leggetta
23.08.05, 14:34
Jako ze mam przerwe lunchowa wyskoczylam po jedzonko. Uderzylam do
warzywniaka i ze zdziwnieniem zobaczylam ze maja angielkie jablka. Do tej
pory kupowalam niestety jabkla z drugiego konca swiata. Ucieszylam sie
ogromnie bo mysle ze sa zdrowsze. Wrocialm do pracy i od drzwi informuje
wszytskich ze w koncu mam tutejsze jablka. Niestety patrzyli na mnie ze
zdziwnieniem i mojego entuzjazmu nie podzielili, jabkla to jablka. Czy
myslicie ze dla angoli swiat jest globalna wioska i nie dbaja o takie rzeczy?