie i "odpukać" bezkolizyjnie. A gdy mam pokonać 200 km boli mnie brzuch
      > i robi mi się niedobrze. Najgorsze jest to, że jutro muszę jechać.

      Posiedziec z mapa i dokladnie przeanalizowac trase. Dobra muzyka w glosnikach.
      No i praktyka, jezdzic w trasy jak najczesciej a po jakims czasie to nie bedzie
      roznicy miedzy wyjazdem do Krakowa a na Targowek.
    • lelesio Re: Problem z jazdą samochodem. 28.02.02, 14:28
      To tak jakbyś nie bała się skakać po dachach
      a bała iść chodnikiem.
      :)

    • grzchur Re: Problem z jazdą samochodem. 28.02.02, 17:52
      Przede wszystkim olewac debili, jak jakis chce wyprzedzac, najezdza na kufer,
      olac chama, pusic sobie muzyczke i delektowac sie jazda
      • Gość: vinc Re: Problem z jazdą samochodem. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.02.02, 18:54
        ja bardzo lubie jeździć i chętnie bym sie z Toba zamienił, jeśli jeździsz po
        Warszawie to powinnaś być na luzie i sie niczego nie bać, wyjazd w trase to
        przy tym drobnostka
        • Gość: opoint Re: Problem z jazdą samochodem. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.02, 19:28
          Gość portalu: vinc napisał(a):

          > ja bardzo lubie jeździć i chętnie bym sie z Toba zamienił, jeśli jeździsz po
          > Warszawie to powinnaś być na luzie i sie niczego nie bać, wyjazd w trase to
          > przy tym drobnostka

          NO właśnie wszyscy moi znajomi nie rozumieją mojego przypadku. Jeżdżę po
          Warszawie od siedmiu lat i jazda po mieście jest dla mnie czymś może nie
          przyjemnym, ale normalnym. Natomiast wybierając się w trasę tracę głowę. Mój luby
          mówi mi, że nie potrafię jeździć bardzo szybko i wyprzedzać tiry. W tym tkwi mój
          problem.
          • beata_ Re: Problem z jazdą samochodem. 28.02.02, 19:37
            Przecież tak na prawdę nie musisz tych tirów wyprzedzać:-))) Jak jakis czas
            pojeździsz sobie spokojnie za nimi, to w końcu szlag cię ciężki trafi i
            zaczniesz wyprzedzać z rozkoszą - możesz mi wierzyć!:-) Nie należy tylko robić
            tego na siłę - one jednak większe są i czasem jadą też z przeciwka...:-)
            • qubacz Re: Problem z jazdą samochodem. 28.02.02, 19:46
              beata_ napisał(a):

              > Przecież tak na prawdę nie musisz tych tirów wyprzedzać:-))) Jak jakis czas
              > pojeździsz sobie spokojnie za nimi, to w końcu szlag cię ciężki trafi i
              > zaczniesz wyprzedzać z rozkoszą - możesz mi wierzyć!:-) Nie należy tylko robić
              > tego na siłę - one jednak większe są i czasem jadą też z przeciwka...:-)

              Z tirami to ostroznie bo czasem sie pan kierowca "zamysli" i odstepu nie
              zachowuje w stosunku do drugiego tira, nie ma sie gdzie schowac a z przeciwka cos
              jedzie. Ja ucieklem do rowu po drugiej stronie:)
              • beata_ Re: Problem z jazdą samochodem. 28.02.02, 19:52
                qubacz napisał(a):

                > beata_ napisał(a):
                >
                > > Przecież tak na prawdę nie musisz tych tirów wyprzedzać:-))) Jak jakis cza
                > s
                > > pojeździsz sobie spokojnie za nimi, to w końcu szlag cię ciężki trafi i
                > > zaczniesz wyprzedzać z rozkoszą - możesz mi wierzyć!:-) Nie należy tylko r
                > obić
                > > tego na siłę - one jednak większe są i czasem jadą też z przeciwka...:-)
                >
                > Z tirami to ostroznie bo czasem sie pan kierowca "zamysli" i odstepu nie
                > zachowuje w stosunku do drugiego tira, nie ma sie gdzie schowac a z przeciwka c
                > os
                > jedzie. Ja ucieklem do rowu po drugiej stronie:)

                Toż mówię ze ostrożnie - najpierw niech się odważy pojedyncze sztuki wyprzedzać,
                na stada przyjdzie czas. Pamiętaj "oponko" (przepraszam, tak mi się jakoś Twój
                nick z tematem pokojarzył - to tak z życzliwości:) ) - nic na siłę!

                • opoint Re: Problem z jazdą samochodem. 28.02.02, 19:57
                  Mogę być i oponką. Tylko,że mnie się bardziej z pączkiem kojarzy, chyba coś mi
                  się chce słodkiego.
                  Dzięki za wszelkie rady i tak sama muszę przez to przejść. Ćwiczenie czyni
                  mistrza. Zacznę od jednego " małego" tira, a potem już samo pójdzie.życzcie mi
                  powodzenia, resztę opowiem jak wrócę.
                  Pozdr.
                  • beata_ Re: Problem z jazdą samochodem. 28.02.02, 20:08
                    To walnij sobie coś słodkiego na odwagę i w drogę!:-)) Powodzenia!

                    Ps.
                    To słodkie, to a propos dowcipu, że jak nie wypije (jego bohater) - to się boi
                    jechać:-)
    • miska77 Re: Problem z jazdą samochodem. 28.02.02, 23:58
      Ja boje sie jezdzic w dalekie trasy noca bo idze "widma" tzn. wydaje mi sie, ze
      mam 6 zmysl i widze osoby, ktore w danym miejscu zginely i oblewa mnie zimny
      pot. Moj tata kiedys mnie tak obserwowal jak wracalismy z Gliwic i powiedzial,
      ze to jest niesamowite ale mi wspolczuje bo to strasznie drazni.
      Tak wiec jesli to jest mozliwe wole wyjechac wczesnie rano a nie jechac w nocy.

      A co do wyprzedzania - kierowca zupelnie inaczej czuje dana sytuacje niz
      pasazer badz kierowca jadacy w innym pojezdzie. Kilka lat temu tracalam
      "poznanska" z tata na 2 samochody, poczatkowo on jechal pierwszy i wyprzedzal
      tylko wtedy gdy mial pewnosc, ze ja tez sie zmieszcze. Zattrzymalismy sie po
      drodze kupic cebulke i ziemniaczki od przydroznych farmerow i powiedzialam, ze
      ja pojade pierwsza i bede wyprzedzac kiedy bede czula, ze moge a on sobie
      poradzi bo jest zawodowcem... tak zrobilismy. Podobno nie bylo mu tak dobrze
      jak wyprzedzalam Tira a z przeciwka Tir wyprzedzal zuka... (droga
      jednojezdniowa, dwu pasmowa z duzym poboczem). Powiedzial, ze byl w szoku, ze
      mi sie nic nie stalo i wszystko na zyletki poszlo - ja nie widzialam tego
      zagrozenia - wiedzialam, ze mi sie to uda.

      W obecnej chwili chce sie zapisac na kurs instruktorow nauki jazdy - mysle, ze
      bede dobrym instruktorem i mam juz na swoim koncie kilka "ofiar". ktore za 1
      razem zdaly "B" :-)
    • wrx22b Re: Problem z jazdą samochodem. 25.04.02, 23:21
      Na Bemowie i w Slomczynie jest szkola bezpieczmej jazdy. Nie boj sie tylko sie
      naucz!
      Jak czlowiek czegos nie rozumie albo nie zna - to sie boi!
      Jazdy samochodem mozna nauczyc sie tak samo jak wloskiego czy gry na pianinie!
      trening i jeszcze raz trening(pod okiem fachowca)
      zadne warunki i zadna trasa nie bedzie dla ciebie powodem do strachu:)))))
      pozdrawiam
    • Gość: olek Re: Problem z jazdą samochodem. IP: *.mimuw.edu.pl 29.04.02, 12:05
      kup rower. Po 200 km na rowerze rozne czesci ciala moga
      bolec, ale brzuch to raczej rzadko...

      pozdr,

      olek
      • Gość: opoint Re: Problem z jazdą samochodem. IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 20.07.02, 12:53
        Dzięki za wszelkie rady. Minęły dwa, trzy miesiące i już nie ma bólu brzucha.
        Po prostu przyzwyczaiłam się do wyjazdów w takie trasy.Pozdr
        • Gość: beata_ Re: Problem z jazdą samochodem. IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 20.07.02, 17:20
          Gość portalu: opoint napisał(a):

          > Dzięki za wszelkie rady. Minęły dwa, trzy miesiące i już nie ma bólu brzucha.
          > Po prostu przyzwyczaiłam się do wyjazdów w takie trasy.Pozdr

          Brawo, Oponko!!!:-))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka