d.z 18.01.02, 09:10 Czy możecie polecić jakiś sklep z naszej dzielnicy (spożywczy). Sklep, w którym zawsze jest świeży towar, miła obsługa, a i ceny nie rzucające na kolana... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
d.z Re: Najlepszy sklep...chyba nie ma 19.01.02, 22:17 Patrząc na zero reakcji na wątek dochodzę do wniosku, iż nie ma... Ja też nie mam (i dlatego pytałem..). Odpowiedz Link Zgłoś
d.z Re: Najlepszy sklep...chyba nie ma 19.01.02, 23:40 atob napisał(a): > Nie jest tak zle !!! To podaj choć jeden kolego!! Ale dobry !!! Sam bym do niego chętnie poszedł, bo w Kacprze dziś pani za dwie kole i faworki mi chciała 32,50 zł policzyć, gdy zaprotestowałem to się zdziwiła, gdy policzyła raz jeszcze - też się zdziwiła i za każdym razem jej wychodziło inaczej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzechu Re: Najlepszy sklep...chyba nie ma IP: 193.178.143.* 19.01.02, 23:43 no dobra, to jeden polece, taki co to kiedys byl buda wazywna na Lukowskiej, za skrzyzowaniem z Zamieniecka, taki zielony barak, widac z daleka, a na co dzien bazar szembeka, bo mam do niego z 50 metrow Odpowiedz Link Zgłoś
atob Re: Najlepszy sklep...chyba nie ma 19.01.02, 23:44 Ze sklepami jest tak : bywasz czesto masz "chody" a jak rzadziej to nie masz Tu nie chodzi o adres ale o czestotliwosc bywania Odpowiedz Link Zgłoś
d.z Re: Najlepszy sklep...chyba nie ma 19.01.02, 23:50 atob napisał(a): > Ze sklepami jest tak : > bywasz czesto masz "chody" a jak rzadziej to nie masz > Tu nie chodzi o adres ale o czestotliwosc bywania Mojej mamie często bywającej w jednym ze sklepów wspaniały ser sprzedali. Tak wspaniały, iż o mało nocą nie "świecił". Mieli pecha, trafili na osobę o innym poczuciu humoru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzechu Re: Najlepszy sklep...chyba nie ma IP: 193.178.143.* 19.01.02, 23:53 ale jest taki sklep przy Ministerstwie Pracy, rogu spozywczak i w poniedzialek szedlem na zajecia na Zurawia i glodny bylem, bo caly dzien na zajeciach i wszedlem z 60 groszami w kieszeni, zeby sobie kajzerke kupic. Pytam sie pani ile kosztuje (pewny bylem, ze gora 30 gr i sobie dwie kupie) a ona mi na to, ze 70 gr, to ja reke do kieszonki i tak w zasadzie sam do siebie, cholera, a ja mam 60, to pani do mnie, to niech pan wezmie sobie buleczke, glodnego nakarmimy, a ja jak dziad, dzieki wielkie, bule w lape i chodu. I dodam, ze w sklepie rzadko bywam, nie znaja mnie i ladnie potraktowali (ale co obciach to obciach) Odpowiedz Link Zgłoś
atob Re: Najlepszy sklep...chyba nie ma 19.01.02, 23:55 Gość portalu: Grzechu napisał(a): > ale jest taki sklep przy Ministerstwie Pracy, rogu spozywczak i w poniedzialek > szedlem na zajecia na Zurawia i glodny bylem, bo caly dzien na zajeciach i > wszedlem z 60 groszami w kieszeni, zeby sobie kajzerke kupic. Pytam sie pani > ile kosztuje (pewny bylem, ze gora 30 gr i sobie dwie kupie) a ona mi na to, ze > > 70 gr, to ja reke do kieszonki i tak w zasadzie sam do siebie, cholera, a ja > mam 60, to pani do mnie, to niech pan wezmie sobie buleczke, glodnego > nakarmimy, a ja jak dziad, dzieki wielkie, bule w lape i chodu. I dodam, ze w > sklepie rzadko bywam, nie znaja mnie i ladnie potraktowali (ale co obciach to > obciach) Glodnego nakarmili Moze katolicy?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzechu Re: Najlepszy sklep...chyba nie ma IP: 193.178.143.* 19.01.02, 23:56 moze byl wieczor i wiedzieli, ze i tak te buly wypieprza Odpowiedz Link Zgłoś
atob Re: Najlepszy sklep...chyba nie ma 20.01.02, 00:04 Gość portalu: Grzechu napisał(a): > moze byl wieczor i wiedzieli, ze i tak te buly wypieprza Moze tak a moze nie Odpowiedz Link Zgłoś