Dodaj do ulubionych

kotłownia

IP: *.chomiczowka.net.pl 26.01.05, 22:34
Jak najbardziej należą się podziękowania za zaorganizowanie spotkania
w Kotłowni przy ul. Suzina przede wszystkim organizatorom. Ci, którzy jeszcze
nie byli w przesympatycznej atmosferze herbaciarni - muszą koniecznie tam
zajść, czekamy na dalsze spotkania - proponuję przy wejściu zbierać "datki"
na takie właśnie spotkania
Obserwuj wątek
    • roody102 Re: kotłownia 26.01.05, 22:44
      Ale nasze spotkanie nie ponioslo za soba zadnych kosztow, poza tym, ze
      oswiecilismy na to kilka wolnych chwil i poniedzialkowe popoludnie - nie ma
      potrzeby zbierania datkow poki co :)
      • jota.40 Re: kotłownia 27.01.05, 09:18
        Koszty - w sensie pracy fizycznej - poniósł jedynie właściciel Kotłowni, musiał
        bowiem, biedaczysko, nosić krzesła w górę, i w dół. Ewentualnie możemy mu się w
        przyszłości odwdzięczyć, zamawiając liczne herbaty ;)).
        Z naszej grupki najabrdziej napracował się, oczywiście, sam Mefracko. Ale nie
        liczył chyba na żadne datki z naszej strony ;))). Może ewentualnie faworki?
        Albo pączki na Cytadeli?... Bo to tłusty czwartek się zbliża...
        • Gość: sajer Re: kotłownia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 16:16
          kotlownia niejest najgorsza, szkoda tylko, ze na dobra sprawe nie ma tam nic poza herbata i
          kawa.. gdyby zalatwili koncesje i zaczeli sprzedawac tam piwo, to miejsce momentalnie
          staneloby na nogi.
          • santakasia Re: kotłownia 27.01.05, 16:37
            Gość portalu: sajer napisał(a):
            >.. gdyby zalatwili koncesje i zaczeli sprzedawac tam piwo, to miejsce momen
            > talnie staneloby na nogi.

            z tego co wiem, to oni wcale nie chcą tam sprzedawać piwa. i jest w tym pewna
            racja - piwo nie bardzo pasuje do atmosfery "kotłowni". ale faktem jest, że
            mógłby być troszkę szerszy "asortyment" - takie, na przyzkłsd, grzane wino
            baaardzo pasowałoby do tego miejsca.

            "Kotłownio"! dzięki za gościnę, a Kolegom i Koleżankom z forum dzięki za
            zorganizowanie pokazu zdjęć!
            • roody102 Re: kotłownia 27.01.05, 22:49
              Wina - grzanego i nie tylko - zdecydowanie tam brakuje. A piwa właśnie nie,
              piwo ściągałoby nie ten target ;)
              • Gość: sajer Re: kotłownia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 23:05
                a co zlego jest w piwie? knajpa poza syceniem trywialnego snobizmu powinna przede wszystkim
                byc dla ludzi.

                jezeli lubie napic sie kulturalnie piwa bo np. wina nie lubie, to nie jestem juz 'odpowiedna'
                osoba zeby przychodzic do kotlowni?

                smieszne.
                • Gość: pawel Re: kotłownia IP: *.kosson.com 27.01.05, 23:31
                  > a co zlego jest w piwie? knajpa poza syceniem trywialnego snobizmu
                  > powinna przede wszystkim
                  > byc dla ludzi.

                  Niestety, coraz częściej dochodzę do wniosku, że nie dla wszystkich...
                  i dlatego, mimo ze sam chętnie napiłbym się tam piwa, to chyba podzielam zdanie
                  Roodiego.


                  • Gość: Oio Re: kotłownia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 00:41
                    Piwo za 10 zlotych powinno skutecznie zablokowac "nie-target" :>
                • roody102 Re: kotłownia 28.01.05, 00:59
                  Nie traktuj tego tak osobiście - ja też lubie piwo, ale rozumiem, że właściciel
                  nie miał ochoty prowadzić pubu, tylko antykwariat z herbaciarnią i to jest jego
                  wybór. Knajpa jest jest jego, obowiązku przychodzenia nie ma, więc wcale nie
                  musi być "dla ludzi" w tym sensie, że nie musi spełniać oczekiwań ani Twoich
                  ani moich. Znamienne, że wyczówam, być może błędnie, w tym oczekiwaniu ten sam
                  motyw, co w wątku o parku: mnie się należy. Otóż od szefa Kotłowni nic się nam
                  nie należy. Ja oczywiście też bym chciał, zeby w tym mieście można było założyć
                  kulturalny lokal z winem i piwem i nie narażać się w ten sposób na kłopoty -
                  niestety na dziś dzień, poza koncesjami, wiąże się to z koniecznością
                  zatrudnienia ochrony, pilniowania porządku (już nie mówią o
                  takich "drobiazgach" jak zgoda spółdzielni). I wobec takich realiów, choć za
                  pewne żadne z nas nie zrobiłoby tam po pijaku burdy, właściciel zrezygnował. Ja
                  go rozumiem.
                  • donkej Re: kotłownia 28.01.05, 10:01
                    Zgadzam się zarówno w kwestii piwa - nie,
                    jak i grzanego wina - tak,
                    a najbardziej by mi pasowała gorąca czekolada z koniaczkiem;-)

                    Piwo najczęściej zakłada też obecność papierosów, a wtedy cała aura się
                    zmienia, piwa się pije więcej niż wina.
                    Jeśli herbaciarnio-antykwariat i Centrum Kulturalne, to nie piwo.
                    A tak można tam przyjść z młodszszym pokoleniem, mogą tam przyjść osoby starsze.

                    Ja sama lubię piwo, ale wybitnie nie rozumiem i nie lubię osób, dla których
                    jest ono jedynym stylem...
                  • Gość: sajer Re: kotłownia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 15:07
                    oczywiscie masz slusznosc, knajpa jest wlasciciela i od niego zalezy jaki charakter bedzie miala.
                    rozpedzilem sie wczoraj, i zle to sformulowalem.

                    natomiast, nie zgadzam sie, ze jezeli serwowane jest piwo to wymaga to od razu ochrony w
                    pelnym rynsztunku i selekcjonerow na bramce. nalezy rozroznic ogrodki piwne z parasolami
                    krolewskiego i knajpy w rodzaju laguny/araba gdzie pije sie z plastikowych kubkow od
                    kulturalnych knajp. przykladem nieistniejaca juz pracovnia. nie bylo to miejsce idealne
                    (wlasciwie wrecz przeciwnie), ale poradzilo sobie zarowno ze zgoda spoldzielni, mieszkancow
                    jak i porzadkiem. jaki byl klimat to juz inna rzecz (calosc polozyla glupota wlasciciela), ale
                    ludzie w wiekszosci przychodzili przyzwoici.

                    faktem jest, ze przytaczanie argumentow nie ma sensu, kiedy wlasciciel po prostu ma inna
                    wizje, ale wydaje mi sie, ze nie jest takim zacieklym przeciwnikiem alkoholu - w czasie
                    organizowanych tam urodzin czy np. tegorocznego sylwestra mozna bylo wnosic swoj alkohol i
                    na wlasne oczy widzialem, jak ustawione tam regaly z ksiazkami, wiele osob ratowaly jedynie
                    przed upadkiem na podloge.
                    • roody102 Re: kotłownia 28.01.05, 15:25
                      Mnie się też wydaje, że brak alkoholu to nie jest jedyny sposób na uniknięcie
                      szemranego towarzystwa, ale tak, jak się zgodziliśmy, nie nasza to decyzja.
                      • Gość: jagoda Re: kotłownia IP: *.chomiczowka.net.pl 28.01.05, 16:59
                        Nie spodziewałam się, że "rozpętam" dyskusję na temat czy ma być piwo, czy nie
                        przeciez to nie zależy od nas - tylko od wizji lokalu i możliwości własciciela.
                        Może po prostu skrzyknijmy się, że przychodzimy o 17 na herbatę np. w niedzielę
                        (czy kotłownia jest czynna?).
                        może byc tez inny dzień. w ten sposób powiemy, że kochamy piwo, dobre wino, czy
                        coś, co kto woli - ale tam w kotłowni najbardziej smakuje herbata - bez prądu
                        • Gość: sajer Re: kotłownia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 19:52
                          to jest za przestronne i za malo przytulne, zeby serwowac tam wylacznie herbate..

                          ale jezeli rzeczywiscie maja taka wizje, i stac ich na to serwujac wylacznie herbate - ich swiete
                          prawo.
                          • filipmerynos Re: kotłownia 29.01.05, 19:37
                            Właściciel działał (lub nadal działa w harcerstwie), i podejrzewam że brak
                            alkoholu występuje z przyczyn ideologicznych.
                            Aczkolwiek nie jest to z mojej strony żaden zarzut. Taką miał wizję tego
                            miejsca i to jest w porządku.
                            Jeśli ktoś to przeczyta to napiszcie co z Pracovnią; bo dawno tam nie byłem.
                            • Gość: grarza Re: kotłownia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 14:56
                              filipmerynos napisał:

                              > Właściciel działał (lub nadal działa w harcerstwie), i podejrzewam że brak
                              > alkoholu występuje z przyczyn ideologicznych

                              ah, zahaczylam sie tu przypadkiem, z ciekawosci co piszecie o moim ulubionym
                              ostatnio miejscu na zoli :).... smieszne rzeczy, zwlaszcza ten roody wy, jak
                              zwykle, wypisujecie, ale co tam, dolacze sie.
                              brak alkoholu i slaby asortyment sa spowodowane faktem braku pewnosci, ze to
                              miejsce bedzie moglo funkcjonowac przez np najblizsze 5 lat. administracja,
                              niestety, tej pewnosci wlascicielom (bo nie jest on jeden) nie daje. stad
                              wlasnie taka polityka. posiadanie alkoholu w lokalu wiaze sie z konkretnymi
                              pozwoleniami, a co za tym idzie kosztami, na ktore wlasciciele tego miejsca nie
                              chca sobie pozwolic. a piwa mozna sie napic, wina tez :))).... mozna je
                              przyniesc ze soba. oczywiscie, nalezy to uzgodnic z wlascicielem, ale mozna
                              znalezc szczegolny powod, np. spotkanie w celu uczyczenia urodzin/imienin albo
                              jakas inna specjalna okazja. odbylo sie tam juz z powodzeniem pare wernisazy i
                              braku alkoholu nikt nie stwierdzil....

                              zaluje, ze nie wiedzialam o waszym spotkaniu wczesniej, chetnie bym sie
                              przylaczyla, zaczynam miec ochote poznac roody'ego :)))))

                              a pracovnia podobno nie dziala, ale tego ja nie wiem na pewno, w kazdym razie
                              jakies kwachy tam byly
                              • Gość: sajer Re: kotłownia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 15:22
                                no nie dziala (pracovnia), ostatnia impreza jaka sie tam odbyla byl zamkniety sylswester.

                                i tak to.
                              • roody102 Re: kotłownia 02.02.05, 21:27
                                Jeszcze będzie okazja ;P
                                • Gość: grarza Re: kotłownia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 12:31
                                  roody102 napisał:

                                  > Jeszcze będzie okazja ;P

                                  to do mnie bylo :)))))))
                                  no, to sie nie moge doczekac spelnienia niemalze obietnicy...
                      • Gość: jebacploty Re: kotłownia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 20:10
                        > Mnie się też wydaje, że brak alkoholu to nie jest jedyny sposób na uniknięcie
                        > szemranego towarzystwa, ale tak, jak się zgodziliśmy, nie nasza to decyzja.

                        rozumiem oczywiscie ze wino to nie alkochol?

                        slabo mi troche jak czytam ta wasza parade snobkow, "piwo za 10 pln stanowilo
                        by skuteczna zapore" - ta? napewno? a kto ma wiecej pieniedzy, przecietny
                        student albo emeryt czy przecietny złodziej?
                        • donkej Re: kotłownia 29.01.05, 21:11
                          nie - wino to nie alkochol, ale alkohol. Może jeszcze rzuć jakimś mięskiem, bo w
                          nicku to mało??
              • Gość: szalkowski Re: kotłownia IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 28.01.05, 23:31
                Z tym grzanym winem to mialem przygode w Kotlowni podczas pokazu zdjec. Zszedlem
                na dol i spytalem przy barze czy mozna dostac wino. Odpowiedz padla, ze mozna
                dostac tylko herbate, ew. herbate o nazwie 'grzane wino'. Poniewaz dookola bylo
                dosc gwarno, nie doslyszalem poczatku zdania i ucieszylem sie, ze je dostane. Po
                tym jak poprosilem o 'grzane wino' uslyszalem ponownie te same zdanie i znowu
                uslyszalem jedynie dwa slowa 'grzane wino'. Po raz trzeci poprosilem o grzane
                wino i wtedy bardzo kulturalna pani zza lady musiala mi lopatologicznie wbic do
                lba decybelami, ze nie prowadza sprzedazy wina, tym bardziej grzanego...
                To tak troche na marginesie...:)
                • roody102 Re: kotłownia 29.01.05, 00:21
                  Zdaje się, że nie tylko Ty miałeś tam taką akcję tego wieczora :)
                  • sulek33 Re: kotłownia 29.01.05, 01:45
                    roody nie niszcz kotłowni, bo to fajne miejsce (Urząd Gminy i jego Odpowiedni
                    Dział też to czyta). Wspierajmy Lwy z Naszego Podwórka i módlmy się żeby
                    przetrwały (choć żle to widzę).
                    • roody102 Re: kotłownia 29.01.05, 02:20
                      Jezu, a w którym miejscu ja niszczę Kotłownię?! Ja całym srecem sympatyzuję z
                      tym lokalem w jego obecnej postaci, nie wiem czemu mi się takie złe intencje
                      ostatnio przypisuje :(
                      • jota.40 Re: kotłownia 29.01.05, 16:30
                        Mało, że sympatyzujemy - wspieramy przecież aktywnie i reklamujemy, jak się da -
                        choćby przez taki pokaz, czy inne imprezy, które chodzą nam po głowie, a też
                        chcielibyśmy je tam właśnie urządzić!
                    • donkej Re: kotłownia 29.01.05, 19:24
                      Rudy, Rudy wyszło Twe oblicze prawdziwe, a więc to Ty niszczysz Kotłownię

                      Nie, no naprawdę drodzy moi - czytajcie! Czytajcie ze zrozumieniem, że zacytuję!

                      Swoją drogą zaświadczyć mogę, że Roody102 jest organizatorem i inicjatorem
                      imprez w owym lokalu, a nie łotrem z bejsbolowym kijem nachodzącym Kotłownię dla
                      haraczu.
                    • q22 Re: kotłownia 29.01.05, 20:09
                      W ramach promowania Kotłowni postanowiłem
                      (po heroiczym zdobyciu Cytadeli) pokazać ją dziś swojej rodzinie.
                      W sile dwoje pełnoletnich i dwóch wysoce nieletnich
                      około zjawiliśmy się w Kotłowi o 17:30.
                      Zupełnie przypadkiem trafiliśmy (nieco spóźnieni) na imprezę dla dzieci.
                      Pan Damian Damięcki czytał bajki, a potem był konkurs rysunkowy z nagrodami.
                      Było kilkoro dzieci w wieku 3-8 lat (tak na oko).
                      Wydawały się mieć dobrą zabawę. Rodzice obserwowali
                      potomstwo z okolicznych stolików.
                      Jak dowiedziałem się jest to impreza cotygodniowa (w soboty o 17).
                      W przyszłym tygodniu postaramy się nie spóźnić.

                      q
                      • Gość: grarza Re: kotłownia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 12:43
                        oooooooo, dzieki za info, sie ciesze, tez tam wpadne z pociecha...
                        czasem wpadamy tam na goraca czekolade i warcaby, albo jakas inna gre
                        planszowa, ale bajki w takim towarzystwie!.... zwlaszcza, ze "kacik muzyczny"
                        plytowy czyli nalezy do Jego (Damina D) syna Grzesia....
    • kotlownia Re: kotłownia 07.02.05, 03:03
      Dziekuje wszystkim , którzy martwią się i którym podoba się nasz lokal. Właśnie
      wasz dyskusja skłoniła mnie do zarejestrowania się na forum.
      Mam wiele refleksji np. skąd tak wiedza na temat własciciela i jego upodobań?
      Chyba muszę trzymać gębe bardziej na kłódkę.
      Miłośnikom i przeciwnikom alkoholu mogę tylko powiedzieć że tego typu dyskusję
      toczą się w mojej głowię i wśród pracowników, wspólników i przyjaciół Kotłowni
      od samego początku.
      Póki mogę będę się bronił przed wprowadzeniem alkoholu ale prawdopodobnie
      zmiany muszą nastapić.
      Wszystkim widzącym w winie i piwie kokosów dla lokali przypominam iż Pracownia
      upadła mimo serwowania powyższych.
      Po drugie Żoli obfituje w lokale alkoholowe (conajmniej 6?) i miałem cichą
      nadzieję iż znajdzie się miejsce na jeden nie.
      Wszystkich podobnie myslących zapraszam poprostu na herbatę lub na jedną z
      licznych imprez kulturalnych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka