feelblue
03.11.08, 03:14
Od wczoraj (2.11.2008) siedział u nas na środku naszej ulicy, płakał, szczekał, wył. Został przez Eko Patrol Straży Miejskiej odwieziony do schroniska na Paluchu. Nie miał chipa. Mam zdjęcie, jeśli komuś zginął czarny jamnik proszę o kontakt.