Dodaj do ulubionych

:)))))))))))))))) ludzie:) I can bake:)

12.04.06, 22:23
upieklam !No daje slowo, upieklam!
przepis bratowej;) (nnie no, nie jej wlasny!ale ona poratowala tym
sprawdzonym, bez smietany :))

1,5szklanki maki, troche ponad pol szklanki cukru, 180 gram masla, szczypta
soli..dodalam tyci proszku do pieczenia, i dwa zoltka
posiekac maslo z maka, dodac reszte skladnikow, zagniesc, schlodzic. upiec
(wstawiajac do nagrzanego piekarnika) (15min)
Potem zalalam masa kajmakowa, udekorowalam i cholibka;) juz bym chciala jesc:)

Obserwuj wątek
    • benala Re: :)))))))))))))))) ludzie:) I can bake:) 12.04.06, 22:30
      Gratulacje Tuti!
      Zazdroszcze Ci tej baby, smaku narobilas mi od rana, dobrze, ze juz jutro
      jedziemy do Gdanska na tydzien! A jak wrocimy to moze sie skusze i skorzystam z
      przepisu (ja generalnie nie pieke, nawet foremek nie mam zadnych).

      I jeszcze ciekawi mnie dlaczego nie mozesz jej od razu jesc? pozdrawiam J
      • edavenpo Re: :)))))))))))))))) ludzie:) I can bake:) 12.04.06, 22:36

        Gratulacje! Narobilas mi smaku ;-)))) Z tego wszystkiego tez cos chyba jutro
        upieke...
        • eballieu Re: :)))))))))))))))) ludzie:) I can bake:) 12.04.06, 22:42
          Masa kajmakowa, hhmmmmm, i zapachnialo Wielkanoca.
          Mazurka z masa kajmakowa bardzo lubie. Niektorzy twierdza, ze nic specjalnego,
          ale mi smakuje.
          Gratuluje udanego wypieku!
          • liley11 Re: :)))))))))))))))) ludzie:) I can bake:) 13.04.06, 12:31
            ..mi tak chodzi po glowie ten szalony pomysl, zeby cos upiec... ale nie wiem czy
            umiem...
            Mezulek moj ma urodziny w poniedzialek wielkanocny i pomyslalam, ze mu jakies
            ciasto upieke.. z ryzykiem ze moze nie wyjsc... bo oststni raz pieklam na
            zajeciach pracy techniki w szostej klasie podstawowki..hiihi :)) ale Jak Tuti
            wyszlo, to czemu ma mi nie wyjsc.
            a skad wziac ta mase... jak jej tam...kajmakowa?
            • tuti Re: :)))))))))))))))) ludzie:) I can bake:) 13.04.06, 13:39
              liley ,ja absolutnie nie umiem!tzn nie pieke- moze tak ujmijmy ;)
              trzy zalamania przeszlam robiac wczoraj to ciasto;)
              najgorzej przy zagniataniu tego posiekanego masla z maka+zoltka i cukier-
              zoltka przylepily mi sie do palcow a reszta przesypywala sie wkolo:) ale sie
              zawzielam!
              i co?wyszlo pycha:)
              Zrob!! :) no juz ! zrob na probe

              z tych ilosci wyszly by mi dwie male tortownice (14cm srednicy?) ale ze mam
              tylko jedna, druga czesc ciasta zuzylam na takie mini babeczki- bo tylko takie
              mialam foremki..

              no i tylko nie proboj przeniesc tego ciasta z w/w np tortownicy bo sie
              pokruszy ;)
              z tej formy do babeczek tez tego wyjac nijak sie nie da, ale mi nie przeszkadza
              wyskrobywanie :) I tak beda pyszne;)

              wobec powyzszego nie radze piec w naczyniu ;czasowym' - w ktorym nie bedziesz
              chciala/mogla podac ciasta na stol:)
              no juz, piecz!
              • aleksandrawu And so can I... 13.04.06, 18:08
                ...ale tylko jedno ciasto.A że widzę że więcej tu takich uzdolnionych jak ja, to
                mogę chętnym przesłać najprostszy i najbardziej niezawodny przepis na to to
                właśnie jedyne wychodzące mi ciasto.Jets to coś pomiędzy piernikiem a
                keksem:brązowe, pachnące jak to pierwsze, ale z bakaliami.I przysięgam-zawsze
                wychodzi
                Tuti-kruche wg twojego przepisu właśnie się chłodzi w mojej lodówce.Jak nie
                wyjdzie...Jutro Anglicy do mnie przyjeżdżają i będą testować.W razie czego,
                powiem ze to ty dalas ten przepis:))
                • liley11 Re: And so can I... 14.04.06, 18:34
                  Tuti, poczekaj, poczekaj, zaraz lece do tesco po produkty:)) i dzis bedzie
                  proba! Chlopacy beda mi kibicowac pewnie:))) moze cos przetrwa na jutro na
                  impreze. Oj bedzie trzeba tego duzo napiec...i formy dokupic:))
                  • kasia799 Re: And so can I.. 14.04.06, 19:22
                    A mi sie nie chce piec ;-o
                    Dla siebie samej szkoda mi czasu
                    Facet nie je slodyczy, dziecko nie moze...
                    Kupilam sobie za to makowca i sernik i dogadzam sobie juz od wczoraj, co to by
                    sie nie zmarnowalo.
                    Bede tak jadla jeszcze przez pare dobrych dni :-)
                  • liley11 Re: And so can I... 14.04.06, 20:37
                    Ciasto sie chlodzi.... chlopacy dopinguja!
                    • mgna Re: And so can I... 14.04.06, 23:17
                      Gratulacje Tuti, ja tak odkrylam ze umiem piec przeszlo rok temu...no i
                      pieklam, pieklam az tak mi sie przytylo ze na silowni wyladowalam no i teraz
                      juz nie pieke....
                      • liley11 Dylematy .... 15.04.06, 10:59
                        Napieklam ciasto, babeczki, bezy nawet z bialka, co zostalo... i nie chce mi sie
                        teraz NIC. Mialam rano pojechac do Londynu, ale nie mialam sily wstac...i bylam
                        zla..na mojego Nadobnego..bo wczoraj spal i dyndal sobie cale popoludnie i
                        wieczor a o 23, kiedy dekorowalam babeczki ledwo patrzac na oczy, spytal: "Co Ci
                        jest?... (O LUDZIE!).
                        Mamy spedzac swieta u znajomych. Zjedzie sie wiecej ludzi, alkohol, trzeba
                        bedzie duzo jesc (gospodyni lubi gotowac i nie oszczedza na porcjach), albo sie
                        tlumaczyc goroco, czemu nie chce wypic z nimi wodki i czemu nie chce zjesc
                        galaretki miesnej albo placka ziemniaczanego w sosie po cygansku z pokrojona
                        wieprzowina... bo to bedzie potwarz dla gospodyni, ze nie bede chciala docenic
                        jej wysilkow kulinarnych ...i beda patrzec jak na dziwolaga...ze jakos tak mi
                        sie nie chce... spanie gdzies katem w spiworze... Wszyscy beda pijani...
                        Nie wiem moze przesadzam... ojej,... az taki dol...?
                        I teraz nie wiem, czy zostac w domu... razem z kolega, ktory tez nigdzie nie
                        jedzie, bo nie chce pic alkoholu ( a takie towarzystwo ma, ze by mu nie
                        podarowali). Ale maz mi tego nie daruje. Teraz powinnam juz byc w Londynie i
                        pomagac gospodarzom w przygotowaniach... Ja chce stad uciec!!! Ide do lasu.
                        • princessjobaggy Re: Dylematy .... 15.04.06, 13:45
                          Liley, rzeczywiscie nie za ciekawie :(
                          Mnie tez nie bawia takie wielkie zgrupowania, a juz spanie w spiworze jako
                          dziesiata osoba w pokoju...za stara jestem na takie rzeczy ;)
                          Wspolczuje. Moze jednak nie bedzie tak zle, sprobuj wykrzesac z siebie odrobine
                          entuzjazmu, inaczej bedzie jeszcze ciezej.
                          • liley11 Re: Dylematy .... 15.04.06, 14:09
                            Moze jednak nie bedzie tak zle, sprobuj wykrzesac z siebie odrobine
                            >
                            > entuzjazmu, inaczej bedzie jeszcze ciezej.


                            Dzieki za dobre slowo, Dobra Kobito:) Mysle, ze po spedzeniu wiekszej polowy
                            dnia w pustym domku, w szlafroczku przed laptopem zakumuluje we mnie troche
                            checi do zycia bardzo towarzyskiego na najblizsze dni.

                            Starosc nie radosc,ale tez szersze spojrzenie.
                            • natalia.brzeska ja też ja też ja też! 15.04.06, 14:23
                              upiekłam właśnie pierwszy w życiu mazurek! Kruche ciasto miałam zamrożone po
                              tarcie, zrobiłam polewę z rozpuszczonych krówek, na wierzch namoczone rodzynki
                              i płatki migdałowe!
                              Mam tylko nadzieję, że to będzie jadalne... :-)
                              • liley11 Re: ja też ja też ja też! 18.04.06, 14:23
                                Sluchajcie!! Ciasto i babeczki mialy powszechne wziecie wsrod tlumu znajomych!!!
                                Wygraly konkurencje z drozdzowka i i innym ciastem z kremem i truskawkami
                                pieczonymi prez dowiadczona gospodynie!!!:))) Dzieki za przepis!!!:)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka