Dodaj do ulubionych

Poszerzyć wał miedzyszyński

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.12.05, 13:36
Pisałem 2 lata temu że wał jest w kilku miejscach za wąski i teraz się to
sprawdza. Od Kadetów do mostu aż się prosi o 3 pasy ruchu. Przecież to tylko
200m. A tak to codziennie są korki przy wieździe do miasta i czasami przy
wyjeździe. Auta zeżdzające z mostu w stronę Otwocka muszą się wciskać w jeden
wolny pas (Na drugim stoją auta skręcające w Kadetów). Bez sensu.
Druga rzecz to wjazd na rondo przy trakcie lubelskim. Dlaczego tylko jeden
pas ? I dlaczego zjazd w stronę Otwocka nie jest 2 pasmowy do Przewodowej.
Przecież to tylko ze 100m !
Całe lata upłyną zanim ktoś to poprawi...

A jeszcze zjazd z trasy Łazienkowskiej na wał w stronę Otwocka. W tym miejscu
są tylko 2 pasy w które trudno się wcisnąć , do tego zaraz są światła . A za
światłami są 3 pasy !
Podobnie w drugą stronę. 1 pas blokują samochody stojące przed wjazdem na
trasę Ł. (chwilowo w remoncie).Zostaje 1 pas...
Obserwuj wątek
    • saabb Re: Poszerzyć wał miedzyszyński 11.12.05, 17:52
      teraz to juz po zawodach ale Wal za rondem podobno ma byc poszerzony do konca
      2007 r. Ile w tym prawdy tego nie wie nikt.
    • tuzin_cwks Re: Poszerzyć wał miedzyszyński 11.12.05, 18:20
      W ogole Wal zalatuje amatorka. Zapada sie jezdnia na mostku przed ulica
      Bronowska a na skrzyzowaniu z Kadetow czasem szwankuja czujniki sygnalizacji
      swietlnej pod asfaltem (czekac tylko na jakiegos spektakularnego dzwona).
    • Gość: de mioorg Re: Poszerzyć wał miedzyszyński IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.05, 21:47
      masz chlopie racje we wszystkim co piszesz, tylko czy ktos Ciebie wyslucha
      chociaz?
    • Gość: Roberto Re: Poszerzyć wał miedzyszyński IP: 217.17.37.* 13.12.05, 07:02
      Piszesz oczywiscie z pozycji wozidupka. A wsiadz na rower i pojedz kilka razy
      nim do pracy. Bede wowczas ciekaw czy twoja opinia bedzie identyczna czy
      radykalnie sie zmieni.
      • Gość: gosc Re: Poszerzyć wał miedzyszyński IP: *.crowley.pl 13.12.05, 09:47
        tak, jasne. Gdyby Wał Miedzeszyński był drogą tylko dla rowerów, wówczas uwagi
        byłyby nie na miejscu. Wystarczyłby taki. Przynajmniej od ronda w Miedzeszynie.
        Jednak, pewnie nie zauważyłeś, że na wale dopuszcza się ruch samochodowy i
        wozidupek wyraża swoje uwagi ze swojego punktu widzenia i co najważniejsze, ma
        rację
      • firemouse Re: Poszerzyć wał miedzyszyński 13.12.05, 10:16
        Gość portalu: Roberto napisał(a):

        > Piszesz oczywiscie z pozycji wozidupka. A wsiadz na rower i pojedz kilka razy
        > nim do pracy. Bede wowczas ciekaw czy twoja opinia bedzie identyczna czy
        > radykalnie sie zmieni.

        Roberto jak zwykle nie na temat tylko żeby dop... kierowcom samochodów.

        Wał przydałoby sie poszerzyć, bo faktycznie się korkuje no i brakuje dodatkowego
        pasa tu i ówdzie. Postęp jest w porównaniu z tym co było, ale i ruch się zwiększa.

        Jeżeli masz Roberto uwagi dotyczące przebiegu ścieżki rowerowej przy Wale, to
        pisz do ZDM-u a nie opluwaj ludzi, którzy chcą łatwiejszego dojazdu na trasie
        dom - gdziekolwiek.

        Poza tym chciałem przypomnieć, że rowerzysta jest obowiązany jechać po ścieżce
        rowerowej, w przypadku jej braku - po poboczu, a dopiero w przypadku braku i
        ścieżki i pobocza może jechać po jezdni, a skoro wzdłuż Wału jest ścieżka
        rowerowa (aczkolwiek jej przebieg pozostawia wiele do życzenia) to wątek
        poszerzania Wału cię nie dotyczy skoro nie jeździsz samochodem więc się łaskawie
        nie wypowiadaj.

        FM
        • Gość: de mioorg Re: Poszerzyć wał miedzyszyński IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 16:40
          Roberto to pewnie jakis ekolog, ktory walczy o przetrwanie ptakow w krzakach,
          tam gdzie teraz bedzie trasa siekierkowska. Pamietam kiedys gdy byl budowany
          most swietokrzyski tez ptaki z okolicznych krzewow byly rzekomo zagrozone.
          Tymczasem most stanął, krzaki rosna nadal a ptaki nadal spiewaja. Wracajac do
          glownego watku, zawsze trabie na rowery profilaktycznie, zeby uwazali, zeby sie
          nic zlego nie stalo, w szczegolnosci na moscie poniatowskiego, a na rowerze to
          jezdze sobie po lesie.
        • Gość: Roberto Re: Poszerzyć wał miedzyszyński IP: 217.17.37.* 13.12.05, 23:14
          > Wał przydałoby sie poszerzyć,

          Tylko w ktora strone? Czy moze kosztem drogi lokalnej? Pewnie, ze mozna tylko
          wowczas wjazd na posesje odbywalby sie wprost z szybkiego lewego pasa. Czy
          myslisz, ze wowczas plynnosc ruchu na Wale bylaby lepsza?

          >...bo faktycznie się korkuje

          Korkuje sie i bedzie sie nadal korkowac dopuki mieszkancy tej czesci miasta nie
          zaczna kozystac z innych srodkow transportu. Poszerzanie Walu nawet do 4-5
          pasow nic nie da gdyz i one sie zapchaja ( patrz trase torunska).

          >...no i brakuje dodatkoweg
          > o
          > pasa tu i ówdzie.

          Wal to nie autostrada a tylko na autostradzie jest wymagany pas do wlaczenia
          sie do ruchu.

          > Jeżeli masz Roberto uwagi dotyczące przebiegu ścieżki rowerowej przy Wale, to
          > pisz do ZDM-u

          Uwag mam cala mase i zanim ta sciezka powstala cala litanie zazalen
          przedstawilem analizujac tylko projekt. Teraz, na zywca, ilosc uwag jest
          jeszcze wieksza. Jedna z uwag byl fakt, ze komunikacja z korona walu miala
          odbywac sie po schodach. Ja zarzadalem pochylni. Zgadnij co ZDM
          odpisal...Otoz:" rowerzysci moga zsiasc z roweru i rower wniesc po schodach".
          Owszem to jest mozliwe tylko czy 3 letnie dziecko jest wstanie wniesc swoj
          pojazd po niemalze pionowych schodach?

          >...a nie opluwaj ludzi, którzy chcą łatwiejszego dojazdu na trasie
          > dom - gdziekolwiek.

          Ja nie opluwam tylko chce uzmyslowic, ze samochod nie jest jedynym srodkiem
          komunikacyjnym w miescie.
          >
          > Poza tym chciałem przypomnieć, że rowerzysta jest obowiązany jechać po ścieżce
          > rowerowej, w przypadku jej braku - po poboczu, a dopiero w przypadku braku i
          > ścieżki i pobocza może jechać po jezdni,

          A po co cytujesz przepisy? Ja przepisy doskonale znam i stosuje sie do nich w
          odroznieniu do coponiektorych kierowcow robiacych skruty po sciezce rowerowej.

          >... to wątek
          > poszerzania Wału cię nie dotyczy skoro nie jeździsz samochodem więc się
          łaskawi
          > e
          > nie wypowiadaj.

          I tu sie grubo mylisz! Mam samochod i jezdze nim tylko dojezdzanie nim do pracy
          w szczytach uwazam za poroniony pomysl. Szybciej i taniej dojade na rowerze.
          • firemouse Re: Poszerzyć wał miedzyszyński 14.12.05, 00:18
            Gość portalu: Roberto napisał(a):

            > > Wał przydałoby sie poszerzyć,
            >
            > Tylko w ktora strone? Czy moze kosztem drogi lokalnej? Pewnie, ze mozna tylko
            > wowczas wjazd na posesje odbywalby sie wprost z szybkiego lewego pasa. Czy
            > myslisz, ze wowczas plynnosc ruchu na Wale bylaby lepsza?

            Pal słabszy towar, bo kojarzenie ci siada. Jak kasując drogę lokalną przy wale (znajdującą się po PRAWEJ
            stronie jezdni wschodniej) zrobimy w jej miejscu LEWY pas?

            Zresztą nikt nie mówi o kasowaniu drogi lokalnej, panie pedałowy. Jej istnienie jest konieczne z uwagi
            na ograniczenia projektowe związane z projektowaniem dróg klasy G na obszarach zabudowanych.

            > >...bo faktycznie się korkuje
            >
            > Korkuje sie i bedzie sie nadal korkowac dopuki mieszkancy tej czesci miasta nie
            >
            > zaczna kozystac z innych srodkow transportu. Poszerzanie Walu nawet do 4-5
            > pasow nic nie da gdyz i one sie zapchaja ( patrz trase torunska).

            No to proszę metro albo tramwaje, bo innego alternatywnego środka transportu nie widzę. I nie pisz o
            rowerze bo pęknę ze śmiechu. Ja mam do przejechania w pracy często i po 100 km dziennie. Nie
            mówiąc o wyjazdach poza miasto. A muszę do niej jeszcze dojechać.

            > >...no i brakuje dodatkoweg
            > > o
            > > pasa tu i ówdzie.
            >
            > Wal to nie autostrada a tylko na autostradzie jest wymagany pas do wlaczenia
            > sie do ruchu.

            Pas jest potrzebny do jazdy. Nie do włączania się do ruchu. Jakbyś więcej czasu jeździł po jezdni, a nie
            po ścieżce rowerowej, to kojarzyłbyś temat.

            > > Jeżeli masz Roberto uwagi dotyczące przebiegu ścieżki rowerowej przy Wale
            > , to
            > > pisz do ZDM-u
            >
            > Uwag mam cala mase i zanim ta sciezka powstala cala litanie zazalen
            > przedstawilem analizujac tylko projekt. Teraz, na zywca, ilosc uwag jest
            > jeszcze wieksza. Jedna z uwag byl fakt, ze komunikacja z korona walu miala
            > odbywac sie po schodach. Ja zarzadalem pochylni. Zgadnij co ZDM
            > odpisal...Otoz:" rowerzysci moga zsiasc z roweru i rower wniesc po schodach".
            > Owszem to jest mozliwe tylko czy 3 letnie dziecko jest wstanie wniesc swoj
            > pojazd po niemalze pionowych schodach?

            Po pierwsze, to trzyletnie dziecko nie powinno samo jeździć rowerem po mieście. Po drugie, jak
            miałem osiem lat to nosiłem swój rower po schodach wiaduktu mostu im. Gen. Berlinga i nie widziałem
            w tym nic złego. Teraz to dopiero jakieś pokolenie wydelikacone wyrosło... Po trzecie, trzyletnie
            dziecko nie wciągnie swojego roweru pod gorę nawet po pochylni, więc znajdź inny przykład. A tak w
            ogóle, to ZDM się delikatnie mówiąc nie popisał.

            > >...a nie opluwaj ludzi, którzy chcą łatwiejszego dojazdu na trasie
            > > dom - gdziekolwiek.
            >
            > Ja nie opluwam tylko chce uzmyslowic, ze samochod nie jest jedynym srodkiem
            > komunikacyjnym w miescie.

            Pewnie że nie, ja często korzystam z metra, tramwajów... butów...

            > > Poza tym chciałem przypomnieć, że rowerzysta jest obowiązany jechać po śc
            > ieżce
            > > rowerowej, w przypadku jej braku - po poboczu, a dopiero w przypadku brak
            > u i
            > > ścieżki i pobocza może jechać po jezdni,
            >
            > A po co cytujesz przepisy? Ja przepisy doskonale znam i stosuje sie do nich w
            > odroznieniu do coponiektorych kierowcow robiacych skruty po sciezce rowerowej.

            NAPRAWDĘ???

            A to:

            ***CYTAT***

            ? Re: Rowerzyści obok ścieżek rowerowych. IP: 217.17.37.*
            Gość: Roberto 14.10.05, 15:56 + odpowiedz

            Gość portalu: Piotrek napisał(a):

            > > Dla mnie sprawa jest prosta, mandat dla tego rowerzysty, który jedzie po
            > > jezdni, wzdłuż której biegnie ścieżka rowerowa.
            >
            > Sprawa nie taka prosta. Mandat czy nie ale popieram iz w takiej sytuacji
            > nalezaloby wyeksmitowac rowerzyste na sciezke.

            I tu sie nie zgodze. Istnieje wiele powodow usprawiedliwiajacych jazde po
            jezdni a nie sciezce. Oto niektore z nich:
            - jezdnia jest zgodna z celem podrozy rowerzysty podczas gdy sciezka nie
            - na sciezce trwaja roboty drogowe niewidoczne dla kierowcow poruszajacych sie
            jezdnia
            - sciezka rowerowa jest zima nieprzejezdna z uwagi na nieodsniezanie ich gdy
            tymczasem jezdnie sa suchutkie
            - na sciezce parkuja samochody a jazda slalomem pomiedzy samochodami i pieszymi
            jest duzo bardziej uciazliwa niz jazda po pusciutkiej jezdni


            A to:

            ? Re: Rowerzyści obok ścieżek rowerowych. IP: 217.17.37.*
            Gość: Roberto 15.10.05, 13:17 + odpowiedz

            Nie musza byc zdjecia ale miejsce gdzie to sie dzialo.
            Swego czasu na forum byl lament oto, ze rowerzysci jezdza po Trasie
            Lazienkowskiej, na ktorej to obowiazuje zakaz poruszania sie na rowerze a
            ponadto wystepuje ciag pieszo-rowerowy na chodniku. Dawno nie jechalem ta trasa
            ale dzis widzialem, ze na calym odcinku trasy L od Rozdroza do Rozbrat
            wystepuje remont barierek i chodnik jest zamkniety. Zatem jesli ktos codziennie
            jezdzil tamtedy chodnikiem to naturalne jest, ze teraz zjedzie na jezdnie. Byc
            moze w innym miejscu jest podobny problem.

            ***KONIEC CYTATU***

            To jak to jest z tą znajomością przepisów? Może i znasz, a stosujesz się? Czy uważasz, że skoro już
            jeździsz rowerem, to nie musisz się stosować do przepisów?

            Coś mało wiarygodnie dzisiaj nadajesz, koleżko pedałowy.

            > >... to wątek
            > > poszerzania Wału cię nie dotyczy skoro nie jeździsz samochodem więc się
            > łaskawi
            > > e
            > > nie wypowiadaj.
            >
            > I tu sie grubo mylisz! Mam samochod i jezdze nim tylko dojezdzanie nim do pracy
            >
            > w szczytach uwazam za poroniony pomysl. Szybciej i taniej dojade na rowerze.

            Naprawdę? Masz samochód? Rodzice kupili za świadectwo z czerwonym paskiem?

            Jesteś więc - zgodnie z twoją nomenklaturą - wozidupkiem? Czy może nie jesteś wozidupkiem, bo
            jeździsz też rowerem? Czy wozidupkiem jest ten, który nie macha przynajmniej dwa razy w tygodniu
            jedynym słusznym pedałowym środkiem transportu, czy może guru Roberto ustalił inne kryteria
            pedałowania, po spełnieniu których nie jest się wozidupkiem?

            Może do matury dorośniesz.

            I przestań pisać przy każdej okazji o rowerach, bo jeszcze parę razy cię przeczytam i wyrzucę swój
            rower na złom, tak mi obrzydnie.

            FM
            • Gość: misio_misio Re: Poszerzyć wał miedzyszyński IP: *.crowley.pl 14.12.05, 09:30
              Wreszcie ktoś się zebrał i napisał temu sfrustrowanemu rowerzyście kilka ciepłych słów. Ja w pewnym momencie przestałem zaglądać na forum, tak mnie ten jedynie słuszny rowerowy bełkot smucił. Gratuluję firemouse.

              ps. dla niektórych soiedle Las jest jednak zbyt dużą metropolią...
    • Gość: kami Roberto pisze czesto glupstwa i wy takze IP: *.orange.pl 15.12.05, 11:29
      Szerszy? Nie szerszy tylko poprawione skrzyzowania i skrzyzowania bezkolizyjne
      tam gdzie to mozna zrobic. A mozna wszedzie czego przykladem niech beda inne
      kraje. Ze nie ma pieniedzy? To trzeba je znalezc (lacznie z oplatami za mosty
      np.).

      Z drugiej strony nienawisc do rowerow to typowa glupota tych ktorym wydaje sie
      z teraz co prawda nie ale za rok, dwa to samochodem bedzie mozna jezdzic bez
      korkow. Otoz drodzy Panstwo te czasy bezpowrotnie minely. To co mamy w w-wie to
      nie korki (te sa np. w Mediolanie czy Bostonie) - drobne zageszczenie
      samochodow.
      Zatem propagowanie jazdy na skuterach, motocyklach, rowerach to jest to.
      Ponadto ktos kto chce jezdzic rowerem to ktos kogo nalezy docenic a nie
      utudniach mu zycie wylewajac swoja frustracje na niego. Pamietajcie o pieszych
      i rowerzystach bo jesli nawet nie wiecie dlaczego tak powinno byc to moze
      byscie w koncu zalapali ze czlowiek na rowerze czy chodniku to brak tego
      czlowieka w kolejnych blachosmrodzie na ulicy.

      PS
      Jedzdze samochodem i rowerem.
      • firemouse Re: Roberto pisze czesto glupstwa i wy takze 15.12.05, 12:06
        W kwestii Roberto - i ostatni raz, bo nie mam czasu.

        Nie chodzi o to, co Roberto propaguje - bo jasne, że nie zawsze trzeba używać
        samochodu, a nawet wielokrotnie szybciej jest dojechać gdzieś rowerem - tylko o
        formę.

        Te jego wypowiedzi dotyczące kierowców samochodów są zawsze okraszone mało
        pochlebnymi epitetami. Rower, rower, a jak ktoś nie jeździ rowerem to już jest
        idiotą.

        Nie jestem wrogiem rowerów, sam jeżdżę, ale nie każdy może i nie wszędzie. I to
        musi Roberto zrozumieć, a nie bawić się w małego firerka. Np. te wypowiedzi o
        kościele, no ręce opadają. Jemu po prostu wszystko przeszkadza. I nie lubi
        ludzi, którzy nie podzielają jego pogladów w całości. Ot, typowy pryszczaty
        siedemnastolatek.

        Jeśli mniej ludzi ma jeździć samochodami, to jedyne co może pomoc to budować
        więcej infrastruktury - ścieżki, ULICE - i tymi ulicami puszczać transport
        masowy albo budować tory tramwajowe czy kolejowe. Samochód po gruntówce
        przejedzie, a autobus już nie.

        Druga kwestia to propagowanie kultury jazdy, bo to co się dzieje na drogach to
        woła o pomstę do Nieba. Na szczęście jest już tyle samochodów, że wymusiło to
        wolniejszą jazdę i więcej uprzejmości w stosunku do innych kierowców, z pieszymi
        jest nieco gorzej a z rowerzystami - hmm, nie są bez winy, generalnie lubię
        rowerzystów, ale często się zdarza że jadą w sposób niedozwolony (np. po jezdni
        Trasy Łazienkowskiej! gdzie jest zakaz!) albo tak, że blokują ruch - ale
        oczywiście na każdą uwagę się oburzają, no bo jak to, przecież to jaśnie pan
        rowerzysta jedzie, więc sp.. blachosmrodzie. Więcej kultury, panowie rowerzyści,
        a to na pewno zaprocentuje. Panowie kierowcy zresztą też.

        Opłaty za mosty to nie rozwiązanie problemu. Te mosty są budowane z moich
        podatków i nie widzę powodu, żeby płacić za nie drugi raz. Zresztą, skoro opłaty
        za mosty, to czemu nie za przejazd ulicą Marszałkowską? Nie widzę różnicy, a
        dodatkowo tam jest transport alternatywny - metro, tramwaj, a na moście
        Siekierkowskim czy Łazienkowskim nie.

        Co do poszerzenia Wału, to był projektowany z trzema pasami (i drogą lokalną), a
        jest węższy, bo gmina Wawer nie miała pieniędzy na wykup gruntów pod trzeci pas.
        Zresztą ten cały ruch wali do mostu, więc może nowy most?

        FM
        • Gość: Roberto Re: Roberto pisze czesto glupstwa i wy takze IP: 217.17.37.* 12.01.06, 22:57
          firemouse napisał:
          > Ot, typowy pryszczaty
          > siedemnastolatek.

          Jesli oceniles mnie pod wzgledem wygladu i kondycji to dziekuje ale prawda jest
          taka, ze dowod juz dawno odebralem.

          > Jeśli mniej ludzi ma jeździć samochodami, to jedyne co może pomoc to budować
          > więcej infrastruktury - ścieżki,

          I tak i ...nie gdyz tylko zintegrowanie ruchu samochodowego z rowerowym
          spowoduje, ze jedni i drudzy beda siebie wzajemnie tolerowac.

          > Samochód po gruntówce
          > przejedzie, a autobus już nie.

          Nie masz racji. Bedac w Skandynawii ( Estonia, Finlandia, Szwecja) widzialem
          drogi szutrowe znacznie szersze od asfaltowych po ktorych to swobodnie
          kursowaly rejsowe autobusy miedzymiastowe.

          > ...nieco gorzej a z rowerzystami - hmm, nie są bez winy,

          ...powiedzial firemouse

          >...
          > rowerzystów, ale często się zdarza że jadą w sposób niedozwolony (np. po
          jezdni
          > Trasy Łazienkowskiej! gdzie jest zakaz!)

          A co w tym dziwnego??? Przeciez na trasie jest ciag pieszo-rowerowy wiec maja
          prawo z niego korzystac. Caly sek w tym, ze do owego ciagu prowadza TYLKO!
          schody a projektant zapomnial, ze rower to nie plecak wiec zaden NORMALNY
          rowerzysta nie bedzie nosil roweru po schodach ani tez ze schodow zjezdzal. I
          tak wjezdza sobie grzecznie na most slimakiem tak jak wjezdza zdecydowana
          wiekszosc kierowcow. nastepnie rowerzysci mogliby zjechac ze slimaka na ow ciag
          ale tu napotyka na bariery ( tu tez projektant nie pomyslal!) wiec chcial nie
          chcial musi dalej jechac jezdnia.

          > albo tak, że blokują ruch

          Czy masz na mysli sytuacje kiedy to rowerzysta jedzie srodkiem pasa gdyz przt
          krawazniku sa dziury jak na polu minowym?

          - ale
          > oczywiście na każdą uwagę się oburzają, no bo jak to, przecież to jaśnie pan
          > rowerzysta jedzie, więc sp.. blachosmrodzie.

          A jak zachowuja sie kierowcy? Czy sa wzorami do nasladowania? Wiec dlaczego
          jest tyle przydroznych krzyzy?
          • firemouse Re: Roberto pisze czesto glupstwa i wy takze 14.01.06, 02:24
            Gość portalu: Roberto napisał(a):

            > firemouse napisał:
            > > Ot, typowy pryszczaty
            > > siedemnastolatek.
            >
            > Jesli oceniles mnie pod wzgledem wygladu i kondycji to dziekuje ale prawda jest
            >
            > taka, ze dowod juz dawno odebralem.

            No, prawda jest taka że oceny dokonałem pod kątem potencjału intelektualnego,
            więc raczej nie jest to komplement, ale może wyciągniesz z tego wnioski.

            > > Jeśli mniej ludzi ma jeździć samochodami, to jedyne co może pomoc to budo
            > wać
            > > więcej infrastruktury - ścieżki,
            >
            > I tak i ...nie gdyz tylko zintegrowanie ruchu samochodowego z rowerowym
            > spowoduje, ze jedni i drudzy beda siebie wzajemnie tolerowac.

            Już się duszę ze śmiechu. Będziemy jeździć po ścieżkach rowerowych? Słusznie, bo
            w zimie i tak nikt po nich nie jeździ, więc przestrzeń się marnuje ;-)

            > > Samochód po gruntówce
            > > przejedzie, a autobus już nie.
            >
            > Nie masz racji. Bedac w Skandynawii ( Estonia, Finlandia, Szwecja) widzialem
            > drogi szutrowe znacznie szersze od asfaltowych po ktorych to swobodnie
            > kursowaly rejsowe autobusy miedzymiastowe.

            Na syberii w ogóle nie ma dróg i po szeeeeeeeerokich bezdrożach - pewnie
            szerszych od tych szutrówek tak z paręnaście kilometrów - jeżdżą
            kilkunastotonowe ciężarówki, ale nie uważam tego za wzór do naśladowania.
            Podobnie jak likwidacji egzaminu maturalnego z geografii, bo wtedy byś wiedział,
            że Estonia nie leży w Skandynawii.

            > > rowerzystów, ale często się zdarza że jadą w sposób niedozwolony (np. po
            > jezdni
            > > Trasy Łazienkowskiej! gdzie jest zakaz!)
            >
            > A co w tym dziwnego??? Przeciez na trasie jest ciag pieszo-rowerowy wiec maja
            > prawo z niego korzystac. Caly sek w tym, ze do owego ciagu prowadza TYLKO!
            > schody a projektant zapomnial, ze rower to nie plecak wiec zaden NORMALNY
            > rowerzysta nie bedzie nosil roweru po schodach ani tez ze schodow zjezdzal. I
            > tak wjezdza sobie grzecznie na most slimakiem tak jak wjezdza zdecydowana
            > wiekszosc kierowcow. nastepnie rowerzysci mogliby zjechac ze slimaka na ow ciag
            >
            > ale tu napotyka na bariery ( tu tez projektant nie pomyslal!) wiec chcial nie
            > chcial musi dalej jechac jezdnia.

            No właśnie to w tym dziwnego, że:

            PO PIERWSZE - to powiedziałeś że znasz i stosujesz przepisy ruchu drogowego, a
            one są takie, że jak jest zakaz ruchu rowerów po jezdni albo obok ulicy jest
            ścieżka rowerowa, to rowerzysta ma zasrany obowiązek z tej jezdni zjechać! Tak
            jak samochód nie może jechać po ścieżce rowerowej albo po chodniku! Dotarło?

            A po drugie - to jak ci za ciężko przenieść rower parę metrów, to na Trasie
            Łazienkowskiej jest dużo przystanków autobusowych i można podjechać z rowerem
            jeden albo kilka przystanków.

            A po trzecie - to właśnie z takiego sposobu myślenia biorą się tacy kretyni jak
            dzisiaj wieczorem na Trasie Siekierkowskiej, gdzie JEST wygodna ścieżka rowerowa
            i nic nie trzeba nosić - a nawet można sobie pojechać chodnikiem, chociaż to
            niedozwolone (no, wyjątkowo, ale nie kiedy jest ścieżka) - to po DRUGIM pasie od
            prawej jedzie sobie rowerzysta, pewnie z siebie bardzo zadowolony, ale
            oczywiście blokuje ruch, nie ma przedniego światła i migające diodki z tyłu,
            czyli pojazd w ogóle nie nadający się do ruchu po drodze po zmierzchu, ale chyba
            wierzy w Opatrzność, że go do domu doprowadzi. Ludzie, rower po zmierzchu jest
            prawie niewidoczny, a te diodki, przy ogólnym szumie wizualnym w miastach? To
            jest dobre na wiejską drogę bez latarni, a nie na trasę przelotową... gdzie tego
            roweru w ogóle nie powinno być i jakby ktoś w niego wjechał to nie byłbym
            zdziwiony, bo ja też się go nie spodziewałem. Ktoś go w końcu stuknie i będzie
            tragedia.

            > > albo tak, że blokują ruch
            >
            > Czy masz na mysli sytuacje kiedy to rowerzysta jedzie srodkiem pasa gdyz przt
            > krawazniku sa dziury jak na polu minowym?

            w opisanej powyżej sytuacji trudno uznać prawy pas Trasy S za relikt drugiej
            wojny światowej, więc mam na myśli sytuacje, kiedy rowerzysta jak ostatni kretyn
            ładuje się pod samochody i to jeszcze w miejscu, gdzie nie wolno mu jeździć!

            > - ale
            > > oczywiście na każdą uwagę się oburzają, no bo jak to, przecież to jaśnie
            > pan
            > > rowerzysta jedzie, więc sp.. blachosmrodzie.
            >
            > A jak zachowuja sie kierowcy? Czy sa wzorami do nasladowania? Wiec dlaczego
            > jest tyle przydroznych krzyzy?

            To nie jest tematem tego wątku. Chesz dyskutować na ten temat, to załóż nowy wątek.

            A jak go będziesz zakładać, to zastanów się, czy ukrywanie własnych
            (rowerzystów) wad poprzez wytykanie innym (samochodziarzom) ich własnych jest
            usprawiedliwione, celowe, czy też - w twoim konkretnym przypadku - moralne,
            jeżeli należysz do obu tych grup i takie generalizowanie może trafić w ciebie
            rykoszetem.

            Ponadto zastanów się, po co tak usilnie propagujesz łamanie przez rowerzystów
            przepisów i jazdę wśród rozpędzonych samochodów kiedy obok ulicy biegnie wygodna
            ścieżka rowerowa. Ok, argument o kostce już słyszałem, ale to jest namawianie
            ludzi do samobójstwa, bo tam gdzie są scieżki nie projektuje się ulic do ruchu
            innego niż samochodowy i to w dodatku szybkiego ruchu, więc rower po prostu na
            tej drodze przeszkadza. Jakoś nikt rozsądny nie jeździ rowerem czy samochodem po
            pasie startowym lotniska, właśnie z uwagi na bezpieczeństwo - bo w zderzeniu z
            samolotem nie ma szans, więc po co namawiasz ludzi do łamania przepisów i
            ryzykowania własnym życiem? Pamiętaj, że jeżeli rowerzystę jadącego po jezdni
            chociaż obok jest ścieżka rowerowa przejedzie samochód, to będziesz miał tego
            rowerzystę na sumieniu. Bo to ty propagujesz takie zachowanie.

            FM
            • Gość: Roberto Re: Roberto pisze czesto glupstwa i wy takze IP: 217.17.37.* 14.01.06, 15:57
              firemouse napisał:

              > No, prawda jest taka że oceny dokonałem pod kątem potencjału intelektualnego,

              A kim ty jestes, ze nabyles sobie prawo do oceny "potencjalu intelektualnego"?
              I w jaki sposob wszystkich klasyfikujesz?

              > > I tak i ...nie gdyz tylko zintegrowanie ruchu samochodowego z rowerowym
              > > spowoduje, ze jedni i drudzy beda siebie wzajemnie tolerowac.
              >
              > Już się duszę ze śmiechu. Będziemy jeździć po ścieżkach rowerowych?

              Albo mnie zle zrozumiales albo twoj "potencjal intelektualny" jest wybitnie
              niski.
              Poswiece chwile mojego cennego czasu i wyjasnie ci co mialem na mysli.
              Intregracja ruchu rowerowego i samochodowego moze byc (zgodnie z prawem)mozliwa
              tytlko na jezdni gdyz wlasnie na po jezdni maja prawo poruszac sie zarowno
              rowery jak i samochody. Sciezki rowerowe sluza tylko i wylacznie do ruchu
              rowerowego. Nie wiedziales o tym?

              >Słusznie, b
              > o
              > w zimie i tak nikt po nich nie jeździ, więc przestrzeń się marnuje ;-)

              I tu brawo dla ciebie za trafne spostrzezenie. W zime nikt po sciezkach nie
              jezdzi bo owe sciezki sa nieodsniezane i zaden normalny rowerzysta nie
              zaryzukuje jazdy po takim torze przeszkod. W zime kazdy rowerzysta jezdzi po
              jezdni gdyz tylko te w naszym kraju ( na zachodzie jest inaczej na szczescie)
              nadaja sie do poruszania jednosladami.

              > Na syberii w ogóle nie ma dróg i po szeeeeeeeerokich bezdrożach - pewnie
              > szerszych od tych szutrówek tak z paręnaście kilometrów - jeżdżą
              > kilkunastotonowe ciężarówki, ale nie uważam tego za wzór do naśladowania.

              Tylko, ze ty mowisz o pojazdach specjalistycznych a ja mialem na mysli normalne
              samochody poruszajace sie zwykle po asfalcie.

              > Podobnie jak likwidacji egzaminu maturalnego z geografii, bo wtedy byś
              wiedział
              > ,
              > że Estonia nie leży w Skandynawii.

              Ales ty madry. Zapewne nigdy nie byles z zadnym z wyzej wymienionych krajow bo
              gdybys byl to bys zauwazyl, ze Estonia pod wzgledem infrastruktory, obyczajow,
              jezyka i ...zjawisk przyrodniczych praktycznie nie rozni sie od typowych
              skandynawskich krajow.

              > PO PIERWSZE - to powiedziałeś że znasz i stosujesz przepisy ruchu drogowego, a
              > one są takie, że jak jest zakaz ruchu rowerów po jezdni albo obok ulicy jest
              > ścieżka rowerowa, to rowerzysta ma zasrany obowiązek z tej jezdni zjechać!

              Ma obowiazek ALE NIE ZASRANY ale jest rowniez w tym przypadku zapis-wyjatek,
              ze "jezeli sciezka (pobocze) nie nadaje sie do jazdy to rowerzysta ma prawo do
              jazdy jezdnia. Wiec czyje na wierzchu?

              >Tak
              > jak samochód nie może jechać po ścieżce rowerowej albo po chodniku!

              I tu masz absolutna racje ale jakby wszyscy kierowcy wiedzieli o tym przepisie
              i jakby jeszcze go stosowali to wowczas chodniki bylyby o samochod szersze,
              nieprawdaz?


              > A po drugie - to jak ci za ciężko przenieść rower parę metrów,

              Ale rower nie sluzy do noszenia tylko do jazdy na nim. Do noszenia sluzy
              plecak. Dotarlo?

              >...to na Trasie
              > Łazienkowskiej jest dużo przystanków autobusowych i można podjechać z rowerem
              > jeden albo kilka przystanków.

              Wybacz ale nie rozumiem. Rowor jest po to aby jezdzic na nim a nie po to aby
              sie z nim pchac do autobusu, nieprawdaz?

              >
              > A po trzecie - to właśnie z takiego sposobu myślenia biorą się tacy kretyni

              I znowu klasyfikujesz ludzi. Jakim prawem? Czyzbys byl psychiatra?

              >... na Trasie Siekierkowskiej, gdzie JEST wygodna ścieżka rowerow
              > a

              Wygodna to ona jest ale tylko latem bo aktualnie, czyli zima, ona jest
              absolutnie nieprzejezdna i zdecydowanie ona nadaje sie dla skuterow snieznych
              lub san zaprzezonych w psi zaprzeg a nie dla rowerow.


              >...- to po DRUGIM pasie o
              > d
              > prawej jedzie sobie rowerzysta,

              I co w tym dziwnego? Przeciez pierwszy pas czyli pas skrajny prawy jest tylko
              do jazdy w prawo a tylko srodkowy pas daje mozliwosc jazdy na wprost,
              nieprawdaz? Czy znales zamiar rowerzysty? Czy wiedziales, ze on
              najprawdopodobniej chcial jechac wlasnie na wprost? Czy zatem znasz jakies inne
              rozwiazanie aby moc zrealizowac ten zamiar?

              >... pewnie z siebie bardzo zadowolony,

              Albo raczej zestresowany i wkurzony gdyz on, bedacy uczciwym ciezko pracujacym
              czlowiekiem, ktory comiesiac wyklada nie jedna zlotowke na funkcjonowanie
              miasta musi teraz jechac wsrod stada frustratow za kolkiem zamiast po
              eleganckiej sciezce rowerowej. Ale po sciezce nie moze jechac gdyz jakis
              decydent z obwislym brzuchem uznal, ze w zimie na rowerze nie mozna jezdzic.

              >... ale
              > oczywiście blokuje ruch,

              Czy na pewno blokuje? Przeciez sam npisales, ze jechal wiec skoro jechal to
              niemogl blokowac, nieprawdaz?

              > Ludzie, rower po zmierzchu jest
              > prawie niewidoczny, a te diodki, przy ogólnym szumie wizualnym w miastach? To
              > jest dobre na wiejską drogę bez latarni, a nie na trasę przelotową...

              Chlopie, jesli nie jestes wstanie dostrzec glupiej diotki to zdecydowanie nie
              powinienes jezdzic samochodem bo stwarzasz wielkie zagroznie w ruchu drogowym.
              Diody rowerowe mozna bez najmniejszego problemu dostrzec z odleglosci 300 m a
              poruszajac sie z predkoscia 70 km/h masz okolo 25 sekund aby zblizyc sie do
              rowerzysty i moc go bezpiecznie wyprzedzic. Jesli te 25 sekund jest dla ciebie
              za malo to znaczy, ze masz baaaardzo slaby refleks i wlasnie ty nie nadajesz
              sie do jazdy po miescie gdzie czesto w ulamku sekundy trzeba podejmowac wiele
              decyzji.

              >...gdzie teg
              > o
              > roweru w ogóle nie powinno być

              Czyzby? A pamietaz przepis o poboczu nienadajacym sie do jazdy? Pamietaj, ze to
              rowerzysta ocenia czy zasniezona sciezka nadaje do jazdy czy tez poruszanie sie
              nia groziloby wypadkiem.

              >...i jakby ktoś w niego wjechał to nie byłbym
              > zdziwiony, bo ja też się go nie spodziewałem. Ktoś go w końcu stuknie i będzie
              > tragedia.

              Bedzie tragedia to fakt ale sprawca bedzie oczywiscie oblachowany kierowca,
              ktory w imie ... ( no wlasnie czego?) wykonal wyrok smierci.

              >...
              ale to jest namawianie
              > ludzi do samobójstwa, bo tam gdzie są scieżki nie projektuje się ulic do ruchu
              > innego niż samochodowy i to w dodatku szybkiego ruchu,

              Po czesci masz racje tylko odpowiedz mi na pytanie: Dlaczego w zime takich
              sciezek sie nieodnieza?
              Co maja zrobic ludzie, ktorzy roweroem dojezdzaja do pracy?
              Czy maja przestac pracowac?
              Czy maja zapasc w zimowy sen?
              Czy maja kupic samochod na okres 2-3 miesiecy a gdy tylko snieg zejdzie ze
              sciezek to samochod maja natychmiast sprzedac?
              A jesli rano pojada do pracy po juz suchych sciezkach a w trakcie dnia zacznie
              padac to w jaki sposob maja wrocic do domu?
              A co z bezrobotnymi lub ubogimi ludzmi? Przeciez rower jest najtanszym srodkiem
              transportu wiec moze ich stac tylko na taki srodek transportu. Jesli im
              zakarzesz jazdy na rowerze w zimie to tak naprawde skarzesz ich na areszt
              domowy. Jakim prawem?

              >... więc rower po prostu na
              > tej drodze przeszkadza.

              Przeszkadza? Komu przeszkadza? Mnie zaden rower na drodze nie przeszkadza i to
              bez wzgledu na to czy jade samochodem czy tez rowerem. Wiec to tobie rower
              przeszkadza, nieprawdaz? A dlaczego? Czy niepotrafisz w bezpieczny sposob
              wyprzedzic rowerzysty? Przeciez to takie proste. A moze twoj "potencjal
              intelektualny" nienadaza w wykonywaniu tak prostego manewru?







    • Gość: pawel-l Re: Poszerzyć wał miedzyszyński IP: 213.31.11.* 12.01.06, 15:10
      No i stało się (blokada Płowieckej). Przez skrzyżowanie Wału z Kadetów korki
      były znacznie większe.
      Stojące samochody przed skrzyżowaniem z Kadetów zablokowały skrzyżowanie z
      Fieldorfa, a potem to już rozeszło się. Gdyby nie to korki byłyby dużo mniejsze
      Kto odpowiada za tak źle zrobiony projekt. Koniecznie poszerzyć Wał lub
      zlkwidować skręt w Kadetów (po połączeniu z Bora Komorowskiego)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka