Dodaj do ulubionych

Miłość do Skaryszewskiego

22.07.06, 01:10
Jest w Warszawie park Skaryszewski. Mimo że zajmuje prawie;-) pół Pragi
Południe, niektórzy, co mieszkają za Wisłą, w centrum albo na Woli, nawet nie
wiedzą, że istnieje. Ale ogólnie wiadomo, że Praga to sami nożownicy, więc
wszystko, co leży na lewym brzegu Wisły jest do kitu.
Mi park kojarzy się wyłącznie pozytywnie. W dzieciństwie prowadzali mnie tam
rodzice. W okolice muszli koncertowej zjeżdżały się stary oraz żuki i spod
plandeki każde mądre praskie dziecko mogło otrzymać towary deficytowe: komiksy
z porucznikiem Klossem albo kapitanem Żbikiem albo z przygodami Kajki i
Kokosza. Była też wata cukrowa, oranżada z torebki oraz inne atrakcje w
postaci występów artystów w muszli. Występy były bardzo ciekawe, bo nic z nich
nie pamiętam.
Potem nastały czasy późnej podstawówki, gdy rodzice nie chcieli chodzić ze mną
na spacery do parku, więc przesiadłem się na rower Wigry3. Ma on tę zaletę, że
w peletonie rowerów kolegów jedzie się na końcu, choćby nie wiem jak
pedałować. Jazdy te były bardzo inspirujące, bo też nic z nich nie pamiętam.
Pamiętam natomiast kwiecień 1992 r. Pamiętam, bo było ciepło. A ja, przyszły
Tata Szałaputa, uczyłem się do matury siedząc na ławce nad jeziorkiem i
patrząc na kaczki. Przeczytałem wówczas około 100 książek z półki „krytyka
literacka”, bo wydawało się, że to dobra półka do zdania matury. Półka mnie
nie zawiodła. Minister Giertych nie był mi potrzebny.
Teraz Park Skaryszewski jest równie atrakcyjny jak kiedyś. U wejścia do parku
od strony Międzynarodowej zbudowali uroczą przepompownię ścieków czy inny
kolektor. Można też dobrze zjeść w barze „Pod pstrągiem” nad jeziorkiem
Kamionkowskim. Jedzenie tam smakuje najlepiej wtedy, gdy jest się bardzo
głodnym i od dwóch dni nic się nie jadło. „Spacerownik” „Gazety Wyborczej”
(14 czerwca 2006 r.) podaje, że specjalnością pubu jest pstrąg z rusztu (15
zł) oraz karkówka z rusztu (13 zł). W tym roku, 2006, nie podają tam nawet
piwa, tylko wino Sophia. Można za to wypożyczyć rower wodny. Nieopodal nadal
znajduje się muszla, tyle że odnowiona. Muszla odnowiona, ale poważnie zarasta
krzakami. Czyżby kultura upadała i busz wdzierał się w cywilizację?
W parku, bliżej ul. Waszyngtona, znajduje się ponoć kultowa kawiarnia
Misianka. Nie widzę w niej kultowości. Natomiast wielbicielom kultu
kawiarnianego polecam tekst:
www.reporter.edu.pl/swiat_wedlug_saskiej/miejsca_kultowe/m_jak_misianka
Na Misiankę przerobili szalet publiczny. Ciastko można zjeść, kawy się napić,
ale z sikaniem już gorzej. Kawa jest smaczna. Kosztuje 5 zł.
Ropiałem się nad kawiarniami, to powiem jeszcze, że nic nie przebije przyrody
parku. Rośnie tu 280 gatunków drzew. To chyba dużo, odsyłam do tekstu:
dom.gazeta.pl/ogrody/1,72016,1733094.html
Ktoś zapyta, czemu tyle piszę o parku? Bo jestem w nim zakochany. Nic nie wiem
o miłości parku do mnie, ale nie przeszkadza mi to, więc może Szałaput też się
w parku zakocha. W Skaryszewskim dobrze się czuje, bo ciągnie dziewczynki za
włosy. 
Obserwuj wątek
    • szalaput Re: Miłość do Skaryszewskiego 22.07.06, 09:07
      Errata: chodziło oczywiście o prawy brzeg Wisły :-)
      szalaput napisał:

      Ale ogólnie wiadomo, że Praga to sami nożownicy, więc
      > wszystko, co leży na lewym brzegu Wisły jest do kitu.
      • henryk.kowalski Re: Miłość do Skaryszewskiego 22.07.06, 10:22
        A treningi i mecze na "Drukarzu" ? To pies ?

        A miejsce, gdzie uczniowie pobliskiego Tech. Mech. nr 4 załatwiali spory w
        solówkach ?
        • alistair-p Re: Miłość do Skaryszewskiego 22.07.06, 14:54
          henryk.kowalski napisał:

          > A treningi i mecze na "Drukarzu" ? To pies ?
          >
          > A miejsce, gdzie uczniowie pobliskiego Tech. Mech. nr 4 załatwiali spory w
          > solówkach ?
          ==================================
          Drukarz nigdy sukcesów w piłce nożnej nie miał.Co innego łucznicy,medale
          olimpijskie,z imprez europejskich i krajowych.
          • 111majka Re: Miłość do Skaryszewskiego 22.07.06, 18:05
            Ech, trenowalo się Łucznictwo w Drukarzu.......

            Ale najbardziej to się jeździło na łyżwach na kortach i na patelni:)
            • alistair-p Re: Miłość do Skaryszewskiego 22.07.06, 20:23
              111majka napisała:

              > Ech, trenowalo się Łucznictwo w Drukarzu.......
              >
              > Ale najbardziej to się jeździło na łyżwach na kortach i na patelni:)
              ====================================
              Kiedy trenowałas tam łucznictwo?
              • henryk.kowalski Re: Miłość do Skaryszewskiego 22.07.06, 20:58
                Sekcja piłki nożnej DRUKARZ-a rzeczywiście wielkich sukcesów nie miała (poza
                wicemistrzostwem Polski juniorów młodszych w 2001) ale wychowywała całe rzesze
                okolicznych młodzanków. Paru z nich zostało reperezentantami Polski.

                Lekceważące wypowiedzi alistaira o piłkarzach DRUKARZ-a wystawiają mu właściwe
                świadectwo.
                • alistair-p Re: Miłość do Skaryszewskiego 23.07.06, 12:50
                  henryk.kowalski napisał:

                  > Sekcja piłki nożnej DRUKARZ-a rzeczywiście wielkich sukcesów nie miała (poza
                  > wicemistrzostwem Polski juniorów młodszych w 2001) ale wychowywała całe rzesze
                  > okolicznych młodzanków. Paru z nich zostało reperezentantami Polski.
                  >
                  > Lekceważące wypowiedzi alistaira o piłkarzach DRUKARZ-a wystawiają mu właściwe
                  > świadectwo.
                  ====================================
                  Sekcja piłki nożnej rzeczywiście pełniła świetna rolę wśród okolicznej i nie
                  tylko młodzieży,trenowało tam ok 200 piłkarzy.W żaden sposób nie neguję jej
                  zasług w tym kierunku.Mam natomiast swoje zdanie na temat kadry trenerskiej.Jaka
                  ona jest teraz nie wiem,nie chce wywołac następnej alergicznej
                  reakcji.Przypominam tylko że oprócz piłki nożnej istnieja inne sporty.
            • Gość: ja Re: Miłość do Skaryszewskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.06, 21:16
              Czy ktoś z Was wie,że było to równiez miejsce w którym przez pewien czas
              ukrywał sie Paramonow słynny bandyta warszawski.Czy jeszcze ktoś z Was pamięta
              jedyną w swoim rodzaju starą muszle koncertową wykonaną z giętego drzewa
              cedrowego(spalona w końcówce lat 50 ubiegłego wieku).I jeszcze jedna
              ciekawostka.W 1955r w Parku Skarszewskim z okazji V Światowego Festiwalu
              Młodzieży odbył się największy w Europie pokaz ogni sztucznych,przygotowany
              przez Chińczyków (było to w głównej alei),niewiele brakowało żeby ten pokaz
              skonczył się to pożarem całego parku.
              • alistair-p Re: Miłość do Skaryszewskiego 23.07.06, 12:43
                Paramonow został ujęty w stogu siana na rogu Międzyborskiej i Waszyngtona,po
                stronie nieparzystej.
                • Gość: ja Re: Miłość do Skaryszewskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.06, 17:15
                  Dla tych którzy może nie wiedzą kim był Paramonow.Jerzy Paramonow był pierwszym
                  który użył broni palnej w napadach. Zabił milicjanta młotkiem i zabrał mu
                  pistolet, który wykorzystał później w napadach. Złapano go na dworcu wschodnim
                  i powieszono ( podobno ).Miejsce ujęcia bandyty o którym piszesz też jest
                  prawdopodobne bo milicja nigdy nie ujawniła gdzie to było i jak przebiegło.
                  • alistair-p Re: Miłość do Skaryszewskiego 23.07.06, 22:30
                    Obudziły mnie hałasy i światła reflektorów,tak to pamietam,byłem wtedy
                    dzieckiem,ale pamietam tą akcję,nie widziałem wiele,nawet nie było wiadomo o co
                    chodzi.Paramonow schował sie w stogu siana,ale o tym dowiedziałem się drugiego
                    dnia.W tym czasie nieparzysta strona Waszyngtona była niezabudowana.
              • pantalon Ballady o Skaryszaku by: Miłość do Skaryszewskiego 24.07.06, 12:18
                Paramonow to pryszcz :)
                Przypomina ze jest ballada pt W Skaryszewskim Parku

                "W Skaryszewskim Parku banda grasowala,
                nieuchwytna od szeregu lat.
                Z milicyjnych oblaw wychodzila smialo,
                nie ponoszac przy tym zadnach strat.

                W bandzie zyl Goszczynski, niepozorne chlopie,
                nie wiadomo skad go przywial wiatr,
                ale MO byla juz na jego tropie,
                lecz nie wiedzial ze na pewno wpadl.

                [...] "

                no i jest tego rowno 10 zwrotek

                ale dla wielbicieli Paramonowa tez cos mam :)

                Ballada o Paramonowie

                "To byla taka dziecinna gra,
                gdy Paramonow humorek ma.
                Na prawo reka, na lewo glowa:
                To jest robota Paramonowa!

                Dajci mi mlotek Paramonowa:
                Bede zabijal bede mordowal.
                Tu lezy reka, tam lezy glowa:
                To jest robota Paramonowa

                [...]"

                tu tylko 6 slicznych soczystych zwrotek :)
                Oczywiscie cytuje za niezrownanym Bronislawem Wieczrkiewiczem "Warszawqskie
                ballady podworzowe : piesni i piosenki warszawskiej ulicy.
                Wynotowalem sbnie wszystkie dotyczace pragi zarowno tej naszej jak i tej
                drugiej.
                I Jeszcze "Szlagiery starej Warszawy: spiewnik andrusowski" Stasnislawa
                Wielanka.
                I tak sie bujam z tym i nie moge zebrac do kupy. Ale moze w koncu mi sie uda.
                Oj jest pare smaczkow :)


                sciskam

                PanTalon

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka