Dodaj do ulubionych

Jaka powinna być idealna żona Albańczyka?

24.11.08, 19:16
Tak sobie zaczęłam rozmyślać o statusie żony Albańczyka...
Wiadomo, panuje wizerunek żony idealnej, która jest wspaniałą panią domu,
cudowną mamą, synową i kochanką w jednym!
A co jeśli żona Albańczyka chce postawić na karierę, dużo pracować i nie
będzie zajmować się domem codziennie? Tylko od święta?
Również posiadanie dzieci odwlecze o kilka lat?
Jak w takim razie reaguje ukochany mąż z Albanii?
Zajmie się domem? Ugotuje?
Obserwuj wątek
    • olaaa99 Re: Jaka powinna być idealna żona Albańczyka? 24.11.08, 23:52
      Też imienniczko jestem ciekawa jak to u nich wygląda????
      • zeg-ata Re: Jaka powinna być idealna żona Albańczyka? 25.11.08, 08:51
        Albanka i kariera??? czesto sa one bez wyksztalcenia,uzaleznione od
        rodziny. Co zauwazylam tutaj np. w Uk jesli juz chca cos robic to
        zazwyczaj maz nie pozwala. Znam przypadek,gdzie bardzo inteligentna
        i zdolna albanka chciala isc do szkoly ksztalcic sie itp niestety
        maz dal jej wybor -albo JA albo Praca ... niestety czesto maz
        ogranicza swoja albanke. Pewnie sa i wyjatki,ale chyba w wiekszej
        mierze one sa pogodzone z wlasnym losem kobiety zacofanej ... sad
        • acs-13 Re: nie zgodze sie z ze-gta 25.11.08, 13:14
          nie tylko albanczyk niechce nadzbyt madrej zony.

          Takie kompleksy maja i polscy mezowie pomimo ze lepiej stoja z
          wyksztalceniem jak ogolnopodstawowym ((i to nie zawsze ))albanczycy.

          Nikt niechce rozbudzonej zony , gdyz zona madra nie da se w kasze
          napluc i przewaznie jest w stanie stac sie samodzielna a nie kura
          domowa i liczaca tylko na jego jamluzne.

          Chlop chce dominowac czy to sila cz wyksztalceniem aby miec jej
          kontrole..

          Ja niemam z tym problemu :
          -ja mam tylko srednie natomiast zona wyzsze , zarabia dwa razy
          wiecej odemnie i ciesze sie ze tak jest dlatego i jest nam lepiej
          ekonomicznie.

          I musze wam powiedziec ze problem z tym maja wlsnie nasi przyjaciele
          i przyjaciolki a nie my osobiscie zainteresowani ta sytuacja
          hahahahahah
          • ola195 ciekawy podział... 25.11.08, 15:13
            Ciekawy podział tu zrobiłeś... Mądre żony pracują, a głupie są kurami domowymi?
            A odwrotnie to już nie jest?

            A ja pytałam o to, czy mąż z Albanii poradzi sobie z domowymi obowiązkami! Tak
            czy nie?

            • lesolei Re: ciekawy podział... 25.11.08, 16:55
              ola195smile Pewnie, ze maz z Albanii poradzi sobie z domowymi
              obowiazkami, problem tylko w tym, ze oni niechetnie sie do nich
              garnasmile
              Ale to samo dotyczy 90 procent wszystkich mezczyzn.
              Te " leniuszki" uwazaja, ze domena kobiety jest gotowanie obiadkow,
              pieczenie ciasteczek, prasowanie koszul,sprzatanie i cala reszta
              domowych obowiakow.
              Niestety juz nasza w tym glowa, aby przekonac Panow, ze odkurzacz
              nie gryziesmile

              Wiecie co dziewczyny, nie wiem czy sie ze zmna zgodzicie, ale
              uwazam, iz "leworecznosc i niechec" facetow do wszystkich domowych
              zajec jest po czesci nasza wina.
              Najpierw im matkujemy i podstawiamy wszystko pod nosek, a potem
              dziwimy sie, ze nic nie umieja robic. Umieja, umieja tylko im sie
              nie chce.
              Dlatego ja wychodze z zalozenia, ze warto na poczatku ustalic rejony
              dzialania np ja gotuje, Ty zmywasz..........i trzeba sie tego
              konsekwentnie trzymac, bo potem powchodza nam na glowesmile

              Pozdrawiam serdeczniesmile

              • a.hysa brrrrrrrrrrrrr 25.11.08, 23:18

                a jak weszli to jak tego oduczamysad
                • ola195 Re: brrrrrrrrrrrrr 26.11.08, 16:03
                  Porozmawiać z nim poważnie o nowym podziale obowiązków!

                  Przecież Ty też masz prawo odpocząć! Może wytłumacz mu, że jak podzielicie
                  obowiązki to będziecie mieć więcej czasu dla siebiesmile
                  Myślę,że trzeba mu trochę na ambicje wjechać - powiedz mu, że jak się weżmie za
                  odkurzacz to będzie taki nowoczesny mąż z niego...

                  Nie ma! 'Zachciało się Kalwarii to śpiewać!' wink
              • ola195 Re: ciekawy podział... 26.11.08, 15:40
                Też tak myślę, że zanim zamieszkam z nim pod jednym dachem będę musiała, dla
                własnego dobra, najpierw ustalić te 'rejony działania'.
                I w ogóle zapytać go jak on się widzi w roli męża i jak widzi mnie w roli
                żony...I odwrotnie.
                Mam nadzieję, że nasze 'wizje' nie będą od siebie znacznie odbiegać i postawimy
                na partnerstwosmile

                Tylko, że ja się w ogóle zastanawiam czy ja nadaję się na bycie żoną!
                Bo to chyba trudne...i zobowiązujące! Hmm...

          • zeg-ata acs-13 25.11.08, 23:16
            Pytanie dotyczylo jak mi sie wydaje albanczykow,wiec wypowiadam sie
            na tegoz rodzaju temat,wiec nie wiem czemu ty zawsze musisz swoje 3
            grosze wtracic kazdy w inna strone. Zreszta to juz norma,ze sie ze
            mna tylko "sprzeczasz" smilesmile
            Twierdzisz,ze wiekszosc mezczyzn woli glupsze od siebie zony,no to
            chyba zalezy w jakim towarzystwie sie obracaszsad bo z reguly
            wyksztalceni faceci wola wyksztalcone koboty a nie te po
            podstawowce,ale nie wiem moze w twoim otoczeniu tak jest.
            Kazdy facet jest wygodny, szuka poslusznej zony,ktora wszystko dla
            niego zrobi, co nie jest jednoznaczne z tak jak to
            okresliles "nazbyt madrej zony".
            Jednak uwazam,ze u nas w Polsce kobiety klada nacisk na
            wyksztalcenie i to nie przeszkadza im byc wspanialymi zonami,ktore
            poswieca sie rodzinie. A w mentalnosci albanskiej jest to jednak
            calkiem inaczej - im sie czesto nie pozwala/nie pozwalano
            ksztalcic,pracowac przez co musza byc zalezne
            (finansowo,emocjonalnie) od meza mimo,ze maz pije,bije,nie
            szanuje....ale z biegiem czasu i one beda umialy sie postawic ...
            Tam maz jest krolem, a u nas partnerem, choc jak wiadomo zawsze sa
            wyjatki,wiec nie generalizuje.
        • rynta25 Re: Jaka powinna być idealna żona Albańczyka? 15.02.09, 18:13
          nie do końca zgadzam się z tym co napisałaś,bo znam wiele rodzin albańskich i
          muszę powiedzieć,że prawie wszystkie kobiety pracują ,albo jeszcze studiują .tak
          są oczywiście wyjątki,ale gdzie ich nie ma?byłam w Albanii kilka razy i kocham
          ten kraj i ludzi ,których poznałam ,a zwłaszcza Vlore !!!!Mogę się zgodzić,że są
          jeszcze miasta w Albanii zwłaszcza te na północy ,w których rzeczywiście kobiety
          są tak traktowane przez mężów jak napisałaś,przyznaje się do tego mój chłopak,on
          sam opowiada o tym jak traktowane są tam kobiety.
          • hania.edhe.andi normalne małżeństwo 16.02.09, 08:18
            Małżeństwo to mąż i żona, jest przyjęte za powszechny pogląd, że mąż
            jest ten silniejszy i on daje bezpieczeństwo itd. zatem mąż zarabia
            na rodzinę (kwestia tego czy skonczył studia nie jest
            najistotniejsza, bowiem gdy ma trochę oleju w głowie potrafi zarobić
            krocie) i oczywiście nie jest najistotniejsze czy żona ma studia czy
            też ich nie ma (można spotkać osoby bardziej durne po studiach niż
            te, które tych studiów nie skończyły) Żona- płeć wrażliwa i
            delikatna- oczywiście, że lepiej zajmie się domem i dopilnuje żeby
            dzieci zjadły śniadanie itd. to czy pracuje i chce się rozwijać
            wewnętrznie to jej decyzja ale można mówić, że albo praca albo kura
            domowa! Wszystko da się pogodzić.
            A propos nie chciałabym być żoną, która przynosi 2x wiecej pieniedzy
            do domu a mężowi by się to jeszcze podobało, Żona nigdy nie powie
            tego mężowi co o nim w takiej sytuacji myśli...
            Nie zapominajmy, że w Albanii są Katolicy, muslimy i ateiści. Jestem
            żoną katolika zatem wszystko jest ok, normalna rodzina ale nie wiem
            jak to wygląda w rodzinach muslimskich i jakie oni wolą żony...
            • nertila Re: normalne małżeństwo 16.02.09, 12:23
              >Jestem żoną katolika zatem wszystko jest ok, normalna rodzina ale
              nie wiem jak to wygląda w rodzinach muslimskich i jakie oni wolą żony

              Nie powiedziałabym aby w przypadku Albanii można z góry zakładać ,że
              rodzina będzie normalna "zatem wszystko OK" bo jest to rodzina
              katolicka. W przypadku tego kraju to nie religia ale kultura jest
              wyznacznikiem zachowań wobec kobiet. Podam pare przykładów , by
              sprostować o co mi chodzi.

              1.Goszczac w rodzinie katolickiej w górach na północy kraju zdziwić
              może fakt ,że przy stole wraz z Panem domu posilić się mogą jedynie
              goście i męscy członkowie rodziny gospodarza. Jego żona,matka,
              córki,siostry posiłek zjedzą w kuchni do salonu wchodząc jedynie by
              podawać do stołu lub z niego sprzątć. Nie będą także zabierać głosu
              w rozmowie Pana domu z gośćmi.

              2.Albański student prawa we Włoszech. Ma powodzenie u kobiet.Jest
              albańskim katolikiem. Dziewczyny zmienia sobie co miesiąc.Babci
              obiecał,że ożeni się jedynie z Albanką. Nie informuje o tym swoich
              włoskich kochanek, które traktują go poważnie i angażują sie
              uczuciowo,a które on sobie po prostu wykorzystuje i porzuca.Po żonę
              pojedzie sobie po studiach do Albanii i dostanie zagwarantowaną mu
              przez własną rodzinę kobietę (jej
              wyznanie,wykształcenie,charakter,usposobienie nie mają żadnego
              znaczenia-ma być tylko dziewicą i ma się mu spodobać wizualnie,
              miłość rozkwitnie po ślubie).

              3.Albański ateista. Młody, wykształcony we Włoszech. Miał dziewczynę
              z kraju zachodniego.Planowali wspólne życie w jej kraju. Na miesiąc
              przed ślubem zrywa zaręczyny. Nie podoba mu się perspektywa życia
              gdzie indziej niż w Albanii,myślał ,że może w ostatniej chwili uda
              mu się jednak przekonać swoją dziewczynę do zamieszkania w
              ALbanii.On chciał żyć tylko tam,a najlepiej na tym samym osiedlu co
              jego rodzice by mieć blisko na mamusine obiadki. Nie powiedział jej
              tego wprost, czasem mówił że w jej kraju też mogliby sprobować,albo
              wyjechać jeszcze gdzie indziej. Ale jak przyszło co do czego i
              sukienka już była kupiona to zerwał zaręczyny.Dla dziewczyny to
              tragedia. Dla niego prosta życiowa prawda: nie ma jak u mamy.

              4.Albańczyk,żonaty z katoliczką nie-Albanką,żyją na zachodzie. Ich
              dzieci chodzą z mamą do kościoła,zostały ochrzczone, obchodzą sami w
              domu jedynie śwęta katolickie. On deklaruje się jako muzułmanin.Nie
              poszczą w Ramadan.Nie obchodzą muzułmańskich świąt.

              5. ..a na koniec napiszę o sobie.Mąż muzułmanin, ja jestem
              katoliczką,ale do kościoła mam jakoś zawsze nie po drodzewink Nie mamy
              ślubu kościelnego, choć co roku ksiądz po kolędzie mnie namawia i
              zaprasza do przyjęcia tego sakramentu z moim mężem (wedle kościoła
              nieochrzczonym poganinem)...jakoś tak może kiedyś,jak się dorobimy
              to może wtedy? Obchodzimy święta katolickie. Nasz synek został
              ochrzczony. Nie będzie obrzezany. Mąż nie ma nic przeciwko ślubowi
              kościelnemu. Zdeklarowany muzułmanin, jednocześnie nie biega po
              świecie z dywaniekiem pod pachą i kompasem w kieszeni, nie modli się
              ( modlił się o zdrowie naszego dziecka jak byłam w ciąży, ja
              podobnie wtedy odkryłam na nowo moc modlitwy zgodnie z teorią "jak
              trwoga to do Boga").Synka mamy zdrowego. Znowu się nie modlę.Mąż też.



              Wniosek:

              Religia nie ma tu nic wspólnego z podejściem do kobiet i do życia
              rodzinnego.A może to tylko moje zdanie? może się mylę?
              • hania.edhe.andi Re: normalne małżeństwo 16.02.09, 19:18
                Może i tak ale bierze się te złe traktowanie kobiet od muslimskiej
                części ludności jeśli mówimy o Albanii...takie jest moje zdanie...
                poza tym mój mąż jest z północy i ma rodzinę także w górach i nigdy
                nie słyszał o tej soli!!! stwierdził, że to muslimy i to musiała być
                bardzo stara tradycja!
                z tym stołem to oczywiście, że kobiety, siostry, córki jedzą przy
                stole z mężczyznami i mogą rozmawiać z gośćmi i pić rakiwink
                a to z kim sypia student albański to nas nie powinno interesować,
                cóż to za przykład? smile oczywiście, jeśli się nie zakochał nie widzę
                potrzeby na początku znajomości mówić ów kochankom, że obiecał babci
                ożenić się z albanką! big_grin
                'nie ma jak u mamy' to też jakaś przesada, mój uważa, że jego dom
                jest tam gdzie my mieszkamy, nie u mamy w albanii.
                a propos zupełnie nie wiem jak można mieć męża odmiennej religii...?
                może jestem rasistką religijną wink ale religia i atmosfera
                religijności w domu ma znaczący wpływ na naszych albańskich mężów.


                • nertila Re: normalne małżeństwo 17.02.09, 21:13
                  Haniu widzę ,że mój post odebrałaś jako bezpośredni atak na
                  katolicką rodzinę twojego partnera. Jeśli tak było to napiszę ,że
                  nie był to mój zamiar. Miło mi ,że wiadomosci które czytasz na
                  Naszym Forum omawiasz potem z bliskim Ci Albanczykiem, ale powinnaś
                  szukać sama także innych źródeł wiedzy na temat samej Albanii i jej
                  kultury.Tu odpowiem na twoje pytania i sprostuję twoje błędne
                  interpretacje mojego poprzedniego postu.

                  > złe traktowanie kobiet bierze się od muslimskiej
                  części ludności jeśli mówimy o Albanii.
                  - no cóż, wedle mnie jest to błędny wniosek świadczący o faktycznym
                  uprzedeniu.


                  >poza tym mój mąż jest z północy i ma rodzinę także w górach i nigdy
                  nie słyszał o tej soli!!! stwierdził, że to muslimy i to musiała być
                  bardzo stara tradycja!
                  - podejrzewam ,że chodziło o historię a nie sólwink Nie pisałam tego
                  atakując katolicką rodzinę twego męża, a fakt że on o tej historii
                  nie wie, bo o tym nie słyszał nie oznacza iż tak nie jest. Napisałam
                  o tej katolickiej rodzinie kontynuującej nadal tradycje wywodzące
                  się z obowiązującego w Albanii(choć nie tylko tam)kanunu-a nie
                  wywodzące się z islamu.

                  >stwierdził, że to muslimy i to musiała być
                  bardzo stara tradycja!

                  -No to źle stwierdził.Na pewno zna ją niejedna osoba,która miała
                  przyjemność posłuchać wykładu albańskiego konsula podczas Spotkania
                  z Kulturą Albanską we Wrocławiu w 2007.Więc nie opisałam tej
                  historii kłamiąc.Po co miałabym to robić?Przez kilka osób uważana
                  jestem nawet za ślepo zakochaną w Albanii i za ostanią ,która
                  napisałaby tu coś złego o Albańczykach.
                  Swoją drogą po twoim poście widać ,że i twojemu partnerowi bardzo
                  łatwo przychodzi zwalić winę na "muslimy".
                  A czy ty słyszałaś może coś o kanunie? bo to jest właśnie podstawa
                  tej jak to określa "bardzo starej tradycji"... starszej niż islam w
                  Albanii, który pojawił się w niej kiedy od wieków obowiązywał tam
                  już właśnie kanun,a którego praw i tradycji ani islamowi ani żadnej
                  innej religi nie udało sie do dziś z Albanii wykorzenić. Młode
                  pokolenie wypiera się go nazywając "starymi tradycjami",których już
                  nikt nie traktuje poważnie,wszyscy starają się przedstawiać swą
                  albańską proeuropejskość,jednak dziwnym trafem w Albanii nadal
                  zawierane są małżeństwa inicjowane przez rodziny, nadal w zamknięciu
                  żyją młodzi chłopcy w strachu przed "gjakmarriją". Co roku w "imie
                  honoru rodziny i zemsty " w Albani ginie więcej mężczyzn niż "z
                  powodu obrony honoru rodziny" zabija się kobiet w muzułmańskim
                  Pakistanie(przy czym populacja Pakistanu jest 35razy większa).


                  >z tym stołem to oczywiście, że kobiety, siostry, córki jedzą przy
                  stole z mężczyznami i mogą rozmawiać z gośćmi i pić rakiwink

                  -u mojego męża w domu też jest to naturalne. Haniu nie pisałam tego
                  byś odebrała to jako atak na rodzinę twojego partnera i posądzanie
                  jej o takie zachowania. takich normalnych rodzin jak twojego
                  katolickiego Albańczyka czy mojego muzułmańskiego Albańczyka jest w
                  Albanii obecnie większość wink ale to czy ktoś deklaruje się jako
                  albański katolik nie daje żadnej gwarancji na normalność, podobnie
                  jak deklaracja przynależności do wspólnoty islamu nie oznacza zaraz
                  przekreślenia nadziei na normalne życie. Czy słyszałaś moze o
                  albańskim odłamie islamu? o Bektashi? odłam ten przez "islam
                  arabski" traktowany jest jako sekta, bo zawiera w sobie wiele religii
                  (nawet elementy szamanizmu i chrześcijaństwa) choć deklarują się
                  jako islam, faktycznie przez sam islam uznawani są za heretyków.


                  >a to z kim sypia student albański to nas nie powinno interesować,
                  cóż to za przykład? smile oczywiście, jeśli się nie zakochał nie widzę
                  potrzeby na początku znajomości mówić ów kochankom, że obiecał babci
                  ożenić się z albanką! big_grin

                  -nie odczytałaś sensu tej historii.to z kim sypia nie jest tu
                  istotne- istotne było pokazanie przykładu wpływu tradycji na życiowe
                  wybory (bez względu na wyznawaną religię, bo ten Pan to katolik,więc
                  nie jak to stwierdzasz w pierwszym zdaniu "złe traktowanie kobiet
                  bierze się od muslimskiej częsci ludności").Moim zdaniem jego
                  moralnośc pozostawia wiele do życzenia a wykorzystywanie kobiet,jest
                  poprostu nieetyczne i godne potępienia. Nie dlatego ,że jest
                  zbłąkaną katolicką owieczką która grzeszy, ale dlatego że krzywdzi
                  inne osoby- co potępia etyka a nie tylko religia. Pokazałam przykład
                  młodego wykształconego człowieka, który w XXI nie potrafi się
                  postawić swojej rodzinie i samodzielnie wybrać sobie kobiety na
                  resztę życia. Takich historii jak ta, historii pisanych przez Polki,
                  których Albańscy partnerzy musieli albo wybierać między Polką a
                  rodziną w Albanii, albo wybierali po prostu posłuchać rodziny i
                  zostawić zakochaną dziewczynę "bo to nie Albanka i nie wybrana przez
                  rodzinę Albańczyka" mieliśmy już na Naszym Forum trochę..

                  >a propos zupełnie nie wiem jak można mieć męża odmiennej religii...?

                  -można i nie jestem tu jedynawink

                  > może jestem rasistką religijną wink
                  ... no to już nie mnie oceniaćwink więc tego nie skomentuję.

                  >ale religia i atmosfera religijności w domu ma znaczący wpływ na
                  naszych albańskich mężów.

                  Naszych czyli kogo? Twojego Albańczyka? bo na mojego religia nie ma
                  żadnego wpływu, podobnie jak i na znanych mi Albanczyków:katolików
                  czy muzułmanów. Jest ich trochę i powiem Ci tak,że ani do kościoła
                  ani do meczetu nikt z nich co tydzień nie chodzi. Zachowują dystans
                  do religi. Zapytani każdy wie co ma odpowiedzieć,czy jest
                  muzułmaninem czy katolikiem, ale na pytanie kiedy ostatni raz się
                  modlili albo byli w meczecie czy kościele uśmiechają się tylko i
                  odpowiadają,że dla Albańczyka najważniejsza jest Albanskość a nie
                  religia.
                  czy znasz może motto narodu twego wybranka?

                  "Feja e shqiptarit eshte shqiptaria"

                  Cieszę się,że podzieliłaś się tutaj z nami swoimi spostrzeżeniami.
                  Uważam,że twój post nie jest postem rasistowskim, bo gdyby tak było
                  zostałby on usunięty.

                  Pozdrawiam i zapraszam do dalszych dyskusji.

                  Nertila


                  • zeg-ata Re: normalne małżeństwo 18.02.09, 00:07
                    Nic dodac nic ujac, bardzo dobrze to nertila podsumowalas!!!
                    wyznawanie katolicyzmu nie jest rownoznaczne z byciem dobrym
                    czlowiekiem, o czlowieku swiadcza czyny a nie religia. Tak jak to
                    zostalo napisane wyzej dla albanczykow nie jest wazna religia sama w
                    sobie, oni czesto mowia o sobie muzlumanin a tak naprawde nic o tej
                    religii nie wiedza. katolicyzm nie gwarantuje "normalnego
                    malzenstwa", no i wynika z tego twojego stwierdzenia,ze wiekszosc
                    dziewczyn na tym forum ma nienormalne malzenstwosmile
                    Rasistka religijna ... chyba jestes ... i twoj maz chyba tez skoro
                    uwazacie muzlumanow za gorszych od siebie,wszystkiemu winnych.
                    zreszta co to za wyraz muslimy?"sam w sobie zalatuje uprzedzeniami i
                    gorsza kategoria.

                    A gdyby twoj maz ktorego kochasz nie byl katolikiem to bys z nim nie
                    byla?bo tylko ta sama religia gwarantuje szczescie w malzenstwie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka