tygrys01
08.12.04, 12:15
Problem jest wyrzutem sumienia społeczeństwa. Na Potoku egzystuje pracowity i
pożyteczny bezdomny. ma nawet jakieś własne pieniądze. Dba o zieleń, sprząta
liście, wyrywa nawet chwasty z chodników. Jak widać to ludzie zasilają go
trochę w odzież, odrobinę strawy. Problem jest w jego zbieractwie. Najpierw
objuczony torbami rower, teraz wózek przyczepka dwukółka. O stronie higieny
tutaj tylko wspominam. W ubiegłym roku zimował w jakiejś ruderze która
została rozebrana. Bezdomny pożyteczny dla osiedla a równocześnie wyrzut
sumienia osiedla. Dla kontrastu jeden bezdomny pijak przy Al. Wojska o którym
piszą w gazetach (vide forum ogólnowarszawskie GW) - drugi bezdomny
pożyteczny a problem ten sam. Któremu należy bardziej pomoc? Jak pomóc
człowiekowi który ma takie problemy adaptacyjne? ==========
Tygrys01