Dodaj do ulubionych

Dotarłam dziś wreszcie

11.03.06, 13:19
do ekskluzywnych delikatesów w Merkurym. Szłam tak wokół lad chłodniczych i
ogarniało mnie przerażenie. Wędlin przeróżnych chyba tona. Pofoliowane. A te
co otwarte, to obeschnięte, szare, widać że niebyt świeże. Porozwalane to
wszystko bez ładu i składu, bez dekoracji. Metalowe michy z sałatkami
uklepanymi łychą, ociekającymo wodą (może to sosy były?). Podeszłam jak do
odtatniej deski ratunku do lady z serami. Dno! A obsługa? - nic nie
kupowałam, ale oglądając te wszystkie "delicje" przysłuchiwałam się rozmowom
i część z tych pań dziwnie rozumie zasady handlu, np. "Nie otworzę pani tej
kiełbasy, bo tu jeszcze ta sama leży". A nie leżała ta sama. Z innej firmy
była. Na pewno nie będę tam robiła zakupów. W życiu!
Obserwuj wątek
    • veeto1 Re: Dotarłam dziś wreszcie 11.03.06, 13:21
      Przepraszam za literówki, tak jakoś, nie wiem kiedy, same mi się zrobiły :)
    • Gość: Borys Re: Dotarłam dziś wreszcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.06, 08:14
      Ahoj!
      Dziękuję za wiadomość.
      Czyli nadal nie będę robić zakupów w Merkurym.

      Borys
      • veeto1 Re: Dotarłam dziś wreszcie 12.03.06, 12:55
        Popieram decyzję. Wokół jest tyle sklepów i bazarek, ze spokojnie tę najnowszy
        przybytek handlowy można sobie odpuścić.
        Chociaż nie, chodzę czasem na dół do Merkurego po owocową herbatę "Zimowe
        wspomnienie" Vitaxu. Nigdzie jej nie ma a u nich jest. Ale to tylko wyjątek
        potwierdzający regułę.
        • Gość: achtung wreszcie IP: *.chello.pl 12.03.06, 16:44
          Wyjątkowy jest też regał poświęcony międzygatukowej zagładzie. Takiej ilości rożnego rodzaju trutek
          na wszystko nie posiada żaden sklep. Są trutki na scury, mysy, msyce, pscoły, robacki, kwiatki, mole,
          na małe pieski etc. Są trutki na trutki, czyli odtrutki. Są też pułapki na Niemców.

          To wszystko można zobaczyć na "Poziomie Plus Jeden".
          • efeks Re: wreszcie 13.03.06, 11:07
            Pułapki na Niemców? Co to jest?
            • Gość: achtung Re: wreszcie IP: *.chello.pl 14.03.06, 18:11
              Na prusaki konkretnie.

              A sama pułapka jest rodzajem nadmuchiwanego wilczego dołu, o śr. ok. 15 m, z bajecznie kolorowego
              kauczuku, w którego wnętrzu, na przynętę, zostawia się trującą czaszkę kozła. Skuszeni Niemcy
              spadają w dół, padając jak muchy.
        • Gość: Beata Re: do veeto1 IP: *.marymont.pl / *.marymont.pl 13.03.06, 19:53
          cześć,

          piszesz o herbacie Zimowe wspomnienie Vitaxu.
          Widziałam ją dziś (ok. kwadransa temu :) w sklepie "U Doroty" na Gwiaździstej
          (na tyłach poczty).

          pozdr.
          B.
          • veeto1 Re: do veeto1 15.03.06, 18:14
            Dzięki!Pozdrawiam!
    • kolobos Re: Dotarłam dziś wreszcie 16.03.06, 14:09
      Warto takze wspomniec o tym "cudownym" zapachu miesa, a te zafoliowane parowki
      itp. tak ladnie puchna po paru dniach ;-) Chyba na noc wylaczaja chlodnie,
      oszczedzajac prad...
      Co do salatek to sa calkiem smaczne i raczej swieze biorac pod uwage duze
      zainteresowanie i niska cene, wiec raczej szybko sie sprzedaja :>
      Sery jak sa dopiero co rozpakowane to sa zdatne do konsumpcji ale tych "w
      kawalkach" nie polecam.
      Obsluga nie zmienila sie tam od lat, co prawda po remoncie przybylo pare
      wrednych bab ale to dalej Spolem i obsluga jest taka jak na Spolem przystalo :>

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka