Dodaj do ulubionych

NASZE DZIECIACZKI :)

06.07.07, 08:47
wiem że jest wiele par polsko-albańskich, najczęściej są to Polki związane z
Albańczykami poznanymi we Włoszech czy w Anglii, ale jest też para Albanka-
Polak. a ile jest już dzieci z takich par?w jakim są wieku i jak radzą sobie
z nauką obu tak trudnych i zupełnie różnych języków mamusi i tatusia? ja
jestem od 10mc mamusią i zastanawiam się jak to będzie wyglądało?
Obserwuj wątek
    • celina.i Re: NASZE DZIECIACZKI :) 06.07.07, 12:44
      hej! moja kolezanka polka jest z albanczykiem i sa juz malzenstwem 3 lata. ich
      coreczka ma obecnie 2,5 roku i rozumie wszystko co sie do niej mowi zarowno po
      polsku jak i po albansku, a zapomnialam dodac ze mieszkaja razem w angli wiec
      dochodzi jeszcze angielski. male dzieci sa genialne wchlaniaja bardzo szybko
      kazdy jezyk tak jak "gabka"tongue_out problem jest tylko w tym ze jeszcze nic nie mowi
      tylko takie podstwowe slowka w jezyku angielskim bo przewaznie nim sie
      posloguja w domu. wydaje mi sie ze dlatego jeszcze nie mowi bo nie wie w ktorym
      jezyku jest poprawnie, ale jak zacznie mowic to nie beda mogli jej uciszyc
      takie jest moje zdanietongue_outP
      ja tez wiaze swoja przyszlosc z albanczykiem i jestem pewna ze nasze dzieci tez
      beda wladac 3 jezykami. dla chcacego nic trudnegotongue_outPP
      pozdrawiam i powodzenia w wychowywaniu dzidzitongue_out
      • agata1610 Re: NASZE DZIECIACZKI :) 06.07.07, 22:10
        Witam! Nie masz sie czym martwic.Mam 7 letnia corke, ktora mowi po polsku i
        francusku a teraz jeszcze zaczyna troszke po albansku.Kiedy miala 3 latka poszla
        do przedszkola we Francji,wiedziala jak powiedziec dzien dobry i dowidzenia,po 3
        miesiacach mowila juz wszystko.
        Mam do Ciebie pytanie- pochodzisz z Albanii czy moze z Kosowa?
        Pozdrawiam.
        • nertila Re: NASZE DZIECIACZKI :) 07.07.07, 10:38
          Ja jestem Polką a mąż Albańczykiem z południa. Z miasta Berat.Mój nik to po
          prostu imię jego młodszej siostrywinkMamy synka i pół biedy gdyby chodziło tylko
          o 2 języki... tu nawet nie chodzi o 3,... tylko o aż cztery, bo mąż mieszka we
          Włoszech gdzie dziecko pójdzie do przedszkola, a do siebie mówimy po angielsko-
          włosko-albańsko-polskuuncertain mamy własne esperanto i trochę w nim zamieszania.
          używamy wielu języków w jednym zdaniu np. cyt" amore dove eshte butelka na milk
          grzesia?" więc jak sama widzisz obawiam się że przy takich rodzicach dziecko
          bedzie znać 4 języki po łebkach a ani jednego porządnie..
    • a.hysa Re: NASZE DZIECIACZKI :) 08.04.08, 10:22
      Ja tez mama i u nas z jezykami, to roznie, ja chcialabym aby maly
      mowil biegle w 3 pol, alb, i ang, ale maz zlosci sie na mnie jak
      mowie do niego po polsku, z drugiej strony nie ma wyboru, bo ja caly
      dzien z malym a on w pracy, wiec tak czy siak bede mowila po polsku.
      Maz przewaznie po angielsku, i rzadne tylumaczenia do niego nie
      przemawiaja ze dzieci latwo lapia jezyki i same je rozrozniaja do
      kogo jakim jezykiem mowic, no coz ten typ tak masmile!
      • saranda Re: NASZE DZIECIACZKI :) 08.04.08, 13:11
        Przekonajcie mężów, aby mówili do dzieci po albańsku i to konsekwentnie! A wy
        mówcie po polsku. Dziecko bez większych problemów nauczy się dwóch języków, a w
        szkole czy przedszkolu - trzeciego! Najwyżej zacznie trochę później mówić.
        Albańczyk rozmawiający z dzieckiem po angielsku popełnia błąd. Po pierwsze
        dziecko uczy się języka angielskiego z obcym akcentem, czasem z błędami. Po
        drugie jeśli nie wykorzystamy wczesnego dzieciństwa, dziecku będzie trudno
        nauczyć się albańskiego. Przedszkolak nie ma dostatecznej motywacji, uczeń
        podstawówki nie będzie chciał wyróżniać się wśród kolegów (często dzieci
        dwujęzyczne w tym wieku buntują się i używają tylko języka kraju, którym
        mieszkają). A potem, gdy młody człowiek dojrzeje do nauki, będzie to już
        zwyczajna nauka kolejnego obcego języka. Nieznajomość albańskiego to brak
        kontaktu z dziadkami i albańską rodziną, utrudnione poznanie kultury ojczyzny
        ojca, a poza tym opanowany bezboleśnie rzadki język to zawsze jakiś kapitał na
        przyszłość!
        • a.hysa Re: NASZE DZIECIACZKI :) 08.04.08, 13:18
          he he ja to wiem i juz nie raz sie spieraismy, ale jemu nie
          przetlumaczysz, szkoda mi tylko bo maly moze na tym ucierpiec
          • llydiaa-82 Re: NASZE DZIECIACZKI :) 08.04.08, 21:58
            ale to on póżniej będzie się wstydził w albanii że jego dziecko nie rozumie
            jego rodziców wink
            zresztą zobaczymy jak mój mąż będzie robił bo ja zamierzam konsekwentnie mówić
            do dziecka po polsku czy będziemy je wychowywać tu czy gdziekolwiek indziej z
            greckim w którym się porozumiewamy nie wiem jak będzie ale widziałam już 4
            latki mówiące w trzech językach bez problemu chyba to kwestia konsekwencji i
            uporu rodziców więc zyczę sobie i wam powodzenia smile
            • kris.79 Re: NASZE DZIECIACZKI :) 09.04.08, 08:34
              a.hysa - polecam to forum:
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=37229
              sprobuj poczytac razem z mezem, wiele ludzi opowiada tam na
              przykladzie swoim lub swoich dzieci o dobrodziejswtie zwanym
              wielojezycznoscia - moze to przemowi do niego smile
              pozdrawiam i tez zycze wam powodzenia!
              • a.hysa Re: NASZE DZIECIACZKI :) 09.04.08, 08:43
                kris.79 dziekuje na namiary, na pewno poczytam,
                niestety moj maz pod tym wzgledem ma juz swoje zdanie i ciezko mi
                je zmienic, nawet wczoraj u znajomych byl ten temat poruszany, oni
                maja jedno dziecko w woeku 8 lat i drugie malutkie, i wiedza o czym
                mowic, moj maz upieral sie przy swoim, ze najpierw angielski, ja
                mysle ze on sie boi ze dziecko bedzie pozniej niz wszyscy mowilo i
                dlatego nie chce mieszac jezykow, a wiadomo dzieci z rodzin
                wielojezycznych zaczynaja mowic troszkie pozniej. z mojej strony moj
                maly dostaje polskiego tyle ile mogie tak aby jak spotka sie z moja
                rodzina rozmawial i rozumial co do niego mowia, niestety na albanski
                nie mam bardzo wplywu, bo sama nim nie wladam.

                pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka