Gość: gizmo
IP: *.adsl.inetia.pl
12.08.13, 19:38
Zmiany, zmiany, zmiany. Wszystko zmienia się tak szybko, że nawet kiedy widzę, ze w ciągu miesiąca jakiś lokal zmienił przeznaczenie, i na przykład stał się z salonu fryzjerskiego barem karaoke, to nie mam pewności, czy w międzyczasie nie było tam sklepu z używaną bielizną lub salonu Beate Uhse. Ostatnim rekordzistą jest Zwycięzców 57 – obecnie restauracja pod nazwą Z57. Podobno opinie na jej stronie - "Restauracja Z57 jest jedną z najlepszych restauracji w mieście - opinię tą podzielają krytycy kulinarni oraz stali klienci" – umieszczono jeszcze przed otwarciem lokalu. Ale teraz jest po otwarciu, chyba, że siedzący na zewnątrz przy stolikach to manekiny, a w środku jest już sklep elegancką odzieżą.
Na drugiej odnodze Zwycięzców też zmiany. Trochę niepokojące jest, że bar Tex-mex zapowiada na witrynie letnie godziny otwarcia według zegara meksykańskiego, bo w środku dnia są zamknięci, ale za to tuż obok (nr 13) trwają prace nad otwarciem malutkiego Bistro Węgierskiego. To zapewne kolejny efekt rozpadu rodziny Kovacsów, skutkujący pączkowaniem lokali. Obstawiam, że właściciel sklepu Papryka Istvan Kovacs pozazdrościł połowicy Nana Cafe – czyli Komisu Pięknych Rzeczy – i wraca do gastronomii.
Po drugiej stronie w miejscu obskórnego spożywczaka (nr 24) powstało Mi.zu Flower Design – oferujące ślubne ikebany. A bar Efes ma już koncesję na wszystkie alkohole i ma też ogródek – i można w nim wypić tureckie piwo Efes! Ale można nie pić, oszczędzać i kupić sąsiednią kamienicę, która akurat jest na sprzedaż.