Dodaj do ulubionych

Slumsy w rejonie Kinowa - Rozłucka

IP: 217.8.169.* 20.07.01, 09:39
Bywam tam czasami i normalnie rzygać mi się chce... bloki z lat 60-tych,
zadresienie okolicy przewyzsza wszelkie normy, windy w blokach zaszczane,
obrzygane, pieski zalatwiaja sie na klatkach schodowych... po prostu slumsy
Czy toto będzie wyburzone, albo jakoś zrewitalizowane? to chyba jedno z
gorszych blokowisk bliskiego Grochowa...
Obserwuj wątek
    • Gość: Ela Re: Slumsy w rejonie Kinowa - Rozłucka IP: *.ilot.edu.pl 20.07.01, 12:26
      Ja mam rodzinę na Rozłuckiej. Tam jest czysto. W ogóle wydaje mi się, że
      okolica spokojna
      • Gość: driver Re: Slumsy w rejonie Kinowa - Rozłucka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.07.01, 14:38
        Problem blokowisk dotyczy całej Warszawy i innych miast. Nie sądzę, żeby bloki
        na Bemowie, Grotach, Sadybie, Bielanach, Chomiczówce itp bardzo się różniły. Ci
        co mieli kasę i tak się przenieśli do zamkniętych osiedli.
    • Gość: lesio Re: Slumsy w rejonie Kinowa - Rozłucka IP: *.*.*.* 07.08.01, 13:18
      Te windy to same się tak obszczywają? a domy zasyfiają?
      To raczej sprawa mieszkańców.
      Tylko co z nimi zrobić?
      :)
    • Gość: Zbychu Re: Slumsy w rejonie Kinowa - Rozłucka IP: 157.25.130.* 16.08.01, 16:19
      Mnie dobijają bloki przy Żymirskiego, teraz kontrastujące jeszcze z budową tego
      okrągłego wieżowca obok. Coś koszmarnego. Tam można kupić mieszkanie 50 metrów
      poniżej 100 tys, a i tak za drogo bo bym za darmo nie wziął.
      • sloggi Bloki w rejonie Kinowa - Rozłucka 19.10.01, 14:58
        To fakt, Kukurydza Plaza wygląda na tle pekinu przy Żymirskiego jakby motyl
        usiadł na gównie.
        Bloki osiedla Kinowa są identyczne jak na Marysinie Wawerskim, Bródnie-
        Podgrodziu i osiedlu Grenady na Młynowie.
        Czy to slumsy ? - widziałem gorsze i brzydsze.
        A gdzie Ty, który tak sądzisz mieszkasz ? - w kolejnej twierdzy koło Mysiadła ?
        Jeśli tak - to ja Tobie współczuje.
    • Gość: hymn Re: Slumsy w rejonie Kinowa - Rozłucka IP: *.ipartners.pl 23.08.01, 10:46
      po prostu slumsy, w zyciu bym tam nie mieszkal
      • d.z Re: Slumsy w rejonie Kinowa - Rozłucka 19.10.01, 10:45
        Slumsy, to przeważnie "styl życia". Przecież ludzie tam mieszkają.
        Jeżeli im nie zależy na ładnej okolicy (bądź nie wiedzą o co chodzi), to sami
        siebie skazują na to, iż ich mieszkania są mniej warte.
        Czyli dlaczegoś biedny - boś głupi,
        dlaczegoś głupi - boś biedny.
        Błędne koło.
        • Gość: Robciu Re: Slumsy w rejonie Kinowa - Rozłucka IP: *.matrix.pl 19.10.01, 14:17
          A ja sobie wypraszam..mieszkam w tych slumsach, przyznaje ze sa OBRZYDLIWE,
          ale jestem czlowiekiem porzadnym, inteligentnym a nie zadnym dresem. Fakt,
          rzygac sie chce jak to wszystko widze....i sasiadow i zaszczane windy....ale
          nie mozna uogolniac ze mieszka tam samo spoleczne dno!!!
          Chetnie sie wyprowadze...ale kto to kupi ode mnie?! I co ja za te pieniadze
          kupie??
          Nie zalamujcie mnie...bo nie uwierze ze to NAJGORSZE BLOKI W WARSZAWIE...;-(((((
          • d.z Re: Slumsy w rejonie Kinowa - Rozłucka 22.10.01, 08:11
            Nikt Ciebie nie chce załamywać.
            Jeśli widziałeś piątkowy Kurier, to zapewne zauważyłeś, relacje z wmurowania
            kamienia węgielnego (nie węgla kamiennego) w miejscu budowy osiedla Słoneczny
            Stok. Będzie ono się mieściło nad jeziorkiem nieopodal Tr. Łazienkowskiej.
            Ceny nawet mają być przystępne, a mieszkania głównie dwupokojowe. Jest więc
            szansa na nowy narybek i poprawę opinii o okolicy.
            • kerewe Re: Slumsy w rejonie Kinowa - Rozłucka 24.10.01, 07:27
              jak zbuduja to osiedle przy jeziorku, to mysle, ze lumpy z drugiej strony trasy
              zaczna syfic i tam :(

              Do spolki z towarzystwem z Pekinu oczywiscie :(((
              • Gość: RoBcIu Re: Slumsy w rejonie Kinowa - Rozłucka IP: *.matrix.pl 25.10.01, 11:15
                Niestety... mieszkam w slumsie przy Rozluckiej i wiem jakie sa to lumpy...
                Syfia gdzie sie da...wszelkie proby pozakladania domofonow spelzly na niczym,
                bo domofon w bloku obok wytrzymal podobno 2 dni a potem juz go nie naprawiano.
                W moim bloku wiec zrezygnowano nawet z proby zakladania domofonu, bo jak lumpy
                chca imprezowac na klatce, to i tak beda to robic. Dla przykladu, kiedys na
                moim pietrze na klatce byla imprezka, nad ranem oprocz butelek i innego syfa na
                podlodze walaly sie zuzyte prezerwatywy...huh.. Innym razem gowno lezalo kolo
                zsypu...
                Chetnie sprzedalbym swoje mieszkanko w tym syfie (samo mieszkanko nie jest
                najgorsze ale otoczenie) jednak nie wiem czy jakakolwiek sensowna kwote dostane
                za sprzedaz tego czegos... jestem wiec sila rzeczy podlamany...a nie moja wina
                ze babcia mieszkala w tym bloku i akurat to odziedziczylem (jest to tez powod
                do radosci bo sa tacy co nie maja nic...)
                Pozdrawiam: Robciu
    • Gość: okonolo Re: Slumsy w rejonie Kinowa - Rozłucka IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 31.10.01, 10:16
      wyburzyc!!! kiedys tam przechodzilem i mialem niemile przejscia z
      `tambylcami` :-(((
      • lelesio Re: Slumsy w rejonie Kinowa - Rozłucka 31.10.01, 10:33
        Gość portalu: okonolo napisał(a):

        > wyburzyc!!! kiedys tam przechodzilem i mialem niemile
        przejscia z
        > `tambylcami`
        :-(((

        jeżeli masz na mysli tych "tambylców" to mówi się "wytłuc"
        :-)))

        • Gość: okonolo Re: Slumsy w rejonie Kinowa - Rozłucka IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 20.11.01, 08:08
          Racja :-)))

          Z drugiej strony - ciekawe co to za ludzi tam kwaterowali po wybudowaniu tych
          blokow, ze ich dzieciatka gremialnie stroja sie w dresy i nosza kijki
          bejsbolowe :-) Chodzi mi o grupe spoleczna, ktora dostawala tam mieszkania...

          To chyba wlasnie od grupy spolecznej zamieszkujacej dane osiedle zalezy jego
          `renoma` - przyklad: Osiedla Targówek i Ursynów. Oba budowane w tym samym
          czasie, na Ursynowie mieszkania dostawala inteligencja, ludzie wyksztalceni, a
          na Targówku - no coz, oglednie mowiac - prosci ludzie. Co z tego wyszlo - chyba
          nie trzeba mowic - Ursynow wyrósl na jedno z lepszych miejsc w Warszawie, a z
          Targówka się ucieka im dalej tym lepiej...
          • Gość: zyzyk Re: Slumsy w rejonie Kinowa - Rozłucka IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 15.05.02, 14:51
            Cztery bloki w okolicy skrzyzowania Kinowej i Rozluckiej zostaly zasiedlone
            hmmm... no coz, lokatorami wykwaterowanymi z wyburzanych w latach 60-tych
            kamienic na Szmulkach i Starej Pradze.

            Efekty - są jakie widać - mieszka tam już drugie pokolenie eks - szmulkowców i
            dla `normalnych` ludzi rzeczywiscie niewesolo jest w tych blokach.
            • Gość: K. Re: Slumsy w rejonie Kinowa - Rozłucka IP: 217.8.176.* 22.07.02, 15:01
              Witam,
              dopiero dzisiaj znalazlam ten watek na forum. Mieszkam na Rozluckiej od 24 lat.
              Pierwsze 13 lat bylo cudowne, bo mieszkalam w tej ladniejszej i porzadniejszej
              czesci (bloki 3 pietrowe, zakladowe). Potem jako nastolatka trafilam z
              rodzicami do mieszkania kilka blokow dalej i przezylam szok (10 pietrowe
              bloki). Menelstwo, brud, smrod, awantury, nastolatki z duzymi brzuchami i ten
              koszmarny dresiarsko-zlodziejski sposob zycia.
              Codziennie obserwuje ulice i zauwazylam juz dawno ten sam schemat. Wychodze
              wczesnym rankiem i widze: stadko meneli pijanych od rana (od 6:00 juz stoja pod
              blokiem). Wracam poznym wieczorem do domu: ci sami menele dalej pijani stoja
              pod blokiem. Swaja droga skad u nich tyle energii:-). Normalka sa zaszczane i
              oplute windy, masa smieci na schodach. Narkomani i panowie robiacy sobie
              nawzajem dobrze tez sie raz na jakis czas zdarzaja. Raz w miesiacu musowo
              imprezka stawiajaca na nogi wszystkich spiacych mieszkancow bloku i okolicznych
              blokow. Raz w tygodniu nocna pobudka, bo znowu jakis menel nie moze trafic do
              swojego mieszkania. Telefon na komisariat juz znam na pamiec. Wspomne jeszcze
              tylko, ze kilka lat temu zostalam napadnieta w windzie oraz w tym roku zginal
              mi pod blokiem moj samochod.
              A najsmieszniejsze jest to, ze na klatce ciagle pojawiaja sie nowe ogloszenia,
              ze ktos szuka w tej okolicy mieszkania do wynajecia lub kupienia.

              Ja mam nadzieje, ze jeszcze w tym roku odbiore swoje nowe mieszkanie, a z
              Rozlucka bede miala doczynienia tylko podczas wizyt rodzinnych.

              Pozdrawiam
              • Gość: kalafior Re: Slumsy w rejonie Kinowa - Rozłucka IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 08.08.02, 09:20
                W ktorym bloku mieszkasz? Ja Rozlucka 2 - Twoja opowiesc wyglada na opowiesc
                Sąsiadki :-( Dokladnie TO SAMO obserwuje na klatce schodowej i w okolicach
                bloku :-(
                • Gość: K. Re: Slumsy w rejonie Kinowa - Rozłucka IP: 217.8.176.* 08.08.02, 17:32
                  mieszkam na przeciwko - 4. mam nadzieje, ze juz wkrotce przestane byc Twoja
                  sasiadka :-)
                  pozdrawiam
                  • Gość: kalafior Re: Slumsy w rejonie Kinowa - Rozłucka IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 09.08.02, 07:47
                    I kolejna normalna osoba się stamtąd wyniesie i wzrośnie średnia zalumpienia :-(

                    Jak myslisz, za ile sprzeda sie mieszkanie do remontu 33 metry na Rozłuckiej 2,
                    okna na Ostrobramską?
                    • Gość: K. Re: Slumsy w rejonie Kinowa - Rozłucka IP: 217.8.176.* 09.08.02, 08:27
                      Czesc,

                      zauwazylam, ze w okolicy pojawia sie coraz wiecej nowych mieszkancow. kupuja tu
                      mieszkania bo sa tanie. pytasz ile twoje mogloby byc warte? mieszkanie jest
                      ladne jak na to budownictwo. masz 1 czy 2 pokoje? wiem jak wyglada
                      jednopokojowe i przy dobrej wyobrazni moznaby je super urzadzic. jednak nie
                      pociesze cie bo sasiedzi ok. 2 lat temu sprzedali 3 pokojowe (42m2) za niewiele
                      ponad 100 tys i na dodatek bylo ono po gruntownym remoncie i z meblami. ja bym
                      nie dala za twoje mieszkanie wiecej niz 75-85 tys, ale moze dlatego, ze zbyt
                      dobrze znam okolice i uciazliwosc mieszkania w tych blokach. wyobraz sobie, ze
                      w ostatnich kilku tygodniach i to w dni kiedy bylo bardzo goraco, 2 razy
                      wylaczyli na caly dzien lub dwa zimna wode. z kranu lecial sam wrzatek -
                      paranoja!!! i nikt z administracji sie nie spieszyl z naprawa, tylko sobie
                      wylaczyli zimna i po problemie.

                      nie martw sie. ja powtarzam, ze menelki nie maja z czego placic czynszu, po
                      drugie (powiem brzydko) niedlugo pociagna, a mlodsze pokolenie pojdzie
                      siedziec. niestety ci ktorzy zostana beda nadal czuli sie panami okolicy.
                      jedyne co mozemy zrobic to chociaz troche walczyc. wzywac policje, straz
                      miejska, dzwonic do administracji. niech widza, ze komus to przeszkadza.
                      najardziej wlasnie dobija mnie ta znieczulica. nikt nic nie widzi, boi sie
                      zwrocic uwage, itd. jako anegdote powiem, ze gdy zostalam napadnieta na klatce
                      i udalo mi sie wyswobodzic, oczywiscie zaczelam krzyczec o pomoc. pierwsze co
                      uslyszalam w bloku, to ktoras z sasiadek wrzeszczaca "zamknac morde, spac nie
                      daja" :-)))

                      jak dlugo mieszkasz na Rozluckiej?
                      pozdrawiam
                      • wandaj Re: Kto mieszka na Pradze...? 14.08.02, 18:00
                        Na Pradze kiedyś mieszkali Warszawiacy. Ze względu na niskie ceny mieszkań jest
                        tu dużo ludności napływowej.
                        Moi dziadkowie, przed wojną, mieszkali na Nowym Świecie. Babcia miała pracownię
                        kapeluszy, zatrudniała panny. Jedna z tych panien pochodziła ze wsi, tam
                        właśnie moi dziadkowie wyjechali po Powstaniu Warszawskim, jak otrzymali
                        wiadomość, że jeden z babci braci zginął w kanałach na Starówce a drugi został
                        straszliwie okaleczony.
                        Rodzice wrócili do Warszawy zaraz po zakończeniu wojny. Tu się pobrali i za
                        duże pieniądze kupili pokoik w zgliszczach - właśnie na Pradze. Bo tylko tam
                        jeszcze były, w zgliszczach, jakieś piwnice do zagospodarowania. Minęło trochę
                        czasu, Warszawiacy i cała Polska, połączonymi siłami odgruzowali nasze miasto i
                        wybudowali nowe domy. Między innymi tacy biedni ludzie, jak moi rodzice -
                        rodowici Warszawiacy, dostali mieszkania na Pradze.
                        Ja urodziłam się na Jagiellońskiej, wychowałam na Turbinowej (pomiędzy Kinową a
                        Międzyborska). Wyszłam zamąż i przeniosłam się na Ochotę, dalej były Jelonki,
                        powrót na Ochotę i za chwilę przeprowadzamy się na Białołękę. Tu budujemy swój
                        mały azyl, w którym spędzimy stare lata.
                        To tacy - zwyczajni - ludzie pochodzą z tych slumsów.
                      • Gość: kalafior Re: Slumsy w rejonie Kinowa - Rozłucka IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 20.08.02, 07:27
                        Na Rozluckiej mieszkam juz jakies 7 lat.

                        Mieszkanie ma, jak pisalem, 33 metry, `półtora pokoju` ;-) tzn. jest pokój,
                        jakieś 16 metrów, z niego wchodzi sie do sporej, slepej niestety kuchni oraz do
                        `półpokoju` - wręcz wnęki 2x3 metry z osobnym oknem - w mieszkaniach wyżej i
                        niżej w pionie niektórzy ludzie albo połączyli oba pokoje i mają w `półpokoju`
                        wygodny kącik wypoczynkowy albo zostawili jak jest.

                        Naprawde chcialbym sie wyniesc z Rozluckiej - nie dalej jak dwa dni temu COŚ,
                        co kiedyś było człowiekiem postawiło pięknie śmierdzącego balaska w windzie.
                        Efekt - musiałem zasuwać na wysokie piętro po schodach.

                        Normą też są walające się puszki po piwie, butelki po winie marki wino, nie
                        wspominając o petach i zużytych prezerwatywach... czasami naprawdę aż strach
                        wyjść wieczorem z mieszkania :-(

                        Jezeli za to mieszkanie mialbym dostac ok. 80 tysiecy, jak piszesz, to chyba
                        bede mogl sie wyniesc jedynie na Starą Pragę, co chyba na jedno wychodzi :-(

                        ech... getto :-(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka