Dodaj do ulubionych

Warszawa - Ksamil, 4-18 WRZEŚNIA 2015

14.07.15, 12:09
Witam,
Wybieramy się we dwoje samochodem do Ksamil, planujemy wyjazd z Warszawy 4.09 w nocy przejazd przez Chorwację (tu nocleg 1-2 dni) i dotarcie do Ksamil 7.09. Podróż jest jeszcze w fazie projektowania, znamy tylko datę, cel i miejsce wyjazdu. wink

Czy może są chętni do podróży na więcej samochodów?

Po przejrzeniu wątków na forach wnioskuję, że przejazd przez Albanię w pojedynkę nie jest rozsądnym pomysłem, wpisy nie są pierwszej świeżości, czy moje obawy są słuszne?
Obserwuj wątek
    • ma.ci.ej Re: Warszawa - Ksamil, 4-18 WRZEŚNIA 2015 14.07.15, 13:11
      > Po przejrzeniu wątków na forach wnioskuję, że przejazd przez Albanię w pojedynk
      > ę nie jest rozsądnym pomysłem, wpisy nie są pierwszej świeżości, czy moje obawy
      > są słuszne?

      O ile nie planujesz tras off-roadowych, po naprawdę dzikich terenach, to Twoje obawy są bezpodstawne. Kraj jak każdy inny na Bałkanach, wg mnie zdecydowanie bezpieczniejszy od krajów byłej Jugosławii.
      • mig25 Re: Warszawa - Ksamil, 4-18 WRZEŚNIA 2015 14.07.15, 13:40
        Off-roadów nie mamy w planach, ale przejażdżki po okolicy jak najbardziej. A orientujesz się może jak wyglądają kwestie zostawiania samochodu np. w mieście, przy plaży? Czy są wyznaczone parkingi? Czy zagraniczne tablice przykuwają uwagę "tambylców"?
        • ma.ci.ej Re: Warszawa - Ksamil, 4-18 WRZEŚNIA 2015 14.07.15, 14:49
          Przy plaży wciąż panuje (tzn. tak było w ubiegłych latach, ale Albania bardzo szybko się zmienia) wolna amerykanka. Wjeżdżasz gdzie chcesz, parkujesz gdzie chcesz o ile tylko znajdziesz miejsce. Również w miastach (nawet w Tiranie) nie ma wielkich kłopotów z parkowaniem.
          Nie patrz na Albanię jak na kraj, w którym auto z zagranicy jest jakąś sensacją. Turystów jest już tam bardzo dużo, wielu Albańczyków przyjeżdża na wakacje autami na włoskich, szwajcarskich numerach, sporo Kosowian przyjeżdża "wypasionymi furami", bo inaczej tego nie sposób nazwać. Oczywiście, że turysta jest zawsze łatwiejszym celem, ale ja tam czuję się bezpiecznie. Zdecydowanie bezpieczniej niż np. we Włoszech, nie mówiąc już np. o Serbii i Bułgarii.
          Radzę jedynie uważać o zmierzchu na bydło. Często SAMO wraca z pastwisk do domy i potrafi nagle wybiec na drogę. Też nie lubię tam jeździć nocą, bo choć jakość dróg poprawia się z roku na rok, często można spotkać (zwłaszcze w miejscowościach) koszmarne dziury, których w nocy można po prostu nie zauważyć.
          Co więcej, porównując do innych nacji Bałkańskich Albańczycy są w miarę spokojnymi kierowcami. Trudno się jeździ w większych miastach (zwłaszcza przejazd przez rondo to nielada wyzwanie), ale na trasie raczej nie ma chamstwa i jakiejś straszenie brawury.
          Jakbyś miał jeszcze jakieś pytania, to postaram się odpowiedzieć.

          • mig25 Re: Warszawa - Ksamil, 4-18 WRZEŚNIA 2015 14.07.15, 15:25
            Nie zrozum mnie źle, po prostu obawiam się nieznanego smile Myśląc o Albanii wyobrażam sobie lekko "zacofaną" Chorwację - rozwijającą się bazę turystyczną, ale nie wiem jak to się przekłada na rzeczywistość, przekonam się we wrześniu.
            Z tego co piszesz i z tego co można wyczytać na różnych forach jazdy nocą rzeczywiście lepiej jest unikać.

            A jak wygląda życie nocne w takich miejscowościach jak Ksamil? Głównie mi chodzi o względy bezpieczeństwa, nie żebym była strachliwa, ale lepiej wiedzieć na co zwracać szczególną uwagę. smile
            • ma.ci.ej Re: Warszawa - Ksamil, 4-18 WRZEŚNIA 2015 14.07.15, 15:38
              Nie wiem jak jest w takich kurortach jak Ksamil. Trochę "życia nocnego" (no może trochę za dużo powiedziane - raczej wieczornego) miałem okazję zakosztować np. w Gijokastrze czy Beracie. Tam było spokojnie - dużo ludzi na ulicach, zarówno turystów jak i miejscowych. W Beracie trochę przeszkadzali jacyś żebracy, ale byli zdecydowanie mniej natrętni niż na rynku w Krakowie. W Gijokastrze - mieszanina turystów, miejscowych, ogólnie duży ruch. Nad morzem mieszkałem raczej w mniejszych miejscowościach (Borsh, Hammalaj).
              Nie byłem też nigdy we wrześniu - może być wręcz pusto.
              • mig25 Re: Warszawa - Ksamil, 4-18 WRZEŚNIA 2015 14.07.15, 15:48
                To też mnie zastanawia CO TAM SIĘ BĘDZIE DZIAŁO WE WRZEŚNIU. Czy jest to jeszcze okres popularny dla turystów czy już raczej pustki... wink

                Dziękuję za Twoje odpowiedzi, na pewno rozwiały moje podstawowe wątpliwości smile

    • nariolla Re: Warszawa - Ksamil, 4-18 WRZEŚNIA 2015 15.07.15, 00:31
      Byłam w 2014 we wrześniu m.in. w Ksamil. Zarówno na plazy, jak w miasteczku były jeszcze tłumy. Na plaży leżak przy leżaku, ludzie upchani jak sardynki, więc nie ma obaw o pustki. Wieczory b. ciepłe, więc do późna spacerują z dziećmi, z rodzinami. Jest po prostu normalnie i ani przez moment nie czułam jakichkolwiek obaw o bezpieczeństwo. Samochód parkowaliśmy w wyznaczonych miejscach i także nigdy nie było żadnych problemów. W jednym z miasteczek zostawiłam w sklepie na ladzie portfel z kartami bankowymi i całkiem sporą kwotą pieniędzy. Gdy zorientowałam się o tym, po dosyć długim czasie, miałam nadzieję chociaż na odzyskanie dokumentów. Sklep był już zamknięty, ale sprzedawczyni czekała na schodkach...właśnie na mnie. Odzyskałam portfel i wszystko co w nim było, a dziewczyna nawet nie chciała słyszeć o jakimkolwiek wynagrodzeniu. Albańczycy są dumnymi, ale bardzo życzliwymi ludźmi, a ich gościnność jest niesamowita. Gdy nauczyłam się kilku podstawowych albańskich, grzecznościowych słów, które na pewno wypowiadałam w śmieszny sposób, wywoływało to wręcz entuzjazm. Zwiedzając różne zakamarki napotykaliśmy mieszkańców i gdy usłyszeli pozdrowienie w swoim języku , zapraszano nas na kawę, do ogrodów , częstowano owocami i domowym winem. W tym roku także byłam w Albanii, wróciłam kilka dni temu i jeszcze mam w głowie te widoki, zapach roślinności, szum morza. I na pewno tam jeszcze wrócę. Dodam, że zarówno w 2014 jak 2015 wyjazd organizowaliśmy sobie na własną rękę, jechaliśmy najzwyklejszą osobówką, tylko we dwoje. Drogi w Albanii są dobre, chociaż nie ma ich wiele, co trochę utrudnia zwiedzanie tego cudnego zakatka Europy. Przy tych głównych są hotele i restauracje, na poziomie nie odbiegającym od zachodniej europy, ale ceny są duuużo niższe. Jedynym kłopotem są płatności kartą, mają mało terminali, lepiej posługiwać się gotówką.
      • mig25 Re: Warszawa - Ksamil, 4-18 WRZEŚNIA 2015 15.07.15, 23:41
        Dziękuję Ci serdecznie za odpowiedź, jest niezwykle dla mnie cenna.

        A czy w jakiś szczególny sposób kobieta powinna zwracać uwagę na swój ubiór? Czy ktokolwiek zwraca na to uwagę? Sugeruje sie tym, ze wg. "Internetowych statystyk" (podobno) jest to kraj muzumański.

        Jeśli chodzi o sam Ksamil czy polecasz miejsca również w okolicy, które są obowiązkowym punktem programu?

        W jednej ze "świetnych" opowiastek jakie można wyczytać w internecie Albańczycy są przedstawiani jako mafia, właściciele broni dla których kradzieże to codzienność, sam kraj to brud i dziurawe drogi, dzikie wysypiska śmieci i bunkry zagospodarowane na restauracje.

        Jeśli chodzi o Albańczyków, czy możesz napisać jeszcze coś więcej?
        Czy zaobserwowałaś jakieś złe tendencje, które mogą dotknąć turystę?
        • nariolla Re: Warszawa - Ksamil, 4-18 WRZEŚNIA 2015 16.07.15, 00:26
          Hej! Owszem, muzułmański, ale nie tylko. Oprócz meczetów, jednak znajdziesz tam kościoły greko-katolickie i cerkwie prawosławne. Na ulicy napotkasz kobiety w chustach, ale ich jest zdecydowanie mniej, niż normalnie ubranych dziewczyn. Nie musisz przejmować się ubiorem, oczywiście, wiadomo, że przy zwiedzaniu obiektów sakralnych obowiązują podobne zasady jak u nas, a do meczetu raczej trudno wejść-napotykaliśmy je po prostu zamknięte. Na plaży paradowałam w normalnym bikini, a poza w szortach i bokserce, nie wzbudzając jakiegokolwiek zgorszenia.
          Nie wierz opowiastkom o Albańczykach z sieci. Przekonasz się sama, że to tacy sami ludzie jak my, jedno gorsi, jedni lepsi. Na pewno jest tam przestępczość-jak u nas przecież, ale odnoszę wrażenie, że oni sa jacyś tacy bardziej pogodni, na pewno bardziej gościnni. Mężczyźni przesiadują od poranka na ławeczkach, popijają kawkę i po prostu....się gapią smile Kobitki wychodzą wieczorami i też zasiadają i gadają do upadłego. Starsze panie ubierają się na czarno, w długie kiece. Jak powiesz im Dobry wieczór po albansku, od razu zobaczysz szerokaśny uśmiech. Na parkingach stoją wypasione samochody i często wcale nie są pozamykane, okna uchylone, wewnątrz leża jakieś przedmioty. czy u nas długo po poleżaly? Wątpię. Dlatego sądzę, że jest to normalny i bezpieczny kraj. Drogi owszem, są też kiepskie, ale są i całkiem nowiutkie. W tym roku przejechaliśmy trasą od Ohryd do Korczy i przez Permet i Gijokaster na Wybrzeże. I to jest dopiero droga! Lepiej się nie wybierać zwykłym samochodem, bo się rozsypie, ale za te widoki można duszę oddać. Podobnie jak widoki z Przełęczy Llogara, na którą z pewnością się będziecie wspinać, chcąc dojechać do Ksamil.
          Bunkry ...hehe, sa i bunkry i namiętnie je fotografowalismy, bo fajnie "czają" się w zaroślach smile Owszem, zauważyłam, że zalbańczycy zaczęli je wykorzystywać np do zbudowania fantastycznych piecy w restauracjach. I tam, gdzie w takich piecach wypiekali mięsa, albo pizze, naprawdę warto było wejść.
          Obowiązkowy punkty programu?Hm , zależy co kto lubi. Na pewno cudnym miejscem jest Syrii Kalter tzn Niebieskie Oko. Zródło rzeki Bistricy wypływające z głębin ziemi, coś wspaniałego.Magiczne wręcz miejsce, a woda jak kryształ. Także Butrint -starożytne ruiny miejsce, gdzie osiedlili się uchodźcy z Troi-robi wrażenie. Miasteczka -Gijokaster, Berat, mnie osobiście nie podobała się opiewana w przewodniku Kruja. Za to magicznym miejsce jest stare Queparo, znajdujące się na górze, nie chodzi o tą część nad brzegiem morza.
          Odkryłam, że w Albanii najlepszym jest po prostu wejście w boczne uliczki i ścieżki, nigdzie nie opisane, na każdym kroku znajdujesz tam cudne widoki. W taki sposób nieraz weszliśmy prosto na czyjeś podwórze i...wystarczy się uśmiechnąć i pozdrowić o ich języku, a już jesteś zapraszana na kawę, owoce, wino.
          Jeśli chodzi o "złe tendencje" to powiem jedno, jeśli turysta jest życzliwy, uśmiechnięty to spotka się z podobym zachowaniem tubylców. Oczywiście, zdrowy rozsądek też powinien być w plecaku.
          Smutnym widokiem w Albanii były dla mnie psy. Jest dużo bezdomnych psów, które np w górach, w tej dziczy zachowywały się b. agresywnie i te lepiej omijać z daleka tzn na ich widok po prostu nie wysiadaliśmy z auta. natomiast w miastach zachowywały się łagodnie i żebrały o jedzenie patrząc tymi smutnymi oczyskami. Bardzo dużo psich zwłok leży na drogach sad
          Śmieci też są, owszem, ale są zbierane. Porównując np do Niemiec czy Szwajcarii, to na pewno jest brudno, ale już na francuskich, czy włoskich ulicach widywałam podobne ilości śmieci, więc nie jest to jakiś wyjątek.
          Jeśli chodzi o Ksamil, to pojechaliśmy tam w 2014, we wrześniu, jadąc do Butrintu. Jeden nocleg mi wystarczył, bo jak dla mnie to zbyt tam było tłoczno, chociaż cudnie jest tam na plaży i te wysepki!
          Sarandę możesz z czystym sumieniem odpuścić, to taki betonowy moloch zabudowany pod turystów,. klimat Albanii stamtąd zniknał chyba już dawno.
    • nessieg13 Re: Warszawa - Ksamil, 4-18 WRZEŚNIA 2015 21.08.15, 11:23
      Witam! Piszę, bo też wybieramy się do Ksamil w podobnym terminie, chociaż trochę inną trasą. Wyruszamy z Łodzi przez Słowację, Węgry, Rumunię, Bułgarię, Macedonię, aż do Albanii, a następnie wracamy przez Chorwację. Borykamy się z podobnymi obwawmi, szczególnie w okolicy Bułgarii i Macedonii, więc dziękuję za rozpoczęcie tematu i rozwianie chociaż części z nich smile
      • ma.ci.ej Re: Warszawa - Ksamil, 4-18 WRZEŚNIA 2015 21.08.15, 14:32
        Wróciłem tydzień temu, a z Macedonii i Albanii wracałem przez Grecję, Bułgarię, Rumunię, Węgry i Słowację, więc postaram się coś Ci bliżej na ten temat napisać.
        Macedonia jest generalnie spokojnym krajem i nie musisz się tam niczego obawiać bardziej, niż w każdym innym kraju. A co do Bułgarii, to ja zawsze się tam czuję źlę i mam podobne obawy jak Ty. Kierowcy bułgarscy - masakra ! Wyprzedzanie na ciągłej, na zakazie, na trzeciego - nie tak jak w Polsce, tylko 10 razy gorzej. W dodatku (może niesłusznie, ale jednak) nigdy nie czuję się tam bezpiecznie.
        Jeśli z Bułgarii jedziesz do Macedonii to pewnie masz w planie Melnik oraz Monastyr Rylski i Rozenski ? Jeśli nie, to koniecznie popraw swoje plany.
    • piotraso1 Re: Warszawa - Ksamil, 4-18 WRZEŚNIA 2015 22.08.15, 17:42
      W Albanii byłem w zeszłym roku samochodem. Tu masz mniej więcej trasę dojazdową urlopek.info/abania.html. Wyjechaliśmy na noc (3ch kierowców). Przerwę na nocleg mieliśmy w Serbii w mieście Nisz. Cała trasa pod względem bezpieczeństwa była bez zarzutu. Najdłużej się jedzie przez góry od Vlore do Himare. Poza tym drogi nie są tak złe jak piszą. Albańczycy są przyjaźni a pozostawienie samochodu gdziekolwiek nie naraziło nas na żadne ryzyko. Widoki po drodze będą super. Plaże bardzo ładne a morze kryształowe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka