Dodaj do ulubionych

dziwny zwyczaj

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.02, 07:18
Zauważyłam, że jedna pani z mojego obecnego bloku ma dziwne przyzwyczajenie.
Podejrzewam, że nie chce jej się nosić reklamówek ze swoimi śmieciami do
ogólnego, dużego kosza, tylko wyrzuca je do małego śmietnika przy wyjściu z
klatki. Efekt jest taki: kosz zostaje z miejsca zapchany, a dookoła niego po
paru godzinach rosną kupki śmieci. Drażni mnie to bardzo. Widząc podobne rzeczy
następnym razem nie omieszkam zwrócić tej pani uwagi. A może Wy sąsiadujecie z
osobami, które robią coś bezmyślnie? Chętnie sobie poczytam...
Obserwuj wątek
    • pchelka Re: dziwny zwyczaj 08.04.02, 08:37
      bezmyślnie??? mój facet ;) mógłby służyć za podręcznikowy przykład, no ale to
      chyba wynurzenia nie na to forum...
      • atob Re: dziwny zwyczaj meski ? 08.04.02, 09:57
        Tak My mezczyzni tak robimy ....macie racje ale i tak sie nie zmienimy.....

        Ps : mozecie Nas kochac albo nienawidziec ...................co wybieracie?
        • pchelka Re: dziwny zwyczaj meski ? 08.04.02, 10:11
          Oj ja wcale nie mówię, że to męski zwyczaj... Mówię o konkretnym przypadku,
          który żeby coś zrobić musi dużo napsuć. Np. wyciąć nie to drzewo, albo wiercąc
          kołek pod lustro w łazience przewiercić położone w ścianie rurki, ew. kable
          el., bo uważa, że skoro on chce tam wiercić, to rurki/kable (które sam układał)
          nie mają prawa tamtędy przebiegać. Albo np. zrobić zlew, który nie ma odpływu -
          wodę wiadrami wylewam ja :)))
          • atob Re: dziwny zwyczaj meski ? 08.04.02, 10:19
            Lubie zachowanie Twojego chlopa . Pewnie dlatego ze sam tak robie :) Zepsuc 10 rzeczy aby naprawic jedna skad ja to znam :))))) I nie wiem czemu kobiety sie denerwuja w koncu jedna rzecz naprawiona .
            • pchelka Re: dziwny zwyczaj meski ? 08.04.02, 10:22
              Nawet nie wiesz, jak Ci jestem wdzięczna, bo się szczerze uśmiałam z tego
              przejawu sympatii. Właśnie miałam go zabić, ale może w takiej sytuacji mu
              daruję :)))
              • atob Re: dziwny zwyczaj meski ? 08.04.02, 10:36
                Daruj daruj Mu :-))) A potem zarzuc mu chustke na glowe i KRZYCZ :

                Moj ci On moj ci ON katu Go nie oddam !!!!!!! [cos takiego cytuje z "pamieci"]
    • mikruse Re: dziwny zwyczaj 08.04.02, 14:35
      Ja też znam takich "bezmyślnych". Jedna z moich sąsiadek bardzo lubi karmić
      ptaki. W związku z tym, z czwartego pietra wyrzuca mokry chleb na trawnik.
      Ląduje to częściowo na trawniku, częściowo na chodniku no i czasami na
      przechodniach. Z niecierpliwością czekam, kiedy któryś "podkarmiony"
      przechodzień wkurzy się, pofatyguje się na czwarte piętro i ją tym mokrym
      chlebem "podkarmi.
    • darekw Re: dziwny zwyczaj 12.04.02, 16:14
      moj sąsiad z obok z parteru, wyrzuca na parking pod oknem niedopalki

      zastanawialem sie nad zakupem popielniczki dla niego
      ale zona mowi ze nie warto - niereformowalny gosc
      • remy Re: dziwny zwyczaj 14.04.02, 07:41
        A moi sąsiedzi z uporem maniaków nie domykają windy, choć dobrze wiedzą, że
        winda jest tylko jedna, a w bloku mieszkają głównie starsze osoby. Nic na nich
        nie działa, ani prośby, ani karteczki z przypomnieniem naklejane na windzie. W
        końcu przecież ktoś się pofatyguje na to 9-te piętro i domknie, no nie?
        • miska77 Re: dziwny zwyczaj 15.04.02, 20:27
          Mnie codziennie rano miedzy 6 a 7 budzi sasiadka stukajac w parapet (moj
          parapet) wolajac kotki, ze jest sniadanie...
          Weekend, swieto... dla niej to nie ma znaczenia, ze ja spie :-(((
          • Gość: beata_ Re: dziwny zwyczaj IP: *.acn.waw.pl 15.04.02, 21:02
            miska77 napisał(a):

            > Mnie codziennie rano miedzy 6 a 7 budzi sasiadka stukajac w parapet (moj
            > parapet) wolajac kotki, ze jest sniadanie...
            > Weekend, swieto... dla niej to nie ma znaczenia, ze ja spie :-(((

            Jak to w TWÓJ parapet - swojego nie ma?
            (Chociaż jeśli chodzi o hałas, to akurat bez różnicy w czyj puka)
            • miska77 Re: dziwny zwyczaj - KOTY 17.04.02, 19:02
              > Jak to w TWÓJ parapet - swojego nie ma?

              ma swoj ale pod moim zrobila kotom budke, nie to, ze mi koty przeszkadzaja ale w
              lato strasznie smierdzi i to nocne miauczenie.... BOZE !!!!
              Ta sasiadka opiekuje sie moim ogrodkiem i w nim robi co chce, nie wiem co mam
              zrobic, zeby przestala pukac - kiedys juz ja o to prosilam ale to nic nie dalo :-(
              Zastanawiam sie czy znacie jakis srodek, ktory moge wysypac pod oknem, zeby
              kocury tam nie sikaly ?
              • Gość: anin Re: dziwny zwyczaj - KOTY IP: 212.160.244.* 17.04.02, 19:18
                można kupic u weterynarza.
              • darekw Re: dziwny zwyczaj - KOTY 18.04.02, 15:17
                obij parapet mieka tkanina ;)
              • Gość: beata_ Re: dziwny zwyczaj - KOTY IP: *.acn.waw.pl 19.04.02, 00:38
                miska77 napisał(a):

                > > Jak to w TWÓJ parapet - swojego nie ma?
                >
                > ma swoj ale pod moim zrobila kotom budke, nie to, ze mi koty przeszkadzaja ale
                > w
                > lato strasznie smierdzi i to nocne miauczenie.... BOZE !!!!
                > Ta sasiadka opiekuje sie moim ogrodkiem i w nim robi co chce, nie wiem co mam
                > zrobic, zeby przestala pukac - kiedys juz ja o to prosilam ale to nic nie dalo
                > :-(
                > Zastanawiam sie czy znacie jakis srodek, ktory moge wysypac pod oknem, zeby
                > kocury tam nie sikaly ?

                Nie ma środka na sikanie, a w ogóle to nie sikanie moczem jest tylko jakąś
                wydzieliną (tak to się chyba nazywa) i to-to tak smierdzi - kocury swój teren
                znaczą. Jedyny sposób, to kastracja - tyle, że to trochę kosztuje.

                Z obiciem parapetu czymś miękkim, to całkiem niezły pomysł:-)))
                Poważniej trochę - może spróbuj wytłumaczyć pani sąsiadce, że one same przyjdą,
                bo już się przyzwyczaiły. Niech zrobi eksperyment i raz nie zastuka, albo żarcia
                nie da - ubaw będziecie obie miały po pachy:-)))
                Pozdrawiam

                Ps
                A w ogóle, to koty mozna polubić, sąsiadki też:-))
                • Gość: Gosc Re: dziwny zwyczaj - KOTY IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.04.02, 00:42
                  Problem dotyczy nie tylko kotow. Mezczyzni tez czasami wydzielaja inna
                  substancje niz mocz. Ale jej zapach jest mniej dokuczliwy - moze dlatego nie
                  maja takich problemow z przetrwaniem. Tez uwazam ze koniec koncow nie sa tacy
                  szkodliwi. Co ty na to?
                  • Gość: beata_ Re: dziwny zwyczaj - KOTY IP: *.acn.waw.pl 19.04.02, 21:46
                    Gość portalu: Gosc napisał(a):

                    > Problem dotyczy nie tylko kotow. Mezczyzni tez czasami wydzielaja inna
                    > substancje niz mocz. Ale jej zapach jest mniej dokuczliwy - moze dlatego nie
                    > maja takich problemow z przetrwaniem. Tez uwazam ze koniec koncow nie sa tacy
                    > szkodliwi. Co ty na to?

                    Uważasz, że to problem???????? Hmmm...
                • miska77 Re: dziwny zwyczaj - KOTY 19.04.02, 01:19
                  > A w ogóle, to koty mozna polubić, sąsiadki też:-))

                  ale ja lubie te kotki ! One tez mnie lubia i przychodza na rece :-) Czasami jak
                  sasiadka wyjezdza to ja sie nimi opiekuje i daje im jesc :-)
                  Sasiadke tez lubie.
                  • Gość: beata_ Re: dziwny zwyczaj - KOTY IP: *.acn.waw.pl 19.04.02, 21:44
                    miska77 napisał(a):

                    > > A w ogóle, to koty mozna polubić, sąsiadki też:-))
                    >
                    > ale ja lubie te kotki ! One tez mnie lubia i przychodza na rece :-) Czasami jak
                    >
                    > sasiadka wyjezdza to ja sie nimi opiekuje i daje im jesc :-)
                    > Sasiadke tez lubie.

                    No to się dogadajcie - może przestanie pukać. Jak nie - to już tylko czymś
                    miękkim obić parapet, albo urwać go w czorty:-))

    • remy Re: dziwny zwyczaj 16.04.02, 06:44
      A mnie wczoraj o mało co nie trafiono prosto w głowę suchą kajzerka, dla
      ptaszków.
      • mikruse Re: dziwny zwyczaj 16.04.02, 13:49
        remy napisał(a):

        > A mnie wczoraj o mało co nie trafiono prosto w głowę suchą kajzerka, dla
        > ptaszków.

        Może to moja sąsiadka?
        • Gość: remy Re: dziwny zwyczaj IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.04.02, 20:40
          Wszystko możliwe:) O ile masz ciecia który z upodobaniem oblewa ludzi wodą przy
          okazji podlewając trawniki.
          • Gość: opoint Re: dziwny zwyczaj IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.04.02, 18:13
            Miłe masz towarzystwo. Gdzie to tak jest? Tam mieszkania na pewno nie kupię.
          • mikruse Re: dziwny zwyczaj 17.04.02, 18:25
            Gość portalu: remy napisał(a):

            > Wszystko możliwe:) O ile masz ciecia który z upodobaniem oblewa ludzi wodą przy
            >
            > okazji podlewając trawniki.
            Niestety, nie mam ciecia stałego. Jest dochodzący i tylko rano. I trawników nie
            podlewa, a szkoda. Więc to nie była moja sąsiadka.
            • Gość: malka Re: dziwny zwyczaj IP: *.acn.waw.pl 18.04.02, 12:02
              Też mam kłopot z wyrzucaniem śmieci.Mój na piętrze często słóżył wieczornym
              gośssciom za toaletę więc A.D.M. w końcu go zamknął_ale zapomniał nam dorobić
              klucze.Administratorka mojego budynku(strasznna baba-tak okropna żze gorsza być
              nie może-stwierdziła że koleżanka która coś wie o kluczach jest 2 tyg. na
              zwolnieniu i nie będzie jej zawracać .....!
              W zsypie na dole gdzie do niedawna pod schodami zamieszkiwali bezdomni brrr...,-
              jeden bezdomny teraz awansował,dostał własny klucz do jednego ze zsypów (on
              tam śpi,może nawet mieszka) o czym wie A.D.M. i dochodząca dozorczyni( to ona
              dała mu klucz),ale ludzie jak on zamiata,odśnieża,zbiera śmieci-nikt do tej
              pory tak pięknie i dokładnie tego nie robił. Sprzątająca o 13.oo idzie do domu
              a on dalej sprząta więc nawet go lubię. Ale do zsypów na dole mam uraz bo nigdy
              nie wiem kto tam własnie grzebie w kontenerze. Ale,daję słowo koszy nie zapycham
              • Gość: Gosc Re: dziwny zwyczaj IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.02, 23:56
                Dziwny zwyczaj = d.z. Tu cie mam. Wszyscy czekaja rewelacji, a ty wywalasz ze
                smieciami. Spryciarzu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka